Ziemia jest brzydulą? Odczepcie się od niej!

Chodzi oczywiście o niniejszy gif, przedstawiający powierzchnię Ziemi “bez cenzury”:

Wizualizacja ta powstała prawdopodobnie na bazie najdokładniejszych jak dotąd pomiarów przyciągania grawitacyjnego naszego globu, dokonanych w 2011 roku przez europejskiego satelitę GOCE. To ważne, bo grafika nie przedstawia po prostu obrazu skorupy ziemskiej, lecz model unaoczniający drobne różnice w sile ciążenia, jakie można zarejestrować zależnie od regionu. Poza ukształtowaniem powierzchni, przemożne znaczenie ma tu również struktura podłoża, a więc jej gęstość i rodzaj skał. (Zauważcie, że Tybet znajduje się tu “niżej” chociażby od Europy!) Opracowany przez GOCE model, poza zaspokojeniem ciekawości naukowców, miał usprawnić opisy cyrkulacji wód oceanicznych oraz tektoniki kier. A jak należy go odczytywać? Wyobraźmy sobie, że organizujemy potop v. 2.0, zalewając całą planetę wodą. Użyte kolory informują nas o odchyleniach poziomu morza rzędu -100 m do 100 m. Oznacza to, że w czasie hipotetycznego potopu nasz statek na Bałtyku (czerwony) znalazłby się o ponad 150 metrów dalej od środka planety niż inny statek, pływający po Oceanie Indyjskim (niebieski). Z kosmicznego punktu widzenia nie są to oczywiście zbyt imponujące niedoskonałości, toteż na potrzeby prezentacji użyto olbrzymiej skali, w której różnice przemnożono kilka tysięcy razy. Jak widać, mimo wszystko Ziemia to naprawdę zgrabna kul… elipsoida i nie ma się czego wstydzić.

Skoro już napoczęliśmy wątek, warto wyjść poza sprawę powyższego gifa. Wyobraźmy sobie, że nasza planeta ma rozmiary zwykłej piłki (dla ścisłości Seba usiadł i mamy “jajo” – czytelnicy płci męskiej na pewno wiedzą o co chodzi). Przyjmując za obwód futbolówki 70 cm, jest ona mniejsza od Ziemi jakieś 57 milionów razy. Proporcjonalnie, Mount Everest naszej piłki będzie wyrastał na wysokość 0,000155 m – pod palcem wyczujemy więc grudkę o rozmiarach dziesiątej części milimetra. Miniaturowy Rów Mariański byłby natomiast rysą o głębokości 0,000192 m, co oznacza, że różnica między najniższym a najwyższym punktem skorupy piłki-Ziemi, przekroczyłaby ledwo jedną trzecią milimetra.

W podobnym eksperymencie, nawet słynne spłaszczenie Ziemi wywołane ruchem obrotowym nie rzucałoby się w oczy, gdyż średnica pionowa byłaby krótsza od równikowej o zaledwie 0,000754 m. Deformacjami przejaskrawionymi w wizualizacji nie ma nawet sobie co zawracać głowy.

Jeśli więc nadal chcecie rzucać kalumniami i czepiać się krągłości, to polecam gazowe olbrzymy. Taki Saturn jest spłaszczony kilkadziesiąt razy bardziej od naszej staruszki – co skutecznie zakamuflował swoimi pierścieniami. Bulwa.

Total
0
Shares
Zobacz też
Atmosfera Ziemi
Czytaj dalej

Dokąd sięga atmosfera ziemska?

Najnowsze obserwacje sondy SOHO wywołały lawinę newsów obwieszczających, że atmosfera Ziemi sięga daleko poza orbitę Księżyca. Sprawdźmy, czy takie stanowisko ma pokrycie w rzeczywistości.