Quiz na niedzielę: Minister Nauki czy Papież?

Rządzący zadecydowali, że los całej polskiej edukacji – od przedszkoli po uniwersytety i ośrodki badawcze – spocznie w rękach Przemysława Czarnka. Poznajmy bliżej nowego superministra i jego nietuzinkową filozofię.

Spore grono nauczycieli i naukowców nieprzychylnie spojrzało na niecodzienny plan zunifikowania Ministerstwa Edukacji Narodowej i Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Malkontenci marudzili, że rektor uczelni niekoniecznie zrozumie problemy szkół podstawowych, i odwrotnie, dyrektor podstawówki nie posiada kompetencji do zarządzania środowiskiem akademickim. Aby centralizacja miała szansę powodzenia – pomyślał ktoś na górze – trzeba oddelegować do tego zadania prawdziwego konesera nauki, zaprawionego pedagoga, znawcę belferskiego rzemiosła, sułtana innowacji i narodowego czempiona w jednej osobie. Krótko mówiąc, oświacie potrzeba Przemysława Czarnka.

Nie wiedzieć czemu, wykładowca KUL-u zdobył sławę głównie przez swoje liczne wypowiedzi na temat homoseksualistów. To trochę nieuczciwe, ponieważ jako prawnik, czołowy intelektualista i wieloletni pracownik naukowy, Czarnek ma na swoim koncie znacznie więcej wyrazistych wypowiedzi.

Teoretycznie mógłbym ograniczyć się do streszczenia światopoglądu nowego ministra, ale żeby nie było zbyt nudno, proponuję wprowadzić element zabawy. Za chwilę przeczytacie kilkanaście cytatów (czasami parafrazowałem), z których tylko część wypłynęła z ust i głowy Przemysława Czarnka, zaś druga pozostałe pochodzą od… głów Kościoła Katolickiego – papieża Franciszka lub jego poprzedników. Sam polityk prawdopodobnie nie miałby nic przeciwko takiemu zestawieniu, bo choć formalnie pozostaje osobą świecką, swoją żarliwością zawstydziłby niejednego biskupa. A zatem…


Kto to powiedział? Minister Nauki czy Papież?

Potrzeba szczególnej wrażliwości ze strony wszystkich, którzy pracują w szkole, ażeby stworzyć w niej klimat przyjaznego i otwartego dialogu. We wszystkich szkołach powinien panować duch koleżeństwa i wzajemnego szacunku, co było i jest charakterystyczne dla szkoły polskiej. Trzeba, aby ten klimat przyczynił się do tego, by dzieci i młodzież mogły otwarcie przyznawać się do swoich przekonań religijnych i zgodnie z nimi postępować. (…) Polska potrzebuje ludzi otwartych na świat, ale kochających swój dom, rodzinny kraj. Drodzy nauczyciele i wychowawcy, z uznaniem pragnę podkreślić trud, jaki wkładacie w wychowanie młodego pokolenia. Serdecznie wam dziękuję za tę szczególnie ważną i trudną pracę.

Jan Paweł II, Łowicz 1999.

Jeżeli chcemy, by wspólnota, która ma na imię Naród Polski, a której podstawą zawsze jest rodzina, była jednością, a zatem była trwała, to troska o rodzinę jest troską podstawową, absolutnie elementarną. Jeśli chcą uderzyć we wspólnotę, muszą uderzyć w rodzinę. A kto chce? Szatan, nazywajmy rzeczy po imieniu, to uderza w rodzinę. Jeśli zniszczy rodzinę, zniszczy naród.

Przemysław Czarnek, Urząd Wojewódzki w Lublinie 2020.

Potrzebne jest odpowiedzialne podejście do rodzicielstwa. To nie znaczy, że chrześcijanie muszą płodzić dzieci seriami. (…) Pewna kobieta, którą spotkałem kilka miesięcy temu urodziła siedmioro dzieci przez cesarskie cięcie, a była w ciąży z ósmym. Czy ona chce zostawić siedem sierot? To kuszenie Boga. To jest nieodpowiedzialne, a katolicy powinni mówić o odpowiedzialnym rodzicielstwie. Bóg dał wam metody do bycia odpowiedzialnymi. Niektórzy myślą – wybaczcie sformułowanie – że aby być dobrymi katolikami należy zachowywać się jak króliki. Nie.

Franciszek, po pielgrzymce do Azji, 2015.

Znajdźcie przykłady, w których mężczyzna zachowuje się jak ostatni wariat, przychodzi w nocy do domu pijany, zdradza gdzieś na bokach swoją żonę, nie dba o swoją rodzinę… Ale kobieta wychowuje tę dwójkę dzieci, przyjmuje tego męża z nadzieją, że się nawróci po jakimś czasie. I on wielokrotnie się nawraca. Wielokrotnie wraca do swojej normalnej funkcji. Sponiewierany przez życie, już widać na jego twarzy, że jest sponiewierany, ale wraca.

Przemysław Czarnek, wykład na KUL, 2019.

Ciekawe. Jeśli można “wspaniale realizować misję Kościoła”, zapominając o dekalogu, katechizmie i wspierając jawnogrzeszników i cudzołożników, tzn. że jesteśmy w dwóch różnych Kościołach, ale wątpię czy ten drugi jest katolicki i chrześcijański. (…) Zapominamy o nakazie Chrystusa dla jawnogrzesznicy: “od tej chwili już nie grzesz”? Nie uznajemy teologii za naukę? Negujemy nauczanie Kościoła na temat moralności w seksualności?

Przemysław Czarnek, twitterowa krytyka ks. Wierzbickiego, 2020.

Jesteśmy, niestety, spadkobiercami dziejów pełnych uwarunkowań, które we wszystkich czasach i na każdej szerokości geograficznej utrudniały życiową drogę kobiety, zapoznanej w swej godności, pomijanej i niedocenianej, nierzadko spychanej na margines, a wreszcie sprowadzanej do roli niewolnicy. (…) Tak, nadeszła pora, by z odwagą, jakiej wymaga pamięć i ze szczerym poczuciem odpowiedzialności popatrzyć na długie dzieje ludzkości, w które kobiety wniosły wkład nie mniejszy niż mężczyźni, a w większości przypadków w warunkach o wiele trudniejszych. Myślę w szczególności o kobietach, które zajęły się kulturą i sztuką oraz im się poświęciły, mimo niesprzyjających warunków, często pozbawione jednakowego dostępu do oświaty, niedoceniane, narażone na niezrozumienie, a nawet na brak uznania ich wkładu intelektualnego. (…) Ludzkość zaciągnęła ogromny dług wobec tej “tradycji” kobiecej.

Jan Paweł II, List do Kobiet ogłoszony w ONZ w 1995 roku.

Pierwsze dziecko może koło 30. roku życia, bo feminizm też śmiertelne żniwo zbiera i to bardzo mocne. Żeby uderzyć w rodzinę trzeba uderzyć w kobietę, bo kobieta w rodzinie ma funkcję absolutnie nie do zastąpienia. (…) Co zrobić żeby uderzyć w rodzinę? Powiedzieć: nie musisz tego robić, jesteś taka sama jak chłop. Idź i pracuj. Jeździj na traktorze, na kombajnie, ucz się, rób karierę. Kariera w pierwszej kolejności, później może dziecko. (…) Jak pierwsze dziecko rodzi się w wieku 30 lat, to ile tych dzieci można urodzić? To są naturalne konsekwencje mówienia kobiecie, że nie musi robić tego, do czego została przez Pana Boga powołana.

Przemysław Czarnek, wykład na KUL, 2019.

Wyzwanie ekologiczne i jego ludzkie korzenie dotyczą i dotykają nas wszystkich. Globalny ruch ekologiczny ma za sobą długą i bogatą drogę, zrodził wiele grup obywatelskich, które pomogły budzić świadomość. Niestety, wiele wysiłków na rzecz znalezienia konkretnych rozwiązań kryzysu ekologicznego zostało zmarnowanych nie tylko przez możnych tego świata, ale również z powodu braku zainteresowania pozostałych. Negacja problemu wynikająca z wygodnej obojętności, rezygnacja lub ślepa wiara w środki techniczne to postawy utrudniające znalezienie właściwych rozwiązań. (…) Zmiany klimatyczne są problemem globalnym, z poważnymi następstwami ekologicznymi, społecznymi, ekonomicznymi, politycznymi oraz dotyczącymi podziału dochodów, i stanowią jedno z największych wyzwań dla ludzkości.

Franciszek, encyklika Laudato si’.

Tu pragnę dotknąć bardzo dziś aktualnej w całym świecie sprawy ochrony zagrożonego środowiska naturalnego. Jest to problem ogromnie ważny również w Polsce. “Czynić sobie ziemię poddaną” – znaczy też respektować jej prawa, prawa natury. W tej dziedzinie: w trudzie umiejętnego opanowania sił przyrody i mądrego gospodarowania jej zasobami, nauka – jak Państwo sami wiecie – ma wielkie zadanie do spełnienia.

Jan Paweł II, Lublin 1987.

Po co tu jesteśmy? Jakie mamy zadania, w ciągu tych kilkudziesięciu lat, które dane nam jest spędzić na tym ziemskim padole? Myśmy zostali oderwani od perspektywy zbawienia. Myśmy przestali rozumieć naszą wiarę, przestali rozumieć nasze życie jako chrześcijanina, jako podążanie do najważniejszego celu jakim jest zbawienie. My, nasze dzieci, nasi wnukowie, nasi bracia i siostry mamy jeden cel. Wszyscy jesteśmy chrześcijanami, mamy cel jakim jest zbawienie. A do zbawienia można dojść tylko poprzez bazowanie na prawdzie objawionej.

Przemysław Czarnek, wykład na KUL, 2019.

Niestety ten cały plan walki z rodzin, neomarksistowskej zarazy, która jest groźniejsza od tej bolszewickiej, bo jej nie widać na pierwszy rzut oka (…) przedstawia się ją jako wolność, jako tolerancję, jako prawo do przyjemności, do tak zwanego godnego życia. Ten neomarksistwoski nurt i myślenie, przeniknęło niestety do wielu ludzi Kościoła. Również do księży i biskupów. I to jest kwestia, którą ci którzy neomarksizm i całą lewacką kulturę próbują rozpropagować, to dla nich kwestia zupełnie oczywista. Żeby to zwyciężyło, trzeba wyjąć ludzi z Kościoła, różnymi metodami.

Przemysław Czarnek, wykład na KUL, 2019.

Człowiek jest podmiotem pośród świata przedmiotów dlatego, że jest zdolny poznawczo obiektywizować wszystko, co go otacza. Dlatego, że przez swój umysł zwrócony jest „z natury” ku prawdzie. (…) Myślę, że taka jest ostateczna racja i sens tego, co współcześnie nazywa się prawami człowieka. Na gruncie metodycznego poznania, a więc nauki, tu przebiega też linia spotkania z filozofią, w szczególności z etyką – a także poniekąd z teologią. Wpływ naukowców na kształtowanie opinii publicznej w oparciu o ich wiedzę ma zbyt wielkie znaczenie, by podważać go niepotrzebnym pośpiechem albo gonitwą za powierzchowną reklamą.

Benedykt XVI, sesja Papieskiej Akademii Nauk, 2006.

Musimy wszyscy być zjednoczeni. Prosimy o modlitwę, bo nie jest łatwo stać przed tymi wszystkimi politykami, którzy kłamią w żywe oczy. (…) Oni wiedzą, że kłamią, wiedzą, że robią krzywdę, że nie mają racji, natomiast kłamią w żywe oczy społeczeństwu. Tym większa potrzebna jest modlitwa, również do św. Michała Archanioła, który musi nas chronić przed tym całym złem, i tym większa jest potrzebna mobilizacja wszystkich tych, którzy dokładnie wiedzą, że mamy rację.

Przemysław Czarnek, wywiad dla Radia Maryja, 2020.

Przed bliźnim jest w dekalogu jeszcze coś o miłości do Pana Boga, czyli przestrzeganiu jego przykazań. Ale ten “szczegół” jakoś uchodzi uwadze wielu.

Przemysław Czarnek, twitterowa dyskusja, 2020.

To naukowe nastawienie urabia inaczej niż dawniej charakter kultury i sposób myślenia. Umiejętności techniczne tak dalece postępują, że zmieniają oblicze ziemi i już próbują dokonać podboju przestrzeni pozaziemskiej. Umysł ludzki rozszerza w pewien sposób swoje panowanie także nad czasem: sięga w przeszłość – drogą poznania historycznego, a w przyszłość – umiejętnością przewidywania i planowaniem. Rozwijające się nauki biologiczne, psychologiczne i społeczne nie tylko pomagają człowiekowi w lepszym poznaniu samego siebie, ale wspierają go też w tym, by stosując metody techniczne wywierał bezpośrednio wpływ na życie społeczeństw.

Paweł VI, encyklika Gaudium et spes.

Pierwszą funkcją rodziny jest funkcja prokreacyjna. (…) Zwierzęta to wiedzą, dziki to wiedzą w tych zaroślach i w tej kukurydzy, a my tego nie wiemy. Zatraciliśmy instynkt samozachowawczy jako gatunek, już nie mówię jako chrześcijanin. (…) Straciliśmy podstawową funkcję małżeństwa i funkcję rodziny. Myśmy to stracili z widzenia, bo wpływy postmodernizmu, a potem neomarksizmu na nauczanie o rodzinie, sposób pojmowania funkcji rodziny, są przeogromne od początku lat 90. Wtedy zaczęło się myślenie o rodzinie, nie w kategoriach jej podstawowej funkcji, a w kategorii pewnego samozadowolenia, przyjemności, osiągania czegoś. Telewizor, meble, samochód to cel. Nie dziecko, nie potomstwo, nie wnuki. Telewizor, meble, samochód, to jest marzeń szczyt. Zaczęliśmy wszyscy przedkładać przed tymi wszystkimi najważniejszymi funkcjami jakie z rodziną są związane, wszystko to co wiąże się wyłącznie z przyjemnością.

Przemysław Czarnek, wykład na KUL, 2019.

Wychowanie jest więc przede wszystkim obdarzaniem człowieczeństwem – obdarzaniem dwustronnym. Rodzice obdarzają swym dojrzałym człowieczeństwem nowo narodzonego człowieka, a ten z kolei obdarza ich całą nowością i świeżością człowieczeństwa, które z sobą przynosi na świat (…) Kultura jest tym, przez co człowiek, jako człowiek, staje się bardziej człowiekiem. W wychowaniu bowiem chodzi właśnie o to, ażeby człowiek stawał się coraz bardziej człowiekiem – oto, ażeby bardziej był, a nie tylko więcej miał – aby więc poprzez wszystko, co ma, co posiada, umiał bardziej i pełniej być człowiekiem – to znaczy, ażeby również umiał bardziej być nie tylko z drugimi, ale także i dla drugich.

Jan Paweł II, List do Rodzin, 1994.

Pan Bóg będzie nas później rozliczał z tego, czy myśmy pozwolili podjąć dziecku decyzję, która była dla niego krzywdząca. I w pełnej świadomości: wolny jest niech decyduje, czy też my go nakierowujemy na takie podjęcie decyzji, albo za niego podjęliśmy decyzję, która jest zgodna z jego celem ostatecznym jakim jest zbawienie.

Przemysław Czarnek, wykład na KUL, 2019.


Ktoś może pomyśleć, że celowo wyselekcjonowałem cytaty tendencyjne, brzmiące jak fragmenty kazania ortodoksyjnego kapłana sprzed stu lat. Nic z tych rzeczy. W zasadzie zacząłem przekopywać się przez zapisy publicznych wypowiedzi Czarnka, z nadzieją poznania jego poglądów na tematy szkolnictwa, nauki, rozwoju, badań, ochrony przyrody, innowacji czy technologii ale na próżno. Były wojewoda mówi dużo i często, ale jeśli akurat nie zajmuje się polityką, to 99% jego słów orbituje wokół tradycji, rodziny i religii.

Trudno uwierzyć, aby postawienie fundamentalisty na czele polskiego szkolnictwa i nauki było przypadkiem. Pozostaje tylko czekać aż zwierzchnicy Przemysława Czarnka pójdą za ciosem i przyznają mu bardziej adekwatny tytuł. Co powiecie na Wielkiego Inkwizytora?

Głupota na niedzielę: Paweł Chojecki i teoria wielkiego pierda Głupota na niedzielę: Najwyższy czas na koniec świata Głupota na niedzielę: urojona wizja ateizmu