Ostateczna teoria Hawkinga okiem jego ucznia – recenzja “O pochodzeniu czasu”
Kiedy cofamy się do momentu narodzin wszechświata, stajemy oko w oko z paraliżującym paradoksem. Łatwo mówić o początku dowolnego procesu, ale jak rozumieć „początek” w kontekście samego czasu?
7 anegdot o fizykach, którzy lubili pośmieszkować
Wysoki iloraz inteligencji i szczypta ekscentryzmu to przepis na nietuzinkowe poczucie humoru. Pewnie dlatego wśród gigantów fizyki nigdy nie brakowało pomysłowych kawalarzy, nieposkromionych zgrywusów i bezwzględnych psotników.
Klasyczny Hawking – recenzja "Teorii wszystkiego, czyli krótkiej historii wszechświata"
Czy się to komuś podoba czy nie, Krótka historia czasu pozostaje najbardziej rozpoznawalną książką popularnonaukową świata. Tym większym wyzwaniem było dla mnie zmierzenie się z odrestaurowaną wersją nieśmiertelnego klasyka – Teorią wszystkiego, czyli krótką historią wszechświata.
Gdy czas był przestrzenią: Model Hawkinga-Hartle’a
„Co było przed wielkim wybuchem”? To pytanie należy do standardowych wątpliwości tlących się w głowie każdego nowego adepta kosmologii. Próbę odpowiedzi na nie, podjęli już w 1983 roku Jim Hartle i Stephen Hawking, mocno reformując pojęcie czasu we wczesnym wszechświecie.
7 niedocenionych – wielcy fizycy pominięci przez Komisję Noblowską
W ubiegłym tygodniu po raz 110 wręczono nagrodę Nobla w dziedzinie fizyki. Wspomnijmy przy tej okazji wielkie nazwiska oraz słynne odkrycia, które nie dostąpiły tego zaszczytu – choć powinny.
Czarne dziury – pożeracze informacji
Stephen Hawking kolejny raz rozbudził media obietnicą rychłego wyjaśnienia jednej z największych tajemnic czarnych dziur. Sądzę, że zanim Brytyjczyk podzieli się ze światem swoimi rewelacjami, warto sobie przypomnieć o co w ogóle chodzi z tym znienawidzonym przez fizyków, paradoksem informacyjnym.
Hawking powiedział: 'Czarnych dziur nie ma'? Nie sądzę!
Hawking to lubi dawać pożywkę mediom. Tak właśnie pomyślałem gdy trzeci z rzędu znajomy wysłał mi artykuł z kolejnego portalu ogłaszającego wszem i wobec: czarnych dziur nie ma! Ależ czarne dziury są i mają się dobrze. Może poza tym, że nie są do końca czarne – ale to wiemy od prawie czterdziestu lat.
Wyobraźcie sobie reakcję przeciętnej osoby, zapytanej o opinię na temat wytwarzania czarnej dziury w genewskim ośrodku CERN. Zakładając, że taki człowiek ma jako takie pojęcie na temat tego czym jest czarna dziura, raczej trudno oczekiwać aprobaty. Czy rzeczywiście powinniśmy się obawiać?
Wszystko co chcielibyście wiedzieć o czarnych dziurach cz.2
W poprzednim wpisie podjąłem próbę wyjaśnienia abstrakcyjnej natury najbardziej tajemniczych obiektów w kosmosie. Opisanie procesu powstawania czarnej dziury, horyzontu zdarzeń i osobliwości, nie należało do łatwych zadań. Tym razem jednak będzie jeszcze trudniej, gdyż spróbuję zajrzeć w głąb czarnej dziury i przekonać się co spotka ciało przy zetknięciu z osobliwością.
Poprzednie Następne
Ostatnie komentarze: