7 ciekawych faktów o Projekcie Manhattan

Projekt Manhattan był prawdziwym ewenementem. Amerykanie zdołali skupić w jednym miejscu najtęższe umysły z całego świata, kierując ich wysiłki na jeden, jasno wyznaczony cel: skonstruowanie bomby, która zakończy wojnę.

1. Kompleksy X i Y

Słynne laboratorium w Los Alamos, nie było jedynym ani pierwszym kompleksem wzniesionym w ramach Projektu Manhattan. Wcześniej oddano do użytku placówkę X, w pobliżu Oak Ridge we wschodnim Tennessee. Podobnie jak w przypadku placówki Y, jak nazywano Los Alamos, położenie instytucji nie było przypadkowe. Pasmo górskie Black Oak Ridge, oraz spora odległość od morza, miały zapewnić zabezpieczenie dla wojskowych tajemnic. Na wszelki wypadek zajęto również najbliższe 800 działek, z których wysiedlono ponad tysiąc rodzin. Jednocześnie, co istotne, w pobliżu Oak Ridge przebiegał ważny węzeł komunikacyjny, prowadzący do Nowego Jorku.

Łącznie, Placówka X miała zająć prawie 250 kilometrów kwadratowych. Jej głównym zadaniem było wzbogacenie uranu, koniecznego do skonstruowania gadżetu (jak nazywano prototyp bomby atomowej), który miał doprowadzić do rychłego zakończenia wojny.

2. Afrykański uran

Główny przedmiot zainteresowań pracowników z Oak Ridge stanowił, niewydobywany w tym okresie w USA uran. Z pomocą Amerykanom przyszło przedsiębiorstwo Edgara Sengiera – Union Miniere du Haut Katanga. Po tym, jak w roku 1940 Rzesza zajęła Belgię, Seniger zaczął transportować wszystkie zapasy z koloni w Kongo do Nowego Jorku. Sam uran, do tej pory, uważany był jedynie za produkt uboczny wydobywania srebra. Belgijski przedsiębiorca musiał być zachwycony, gdy miejscowi inwestorzy złożyli ofertę wykupu wszystkich posiadanych przez niego zapasów owego odpadu.

3. Kobiety nie miały lekko

Jeżeli myślicie, że kobiety nie brały udziału w pracach prowadzonych w Oak Ridge i Los Alamos, to jesteście w błędzie. Jeden z dekretów prezydenckich, pochodzący z roku 1942 wyraźnie stwierdzał: w przypadku zatrudnienia pracowników w państwowym przemyśle obronnym, nikt nie będzie dyskryminowany ze względu na płeć, rasę, wyznanie, kolor skóry lub narodowość. Wcześniej, nie było to do końca takie oczywiste. Jednej z kobiet zatrudnionych w Placówce X, Jane Greer, niedługo przed podjęciem pracy, z racji płci odmówiono przyjęcia na studia inżynierskie. Wiele z pań biorących czynny udział w projektowaniu bomby jądrowej, jak noblistka Maria Goeppert-Mayer, skończyło studia w Europie a dopiero później wyemigrowało do USA.

Panowała kuriozalna sytuacja: wiele amerykańskich uczelni odmawiało kształcenia fizyczek, ale kompleksy badawcze nie miały oporów w oferowaniu im pracy!

4. Szaleństwa Feynmana

Kiedy Richard Feynman został zaproszony do Projektu Manhattan, miał niespełna 25 lat. Od początku jego kariery, jasne były dwie rzeczy: ma zadatki na wybitnego fizyka, ale jednocześnie na równie wielkiego ekscentryka. Udowodnił to dość szybko, wpadając na pomysł zakpienia z systemów obronnych kompleksu badawczego w Los Alamos. Anegdota głosi, iż młodzieniec włamał się do sejfów zawierających tajne akta, pozostawiając po sobie wiadomość z napisem “mądrala”. Jak później wspominał: Podobno gdy ktoś się boi, jego twarz przybiera ziemisty kolor, ale do tamtej chwili nigdy tego nie doświadczyłem. Cóż, to święta prawda. Twarz De Hoffmana (odpowiadającego za ochronę – przyp. A.) zrobiła się szara, a potem żółto-zielona.

5. Najwyższa tajemnica

Projekt Manhattan był utrzymywany w największej tajemnicy. Nawet najwyżsi dygnitarze w Waszyngtonie, nie mieli pojęcia co się święci w wybudowanych za kilka miliardów dolarów kompleksach. Po śmierci prezydenta Roosvelta w 1945, jego następca, a wcześniej wiceprezydent, Harry Truman, w chwili objęcia urzędu, również nie zdawał sobie sprawy z badań nad superbronią. Truman, dopiero po odbyciu serii spotkań, został uświadomiony o wielkim projekcie tęgich umysłów z Los Alamos. Cała sprawa podobno bardzo nim wstrząsnęła, napisał: czułem się jakby Księżyc, gwiazdy i wszystkie planety nagle zawaliły mi się na głowę.

6. Pierwszy test atomowy

Uczestnicy Projektu mieli bardzo zróżnicowane oczekiwania co do ostatecznego efektu swojej pracy. Próba Trinity odbyła się w lipcu 1945 w Nowym Meksyku. Amerykanom zależało na czasie. Chciano zakończyć testy i niezwłocznie poinformować o wynikach prezydenta Trumana, przebywającego w tym momencie na konferencji w Poczdamie. Wiedza o posiadaniu nowej broni miała być nowym asem podczas rozmów ze Stalinem.

Pierwszy gadżet umieszczono w stalowym pancerzu Jumbo i zrzucono z trzydziestometrowej wieży. Jako, że test Trinity był dość gwałtownym wydarzeniem, nie udało się go ukryć. Oficjalny komunikat brzmiał: Dziś doszło do eksplozji w położonym na uboczu magazynie z amunicją zawierającym znacznie ilości materiałów wybuchowych. O tym, co naprawdę zaszło w Nowym Meksyku, społeczeństwo i media, uświadomiły sobie dopiero po atakach na Hiroszimę i Nagasaki.

7. Podejrzany Oppenheimer

Naukowy szef Projektu Manhattan, Robert Oppenheimer, niedługo po zakończeniu wojny popadł w niełaskę amerykańskich decydentów. Poszukiwano zdrajców, którzy umożliwili rozpoczęcie programu atomowego w Związku Radzieckim, a przyszłość utalentowanego fizyka wydawała się pod tym względem wyjątkowo mroczna. Młody Oppenheimer przez długi czas romansował z niejaką Jean Tatlock, członkinią partii komunistycznej, silnie zapatrzoną w czerwone ideały. W tym okresie naukowiec posiadał wielu lewicujących przyjaciół, a nawet przeznaczał darowizny na rzecz ich ugrupowań.

Fascynacja komunizmem zakończyła się wraz z zerwaniem związku z panną Tatlock, na kilka lat przed podjęciem prac w Los Alamos. Śledztwo FBI, rzeczywiście nie przyniosło żadnych dowodów potwierdzających szpiegostwo Oppenheimera. Mimo to, prezydent Eisenhower poparł decyzję o odsunięciu fizyka od wszystkich istotnych informacji i badań.

SSC, czyli jak Amerykanie odpuścili sobie fizykę cząstek Naukowe “naj” 2014 Rosyjskie dorzynanie nauki