Tagi


Archiwa


Zaprzyjaźnione


/ 9

Szybkie przemyślenia

Studenckie wspomnienie: Egzaminacyjna instrukcja polowa

7th Lut '16

Początek lutego to dla większości studenciaków okres sesji egzaminacyjnej, zwanej także w kuluarach czasem wielkiej trwogi. Z tej okazji, czyniąc wspominki z okresu własnych studiów, odkopałem jeden z ciekawszych epizodów jaki trafił mi się na drugim roku.

Był to egzamin z historii doktryn poli­tycz­nych i prawnych. Zacny przed­miot, który wciąż darzę sen­ty­mentem. Sympatią darzyłem również wykła­dowcę – choć niełatwą do uza­sad­nienia. Profesor lubił roz­po­cząć zajęcia od nie­przy­zwo­itego kawału, rzucić sek­si­stowską uwagą i sko­men­tować nie­lu­bia­nego studenta w tak „zabawny” sposób, aby ten już do końca semestru nie pomyślał o odwie­dzeniu sali wykła­dowej. Słowem: burak. Ale jednak profesor, bły­sko­tliwy i wyjąt­kowo barwny, taki którego się pamięta. Zresztą, burak buraka polubi, toteż nie opu­ściłem ani jednego wykładu.

Egzamin był równie inte­re­su­jący co ego­cen­tryczny i eks­tra­wa­gancki  masze­ru­jący po wydziale w kolek­cjo­no­wa­nych mun­du­rach woj­sko­wych  egza­mi­nator. Forma ustna, a pozycję studenta w starciu z pro­fe­sorem kształ­to­wały dwa doku­menty wywie­szone obok drzwi: Przy­ka­zania egza­mi­na­cyjne oraz Instrukcja polowa. Do dziś, za każdym razem gdy przy­po­minam sobie ich treść, zbiera mi się na szczery rechot. Choć w czasie egzaminu mało kto rechotał…

PRZYKAZANIA EGZAMINACYJNE

1. Nie tele­fonuj do Egza­mi­na­tora w sprawach egza­mi­na­cyj­nych, a tym bardziej nie zlecaj tego rodzicom, sąsiadom, teściowej czy swemu spo­wied­ni­kowi. Pamiętaj, że telefon Egza­mi­na­tora to nie infor­macja, zega­rynka, „gorąca linia”, telefon zaufania, pogo­towie psy­chia­tryczne itp.

2. Jeśli przy­sze­dłeś na egzamin, to nie rejteruj spod drzwi. Nie bój się poznać siły swego inte­lektu. Nie każdego, jak tylko zaczyna myśleć, od razu głowa boli.

3. Ubierz się odpo­wiednio. Egza­mi­nator z pew­no­ścią Cię nie przyjmie, jeśli uzna, że wysko­czyłeś właśnie na piwko, a do niego wpadłeś prze­cho­dząc. Zwa­żywszy, że nie­którzy panowie nie rozu­mieją słowa „odpo­wiednio” komu­ni­kuję, że jeśli masz na sobie dżinsowe portki, sweterek lub koszulę bez krawata, to w takim stroju możesz udać się co najwyżej na egzamin na kartę rowerową albo na wie­czorek poetycko-muzyczny.

4. Nie przy­chodź też w okryciu wierzchnim, bo to nie sklep, pocze­kalnia dworcowa czy noc­le­gownia.

5. Ocze­kując na egzamin nie wydzieraj się wnie­bo­głosy ani nie wydawaj oślich ryków, nie mówiąc już o dźwię­kach, co do których Egza­mi­nator nie może wyjść z zadzi­wienia, że mogą pocho­dzić z ludzkiej krtani. Nie jesteś ani w zoo, ani na ryko­wisku, ani na meczu pił­kar­skim.

6. Nie żuj gumy. Nie jesteś krów­skiem na pastwisku, które musi prze­żuwać treść żołąd­kową, a Egza­mi­nator nie jest wete­ry­na­rzem.

7. Nie ociągaj się z wejściem do gabinetu, chyba że nie chcesz mieć czasu na przy­go­to­wanie się. Egza­mi­nator jest wpraw­dzie czło­wie­kiem uprzejmym, ale nie do tego stopnia, by czekać, aż skoń­czysz odmawiać różaniec albo szukać Cię po kory­tarzu.

8. Z Egza­mi­na­torem roz­ma­wiaj jak uczeń z mistrzem, a nie jak Polak z Polakiem.

9. Odpo­wia­dając, nie prze­me­blowuj gabinetu ani nie przy­suwaj się do biurka Egza­mi­na­tora (nawet gdy jesteś kobietą). Nie przy­sze­dłeś do spo­wiedzi a biurko to nie kon­fe­sjonał.

10. Podczas egzaminu niech Cię ręka boska broni przed korzy­sta­niem ze ściągi, krót­ko­fa­lówki lub samo­po­mocy chłop­skiej. Nie pomagaj też sobie swojskim słówkiem „k…” oraz pochod­nymi. I nie powta­rzaj w kółko: „Po kiego na ten egzamin przy­szłem”?

11. Wiedz, że Egza­mi­nator jest Ci po ojcowsku życzliwy – choć być może na to nie wygląda  ale nie będzie się bawić w dobrego wujaszka. Masz w końcu swojego.

12. Otrzy­mawszy pytania, nie dziw się, że wolałbyś dostać wszystkie pozo­stałe, tylko właśnie nie te (prawo Murphy’ego).

13. Nie proś o pytania dodat­kowe. Egzamin polega m.in. na tym, by znaleźć luki w Twoich wia­do­mo­ściach, a nie wia­do­mości w lukach.

14. Jeśli nie jesteś przy­go­to­wany, wyznaj to Egza­mi­na­to­rowi od razu. Pamiętaj, że dobro­wolne i szczere przy­znanie się do winy, to oko­licz­ność łago­dząca w każdym postę­po­waniu dys­cy­pli­narnym.

15. Skoro się tylko uczyłeś, lecz nie nauczyłeś, to nie mów tego Egza­mi­na­to­rowi. Czy uważasz, że nie jest on czło­wie­kiem dosta­tecznie roz­gar­niętym, aby sam się w tym nie zorien­tować? Toteż dwója nie oznacza, że nic nie umiesz. Umiesz, tyle że nie­do­sta­tecznie.

16. Odpo­wia­dając, mów pre­cy­zyjnie, dobitnie i prze­ko­nu­jąco. Nie wstydź się błysnąć inte­lektem. Wyzbądź się fał­szywej skrom­ności.

17. Przy­stę­pując do odpo­wiedzi zacznij od spre­cy­zo­wania istoty problemu. Jeśli więc omawiasz jakieś XX-wieczne zagad­nienie, to nie zaczynaj od czasów potopu. Po co Egza­mi­nator ma o Tobie myśleć, że lawi­ru­jesz? Jeżeli zaś istoty tej nie umiesz, vide przy­ka­zanie 14.

18. Nie kieruj się mak­sy­mami: „Mowa jest srebrem, a mil­czenie złotem”; „Bło­go­sła­wieni cisi albowiem ich będzie Kró­le­stwo Nie­bie­skie”; „Im mniej wiesz, tym krócej będziesz prze­słu­chi­wany”, choć są one praw­dziwe, a zwłaszcza ta ostatnia.

19. Nie lej wody. Czyż nie wiesz, że zajmuje ona ok. 70% powierzchni kuli ziem­skiej? A poza tym, z próżnego i Salomon nie naleje?

20. Nie zawsty­dzaj Egza­mi­na­tora, schle­biając mu. Nie używaj więc zwrotów w rodzaju: „Jak dowodzą Pańskie dzieła”; „Pańskie genialne kon­cepcje”; „Jedynie słuszny jest Pański pogląd”. Egza­mi­nator jest czło­wie­kiem skromnym, choć zapewne na takiego nie wygląda.

21. Jeśli z wyglądu przy­po­mi­nasz męż­czyznę  choć Egza­mi­nator często ma po temu uza­sad­nione wąt­pli­wości  to nie dukaj, nie stękaj, nie wzdychaj roz­dzie­ra­jąco ani nie popłakuj. Miej litość nad Egza­mi­na­torem i nad samym sobą. Pociesz się, że ani w wojsku, ani podczas kolędy nikt o tak trudne rzeczy pytać Cię nie będzie.

22. Jeśli natura stwo­rzyła Cię kobietą, możesz Egza­mi­na­tora kokie­tować. Ale nie wolno Ci  nie­wiasto płocha  czynić mu wyrzutów, zasy­pywać pre­ten­sjami, urządzać mu scen, wpadać w histerię, dostawać spazmów, ani objawiać roz­draż­nienia podyk­to­wa­nego DSP (dys­fo­ryczny syndrom pre­men­stru­acyjny). Pociesz się, że powe­tu­jesz to sobie z nawiązką po wyjściu za mąż. A co dopiero jak zosta­niesz teściową!

23. Nie nauczyłeś się, ponieważ byłeś chory, nie­szczę­śliwy, pokrzyw­dzony, zbolały, lub zroz­pa­czony. Miałeś kłopoty z szefem, żoną (mężem), teściową, trzódką nie­bo­żątek, szwagrem lub plebanem. Wypadł Ci szpital, piel­grzymka, kolęda, poligon, remanent, pod­orywka lub świ­nio­bicie. Bądź pewien, że Egza­mi­nator szczerze Ci współ­czuje  choć pewnie i na to nie wygląda  ale oceny pozy­tywnej za to Ci nie postawi.

24. Oblawszy egzamin, nie wiń za to Egza­mi­na­tora, lecz siebie. Pamiętaj, że to nie on Cię oblał, tylko to Ty oblałeś.

25. Oblawszy egzamin popraw­kowy, nie przejmuj się nad­miernie. Na pewno jesteś dobry w innych dzie­dzi­nach. Einstein też oblewał egzaminy. Kto wie, może Ty będziesz drugim Ein­ste­inem?

26. Jeśli otrzy­masz ocenę pozy­tywną  za wia­do­mości i sposób ich prze­ka­zania  to nie całuj Egza­mi­na­tora po rękach, nie rzucaj mu się do nóg, a kiedy już jesteś na kory­tarzu, to vide przy­ka­zanie 5.

27. Take it easy and keep smiling. Osta­tecznie nie­wy­klu­czone, że niebawem nastąpi koniec świata.

Z życze­niami powo­dzenia,
Wasz szczerze Wam oddany Egza­mi­nator

REGULAMIN POLOWY
LUBE DZIEWECZKI I CNI MŁODZIANKOWIE!

Celem mak­sy­mal­nego uspraw­nienia pro­ce­dury egza­mi­na­cyjnej rzecz cała odbywa się w trybie zmi­li­ta­ry­zo­wanym. kon­se­kwencje tego są m.in. takie, że ewen­tu­alne kary wymie­rzane będą w trybie doraźnym:

1. KTO WRĘCZA INDEKS Z WYSTAJĄCYMI ZSZYWKAMI W STOPNIU WYSTARCZAJĄCYM DO ROZHARATANIA PALCA EGZAMINATORA, ZOSTANIE ODESŁANY NA INNY DZIEŃ.

2. KTO NIE MA WPISANEJ DATY EGZAMINU W ODPOWIEDNIEJ RUBRYCE W INDEKSIE LUB W KARCIE EGZAMINACYJNEJ, ZOSTANIE ODESŁANY NA KONIEC KOLEJKI.

3. KTO GUZDRZE SIĘ PODCZAS WCHODZENIA NA EGZAMIN, PRÓBUJE WNIEŚĆ TORBĘ LUB PLECAK MOGĄCY POMIEŚCIĆ NAWET 50 KG KARTOFLI LUB MA NIEKOMPLETNĄ GARDEROBĘ (PANOWIE), DOSTANIE „FAJNE” PYTANIE.

4. KTO BEZMYŚLNIE PRZYJDZIE NIEWYEKWIPOWANY W KARTKĘ I PISAK, BĘDZIE PISAĆ PALCEM PO STOLE.

5. CO OCZYWISTE, RYGORY TE NIE DOTYCZĄ OSÓB DUCHOWNYCH, KTÓRE W DODATKU MAJĄ PRAWO PRZYSTĄPIENIA DO EGZAMINU POZA KOLEJNOŚCIĄ.

Prof. Ryszard M. M.


Nie myślcie moi drodzy, że powyższy Regu­laminPrzy­ka­zania były jedynie żartem dobro­dusz­nego pro­fe­sora, chcącego dodać otuchy egza­mi­no­wanym trusiom. Mimo humo­ry­stycznej formy – wytyczne te jak naj­bar­dziej obo­wią­zy­wały, a ich obejście skut­ko­wało znacznie mniej zabaw­nymi kon­se­kwen­cjami. (Naj­częst­szym prze­wi­nie­niem było wrę­czanie indeksu pozba­wio­nego okładki. Egza­mi­nator odmawiał wpisania oceny, dopóki student odpo­wiednio nie zabez­pie­czył doku­mentu). Ale jako student nie narze­kałem. Egzamin prze­biegł w woj­skowej, ale sprawnej i spra­wie­dliwej atmos­ferze.

I zde­cy­do­wanie zapadł w pamięć.

Aha, jeżeli pan profesor czyta ten wpis (a wiem, że lubi szukać opinii stu­dentów na temat swojej osoby w sieci), to ser­decznie pozdra­wiam. =)

podpis-czarny

Naukowy totalitarysta. Jeśli nie chcesz aby wpadli do Ciebie naukowi bojówkarze, zostaw komentarz.

  • Jacek111

    „nie dukaj, nie stękaj, nie wzdychaj roz­dzie­ra­jąco ani nie popłakuj”
    Nie mogłem nie prychnąć. 😀

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Krucjusz

    Czym jest do jasnej ciasnej ‚samo­pomoc chłopska’? 🙂

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • Sołtys

      Gminna Spół­dzielnia „Samo­pomoc Chłopska”

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Marek

    Pan RM aktu­alnie spędza pewien okres swojego życia w ośrodku psy­chia­trycznym po rzekomym nie­udanym zamachu na dziekana z tego co mi wiadomo.

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • http://www.kwantowo.pl/ Adam Adamczyk

      Też sły­szałem jakoby miał ter­ro­ry­zować dziekana granatem, ale owa plotka pojawiła się już po opusz­czeniu przeze mnie murów uczelni, więc nie wiem ile jest w niej prawdy.

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • Marek

        Faktem jest że z uczelni zniknął, a owa plotka jest w pewnej części prawdą ale w jakiej to wie chyba tylko zain­te­re­so­wany. w każdym razie egzamin na który przyjął mnie ze szklanką ognistej wody w dłoni tez zapa­miętam na długo 😉

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • as

    Pro­fe­sorska metoda na sza­le­jącą demo­kra­ty­zację szkol­nictwa wyższego :>

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Drangir

    Studiuję na ASP. Inny świat. Jak przy­sze­dłem w gar­ni­turze na przegląd końcowy z malar­stwa, (gdzie publicz­no­ścią jest niemal całe grono peda­go­giczne wydziału) profesor stwier­dził, że ubrałem się lepiej od rektora. 

    Dziwny świat.

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Piotr Zdebel

    Nie miałem wąt­pli­wości kogo dotyczy artykuł.

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0