Splątanie kwantowe Horodeckiego, Horodeckiego, Horodeckiego i Horodeckiego
Treść treścią, ale kiedy pod publikacją widnieją cztery identyczne nazwiska, aż chce się poznać stojącą za nią historię.
Chcę żeby (dobry) nauczyciel zarabiał (dużo) więcej
O nauczycielach internet napisał już wszystko. Że lenie, że trutnie, że tumany, że niekompetentni – i w związku z tym – że nie zasługują na wyższe wynagrodzenie. Problem polega na tym, że powyższe wnioskowanie niechybnie wciąga nasz system edukacji w błędne koło.
Pseudonauka na uczelniach: wykluczać czy rozmawiać?
Z roku na rok przybywa akcji protestacyjnych z cyklu: „Stop szarlatanom na uniwersytetach”. I raz za razem pojawia się uzasadnione pytanie, o sens i potrzebę dyskusji z osobami stojącymi w opozycji wobec dokonań nauki.
Jednej ze swoich szkolnych nauczycielek nie cierpiałem w sposób szczególny. Uczniowie często mają w zwyczaju przelewać swoją niechęć do przedmiotu na nieszczęsnego belfra, ale w tym przypadku było inaczej – przedmiot bardzo mnie interesował! Problem tkwił w tym, że mojego entuzjazmu nie podzielał sam pedagog.
Przychodzi taki dzień gdy człowiek spogląda z dystansu na różne sprawy. Ja mam to (nie)szczęście, że kwestię swojego wykształcenia mogę ocenić z nadzwyczaj szerokiej perspektywy.
5 przykrych prawd o studiowaniu
Myśli, które zaraz z siebie wyleję, prawdopodobnie przeszły przez głowę większości osób, mających okazję doświadczyć studenckiej doli. Ale co tam. Z okazji zbliżającego się końca mojej przygody ze szkolnictwem wyższym (a przynajmniej jej fragmentem – ale zostawmy szczegóły), pofolguję sobie i upublicznię kilka refleksji, które w czasie tych kilku lat nie dawały mi spokoju. Waszej […]
Jestem naukowym totalitarystą!
Ostatnio na fanpejdżu jednej z partii politycznych (nie, żadnej z obecnie zasiadających w Sejmie) doszło do wymiany zdań na temat edukacji. Z dumą uradzono, że w demokratycznym państwie rodzice powinni decydować czego uczyć się będą ich pociechy! Cudownie, prawda?
Wirtualne kursy wkroczyły na internetową scenę już ładnych kilka lat temu, lecz dopiero teraz poważnie przyciągnęły moją uwagę. Wszystko za sprawą pojawienia się na horyzoncie projektu World Science U, pod patronatem popularnego Briana Greenego, znanego choćby z telewizyjnych serii Beyond the Cosmos i Elegant Universe (które szczerze polecam).
Bo prawdziwych Profesorów już nie ma
Początkowo, gdy w mojej głowie pojawił się pomysł napisania tego tekstu, odrzuciłem go. Pomyślałem, że nie ma sensu publikować na forum treści – w pewnym stopniu – osobistych oraz niezwiązanych ściśle z profilem tego bloga. Sprawa jednak nie dawała mi spokoju i wiem, że dopóki nie napiszę kilku słów, będzie mnie trapiło poczucie niespełnionego obowiązku.
Poprzednie Następne
Ostatnie komentarze: