Kiedyś zapytano mnie dlaczego walczę z kreacjonistami. Przecież ich nie ma. Nikt nie jest tak głupi aby negować osiągnięcia nauki i propagować, w sposób dosłowny, biblijny mit stworzenia. Nie? To poznajcie pastora Pawła Chojeckiego.

Materiał nie jest nowy, a samo nazwisko autora jakoś mi dotąd umykało. Szpe­ra­jąc tu i ówdzie dowie­dzia­łem się, że pan Paweł Chojecki jest zało­ży­cie­lem i pastorem pro­te­stanc­kiej grupy reli­gij­nej, znanej pod nazwą Kościoła Nowego Przy­mie­rza. Nie powinno mnie to dziwić, bo to właśnie wierni pomniej­szych wspólnot ewan­ge­lic­kich, naj­czę­ściej popadają w skraj­no­ści, prze­ści­ga­jąc się w rygo­ry­stycz­nym odczy­ty­wa­niu Słowa Bożego. Ten­den­cja ta, od dawna widoczna w USA, jak widać, zaczyna objawiać się również nad Wisłą.


Do udzie­le­nia odpo­wie­dzi skłoniły mnie trzy rzeczy. Po pierwsze, szanowny dusz­pa­sterz zwraca się bez­po­śred­nio do mnie (i zapewne wielu moich czy­tel­ni­ków). Po drugie nazywa mnie “zło­dzie­jem” i “kłamcą”. Ale co naj­waż­niej­sze, porwał mnie swoim nie­sa­mo­wi­tym poczu­ciem humoru, zde­cy­do­wa­nie wyróż­nia­ją­cym go na tle pozo­sta­łych piewców pseu­do­nauki.
Muszę zwrócić się do tych z was, którzy jeste­ście wyznaw­cami wiel­kiego bąka, albo inaczej mówiąc, bardziej dosadnie, jeste­ście wyznaw­cami teorii wiel­kiego pierda. A teraz wam powiem, dlaczego używam aż tak ostrych słów.
Bo wybuch kojarzy się z, he he, pierd­nię­ciem. Rozu­mie­cie? Wielki wybuch i wielkie pierd­nię­cie. He he.
Pastor Chojecki jest strasznie zabawnyNaprawdę klawy żart.

Dalej Chojecki prze­cho­dzi do oskar­ża­nia ateistów. Oskar­ża­nia o głupotę, z której miałaby wynikać rzekoma teza o “wielkim pierdzie, mie­sza­niu się gazów” i wyło­nie­niu się z nich pierw­szej komórki. Cóż, omijanie kil­ku­dzie­się­ciu roz­dzia­łów pro­wa­dzą­cych od momentu powsta­nia wszech­rze­czy do abio­ge­nezy jest dość typowym chwytem. W końcu, po co dys­ku­to­wać z poszcze­gól­nymi argu­men­tami i dowodami. Po co w ogóle dotykać nauki, jakichś wzorów, praw, hipotez i rozważań, kiedy można spro­wa­dzić potężną logiczną kon­struk­cję do mak­sy­mal­nie uprosz­czo­nego – a przez to brzmią­cego nie­do­rzecz­nie – hasła, a następ­nie je wyśmiać? W ten sposób wśród kre­acjo­ni­stów utarł się obraz ewolucji, jako non­sen­sow­nej bajki opo­wia­da­ją­cej o tym jak to człowiek powstaje z błota. Ad absurdum i cześć.

Stworzenie według Pawła ChojeckiegoBardziej zacie­ka­wiło mnie natych­mia­stowe powią­za­nie wiel­kiego wybuchu z ateizmem. Słu­cha­jąc słów zło­to­ustego kazno­dziei, mimo­wol­nie spoj­rza­łem na regał po mojej prawej stronie. Leży tam już mocno zużyty egzem­plarz Ewolucji kosmosu i kosmo­lo­gii autor­stwa Michała Hellera. Księdza pro­fe­sora. Co jeszcze lepsze, w tej nie­gru­bej książce można znaleźć sporo infor­ma­cji na temat teorii wiel­kiego wybuchu. Na przykład, dowie­dzia­łem się kiedyś dzięki niej, że na koncept “pier­wot­nego atomu”, który dał początek wszyst­kiemu co znamy – wpadł jako pierwszy Georges Lemaître. Ksiądz Georges Lemaître. Two­rze­nie iluzji, jakoby wielki wybuch był jakimś tworem wyni­ka­ją­cym wprost z ateizmu, jest dość nik­czemną kon­fa­bu­la­cją. Zwłasz­cza, że Kościół Kato­licki, o ile wiem, nie ma aktu­al­nie nic ani prze­ciwko big bangowi, ani ewolucji bio­lo­gicz­nej. I nawet pro­te­stant powinien zdawać sobie z tego sprawę.

Na dowód swojego wywodu Paweł Chojecki podaje cytat z Biblii. Przy­to­czony fragment stwier­dza, że Bóg stworzył wszystko i wszystko “z woli jego zostało stwo­rzone, i zaist­niało”. Choćby dewocja mi przy­pa­liła każdy neuron, nie potra­fił­bym odnaleźć w tym frag­men­cie zaprze­cze­nia teorii wiel­kiego wybuchu. Dla mnie to tylko kilka zdań mówią­cych o Stwo­rzy­cielu świata i tyle. Nie znam się na teologii, ale nie widzę tu ani słowa o spo­so­bach i środkach dzia­ła­nia rze­czo­nego Archi­tekta. Nic. Tym­cza­sem Chojecki uważa, że uznawany przez niego Bóg, nie mógł działać przez prawa logiki, fizyki, chemii i biologii. Musiał za jednym zamachem wykre­ować całą rze­czy­wi­stość, bo taki trik jak wielki wybuch, byłby z jakiegoś powodu, poniżej jego godności.

Nie mogę pojąć tak twar­do­gło­wej postawy. Nie wiem jaki obłęd nakazuje komuś wziąć do ręki tę czy inną świętą księgę i odczytać jej treść w naj­bar­dziej łopa­to­lo­giczny sposób i negować ciągle posze­rzaną wiedzę. Jak można nie podjąć naj­lich­szej próby kon­tem­pla­cji nad tym co się czyta i co nas otacza?
Nie w wyniku wiel­kiego pierd­nię­cia. Nie w wyniku rze­ko­mego wiel­kiego wybuchu, co się tam zawie­siły prawa (?) tru­tu­tutu sru­tu­tutu, które wam w tych książ­kach durnych co roku… Bo to przecież nie raz was tego uczą, ale najpierw w przed­szkolu, że to wszystko ewolucja, dino­zaury pokazują i, że nie wiadomo z czego one powstały(?). Później w szkole, po kilka razy i później na studiach znowu tych głupot się uczycie. Okra­da­jąc Boga z jego chwały.
Dosyć. Prze­pra­szam, ale po tym popisie elo­kwen­cji żaden komen­tarz nie będzie dosta­tecz­nie dosadny. Po prostu wrócę do durnych książek, a Was z tym zostawię.

podpis-czarny
  • Tomasz Wolny

    wytrzy­ma­łem do 5:50 i jedyne sko­ja­rze­nie jakie miałem, to akurat pre­zen­tuje świetnie gif poniżej kaczek: “a może to po prostu boskie pierd­nię­cie tępy…?”

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • arthy

      Gra­tu­luje wytrzy­ma­lo­sci, ja do 4:50

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Piotr Borys Sikora

    hej Piter, to jest oszołom zwykły i mani­pu­lant, zresztą reli­gijny odszcze­pie­niec co sam na końcu przy­znaje. nie warto się przej­mo­wać, gene­ral­nie wyka­so­wał­bym ten post po co debili promować. akurat ja jestem i z Bogiem i z Hellerem na tej samej fali, hej i to co Ty robisz też mi się podoba bez żadnego zgrzytu 🙂 nie warto się takimi indy­wi­du­uami zajmować

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Dominik Kurek

    Kłamcą, zło­dzie­jem, ale już nie roz­pust­ni­kiem, który nie wnijdzie do Kró­le­stwa (E. Carrere’a) Nie­bie­skiego?

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Tobiasz Hrynski

    Jeśli to co można wyczytać w inter­ne­cie na temat KNP Cho­jec­kiego jest mia­ro­dajne ‚to zasad­ni­czo mamy przy­pa­dek naro­dowca w sosie pro­te­stanc­kiego pastora żywcem wyjętego z “pasa biblij­nego” w USA .

    Niestety ‚tego typu twory będą się ujawniać ‚bo niestety ale internet daje spore moż­li­wo­ści pre­zen­to­wa­nia urojeń…

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Tobiasz Hrynski

    Jeśli to co można wyczytać w inter­ne­cie na temat KNP Cho­jec­kiego jest mia­ro­dajne ‚to zasad­ni­czo mamy przy­pa­dek naro­dowca w sosie pro­te­stanc­kiego pastora żywcem wyjętego z “pasa biblij­nego” w USA..

    Niestety problem w tym ‚że nie wiadomo co też może jego naśla­dow­com strzelić do głowy .

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • kuba_wu

    Gdybym był wierzący, to praw­do­po­dob­nie naj­więk­szej chwały Boga upa­try­wał­bym w takim zestro­je­niu wszech­świata, jego pod­sta­wo­wych praw, aby w Big Bangu mógł w ogóle powstać wszech­świat, w jego całym splen­do­rze i zło­żo­no­ści, wraz z życiem bio­lo­gicz­nym i jego uko­ro­no­wa­niem w postaci Homo Sapiens.

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Adramel

    Ależ gość ma całkiem racje. Albo się wierzy w “wiarę” albo używa się wiedzy. Wiedza wyklucza wiarę, wiarę wiedzę. Albo albo.
    A te całe lawi­ro­wa­nia, jak to nagiąć bredni spi­sy­wane przez pastu­chów wieki temu do rze­czy­wi­sto­ści to tylko oszu­ki­wa­nie samego siebie.
    KK też ma problem z ewolucją. Wpraw­dzie JP2 w ency­klice napisał że owszem — zwie­rzęta tak, ewolucja, ale już człowiek to to nie. Człowiek został bez­po­śred­nio stwo­rzony przez ich boga koniec i kropka.

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • Robert Smyka

      “JP2 w ency­klice napisał że owszem — zwie­rzęta tak, ewolucja, ale już człowiek to to nie” źródło! Tytuł, strona, cytat. 🙂

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Piotr Borys Sikora

    sorki, Adam chciałem rzec nie Piter, fejs­bu­kowe prze­su­nię­cie

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • https://www.kwantowo.pl/ Adam Adamczyk

      Właśnie zasta­na­wia­łem się do kogo piszesz. =)

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • ks.Zenon ks.Zenon

    Dzień dobry,
    Zobacz­cie moi drodzy jakie zdjęcie są w 12:47s filmu. Czy ktoś to jest w stanie sko­men­to­wać?

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • SmutneTo

    wylgar­nosc jak widze przy­krywa brak argu­men­tow

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Luke

    Cóż… cytat na dziś: “Desipere est juris gentium — ludzie mają prawo być głupi” A. Scho­pen­hauer. Chyba to zamyka dyskusję.

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Miro Slavin Szwaj­ca­rzew­ski

    Jakiś czas tenu czytałem wnioski z pewnych badań. Tytuł dosłow­nie brzmiał “Schi­zo­fre­nicy słyszą swój wewnętrzny głos jako obcy”. Siekaym tropem moja żona swi­to­wała że to pewnie z tąd te wszyst­kie obja­wie­nia.
    Z jednej strony to śmieszne ale z drugiej striny to oznacza że tutaj argu­menty nie wygrają.

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Damian

    1. Znajdź kre­acjo­ni­stę-idiotę.

    2. Zrób o nim materiał i przed­staw video, w którym się nad­mier­nie emo­cjo­nuje.

    3. Eks­tra­po­luj głupotę na wszyst­kich kre­acjo­ni­stów.

    4. Bądź boha­te­rem idiotów po innej stronie, bo właśnie udo­wod­ni­łeś, że wszyscy kre­acjo­ni­ści to idioci.

    5. Zdaj sobie sprawę, że sam jesteś idiotą, bo pomi­ną­łeś naukowe
    argu­menty uznanych ludzi ze świata nauki, którzy opo­wia­dają się za 
    kre­acjo­ni­zmem i dodat­kowo wysnułeś wnioski o popu­la­cji kre­acjo­ni­stów na 
    pod­sta­wie próby równej jeden.

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • https://www.kwantowo.pl/ Adam Adamczyk

      Cieszę się, że to Ty przy­zna­łeś, że komen­to­wany deli­kwent jest idiotą. Do tego miejsca mogę się z Tobą zgodzić. Później Twoja per­cep­cja chyba złapała niemały zawias. Jeśli wcho­dzisz na popu­lar­no­nau­kowy blog, na którym opu­bli­ko­wano dzie­siątki wpisów dot. procesów kosmo­lo­gicz­nych i masz problem z “nauko­wymi argu­men­tami” — to sam nie wiem… Może po prostu poświęć te kilka minut na wpisanie odpo­wied­nich haseł do szukajki zamiast marnować je na kolejny głup­ko­waty komen­tarz. Wtedy — skoro jesteś już taki chętny do debaty — popra­cu­jemy nad kon­kret­nym zagad­nie­niem z zakresu astro­no­mii, fizyki czy astro­fi­zyki, poroz­ma­wiamy o argu­men­tach i “uznanych ludziach ze świata nauki”.

      “Eks­tra­po­luj głupotę na wszyst­kich kre­acjo­ni­stów”.

      Nie muszę, ponieważ to zde­cy­do­wa­nie nie pierwszy tego typu okaz. To już sobie sam dopo­wie­dzia­łeś, a kon­kret­niej zmy­śli­łeś.

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • arzdnej

      Ale Ty też pomi­ną­łeś te argu­menty. Nie bez powodu zapewne.

      Usi­łu­jesz stosować “cho­cholną” obronę, która jest odmianą “kry­ty­ku­jesz nie tego Boga w którego wierzę”. Widzisz, krytyka w tym wypadku odnosi się do kon­kret­nego typu kre­acjo­ni­zmu. Może nie do jakiegoś abs­trak­cyj­nego, który sam siebie nie defi­niuje i operuje na abs­trak­cjach, bo one są bez zna­cze­nia w kon­tek­ście powyż­szej dyskusji.

      Otóż musisz uświa­do­mić sobie i się z tym pogodzić, że istnieją zupełnie realni kre­acjo­ni­ści, którzy pod­wa­żają naukowe fakty. I to na nich spada ostrze krytyki. Krytyka tych postaw jest jak naj­bar­dziej na miejscu, nie­za­leż­nie od tego czy gdzieś istnieją jacyś ‘racjo­nalni’ kre­acjo­ni­ści, czy nie.

      Za kre­acjo­ni­zmem pod­wa­ża­ją­cym naukowe fakty nie ma żadnych argu­men­tów. Może nato­miast jesteś takim abs­trak­cyj­nym kre­acjo­ni­stą-deistą, co niczego nie defi­niuje kon­kret­nie, tylko pozo­staje w sferze ogól­ni­ków. Może. Ale tu też nie masz żadnych nauko­wych dowodów. Możesz jedynie dywa­go­wać (np. skąd ten cały “Wielki Pierd”).

      Ogólnie to nudna taka krytyka jak Twoja, bo nagmin­nie spo­ty­kana: “wiela dowodów jest” ale “nie pokaża ani jednego”.

      I próba bycia zabawnym przez pisanie “od numerków” nic Ci nie pomoże.

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • Maciej

        Nie inte­re­so­wa­łem się tym tematem, ale pod wpływem twojego komen­ta­rza trochę poczy­ta­łem. I sama idea kre­acjo­ni­zmu wydaje się być śmieszna. Fizyka aktu­al­nie rozwija się w zastra­sza­ją­cym tempie i w końcu odkryje jak to wszystko się stało. Nie potrzeba tutaj teorii, które nie dość, że są nie­do­rzeczne to jeszcze nie da się ich udo­wod­nić.

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • Wiesz, pomi­ja­jąc to, że kreacj

        Wiesz, pomi­ja­jąc to, że kre­acjo­nizm ma długa historię, to powiedzmy możemy przyjąć od czasów Darwina zaczęli mieć mocno pod górkę. Bo wcze­śniej to nauka tak sobie radziła z łącze­niem nie­któ­rych faktów i two­rze­niem spójnego obrazu.

        Więc można liczyć, że mieli jakieś 150 lat na wypra­co­wa­nie argu­men­tów i zdobycie dowodów pod­wa­ża­ją­cych teorię ewolucji, a co waż­niej­sze — potwier­dza­ją­cych stawianą swoją tezę. I co? I nic. Poza pseudo-filo­zo­ficz­nymi dywa­ga­cjami nie wypra­co­wali dokład­nie niczego. Nie znaleźli żadnego śladu, który ‘wielki kreator’ by im zostawił, nie wykonali ani jednego eks­pe­ry­mentu opartego na swoich zało­że­niach (bo też i żadnych prak­tycz­nych nie posia­dają). Przecież jeśli ich sta­no­wi­sko jest pra­wi­dłowe, a wszyscy głupi ewo­lu­cjo­ni­ści się mylą, to ich gałąź nauki powinna rozwijać się 10x dyna­micz­niej, niż ta oparta na rzekomo mylnych zało­że­niach.

        Problem z kre­acjo­ni­stami polega jednak na tym, że oni tego nigdy nawet nie pró­bo­wali. Poza budo­wa­niem replik Arki Noego i tego typu zabawek ich osią­gnię­cia naukowe są dokład­nie zerowe.

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • http://nowaalchemia.blogspot.com/ zacie­ka­wiony

      Krytyka odnosi się w tym przy­padku do poglądów Cho­jec­kiego. W całym
      artykule jest tylko jedno uogól­nie­nie odno­szące się do wszyst­kich
      kre­acjo­ni­stów — że popu­larny jest u nich nad­mier­nie uprosz­czony obraz
      ewolucji. Cała reszta argu­men­ta­cji to krytyka tego co powie­dział
      Chojecki.

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Mateusz Turczak

    Ale sam wielki wybuch nie wyklucza ist­nie­nia Boga. Więc o co mu chodzi?

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Rako

    ‘Wielki wybuch’ to teoria natu­ra­li­styczna i jakie­kol­wiek łączenie jej z siłami poza natu­ral­nymi jest wykra­cza­niem poza obszar jej funk­cjo­no­wa­nia. W tym sensie P. Chojecki jest kon­se­kwentny, że prze­ciw­sta­wia sobie ‘wielki wybuch’ z ideą stwo­rze­nia.

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • Mariusz

      Wielki wybuch to eks­pan­sja, króra nastą­piła po powsta­niu czy jak kto woli stwo­rze­niu wszech­świata, i która trwa do dziś. Jest faktem i można to zaob­ser­wo­wać. Jeżeli pastor Chojecki wierzy w boski akt stwo­rze­nia, to nie ma szacunku do boskiego dzieła nazy­wa­jąc je jego pierd­nię­ciem.

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Hisamera

    Nie wspo­mi­na­jąc już o tym że jak ktoś prze­stu­diuje cho­ciażby Księgę Rodzaju (Genesis), nawet pierwsze dwa roz­działy to zobaczy że kre­acjo­nizm nie ma sensu. Jest tam napisane że Bóg stworzył niebo i ziemię “na początku”, zanim nawet zaczęły się “dni”. Później w 2:4 jest napisane “Oto dzieje niebios i ziemi w czasie ich stwa­rza­nia, w dniu, w którym Jehowa Bóg uczynił ziemię i niebo.”, więc cały okres stwa­rza­nia jest — wszyst­kie sześć dni — przed­sta­wiony jako jeden dzień. Wynika stąd że te dni ozna­czają okresy czasu a nie lite­ralne dni.

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Robert Kali­now­ski

    Ist­nie­nie wielu faktów nauko­wych prze­czą­cych teorii ewolucji jest co najmniej zasta­na­wia­jące. Nawet jako zago­rzały ewo­lu­cjo­ni­sta nie miałbym cywilnej odwagi obstawać bez­kry­tycz­nie za tak nie­wia­ry­godną teorią. U kogoś z otwartym umysłem , kto przej­rzał temat dokład­niej, zrodzić się musi wiele myśli o cha­rak­te­rze co najmniej kry­tycz­nym. Czy można wierzyć w teorię na którą nie tylko nie ma abso­lut­nie jednego nauko­wego dowodu , a wręcz niektóre fakty o , których celowo się nie mówi , przeczą owej teorii. Skromnie uważam, że kre­acjo­nizm nie wyklucza nauki w szerszym kon­tek­ście. Ewolucja w szkolnej formie — gdzie w książ­kach do biologi podawane są infor­ma­cje od dawno udo­wod­nione jako kłamliwe, jednak do tej pory nie­sko­ry­go­wane — tę naukę,absolutnie uni­ce­stwia. Nie wspo­mi­na­jąc o zabi­ja­niu kry­tycz­nego myślenie młodego czło­wieka podsuwa mu się gotowe abso­lut­nie nie­spraw­dzone danie wma­wia­jąc , że jest to jedyny fak­tyczny i naj­lep­szy przepis na potrawę zwaną życie i jego początki . Wszelkie przejawy buntu znie­chę­co­nego brakiem smaku, młodego umysłu tłumi się łagodnie, acz pod­stęp­nie, tłu­ma­cząc nie­moż­no­ścią zdobycia wszyst­kich skład­ni­ków spo­wo­do­waną zbyt pode­szłym wiekiem kucharza.

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • Kronos

      Ale chrza­nisz. Sorry, że ostro ale kiedy ktoś wyska­kuje z “nie­wia­ry­godną teorią” i “wieloma” faktami prze­czą­cymi i nie podaje kom­plet­nie niczego, to po prostu chrzani. I nie mów, że przej­rza­łeś temat dokład­nie bo nie przej­rza­łeś go wcale. Przyznaj, jakie prace i książki doty­czące biologii ewo­lu­cyj­nej czytałeś?

