Głupota na niedzielę: Nieznajomość nauki szkodzi
Kiedyś się mówiło: „Bóg dał dziecko, Bóg da na dziecko”. Osobiście wolałbym wierzyć w wersję: „Bóg dał dziecko, Bóg da rozum rodzicom”. Niestety oba życzenia pozostają niezmiennie naiwne.
Głupota na niedzielę: "Jerzy Zięba na prezydenta"!
Bohater ludu. Wspaniały reformator i człowiek czynu. Charyzmatyczny wykładowca. Uzdrowiciel, żeby nie powiedzieć cudotwórca. Nasz wielki nauczyciel i prorok nowej ery. Drodzy państwo, przed wami mgr inż. Jerzy Zięba i jego akolici.
Głupota na niedzielę: Paweł Chojecki i teoria wielkiego pierda
Kiedyś zapytano mnie dlaczego walczę z kreacjonistami. Przecież ich nie ma. Nikt nie jest tak głupi aby negować osiągnięcia nauki i propagować, w sposób dosłowny, biblijny mit stworzenia. Nie? To poznajcie pastora Pawła Chojeckiego.
Głupota na niedzielę: kwantowe dyrdymały Wirtualnej Polski
„Państwo środka uzyskało właśnie technologię, dzięki której może się komunikować nawet w kosmosie z prędkością wyższą, niż prędkość światła”. Taką rewelację zaserwował czytelnikom jeden z czołowych polskich portali. A mnie trafia szlag.
Głupota na niedzielę: Fronda, Kaku i prymitywne tachiony
Kto nie zna Michio Kaku, profesora z Nowego Jorku i autora niezliczonych publikacji popularnonaukowych? A kto z was wiedział, że sławny uczony odnalazł „doskonałe, fizyczne dowody” przemawiające za istnieniem Boga?
Głupota na niedzielę: Zmasakrował... zasady logiki i argumentacji
Narodowiec masakruje prof. Andrzeja Zolla – głosi tytuł filmu na YouTube, który obejrzało ponad pół miliona osób, i który zgarnął ponad 5,5 tysiąca pozytywnych ocen.
Janusze nauki #4: Tylko pseudonauka
Przygotowując czwartą odsłonę Januszów nauki, przemierzyłem odmęty kilku bliźniaczych serwisów, uparcie szukających wspólnego mianownika dla treści naukowych, tabloidowych i paranormalnych. Oczywiście redaktorom rozgrywającym koncert dezinformacji, dzielnie akompaniują grupki równie światłych komentujących.
Janusze nauki #3: portalowe koncepty
Wielkie polskie portale to szczególne miejsca. Najlepiej spośród wszystkich internetowych tworów przejęły nikczemne funkcje telewizji, hurtowo otępiając społeczeństwo. Przyjrzyjmy się zatem komentarzom (i nie tylko) pochodzącym z „naukowych” sekcji sieciowych brukowców, czytanych codziennie przez setki tysięcy osób.
Głupota na niedzielę: Bo nauczyciel zrobił ze mnie idiotę
Wstrząs jaki wywołał materiał Filipa Chajzera, udowadniającego że spora część młodych Polaków nie potrafi rozpoznać symbolu SS, odczuł bodaj cały rodzimy internet. Spokojnie, nie mam zamiaru pastwić się nad badanymi (to zrobili już inni), lecz podjąć próbę wskazania winnych takiego stężenia ignorancji w społeczeństwie.
Głupota na niedzielę: świat według Frondy
Prawdopodobnie najpopularniejszy ultrakonserwatywny portal już od wielu lat, regularnie przynosi ortodoksyjnym Polakom kaganek tradycji i wiary; a całej reszcie, w tym mi, dostarcza potężnej dawki rozrywki. To prawdziwy fenomen. Publikowane, jak najbardziej na poważnie, teksty zawierają takie stężenie absurdu jakiego nie powstydziłby się w swych skeczach Monty Python.
Ostatnie komentarze: