Tak jak w roku poprzed­nim obie­ca­łem sobie przy­go­to­wać drobny raport z dzia­łal­no­ści bloga. Będą więc prze­chwałki, sta­ty­styki, obie­canki i wyle­wa­nie gorzkich żali. W końcu trzeba sobie odpo­wie­dzieć na pytanie, kiedy misja Kwantowo.pl dobie­gnie końca?


Liczby i ciekawostki

12tyle  moich wypocin, jeśli niczego nie prze­oczy­łem, odna­la­zło w mija­ją­cym roku drogę na stronę główną serwisu Wykop.pl. Z tego aż osiem w ostat­nich tygo­dniach. Co warte odno­to­wa­nia jeden artykuł (wiadomo który) uzyskał status hitu “z pło­mie­niem” z aż 1323 wykopami! Choć z samego tekstu szcze­gól­nie dumny nie jestem (płytkie to to było niczym Morze Azowskie), to jednak lawina nowych lajków i wyświe­tleń dała mi sporo satys­fak­cji.

Ach, bo zapomnę! Wykopowe Mireczki zapro­po­no­wały mi utwo­rze­nie własnego tagu #kwantowo. Tym samym zapra­szam wszyst­kich zare­je­stro­wa­nych na tym portalu do jego obser­wa­cji oraz odpo­wied­niego tago­wa­nia lin­ko­wa­nych wpisów.

74, tyle wpisów ukazało się na Kwantowo w tym roku; czyli niemal tyle samo co ostatnim razem. Warto również zazna­czyć, że liczba wszyst­kich tekstów na blogu przebiła niedawno gra­ni­cę­dwu­stu! 

105, tyle lajków dostał naj­po­pu­lar­niej­szy obrazek wrzucony na fanpejdż w tym roku. Brałem jednak pod uwagę jedynie prace autor­skie, bez tych lin­ko­wa­nych z innych stron.

einstein cytat
140, tyle komen­ta­rzy otrzymał wpis 7 faktów, które boimy się zaak­cep­to­wać. Niestety do chwili obecnej żaden tekst nie dobił nawet do połowy tej liczby. =(

337,
tyle osób polubiło tekst z okazji 80. rocznicy urodzin Carla Sagana. Jest to jednak lekkie oszustwo, gdyż po zmianie szablonu liczniki się wyze­ro­wały i nie jestem w stanie spraw­dzić ile lajków otrzy­mało 7 faktów, które boimy się zaak­cep­to­wać; a tekst niemal na pewno zgarnął ponad tysiąc łapek w górę.

2 735, gdy piszę te słowa tylu fanów na face­bo­oku posiada Kwantowo.pl. Podczas poprzed­niego pod­su­mo­wa­nia fanpejdż lubiło zaledwie 684 osób. Nieźle.

2 934, tyle rzu­ci­li­ście komen­ta­rzy. Wychodzi niecałe 15 na każdy wpis. Niestety średnia jest mocno zawyżona przez kilka burz­li­wych dyskusji, na czele z tymi jakie ukazały się pod tym wpisem. Chciał­bym widzieć taką aktyw­ność za każdym razem, niestety czasami nawet hejterów trudno zmo­bi­li­zo­wać do napi­sa­nia kilku zdań. Ale mówiąc szczerze, mniej przej­muję się tą sta­ty­styką niż kiedyś – zwłasz­cza od kiedy brakuje mi czasu aby udzielić wszyst­kim wyczer­pu­ją­cych odpo­wie­dzi. Za to prze­pra­szam.

4,8 tysiąca, czyli liczba sub­skry­ben­tów kanału Kwantowe Pigułki. Jak wyżej: byłoby więcej, gdybym regu­lar­nie publi­ko­wał. Mea culpa.

9 tysięcy
, tyle wyświe­tleń zaliczył naj­po­pu­lar­niej­szy film. Niewiele, ale przez cały rok wrzu­ci­łem na YouTube zaledwie trzy mate­riały, więc nie spo­dzie­wa­łem się niczego więcej. I tak byłem zdzi­wiony pozy­tyw­nymi komen­ta­rzami pod eks­pe­ry­men­tem z użyciem Universe Sandbox 2. Nie­wąt­pli­wie go powtórzę.

1 milion 163 tysiące, czyli ilość odsłon bloga do tego momentu. Wynik wbrew pozorom jest sporo lepszy niż w roku ubiegłym, lecz sta­ty­styki są dokład­niej­sze i bardziej restryk­cyjne niż te, z których korzy­sta­łem dzia­ła­jąc na Blog­ge­rze. 

Uroczy komen­tarz. Miałem trzech kan­dy­da­tów, w tym jednego z ostat­nich dni (który komen­tu­jąc tekst w ogóle nie­zwią­zany z religią orzekł, że jestem 16-letnim ateistą), ale osta­tecz­nie wybrałem perełkę z Wykopu.

uroczy komentarz
Niestety z dzien­ni­kar­stwem mam niewiele wspól­nego, poza epizodem w gazetce szkolnej gdy byłem w liceum. Onet jak dotąd oferty mi nie złożył (mają w ogóle dział dot. nauki?). Samo­dzielny nato­miast jestem nawet bardziej niżbym sobie życzył, bo znajomi proszeni choćby o spraw­dze­nie tekstów pod kątem popraw­no­ści języ­ko­wej, uciekają na sam mój widok. Tylko z kasą był blisko. Tj. miał rację co do ambicji, niestety w praktyce komen­to­wana publi­ka­cja wzbo­ga­ciła mój majątek o przy­sło­wiowe “czy­pień­dzie­siąt” z Adsense. Jeszcze ze sto takich fuch i może zwróci mi się za serwer oraz domenę.

Swoją drogą, imbe­cy­lizm ludzi już przestał mnie dziwić. Ale skąd tyle agresji? 

Naj­bar­dziej nie­do­ce­niony wpis, czyli Małe kosmo­lo­giczne FAQ. Wszędzie w sieci potykam się o pytania inter­nau­tów dot. kształtu, granic, wieku i roz­mia­rów wszech­świata; odno­si­łem więc wrażenie, że tekst sys­te­ma­ty­zu­jący wiedzę w tym zakresie będzie strzałem w dzie­siątkę. Niestety nie uzyskał większej popu­lar­no­ści, a z wyja­śnio­nymi w nim wąt­pli­wo­ściami wciąż spotykam się co najmniej kilka razy w miesiącu. 

Typowy Kwan­to­wicz to nadal facet (stąd ikona tekstu) z Warszawy lub Krakowa w wieku 18–24 lat. Niewiele mniej znajduje się w prze­dziale 25–34 lat. Według face­bo­oko­wych sta­ty­styk, płeć piękna stanowi 28% spośród ogółu czy­tel­ni­ków. Gdzie się kryjecie drogie panie?

Postanowienia i lamenty

Kiedy w ubiegłym roku narzu­ci­łem sobie cel podwo­je­nia popu­lar­no­ści bloga, kilku czy­tel­ni­ków wyraziło obawę, że się prze­li­czę i znie­chęcę. Tym­cza­sem z nie­ca­łych 700 fanów udało się wycza­ro­wać ponad 2700. I liczba ta kon­se­kwent­nie rośnie. Wypa­da­łoby postawić przed sobą równie ambitny cel na następne 12 miesięcy. Sęk w tym, że kolejne zwie­lo­krot­nie­nie może być znacznie trud­niej­sze, a posta­no­wie­nie powinno być realne. Tym samym dolną granicę usta­na­wiam na poziomie 4 tysięcy lajków. Jeżeli nie poszerzę audy­to­rium o “marne” 1300 stałych czy­tel­ni­ków to 1 stycznia 2016 wywieszę tabliczkę z wielkim napisem ZAMKNIĘTE.

Tak, mam ten­den­cję do rady­kal­nych posunięć. Ale to nie koniec. Nie­wy­klu­czone, że nawet przy planowym rozwoju bloga zostanie on osta­tecz­nie w przy­szło­ści zamknięty lub ogra­ni­czony. Przy­ją­łem już do wia­do­mo­ści myśl, iż Kwantowo to jedynie hobby i nie tylko nie generuje dochodów, ale wręcz wymaga zaan­ga­żo­wa­nia środków i ogromnej ilości wolnego czasu. W żadnym wypadku nie żałuję ani sekundy poświę­co­nej na dzie­le­nie się wiedzą; jednakże im człowiek starszy, im więcej ma obo­wiąz­ków, tym bardziej kurczy się jego doba. Dobrze byłoby mieć jakąś wymówkę przed samym sobą, coś co uspra­wie­dli­wi­łoby poświę­ca­nie energii na pisanie tekstów i sieciowe dyskusje. Jestem nie­wy­mow­nie wdzięczny za każdy lajk, każde udo­stęp­nie­nie i podwój­nie za każdy komen­tarz – ale czy dociągnę tylko na tym paliwie do następ­nego roku? Mam taką nadzieję, ale przyrzec nie mogę.