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • Robert Kali­now­ski

        Kolego prze­pra­szam , że ostro odpowiem choć nie powi­nie­nem, ale sam chsza­nisz. Pamietaj , że takie zarzuty to “miecz obo­sieczny”

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • http://nowaalchemia.blogspot.com/ zacie­ka­wiony

      Skromnie uważam że piszesz o czymś czego nie znasz.

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • Robert Kali­now­ski

        Przy­to­czę własne tłu­ma­cze­nie jednego z semi­na­riów na temat DNA . Jedna z moich odpo­wie­dzi dla kolegi , który z kolei przy­to­czył swój fakt naukowy będący niby dowodem na teorię ewolucji .Stwier­dza on, że aż 94% Kwasu rybo­nu­kle­ino­wego szym­pansa jest iden­tyczne z DNA ludzkim. Jest to zarazem fakt jak i populizm. Oto materiał :

        DNA czyli kwas rybo­nu­kle­inowy jest naj­bar­dziej złożoną cząstką w całym
        wszechświecie.Każdy człowiek ma ok 50 try­lio­nów komórek w swoim ciele
        oraz 46 molekuł / chro­mo­so­mów DNA w każdej komórce. Cały kwas
        rybo­nu­kle­inowy ( DNA) zawarty w ludzkim ciele mieści się w dwóch
        łyżkach sto­ło­wych. Jeśli roz­cią­gnęło by się taki „łańcuch” DNA, z 
        jednego doro­słego czło­wieka, w linię prostą tak , aby w łańcuchu
        czą­steczka stała przy czą­steczce to linia ta połą­czyła by ziemię z 
        księ­ży­cem i z powrotem 550 tysięcy razy ( In The Begin­ning – Walt
        Brown). Ilość infor­ma­cji zawar­tych w chro­mo­so­mach jest tak ogromna , że 
        aby zmierzyć tę wielkość potrzeba by stworzyć nowe wiel­ko­ści liczb.
        Petab­bajty czy to = połowa infor­ma­cji ze wszyst­kich zbiorów
        aka­de­mic­kich biblio­tek w Ameryce. Wszyst­kie słowa wypo­wie­dziane przez 
        każdego który kie­dy­kol­wiek żył na ziemi to pięć exa­baj­tów ( Time
        2003). Infor­ma­cje zapisane w postaci książek z chro­mo­so­mów jednego tylko
        ludz­kiego ist­nie­nia zapeł­niły by Wielki Kanion 78 razy! Tyle infor­ma­cji
        potrzeba do stwo­rze­nia jednej istoty ludzkiej. W czasie roz­wi­ja­nia się
        ludz­kiego embrionu od poczęcia do porodu ‚średnio w czasie minuty
        powstaje 15000 nowych komórek. Jedna komórka jest bardziej złożona od 
        promu kosmicz­nego ( The Seven Feasts of Israel by Zola Levit).
        Praw­do­po­do­bień­stwo
        że poje­dyn­cze DNA powstało przez przy­pa­dek jest jak 1 szansa na 10 do 
        119000 potęgi. Dla porów­na­nia średnica całego widzial­nego wszech­świata
        , z milio­nami gwiazd, zapisana w calach to 10 do 28 potęgi J.
        Ist­nie­nie DNA to dowód prze­ciwko ewolucji. Jeśli ewolucja byłaby prawdą
        to logicz­nym jest , że pierwsze orga­ni­zmy posia­dały mniejszą liczbę
        chro­mo­so­mów niż te , które wyewo­lu­owały później . Peni­cil­lina ma tylko 2
        chro­mo­somy , muszka owocówka 8, pomidor 12 podobnie mucha domowa 12,
        pszczoła 16 , groszek 14, sałata18 , marchew 20 podobnie mari­ju­ana i 
        kuku­ry­dza , fasola i czerwone drzewo 22 żaba 26 , cebula 32 podobnie
        aligator 32, nie­to­perz 44 , człowiek 46 , tytoń 48 podobnie szympans ale
        ameba ma już 50 chro­mo­so­mów, kurczak 78 podobnie pies, karp 100. Ryby
        mają 5 razy więcej DNA niż ssaki Ameba aż 1000razy więcej ( Scien­ti­fic
        American 2004). Badania wskazują że jakie­kol­wiek porów­na­nia ami­no­kwa­sów
        istot żywych oraz próby dopa­so­wa­nia ich do jakiej­kol­wiek sekwen­cji
        teorii ewolucji staje się nie­moż­liwe. Możliwe , że gdyby owe dowody
        doty­czące molekuł DNA byłyby dostępne 100 lat temu , jaka­kol­wiek idea
        ewolucji nie była by nigdy zaak­cep­to­wana ( Michael Denton, Evo­lu­ution
        in Crisis 1985)

        Bardzo proszę o czytanie ze zro­zu­mie­niem i spraw­dze­nie tych faktów w razie wąt­pli­wo­ści.

