Czytaj dalej

Einstein, Dirac, Feynman, Heisenberg, Oppenheimer, Pauli… Co ich łączy? Wszyscy dali dowód swego geniuszu i wpłynęli na rozwój nauki jeszcze przed swoimi trzydziestymi urodzinami.

Jeżeli pod­sta­rzały nauko­wiec twierdzi, że coś jest nie­moż­liwe, to praw­do­po­dob­nie się myli.

Arthur C. Clarke

Jaki jest naj­lep­szy wiek do upra­wia­nia nauki? Przy­wo­łu­jąc w pamięci portrety wielkich uczonych, zwykle wyobra­żamy sobie siwo­wło­sych lub łysie­ją­cych pro­fe­so­rów, z grubymi oku­la­rami na nosie i setką publi­ka­cji w CV. Koja­rzymy ich twarze z foto­gra­fii wyko­na­nych u szczytu sławy, w momencie sięgania po naj­wyż­sze laury. Daje nam to ste­reo­ty­powy obraz sędzi­wego mędrca, który na bazie bogatych doświad­czeń i kolek­cjo­no­wa­nej przez lata wiedzy dochodzi do wie­ko­pom­nego odkrycia. Bo co wartego uwagi może powie­dzieć nie­opie­rzony żół­to­dziób?

Jest to mocno znie­kształ­cone wyobra­że­nie.

Łatwo zapo­mnieć, że sam moment opra­co­wa­nia koron­nego równania, teorii lub eks­pe­ry­mentu może o całe dekady wyprze­dzać wery­fi­ka­cje i doce­nie­nie. Nawet nie podej­rze­wa­cie, jak wielu spośród znanych gigantów świa­to­wej nauki wpadało na swoje popisowe pomysły, nie jako dojrzali i roz­po­zna­walni pro­fe­so­ro­wie, lecz zaraz po studiach lub nawet jeszcze przed zdo­by­ciem dyplomu.

Przy­sia­da­jąc do tego tekstu począt­kowo chciałem przy­go­to­wać zesta­wie­nie zawie­ra­jące siedem nazwisk. Szybko zorien­to­wa­łem się, że dzieje fizyki (nie mówiąc o innych dzie­dzi­nach, których nawet nie ruszałem) są usiane setkami przy­kła­dów dowo­dzą­cych, że mło­dzień­cza krnąbr­ność i deter­mi­na­cja to naj­lep­sza broń prze­ciwko przy­rdze­wia­łym para­dyg­ma­tom. Dlatego, idąc w ślady Forbesa, wyno­to­wa­łem trzy­dzie­stu uta­len­to­wa­nych uczonych, którzy zdołali wnieść wkład w rozwój fizyki jeszcze przed swoimi trzy­dzie­stymi uro­dzi­nami


Ranking wszechczasów

Trzy­dzie­stu przed trzy­dziestką (kolej­ność alfa­be­tyczna)

  1. Ja’akow Beken­stein, w wieku 25 lat stworzył popu­larną kon­cep­cję entropii czarnych dziur.
  2. Matwiej Bronsz­tejn, pionier prób kwan­to­wa­nia gra­wi­ta­cji, nie­za­leż­nie wyliczył długość Plancka, w wieku trzy­dzie­stu lat skazany na karę śmierci podczas sta­li­now­skich czystek.
  3. Jocelyn Bell Burnell, w wieku 24 lat odkryła pierwszy pulsar, za co Antony Hewish otrzymał Nagrodę Nobla.
  4. Nicolas Carnot, w wieku 28 lat ukuł teorię wydaj­no­ści silników ciepl­nych.
  5. Sub­rah­ma­nyan Chan­dra­se­khar, w wieku 18 lat roz­po­czął publi­ko­wa­nie cennych prac na temat ewolucji gwiazd, a jako 20-latek podał górną granicę masy białego karła.
  6. Paul Dirac, w wieku 26 lat sfor­mu­ło­wał swoje równanie, opi­su­jące oddzia­ły­wa­nie fer­mio­nów w polu elek­trycz­nym, jak również prze­wi­dział ist­nie­nie pozytonu – pierw­szej anty­cząstki.
  7. Albert Einstein, gdy miał 26 lat, w ciągu jednego roku opu­bli­ko­wał prace doty­czące ruchów Browna, efektu foto­elek­trycz­nego oraz szcze­gól­nej teorii względ­no­ści.
  8. Enrico Fermi, już jako 21-letni student publi­ko­wał prace wska­zu­jące na sprzecz­ność między elek­tro­dy­na­miką a rela­ty­wi­styczną teorią masy, a w kolej­nych je zni­we­lo­wał. Dwa lata później pokazał jak rozumieć zakaz Pauliego w kon­tek­ście gazu dosko­na­łego.
  9. Richard Feynman, w wieku 21 lat przed­ło­żył pracę dyplo­mową zawie­ra­jącą ważne spo­strze­że­nia doty­czące sił oddzia­łu­ją­cych na jądro atomowe, w tym tzw. twier­dze­nie Hel­l­manna-Feynmana. Jako 23-latek został zapro­szony do udziału w Pro­jek­cie Man­hat­tan.
  10. Joseph von Fraun­ho­fer, przed swoimi 27. uro­dzi­nami opisał zjawisko dyfrak­cji i skon­stru­ował pierwszy spek­tro­skop.
  11. George Gamow, jako 24-latek sfor­mu­ło­wał jeden z naj­do­kład­niej­szych opisów rozpadu alfa.
  12. Murray Gell-Mann, w wieku 24 lat zapro­po­no­wał wpro­wa­dze­nie dziw­no­ści (liczby kwan­to­wej). Niedługo później, nie­za­leż­nie od Kazuhiki Nishi­jimy, sfor­mu­ło­wał wzór opi­su­jący wła­sno­ści hadronów.
  13. Donald Glaser, w wieku 26 lat zapro­jek­to­wał pierwszą komorę pęche­rzy­kową, pozwa­la­jącą na obser­wa­cję zachowań cząstek ele­men­tar­nych.
  14. Werner Heisen­berg, w wieku 25 lat pracował nad mecha­niką macie­rzową, a rok później opu­bli­ko­wał zasadę nie­ozna­czo­no­ści, sta­no­wiącą fun­da­ment mecha­niki kwan­to­wej.
  15. Gustav Hertz, w wieku 27 lat wraz z Jamesem Franc­kiem prze­pro­wa­dzili eks­pe­ry­ment potwier­dza­jący ist­nie­nie dys­kret­nych stanów ener­ge­tycz­nych elek­tro­nów w atomie.
  16. James Joule, jako 19-letni pra­cow­nik browaru opu­bli­ko­wał autorski projekt silnika elek­trycz­nego. Kilka lat później sfor­mu­ło­wał prawo doty­czące wydzie­la­nia ciepła w prze­wod­niku elek­trycz­nym.
  17. Lew Landau, w wieku 24 lat nie­za­leż­nie od Chan­dra­se­khara wyliczył granicę ist­nie­nia sta­bil­nych białych karłów. Jeszcze przed trzy­dziestką roz­po­czął pisanie legen­dar­nego, wie­lo­to­mo­wego kursu fizyki.
  18. Julius von Mayer, zaraz po studiach medycz­nych, w wieku 24 lat przed­sta­wił zasadę zacho­wa­nia energii.
  19. Robert Mills, w wieku 27 lat razem z Yangiem przed­sta­wili ory­gi­nalny pomysł pola kwan­to­wego, tłu­ma­czą­cego inte­rak­cje cząstek w kon­tek­ście trzech oddzia­ły­wań pod­sta­wo­wych.
  20. Ida Noddack, w wieku 29 lat współ­uczest­ni­czyła w odkryciu nowego pier­wiastka – renu.
  21. Robert Oppen­he­imer, w wieku 23 lat wraz z Maxem Bornem, opu­bli­ko­wali artykuł zawie­ra­jący przy­bli­że­nie pozwa­la­jące na roz­dzie­la­nie ruchów elek­tronu i jądra ato­mo­wego w czą­steczce.
  22. Wolfgang Pauli, w wieku 25 lat przed­sta­wił regułę zaka­zu­jącą dwóm fer­mio­nom o jed­na­ko­wych liczbach kwan­to­wych prze­by­wa­nia w tym samym stanie.
  23. Owen Richard­son, w wieku 22 lat prze­pro­wa­dził eks­pe­ry­ment doty­czący zjawiska ter­mo­elek­tro­no­wego, co pozwo­liło mu na sfor­mu­ło­wa­nie nowego prawa.
  24. Johann Ritter, w wieku 23 lat zasto­so­wał elek­tro­lizę do roz­dzie­le­nia wody na wodór i tlen, po roku odkrył pro­mie­nio­wa­nie ultra­fio­le­towe, a zaraz później skon­stru­ował własne ogniwo gal­wa­niczne.
  25. John Schrief­fer, w wieku 26 lat wraz z Bar­de­enem i Cooperem opra­co­wali teorię BCS wyja­śnia­jącą zjawisko nad­prze­wod­nic­twa.
  26. Clyde Tombaugh, w wieku 24 lat, pracując w Obser­wa­to­rium Lowella, odkrył Plutona – wtedy dzie­wiątą planetę Układu Sło­necz­nego.
  27. Thomas Young, w wieku 28 lat prze­pro­wa­dził genialny eks­pe­ry­ment z dwiema szcze­li­nami, popie­ra­jący tezę o falowej naturze światła.
  28. Hideki Yukawa, w wieku 28 lat prze­wi­dział ist­nie­nie mezonów, czyli hadronów zło­żo­nych z par kwark-anty­kwark.
  29. Gabriele Vene­ziano, jako 26-letni dok­to­rant zauważył, że mate­ma­tyczne potrak­to­wa­nie cząstek jako roz­cią­głych struktur może roz­wią­zać wiele pro­ble­mów. Był to przy­czy­nek do narodzin teorii strun.
  30. Frank Wilczek, 22-letni młody Wilczek (musiałem) wraz z Grossem, dokonali własnego opisu inte­rak­cji między kwarkami, odkry­wa­jąc zjawisko swobody asymp­to­tycz­nej.

Czy jest to lista wyjątków; jakichś ewe­ne­men­tów w dziejach nauki? Otóż, nie do końca. Widząc jak wiele cennych odkryć dokonało się za sprawą młodych uczonych, z cie­ka­wo­ści przyj­rza­łem się bliżej lau­re­atom Nagrody Nobla. W sieci bez trudu odnaj­dzie­cie róż­no­rodne sta­ty­styki, jednak zazwy­czaj figuruje w nich wiek nobli­stów w chwili ode­bra­nia medalu. Mnie inte­re­so­wał wiek uczonych w momencie sfor­mu­ło­wa­nia przez nich teorii lub prze­pro­wa­dze­nia nagro­dzo­nego eks­pe­ry­mentu.

Spraw­dza­jąc nobli­stów pod tym kątem, szybko okazuje się, że znacznie łatwiej wycią­gnąć spośród nich uzdol­nio­nych dwu­dzie­sto- i trzy­dzie­sto­lat­ków, aniżeli wie­ko­wych pro­fe­so­rów. Średnia to około 35 lat, czyli wciąż zaska­ku­jąco mało jak na aka­de­mic­kie stan­dardy.

Z czego wynika widoczna przewaga mło­dzień­ców? Opcji jest kilka. Po pierwsze, brak bogatego doświad­cze­nia to również brak balastu w postaci rutyny i wytar­tych sche­ma­tów. Młodemu umysłowi łatwiej kon­te­sto­wać rze­czy­wi­stość i patrzeć na stare problemy pod innym kątem (tak wiem, to truizm). Po drugie, młodość to nie tylko świeżość pomysłów, ale również brak zobo­wią­zań i pro­ble­mów, których przybywa wraz z wiekiem. Opieka nad rodziną i kredyt nie sprzy­jają sku­pie­niu na abs­trak­cyj­nych zagad­kach wszech­świata. Po trzecie, nawet naj­więksi z naj­więk­szych pozo­stają tylko ludźmi i czasem spo­czy­wają na laurach. Rzecz jasna spora część z wyno­to­wa­nych postaci wzbo­ga­cała naukę przez całe dekady, ale tylko nie­liczni zdołali nawiązać do swoich naj­wspa­nial­szych osią­gnięć.

Wreszcie po czwarte, istnieje moż­li­wość, że szczyt ludzkich zdol­no­ści inte­lek­tu­al­nych przypada właśnie na okres, gdzieś między 20. a 40. rokiem życia. Ozna­cza­łaby to, że jeżeli nie potra­fimy dokonać niczego spek­ta­ku­lar­nego w młodości, praw­do­po­dob­nie nie doznamy prze­bły­sku już nigdy. Nasze mózgi osiągają pik swych moż­li­wo­ści jeszcze przed pół­met­kiem życia, a potem jest już tylko gorzej.

Oso­bi­ście uważam ostatnią opcję za naj­bar­dziej przy­gnę­bia­jącą.

I nie piszę tego dlatego, że dwa dni temu przekroczyłem trzydziestkę. No, może trochę.
Autor
Adam Adamczyk

Adam Adamczyk

Naukowy totalitarysta. Jeśli nie chcesz aby wpadli do Ciebie naukowi bojówkarze, zostaw komentarz.