Na razie jednak mam zamiar działać aktywnie jak zwykle. Moim celem numer jeden będzie więc dalsza popu­la­ry­za­cja nauki ze szcze­gól­nym uwzględ­nie­niem blo­gos­fery. O szcze­gó­łach wspomnę pewnie innym razem; napiszę tylko, że wraz z Mate­uszem a.k.a. Węglowym Szo­wi­ni­stą i kilkoma innymi blo­ge­rami mamy zamiar wreszcie zawal­czyć o miejsce należne nauce w polskiej blo­gos­fe­rze. Będzie to arcy­trudne zadanie zwa­żyw­szy na to, iż rodzimy internet, na wzór XVI-wiecznej szlachty, stanowi stan zamknięty. Niemniej mamy nadzieję, że między testami golarek, zdję­ciami nowych sukienek i listami top 4356 rzeczy, które wszyscy nie­na­wi­dzą, szersza publika w końcu zwróci na nas swe łaskawe oko.

Tego też możecie mi, jak i całej naukowo-blogowej spo­łecz­no­ści, życzyć w nad­cho­dzą­cym roku.

podpis-czarny
  • Konrad

    Dobra robota! Trzymam kciuki za to, żeby za rok tabliczka nadal brzmiała “OTWARTE”, a przy­naj­mniej koszt domeny i serwera się zwrócił 🙂

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Anna

    Gra­tu­luję świet­nego bloga i życzę sukcesów w zwięk­sza­niu poczyt­no­ści, a co za tym idzie, w popu­la­ry­za­cji nauki w nad­cho­dzą­cym roku! 🙂

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Mateusz

    Szczerze powie­dziaw­szy od niedawna odwie­dzam Twojego bloga, pewnie z racji tego że internet w dzi­siej­szych czasach jest strasz­nie napom­po­wany syfem i bardzo ciężko dotrzeć do czegoś porząd­nego, czegoś sen­sow­nego, czegoś co zain­te­re­suje czło­wieka na dłużej niż głupi film na YT czy innym portalu i tu z wielką radością jako czło­wieka zako­cha­nego w kosmo­lo­gii oraz gene­ral­nie w nauce stwier­dzam że Twoj blog mnie wręcz porwał. Czytam Twoje wpisy być może od miesiąca i jeszcze wszyst­kiego nie zdą­rzy­łem niestety ogarnąć jednak już teraz czułbym się przykro ze świa­do­mo­ścią że masz w planach zamknąć bloga. Jestem pewny że uda się zebrać 4k fanów a nawet dużo wiecej. Życzę Ci też aby ten blog który wśród całego tego ‘shit-loadu’ panu­ją­cego w inter­ne­cie przy­niósł Ci mniej lub bardziej wymierny zysk, zde­cy­do­wa­nie na to załuguje. Trzymam kciuki, czytam wpisy i czekam na kolejne!

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Patryk

    Gra­tu­luję, życzę też jak naj­wiek­szej ilości wolnego czasu na pisanie tego bloga i nie rań nas — nie kończ z tym! 🙂

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • yaxoo

    Hej! Gra­tu­la­cje, trzymam kciuki za dalszą dzia­łal­ność. Z końcówki wnoszę, że szykuje się a) więcej blogów, b) więcej redak­to­rów, bądź c) nowy blog z większą liczbą redak­to­rów? Fak­tycz­nie, ten tekst o 7 faktach ma dość ostro namie­szane komen­ta­rze! Na mar­gi­ne­sie pozwolę sobie na zwró­ce­nie uwagi, że ten obrazek z tekstem na brązowym tle jest bardzo mało czytelny — zbyt mała czcionka do wiel­ko­ści i roz­dziel­czo­ści tego obrazka. Może byłoby lepiej, gdyby taki obrazek funk­cjo­no­wał jako minia­turka z odno­śni­kiem do więk­szego rozmiaru? Ale to tak na mar­gi­ne­sie. Pozdra­wiam,
    yax

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • https://www.kwantowo.pl/ Adam Adamczyk

      Aż tak daleko idącej współ­pracy nie prze­wi­duję, także spo­koj­nie. Chodzi raczej o wzajemne wspie­ra­nie się ambit­niej­szych blogerów, wspólne eventy, może powią­zane tema­tycz­nie serie wpisów. Musimy działać razem, bo mean­stream ma nas głęboko gdzieś.

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • yaxoo

        Rany, ale po co się pchać w mean­stream? O ile wiem, “markowe” i “pro­fe­sjo­nalne” blogi o tematach nauko­wych są sygno­wane dość znanymi nazwi­skami. Gdyby Einstein żył dzisiaj, pewnie miałby takiego bloga. Ale one prak­tycz­nie nigdy nie są w 100% “zawodowe” tj. obsłu­gi­wane przez komer­cyjne firmy utrzy­mu­jące z dzia­łal­no­ści sie­cio­wej kilka pensji. Nauka to zawsze działka niszowa. Wielu dziś sili się i poci, aby nadać repre­zen­to­wa­nym przez siebie war­to­ściom i zain­te­re­so­wa­niom ety­kietkę niszo­wo­ści. Że niby to w modzie jest, na fali. Ale nauka zawsze była i będzie tematem niszowym. Bez wyłącz­no­ści na coty­go­dniowe felie­tony samego Ein­sta­ina nie wbijesz takiego bloga na sam środek inter­netu, zresztą wówczas i tak musiał­byś zre­zy­gno­wać z praw­dzi­wej fizyki. Nauka jest niszowa, bo to rzecz inte­lek­tu­alna i to wysoce inte­lek­tu­alna, tym­cza­sem rozkład inte­li­gen­cji jest nor­mal­nym, a zatem już na starcie wiesz, że — z per­spek­tywy popu­la­cji ogólnej — na pewno z 70% ludzi nigdy nie zajrzy na Twoją stronę. W Polsce jest moda na studia wyższe i podobnie, jak ma to miejsce w innych demo­kra­tycz­nych krajach o wysokim stopniu rozwoju gospo­dar­czego i “dar­mo­wo­ści” stu­dio­wa­nia, znaczna część popu­la­cji jest “wykształ­cona”. Ale biologii się nie oszuka, to tylko pozory, że tak wiele osób jest auten­tycz­nie inte­lek­tu­ali­stami. Przy­po­mi­nam, inte­li­gen­cja ma rozkład normalny, więc jak te masy napły­wają na studia, to… obniża się program edukacji, aby mogły go ukończyć! Tak więc teram mamy trzy stopnie studiów, gdzie dopiero ten trzeci wyznacza klasę inte­lek­tu­ali­stów. Tak więc nie suge­ro­wał­bym się też ogólnymi sta­ty­sty­kami i nie nasta­wiał na zdo­by­wa­nie serc stu­den­tów. Zatem tak, jak mi się dziś wydaje, z takim blogiem nie ma się co pchać do mean­streau. Najwyżej, co można by uzyskać, to współ­pracę i artykuły spon­so­ro­wane ze znanymi uczonymi. Wówczas w mean­stre­amie­można by co najwyżej powie­dzieć, że świa­to­wej sławy ekspert, taki to a taki profesor, mistrz i cza­ro­dziej, prze­mó­wił ludzkim językiem na takie trudne tematy właśnie pod tym adresem… ale nic więcej i tak się nie uzyska. Tak sądzę, może ktoś mnie przekona, że jest inaczej, ale tak właśnie ja to teraz widzę. Ale co z tego wynika? A no nic. Trzeba robić swoje i dzię­ko­wać Bogu, że jest choć kilku stałych czy­tel­ni­ków. Nauka to pasja, zawzię­tość, upartość, docie­kli­wość i potężna dawka takiej mocy powinna się z tego bloga wylewać i zarażać czy­tel­nika. A idea, aby na różnych blogach tworzyć sko­ja­rzone tema­tycz­nie wpisy, jest niezła. Czekam na efekty 😀

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • jamjam

    1. Nie pyskuj na temat blogów modowych! To pasja mojej córki 🙂
    2. Nie wszyscy są fanami FB, laj­ko­wa­nia i tym posob­nych.
    3. Warszawa, Kraków… Jestem czy­tel­ni­kiem ze Szcze­cina, ale w sta­ty­sty­kach wyjdzie na Warszawę bo tak jest w więk­szo­ści sieci komór­ko­wych.
    4. Czytam od dawna, ale nie komen­tuję… Lepiej milczeć nie mając nic cie­ka­wego do powie­dze­nia 🙂
    5. Mam 5 blogów na RSSie i tylko Twój regu­lar­nie coś pokazuje. Regu­lar­nie to z raz na dwa tygodnie. Jeżeli współ­praca z innymi blo­ge­rami uśredni czę­sto­tli­wość publi­ka­cji to daj sobie spokój z Węglowym i podob­nymi 🙂

    Masz niewiele wspól­nego z dzien­ni­kar­stwem? I bardzo dobrze! Twoje wpisy czyta się z przy­jem­no­ścią. Czasami bez zro­zu­mie­nia, ale wciąż z przy­jem­no­ścią 🙂

    Forum i inne pomysły. Ist­nie­nie forum odkryłem tydzień temu 🙂 Poja­wie­nie się nowej pozycji w menu jest prze­ga­piane bo każdy rzuca się na treść. Być może w którejś z treści wspo­mnia­łeś o forum a ja to prze­ga­pi­łem?

    Kasa i popu­lar­ność. Praw­do­po­dob­nie wśród czy­tel­ni­ków są SEOwi­ni­ści, którzy mogą w czynie spo­łecz­nym włączyć dopa­la­nie Twojej witrynie. Sklepik i kubki to fajna rzecz, ale dla kogo? Dodaj opję wsparcia finan­so­wego. Wiele czy­tel­ni­czek i wielu czy­tel­ni­ków ma jakieś środki na PayPal czy podob­nych. Na pewno przekażą je na Kwantowo z przy­jem­no­ścią a groźba zamknię­cia bloga przy­spie­szy dezyzję 🙂

    Dziękuję za wysiłek i naiwnie liczę na bez­in­te­re­sowną wytrwa­łość 🙂
    Pozdra­wiam 🙂

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • https://www.kwantowo.pl/ Adam Adamczyk

      Oczy­wi­ście, że nie każdy korzysta z face­bo­oka i jego opcji; lajki oddają jednak w dość wymierny sposób sta­ty­styczną popu­lar­ność witryny. Poza tym, co do tych laj­ku­ją­cych, przy­naj­mniej mam pewność, że widzą od czasu do czasu co dzieje się na blogu.

      Na pewno nie przyjmę nigdy żadnej jałmużny. Wierzę, że wielu miłych ludzi pewnie wrzu­ci­łoby grosika, ale nie czułbym się z tym dobrze. Jest tyle spraw wartych doto­wa­nia, dlaczego ktoś miałby wspo­ma­gać blog? Wolę jeszcze poeks­pe­ry­men­to­wać z kubkami, koszul­kami i innymi gadże­tami. To przy­naj­mniej jest w pełni uczciwe. A kto wie, może kiedyś wydam jakiegoś ebooka ;).

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Anna

    Tutaj. Pani, 20 lat, Wrocław.
    Bloga czytam gdzieś od zimy 2012, jest genialny (w sumie jedyny jaki czytam), ale nie dziwię się, że ma tak małą popu­lar­ność — wszak fizyka nigdy nie była zbytnio popu­larna. Ani nauka, tzn. nie wśród ogółu mas, które mają w inter­ne­cie o wiele prostsze(i ”cie­kaw­sze”) rozrywki, tutaj: blogi. Ostatnio sły­sza­łam od kogoś, że nie wierzy w czarne dziury. Niesmak po igno­ran­cji pozo­staje, ale dziwić się prze­sta­łam już dawniej.
    I gra­tu­luję sta­ty­styk, co to tych 4 tys. lajków — nie powi­nie­neś się bać, jeśli będziesz dalej pisał artykuły w takiej ilości jak dotych­czas, na pewno będzie więcej. Powo­dze­nia w Nowym Roku, pozdra­wiam! 😉

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Jan Nowak

    Jeżeli chodzi o obrazek, zachę­ca­jący do klik­nię­cia w artykułu. Znam parę portali które używają takie sztuczki, i wszyst­kie na siebie zara­biają. Jeżeli wymy­ślisz jak połączyć cycki z fizyką, widzę świe­tlaną przy­szłość dla twojego bloga 😀 Oczy­wi­ście to żart, tego typu numery jakoś nie pasują mi do tego bloga.

    Poza tym, myślę, że bez sensu jest zamykać bloga, prze­zna­czo­nego dla małej grupy użyt­kow­ni­ków, dlatego, że ma mało użyt­kow­ni­ków.

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • liliac

      Widzę, że autor posta­no­wił się do uwagi o bły­sko­tli­wym doborze ilu­stra­cji nie odnosić.

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • https://www.kwantowo.pl/ Adam Adamczyk

        Ale niby w jaki sposób mam się odnieść? =) Jak napi­sa­łem w tekście 3/4 czy­tel­ni­ków to faceci, więc wychodzę z jedynego słusz­nego wniosku: jeśli żadna kon­kretna ilu­stra­cja nie pasuje, to naj­le­piej wstawić babeczkę. 😉

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • liliac

        Za bardzo ubrana. Wyko­powcy nie docenią.
        A reszta oceni hmmm.. różnie. Oczy­wi­ście, sam okre­ślasz target czy­tel­ni­czy, zatem co ja tu będę komen­to­wać. To miłe po prostu, że nie tylko mnie rzecz nieco razi.

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • Kanclerz

        Jeśli ktoś chce się do czegoś doczepić to i tak to zrobi, więc nie słuchaj Adamie. Nikt nie płaci Ci abo­na­mentu żeby dyktować Ci zasady wedle których masz blogować. Zresztą zdjęcie nie jest w żaden sposób wulgarne wręcz prze­ciw­nie, oburzyć mogłaby się jedynie 70-letnia dewota, femi­nistka lub dżi­ha­dy­sta. A takich i tak chyba tu nie chcesz.

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • liliac

        Och, również jestem pewna, że gospo­darz nie życzy sobie u siebie żadnych
        femi­ni­stek. Nie wiem tylko skąd potem pytania typu “Gdzie się kryjecie
        drogie panie?” — w końcu część tych pań to femi­nistki właśnie.

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • jamjam

        Chyba znamy się z FR 🙂

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • liliac

        To nie­wy­klu­czone; kiedyś się tam dość inten­syw­nie kręciłam.

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • Jan Nowak

        Mi akurat nie chodzi o wul­gar­ność, czy coś w tym stylu.

        Często na różnych por­ta­lach, stosuje się “sztuczki”, mające na celu zwięk­sze­nie ilości kliknięć, w znaj­du­jące się na nich artykuły. Jedną z takich “sztuczek”, jest chwy­tliwy tytuł, mający się nijak do treści artykułu, inną… właśnie cycki. Tego typu numery, nie są zbyt dobrze postrze­gane, i często koja­rzone z ser­wi­sami typu Onet, czy Pudelek. Są też powodem komen­ta­rzy, typu “zdjęcie w nagłówku jak na jakimś Pudelku”, czyli po prostu hejtu. Dlatego właśnie napi­sa­łem, że “tego typu numery jakoś nie pasują mi do tego bloga”.

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • Adamsky

        Świetna ilu­stra­cja nie ma co 😉 Trochę brak adresu tej dziew­czyny doskwiera, ale nie ma źle 😀

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • y

      @ Jan Nowak: “Jeżeli wymy­ślisz jak połączyć cycki z fizyką, widzę świe­tlaną przy­szłość dla twojego bloga” — dlaczego by nie przed­sta­wić artykułu opi­su­ją­cego wypro­wa­dze­nie wzoru na pomiar obję­to­ści biustu na pod­sta­wie oględzin optycz­nych w odnie­sie­niu do obję­to­ści jakiegoś innego, znanego, elementu? W taki wulgarny i pry­mi­tywny sposób można zade­mon­stro­wać pewien sposób myślenia i wycią­ga­nia wniosków właściwy dla fizyki, a rów­no­cze­śnie sko­ja­rzyć mate­ma­tykę z popędem bio­lo­gicz­nym 😀

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • jamjam

    No i masz… Popro­si­łem córkę o spo­pu­la­ry­zo­wa­nie i krytyka ws koloru paznokci pani na zdjęciu 😐

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • Kanclerz

      Ach ta dzi­siej­sza młodzież. 🙂

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Ivo

    Twojego bloga czytam od dłuż­szego czasu, jeszcze zanim został prze­nie­siony na nową domenę. Nie komen­tuje wpisów, bo zwy­czaj­nie nie mam nic do dodania, a same teksty nie pozo­sta­wiają wąt­pli­wo­ści, jednak teraz muszę napisać, ze Twój blog jest po prostu świetny i jest sta­now­czo moim ulu­bio­nym. Mam nadzieję, iż nie skoń­czysz zbyt prędko pisać. No i prze­czy­ta­łem trochę, z pole­ca­nych przez Ciebie książek, toteż dziękuję również za ich recenzje i opisy.

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Adamonia aka Adamsky

    Panie Adamie!
    Jestem naprawdę dumny, że taki blog jak Pański istnieje w naszym polskim skrawku inter­netu. Jest mi nie­zmier­nie przykro, że nie jest Pan w stanie wyjść (finan­sowo) na zero z tym blogiem. To smutne, że takie pier­dułki jak Niekryty Krytyk są w stanie utrzy­my­wać się tylko ze swojego hobby,a Pan nie (nic nie mam do NK, ale jego program jest dużo mniej war­to­ściowy niż Kwantowo). Komen­to­wać Pańskie posty zacząłem sto­sun­kowo nie dawno, rok może kilka miesięcy w tęczy w drugą stronę, ale zacząłem czytywać znacznie wcze­śniej. Jeśli dobrze pamiętam, moim pierw­szym arty­ku­łem była zna­ko­mita praca na temat kształtu wszech­świata (zapadło mi w głowie sfor­mu­ło­wa­nie — wszech­świat Zło­to­wło­sej 😛 ). Jeśli ten blog zakończy dzia­łal­ność będzie mi nie­zmier­nie przykro, jednak szanuję Pańską decyzję — każdy ma prawo do własnego wyboru. Na razie, życzę panu wiele pomyśl­no­ści i szczę­ścia w “blo­go­wa­niu” w 2015 😉

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • Tojesz­cze­ra­zja­pa­nie­Pre­ze­sie

      A i jeszcze zapo­mnia­łem dodać — ludzi mądrych, którzy choć zro­zu­mieją Pańskie dzieła jest góra 10%. Reszta niestety woli komen­to­wać recenzje fata­łasz­ków i nowych obudów do iPhone’ów. Proszę się nimi nie przej­mo­wać 😉

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Stary anona

    Czołowy blog w polskim necie. Dziwię się, że jeszcze nie wzięła ciebie żadna duża redakcja. Świetne pióro, wyważone opinie ii cie­ka­wość świata.
    Czytam od bardzo dawna, szacunek!

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • http://gruszecki.info/ Drew­niacki

    Ja trafiłem dopiero niedawno na bloga (od SciFuna) i też bardzo mi się tu podoba! Trzymam kciuki, bo brakuje mi w sieci takich blogów jak Twój, które (a) mają kon­kretną, dobrze wysma­żoną treść (więk­szość tego z łatką „nauki” przy­po­mina Focusa) oraz (b) przy­jem­nie się czyta. Jeżeli brakuje Ci moty­wa­cji, to polecam przykład Mr. Vintage, który przez długi czas pisał bardzo dobrze ale hob­by­stycz­nie, powoli zdo­by­wa­jąc fanów, aż w końcu osiągnął punkt, w którym żyje z bloga. Jeżeli napi­szesz kiedyś książkę, to ja ją na pewno kupię!

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • http://cichyfragles.pl/ Cichy Fragles

    > napiszę tylko, że wraz z Mate­uszem a.k.a. Węglowym Szo­wi­ni­stą i kilkoma innymi blo­ge­rami mamy zamiar wreszcie zawal­czyć o miejsce należne nauce w polskiej blo­gos­fe­rze

    Agre­ga­tor blogów nauko­wych? Portal? Tak czy siak, czekam nie­cier­pli­wie i życzę sukcesów:-).

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0