Garść filmików o ewolucji od Richarda Dawkinsa | Kwantowo.pl

Dziś polecanka dla osób o bardzo ograniczonych zasobach czasu. Pozwoliłem sobie na dokonanie wyboru kilku wyjątkowo krótkich wystąpień słynącego z zapalczywości, bezkompromisowości i złośliwości, ale jednocześnie charyzmatycznego Richarda Dawkinsa – podczas których profesor Oxfordu objaśnia co ciekawsze zawiłości teorii ewolucji.

Na dobry początek bardzo kon­kretna odpo­wiedź na stan­dar­dowe pytanie o ska­mie­liny należące do tzw. gatunków pośred­nich. Nauko­wiec posłu­guje się wyjąt­ko­wym przy­kła­dem wie­lo­ry­bów, których przod­ko­wie – jak więk­szość roz­sąd­nych ssaków – wędro­wali kiedyś po suchym lądzie i przy­po­mi­nali nieco dzi­siej­sze hipo­po­tamy.


Jeden z wielu przy­kła­dów na “niezbyt inte­li­gentny projekt”. Bardzo ważny nerw krtani, który u naszych przodków zajmował dość sensowne i prak­tyczne poło­że­nie, obecnie zde­cy­do­wa­nie “nadkłada drogi”. A w przy­padku dłu­go­szy­jej żyrafy cała kon­struk­cja wydaje się wręcz absur­dalna.


Nie wolno zapo­mi­nać, że współ­cze­sny ewo­lu­cjo­nizm to nie tylko badanie ska­mie­lin, ale również potężna praca gene­ty­ków. Tutaj Dawkins wskazuje na subtelne różnice w genomach homo sapiens sapiens i jego bli­skiego kuzyna.


A skoro już jesteśmy przy małpach, warto sko­ry­go­wać popu­larny mit mówiący o tym, że człowiek rozumny “pochodzi od” szym­pan­sów.


Teraz coś, co rze­czy­wi­ście spędza sen z powiek biologów ewo­lu­cjo­ni­stów. Logika pod­po­wiada, że jeśli homo­sek­su­alizm ma jakie­kol­wiek podłoże gene­tyczne, to powinien (z oczy­wi­stych przyczyn) zostać szybko wyeli­mi­no­wany z puli genowej. Kon­cep­cji wyja­śnia­ją­cych ten paradoks jest kilka.


Brutalny dar­wi­nizm w całej oka­za­ło­ści na przy­kła­dzie głup­ta­ków z Nazca i głup­ta­ków nie­bie­sko­okich. Młodsze pisklę trak­to­wane jest ni mniej ni więcej, niż tylko zabez­pie­cze­nie na wypadek śmierci pier­wo­rod­nego. Kiedy prze­staje być potrzebne, traci zain­te­re­so­wa­nie rodziców.


Na koniec prze­nie­śmy cofniemy się do czasów, gdy głowy Dawkinsa nie zdobiła jeszcze siwizna. Cykl wykładów Dorastać we wszech­świe­cie, to moim zdaniem jeden z naj­bar­dziej war­to­ścio­wych pro­duk­tów Ryszarda, który powinien być wyświe­tlany w szkołach pod­sta­wo­wych i gim­na­zjach. Naj­bar­dziej fun­da­men­talne zagwozdki spro­wa­dza do metafor i przy­kła­dów tak prostych, że nawet średnio roz­gar­nięty uczeń zrozumie co i jak.


Naj­dłuż­szy filmik z całego zesta­wie­nia, pocho­dzący z tej serii co powyższy. Nie mogłem go sobie darować, bowiem dotyka jednego z naj­czę­ściej przy­ta­cza­nych przez kre­acjo­ni­stów “argu­men­tów” przeciw ewolucji, czyli nie­wy­tłu­ma­czal­nej zło­żo­no­ści oka. Wła­ści­wie prawie każde sza­nu­jące się opra­co­wa­nie doty­czące ewolucji posiada rozdział opo­wia­da­jący o powsta­niu tego nie­zwy­kłego narządu. Tutaj kwestia ta została oczy­wi­ście wyłożona w naj­więk­szym uogól­nie­niu – ale i tak warto.