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • Mariusz

        Przede wszystkim,twoje ostatnie zdanie jest non­sen­sem. Zacytuję:“teoria zaczyna się od big bang czyli powsta­nia czegoś z niczego, co jest abso­lut­nym non­sen­sem”
        Powiedz mi Robercie z czego bóg stworzył świat? Z niczego czy z czegoś co było zanim Bóg coś stworzył? Bo powsta­nie czegoś z niczego to dla Ciebie nonsens.
        Następny cytat z twojej teorii:“Jeśli ewolucja byłaby prawdą to logicz­nym jest, że pierwsze orga­ni­zmy posia­dały mniejszą liczbę chro­mo­so­mów niż te, które wyewo­lu­owały później”. Tutaj podajesz przy­kłady np. ryby, ameby, pomidora.
        Twoje przy­kłady to nie są przy­kłady pierw­szych orga­ni­zmów tylko przy­kłady orga­ni­zmów współ­cze­snych, które są oddalone o setki milionów a nawet miliardy lat ewolucji od przodków dzi­siej­szej ryby, ameby, czy psiankowatych(pomidora). Liczby chro­mo­so­mów kopalnej ryby nie możemy niestety zbadać.Ale to nie istotne, bo kto udo­wod­nił, że przy mutacji i selekcji nowego ewo­lu­cyj­nie tworu musi przy­by­wać chro­mo­so­mów a nie ubywać lub przy­by­wać.
        Pszczoła czy fasola współ­cze­sna, ewo­lu­owały dokład­nie tyle samo lat co człowiek.
        Napi­sa­łeś jak niskie jest praw­do­po­do­bień­stwo przy­pad­ko­wego powsta­nia DNA.
        Więc ja Ci powiem, że jeszcze mniejsze jest praw­do­po­do­bień­stwo, że Geremek zginie w wypadku samo­cho­do­wym, bo najpierw musiał powstać wszech­świat, następ­nie DNA. Później ojciec Geremka musiał trafić na jego matkę. Ona mósiała mieć akurat dni płodne. Musiał wygrać jeden z pośród milionów plem­ni­ków, akurat Geremek. To samo się tyczy kierowcy z którym Geremek się zdeżył, a także kon­struk­tora drogi, który źle wypro­fi­lo­wał zakręt itd…itp…A jednak Geremek zginął.
        Po prostu: procesy jakie kolejno nastę­po­wały po sobie od powsta­nia wszech­świata, aż do powsta­nia DNA, nie pozo­sta­wiały żadnego innego wyjścia, bo wcze­śniej­sze “wyda­że­nie” jest przy­czyną póź­niej­szego. Przy­czyna nie pozo­sta­wia wyboru, bo straciła by rangę przy­czyny.
        Przy tym co napi­sa­łem, wcale nie uważam, że Bóg nie stworzył wszech­świata.
        Uważam że mógł go stworzyć tylko w sposób“ewolucyjny”. W prze­ciw­nym wypadku, byłby jakimś dziwnym nie­re­al­nym cza­ro­dzie­jem.

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • Robert Kali­now­ski

        Cytuję : Przede wszystkim,twoje ostatnie zdanie jest non­sen­sem. Zacytuję:“teoria zaczyna się od big bang czyli powsta­nia czegoś z niczego, co jest abso­lut­nym non­sen­sem” koniec cytatu.
        Bardzo proszę jednak poczytać o teorii ewolucji w obecnej postaci (naj­le­piej u źródeł czyli mate­riały z ame­ry­kań­skich czy angiel­skich publi­ka­cji nauko­wych) . Teoria ewolucji czyli próba wytłu­ma­cze­nia powsta­nia, tudzież genezy całego życia na ziemi . Żeby dys­ku­to­wać trzeba coś wiedzieć. Teoria ewolucji nie zamyka się w obszarze ewolucji jednego gatunku, co jest dosko­nale udo­wod­nione naukowo i stało się faktem wiele lat temu. Teoria ewolucji odnosi się do całości zagad­nie­nia powsta­nia życia na ziemi i materii we wszech­świe­cie. Bardzo proszę postu­dio­wać temat, potem dys­ku­to­wać. Z powa­ża­niem RK

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • https://www.kwantowo.pl/ Adam Adamczyk

        Otóż nie. Tematem powsta­nia życia na Ziemi, tj. zro­dze­nia się pier­wot­nych repli­ka­to­rów z czystej chemii orga­nicz­nej, zajmuje się abio­ge­neza. Teoria ewolucji bio­lo­gicz­nej dotyczy ewo­lu­owa­nia życia już ist­nie­ją­cego.

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • http://nowaalchemia.blogspot.com/ zacie­ka­wiony

    “W ten sposób wśród kre­acjo­ni­stów utarł się
    obraz ewolucji, jako non­sen­sow­nej bajki opo­wia­da­ją­cej o tym jak
    to człowiek powstaje z błota.” — podobną bajeczkę opowiada Biblia.

    Widocz­nie Chojecki jest zwo­len­ni­kiem teorii Wiel­kiego Pstryczka (Bóg pstryk­nął palcami i wszystko zaist­niało).

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Drangir

    Na co najmniej tuzin mery­to­rycz­nych mate­ria­łów lub prost­szych mate­ria­łów typu “Top 10…” przypada jeden “roz­ryw­kowy” o kre­acjo­ni­stach i innych głu­pot­kach. Jak dla mnie miła pro­por­cja, taki lżejszy materiał też uczy. No i nie będzie się cał­ko­wi­cie zasko­czo­nym w zde­rze­niu z kre­acjo­ni­stą w przy­pad­ko­wej dyskusji 😉

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • powolny_m

    Nic nie pora­dzimy na aktyw­ność mózgu, która wytwarza doznania reli­gijne tak jak dopamina likwi­duje objawy zespołu nie­spo­koj­nych nóg. Jestem w pełni wyro­zu­miały dla struktur mózgu tego kazno­dziei, które budują jego reli­gij­ność. Z tego co wiem odpo­wie­dzialne za to są neurony bliźniacze/lustrzane. One wykształ­ciły się w toku ewolucji po to abyśmy byli wstanie współ­od­czu­wać, syn­chro­ni­zo­wać dzia­ła­nia, rozwijać komu­ni­ka­cję poza­wer­balną, w końcu wytwo­rzyć empatię. W prze­wa­ża­ją­cej mierze neurony te pomagają nam odkryć to, co czuje/przeżywa/myśli inna osoba. Czasami jednak zdarza się, że się one zapę­tlają i neurony bliź­nia­cze zaczy­nają obser­wo­wać same siebie i wtedy mamy do czy­nie­nia z dia­lo­giem wewnętrz­nym. Gdy jednak prze­sta­niemy to kon­tro­lo­wać i nastąpi atak/rezonans/samowzbudzenie i dana osoba rozmawia już z duchem/bogiem/przodkiem i może się prze­ko­nać, że istnieje inna poza­re­alna rze­czy­wi­stość. Wtedy zaczyna wierzyć i z prze­ko­na­niem szerzyć nową wiarę.

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Czarna Krew

    Oj ludzie,ludzie ale łatwo dajecie się przy­cią­gnąć łatwym trickom socjalno-psy­cho­lo­gicz­nym autora na zdo­by­wa­nie zain­te­re­so­wa­nia quasi-mądrych jak poru­sza­nie tabu jak polityka czy religia, spraw deli­kat­nych i subiektywnych..prawda, nie popisał się pan Choj­necki. Więc po co parać się jego głupotą? zaj­mij­cie się Praw­dziwą Nauką

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • https://www.kwantowo.pl/ Adam Adamczyk

      I pojawia się pytanie: dlaczego sko­men­to­wa­łeś akurat ten wpis, a nie któryś doty­czący “Praw­dzi­wej Nauki”? :>

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Nic Ci do tego

    A naj­lep­sze w tym jest że sama nazwa “Big bang” miała wyśmie­wać teorie Lemaître. Która dziś uznajemy za wręcz oczy­wi­stą. Ale widać nie jest jej dane być nie wyśmie­waną. Tylko że strony się zmieniły 😀

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • Vilenius Eleuther

      Co więcej nazwa ta wpro­wa­dza w błąd, gdyż wybuch kojarzy się z eks­plo­zją, a tu mieliśmy raczej do czy­nie­nia z naj­do­sko­nal­szą implozją. Może to kosme­tyczna różnica, ale taka zdro­wo­roz­sąd­kowa walka kre­acjo­ni­stów z takimi non­sen­sami, jak Wielki Wybuch z niczego, jest wywa­ża­niem otwar­tych drzwi.

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Vilenius Eleuther

    Jako miłośnik i wyznawca teorii Wiel­kiego Wybuchu, nie mogę nie dostrze­gać ironii losu, której ofiarami padają jego prze­ciw­nicy. Pastor chyba nie zauważył, że pier­wot­nie Wielki Wybuch był inwek­tywą, którą ochrzczono teorię, ale to nic…
    Począt­kowy opór wobec Wiel­kiego Wybuchu wynikał z racjo­na­li­stycz­nego sprze­ciwu wobec zało­że­nia, że wszech­świat miał początek. Powinien on być odwieczny i nie­zmienny, każdy pogląd prze­ciwny był postrze­gany jako wyraz wiary w sprawczą rolę Boga. Na szczę­ście ów agno­styczny pogląd raczej prze­szedł do lamusa, choć gdzie­nie­gdzie jeszcze można się spotkać z jego relik­tami.
    Nato­miast reli­gijny anty­wy­bu­chowy kre­acjo­nizm jest głównie przy­pa­dło­ścią pro­te­stan­tów. Myślę, że są tego dwa powody. Po pierwsze, teoria Wiel­kiego Wybuchu jest dziełem papisty; po drugie, pro­te­stanci — w prze­ci­wień­stwie do kato­li­ków — Biblię mogą rozumieć tylko w sposób dosłowny.
    A tak na mar­gi­ne­sie: teoria Wiel­kiego Wybuchu — choć nie osta­teczna — przy­bliża nas do pełnego zro­zu­mie­nia wszech­świata, jego początku i tego, co jest poza nim, a czego jeszcze nie znamy. I pozwala mieć nadzieję, że gdy uzyskamy osta­teczną teorię wszyst­kiego, będzie ona do zaak­cep­to­wa­nia zarówno dla tych rozum­nych osób, które w Boga i Jego stwórczą rolę nie wierzą, i dla rozumnie wie­rzą­cych, którzy wiedzą, że naukowa prawda i prawda wiary dotyczą zupełnie czegoś innego.

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • ALEX

    Chyba nikt nie umie wytłu­ma­czyć jak było albo nikt nie chce 🙂
    W zasadzie każda teoria jest dobra i każdą można wytlu­ma­czyc .
    Wybuch miał chyba zupę a Stwórca nie pamiętam z czego ulepił ?
    Ale było tam słowo to dźwięk 🙂
    Cie­ka­wość polega na tym ze jak dźwięk prze­sta­nie istnieć wszystko biedzie bez ruchu .
    Bo ruch cząstek to dźwięk wiec ruch bez dźwięku nie istnieje :))))))
    Wiec w zasadzie a nie wybuchu a nie słowa nikt nie próbuje wytłu­ma­czyć :))))))

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • https://www.kwantowo.pl/ Adam Adamczyk

      Proszę po polsku. Poważnie, z tego zlepku zdań i emo­ti­ko­nek trudno wycią­gnąć puentę.

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • ALEX

        Mówię ze słowo to inaczej dźwięk .
        Wiemy ze można wszystko zburzyć dźwię­kiem ale tez i budować.

        prze­pra­szam chyba lepiej ?

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • https://www.kwantowo.pl/ Adam Adamczyk

        Nie bardzo. Do czego się w ogóle odnosisz? O jakim słowie mówisz i co ma dźwięk do oma­wia­nego zagad­nie­nia? Do kosmo­lo­gii? I co znaczy “budo­wa­nie dźwię­kiem”? Nie wiem, może jakiś przykład podaj.

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • ALEX

        to pytania
        Czy dźwięk teraz podnosi przed­mioty małe ?
        Wiec opa­no­wa­nia dźwięku pozwoli budować ?

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • Marcin Masti Masta­lerz

        Opóź­niony umysłowo lub pijany.

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Robert Smyka

    Nie pojmuję jak można w polskim języku używać ame­ry­kań­skiego, nie­pra­wi­dło­wego zna­cze­nia pojęcia “kre­acjo­ni­sta”. Kre­acjo­ni­sta to ktoś, kto wierzy, że świat został stwo­rzony i tyle! Nie jest z defi­ni­cji prze­ciw­ni­kiem ewo­lu­cjo­ni­zmu, geologii czy fizyki. Alter­na­tywa: kre­acjo­ni­sta- ewo­lu­cjo­ni­sta jest fałszywa. Praw­dziwe są alternatywy:1 a) kre­acjo­ni­sta b) anty­kre­acjo­ni­sta oraz 2 a)ewolucjonista b) anty­ewo­lu­cjo­ni­sta. Czyli możliwe są kom­bi­na­cje (istnieją ludzie mający jed­no­cze­śnie poglądy takie): I 1a 2a lub II 1a 2b lub III 1b 2a lub IV 1b 2b. Roz­pa­trzmy taki pogląd IV: ktoś jest zwo­len­ni­kiem tezy, że świat istnieje od zawsze taki jaki jest (nie ewoluuje) i nie został nigdy stwo­rzony. W kon­tek­ście naukowym znane to było jako teoria stanu sta­cjo­nar­nego.( oczy­wi­ście nauka NIC o stwo­rze­niu nie mówi) Kim jest -przyj­mu­jąc za dobrą monetę ame­ry­kań­sko-sek­ciar­skie podej­ście do sporu kreacjonizm/ ewo­lu­cjo­nizm- ks. prof. Michał Heller? Proszę stanąć przed nim i rzec: “Nie jest pan profesor kre­acjo­ni­stą”, albo “Nie jest pan profesor ewo­lu­cjo­ni­stą”. Naprawdę pro­po­nuję nie stosować tego ame­ry­kań­skiego słow­nic­twa. Pan Chojecki jest — oczy­wi­ście- sek­cia­rzem w stylu ame­ry­kań­skim, ale tu jest Europa, w której możemy znaleźć właściwe słowa okre­śla­jące igno­ranta — nie należy do nich pojęcie “kre­acjo­ni­sta”.

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Grzegorz

    Człowiek powstaje z błota … pogląd naprawdę nie-bibi­lijny? A’propo: nie ma takiego twier­dze­nia w Genesis? Jest to pierwsza księga Starego Testa­mentu — czytaj: Biblii! Czyżby pastor Chojecki nie czytał Pisma Świętego, zaczy­na­jąc od początku to znaczy od jego 1 Księgi?

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • http://www.pilaster.blog.onet.pl pilaster

    Kolejny bardzo ciekawy przykład na to, czym kończy się herezja i odrzu­ce­nie nauki Kościoła. Odrzu­ce­nie jednej ogólnej Prawdy, pociąga auto­ma­tycz­nie za sobą odrzu­ce­nie prawd szcze­gó­ło­wych. Najpierw zrywa się z Kościo­łem, a potem (albo i od razu) poja­wiają się pomniej­sze herezje. A to kre­acjo­nizm ( w tym przy­padku), a to nacjo­na­lizm, a to rasizm, a to socja­lizm…

    Chojecki ma, trzeba mu to przyznać bardzo przy­jemny ton i barwę głosu, potrafi mówić odpo­wied­nio modu­lo­wać poszcze­gólne słowa, regu­lo­wać odstępy między nimi, zwalniać i przy­śpie­szać wypo­wiedź kiedy trzeba. Ma Głos Sarumana, którym może zwodzić naiwnych, dokład­nie tak samo jak ojciec dyrektor.

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Dominik Kurek

    Mogę “zro­zu­mieć”, czemu Autor został przez reli­gij­nego oszołoma nazwany kłamcą, ale zło­dzie­jem??

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Miro Slavin Szwaj­ca­rzew­ski

    Poniżej zamiesz­czam wizję arty­styczną która pokazuje jak można wielki wybuch pogodzić z religią.
    https://goo.gl/images/QFx9Br

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • https://www.kwantowo.pl/ Adam Adamczyk

      To już nowy stopień lenistwa. Rozumiem już, że zdarza się komen­to­wać wpis bez uprzed­niego prze­czy­ta­nia — ale nawet bez przej­rze­nia? 😉 Ten sam gif znajduje się w treści.

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • Miro Slavin Szwaj­ca­rzew­ski

        Sorki ale na komurce mi nie wywie­tliło grafik. juz kasuję

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • https://www.kwantowo.pl/ Adam Adamczyk

        Spo­koj­nie, przecież nic się nie stało. 🙂 Gorzej, gdy ktoś chce się mery­to­rycz­nie usto­sun­ko­wy­wać do tekstu, którego nie widział — a to się czasem zdarza.

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0