Osoby, które temat zain­try­go­wał, mogą bez więk­szego kłopotu znaleźć jeszcze całe dzie­siątki lub nawet setki podob­nych filmów, zwłasz­cza w języku angiel­skim – zarówno Dawkinsa jak i innych uczonych, w tym niewiele mniej popu­lar­nego Davida Atten­bo­ro­ugha. Zachęcam do szpe­ra­nia i dzie­le­nia się co cie­kaw­szymi zna­le­zi­skami.
podpis-czarny
  • Halo

    Science is inte­re­sting. 🙂 https://www.youtube.com/watch?v=gQEwfkWsW9c

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Łukasz

    To ja dorzucę bardzo przy­jemną animacje która pokazuje jak wiele dowodów ewolucji znajduje się w poje­dyn­czym orga­ni­zmie (w tym przy­padku walenia) i jak rozmaite nauki tworzą spójny obraz ewolucji. Bardzo potężna broń w dyskusji o praw­dzi­wość tej teorii: https://www.youtube.com/watch?v=lIEoO5KdPvg

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Grzegorz Gregor

    Ewolucja i transhumanism.Technological Sin­gu­la­rity (lub oso­bli­wość, z ang. sin­gu­la­rity) – “hipo­te­tyczny punkt w przy­szłym rozwoju cywi­li­za­cji, w którym postęp tech­niczny stanie się tak szybki, że wszelkie ludzkie prze­wi­dy­wa­nia staną się nie­ak­tu­alne. Głównym wydarzeniem,mającym do tego dopro­wa­dzić, byłoby stwo­rze­nie sztucz­nych inte­li­gen­cji prze­wyż­sza­ją­cych inte­lek­tu­al­nie ludzi.”
    Dekla­ra­cja Transhumanizmu“Transhumanizm opiera się na zało­że­niu, że ludzkość nie stanowi końca naszej ewolucji tylko jej początek. Bycie czło­wie­kiem to dla wyznaw­ców tej myśli nie­ustanne prze­kra­cza­nie granic”.
    Jednak nowo­cze­sną defi­ni­cję trans­hu­ma­ni­zmu stworzył filozof Max More: W 1990 roku napisał: „Trans­u­ma­nizm to filo­zo­fie, które szukają dróg kon­ty­nu­acji i przy­śpie­sze­nia ewolucji inte­li­gent­nego życia poza jego ludzką formę i ogra­ni­cze­nia, poprzez naukę i tech­no­lo­gię, przy czym to wszystko kon­tro­lo­wane jest przez skon­cen­tro­wane na trosce o życie pryn­cy­pia i wartości.” “Trans­hu­ma­nizm to klasa filo­zo­fii, które próbują kierować nas w stronę kondycji post­ludz­kiej. Trans­hu­ma­nizm dzieli wiele ele­men­tów z huma­ni­zmem – przede wszyst­kim szacunek dla rozumu i nauki, nacisk na postęp i doce­nia­nie roli czło­wie­czeń­stwa (czy trans­czło­wie­czeń­stwa) w życiu. Trans­hu­ma­nizm różni się od huma­ni­zmu przez przy­zwo­le­nie (a nawet ocze­ki­wa­nie) na rady­kalne zmiany w naszej naturze i dostęp­nych nam moż­li­wo­ściach ofe­ro­wa­nych przez różne nauki i tech­no­lo­gie”.
    Życie jako proces porząd­ko­wa­nia chaosu nie zre­zy­gnuje z poszu­ki­wa­nia dosko­nal­szych form. To impe­ra­tyw. Być może zastąpią nas w awan­gar­dzie życia istoty stwo­rzone przez nas właśnie, z białka lub procesorów.technologii GRIN (genetyki, robotyki, infor­ma­tyki, nano­tech­no­lo­gii) będzie możliwe stwo­rze­nie nowego gatunku. Będzie to istota ludzka, ale już nie człowiek – tę istotę przy­szło­ści nazywa się „trans­czło­wiek”.
    Nie­wąt­pli­wie, gdyby Kar­te­zjusz, a nawet Platon byli wśród nas, owe kon­cep­cje nie byłyby im obce. Jednym z głównych tematów jest umoż­li­wie­nie wyko­rzy­sta­nia nauki i tech­no­lo­gii poza fizyczne i psy­chiczne granice ludzkiej natury.
    “Drażni mnie kondycja ludzka ze względu na krótką żywot­ność. Zwłasz­cza ludzie twier­dzący, że umie­ra­nie to rzecz ludzkiej natury. Musimy przyjąć te mocne argu­menty, jednak mam inne zdanie” — twierdzi Kenneth Hayworth.

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0