Popołudnie z Rosettą – trzymamy kciuki na żywo!

Witam wszystkich w tym szczególnym dniu. W tym wpisie będę na żywo komentował ostatnie chwile najważniejszej i najbardziej złożonej misji kosmicznej ostatnich lat. Czytaj: informacje i ciekawostki o Rozecie co kwadrans, aż do wiekopomnego lądowania! Zapraszam do czytania i komentowania.

14:30

Na wstępie przepraszam, że relację otwieram dopiero teraz. Niestety dosłownie przed momentem wróciłem do domu. Sytuacje mamy następującą: prawie cztery godziny temu lądownik Philae zgodnie z planem oddzielił się od Rosetty i powoli zbliża się ku komecie. Zgodnie z informacjami z Tweetera, ten etap przebiegł bez problemów. Pozostało około dwóch godzin do planowanego lądowania.

Edit: 14:45

Lądownik Philae: Nareszcie! W końcu, po ponad 10 latach mogę rozprostować nogi. # CometLanding. A wyglądało to mniej więcej tak:

Edit: 15:01

Gwoli przypomnienia: dzięki tej animacji przygotowanej przez ESA możecie w prosty sposób prześledzić dotychczasową drogę sondy oraz zlokalizować miejsce dzisiejszego spotkania. Jak łatwo zauważyć, europejscy specjaliści wyrzucili w przestrzeń drobny pyłek, który przebył grubo ponad 6 miliardów kilometrów aby osiąść na innym kosmicznym pyłku.

Edit: 15:17

Teraz trochę mniej optymistycznie. Jest niemal pewne, że nie zadziała silnik strumieniowy/gazowy (kto grał w Kerbal Space Program, ten wie o czym mowa) lądownika. Maszyneria i bez tego zetknie się z kometą, ale grozi jej odbicie lub przewrócenie na nierównej, skalistej powierzchni. Nie martwmy się jednak na zapas.

Edit: 15:25

Wreszcie odebraliśmy pierwsze z obiecanych zdjęć wykonanych przez sam, mknący do celu, lądownik. Philae może i nie jest wytrawnym fotografem, ale lepsze to niż nic. 😉
Philae

Edit: 15:30

Rozkoszne są te tweety między @ESA_Rosetta a @philae2014. Hej @ ESA_Rosetta , dostałeś swoją pierwszą pocztówkę?  CIVA zrobił zdjęcie. Zgadnij, kto na nim jest?

Edit: 15:42

Może coś więcej o bohaterze dzisiejszego popołudnia. Philae ma masę 98 kilogramów i rozmiary, mniej więcej metr na metr. W porównaniu do legendarnego Sputnika jest trochę cięższy i prawie dwa razy większy. Ot taka, bardziej skomplikowana, kosmiczna pralka. =)

Edit: 15:48

A co Philae będzie robił na powierzchni komety? Najważniejszym zadaniem maszyny wydaje się wwiercenie na głębokość ponad 20 centymetrów, aby wydobyć próbki gruntu, nietknięte przez promieniowanie słoneczne. Ich analiza chemiczna będzie niezwykle cenna, ponieważ komety wydają się najmniej “zmienionymi” przez czas elementami Układu Słonecznego. Mówiąc bardziej obrazowo: noszą materiał geologiczny, za który większość astronomów i geologów dałoby się pokroić.

Edit: 15:54

Jeden z moich ulubionych wydawców książek i programów popularnonuakowych (polecam Poza kosmosem!), Nova Science Publishers, w świetle dzisiejszych wydarzeń ocenił szansę udanego lądowania na 70%. Sam nie wiem czy to dobrze czy źle.

Edit: 16:05

Wracając do Philae i badania komety. Po wgryzieniu się w grunt, przyjdzie czas na pracę kilku urządzeń badawczych a wśród nich MUPUS, skonstruowanego przez polskich uczonych. Jest to swego rodzaju szpikulec, który przekaże nam podstawowe dane na temat twardości, temperatury i przewodnictwa cieplnego 67P/Czuriumow.

Edit: 16:08

Kolejna fotografia. Oto jak Rosetta widzi oddalający się lądownik:

Edit: 16:15

Cenna myśl z kwantowego facebooka, którą jak najbardziej podzielam: Ciekawe czy dożyję czasów, w których tak ważne wydarzenie będzie miało oglądalność porównywalną z kopaniem piłki.

Edit: 16:22

Dla tych, którzy przegapili. Członek załogi ISS Alexander Gerst, w łopatologiczny sposób pokazuje jak wielkim wyzwaniem będzie lądowanie na rotującej komecie:

Edit: 16:32

Sądzę, że warto przypomnieć o jednym niezwykle istotnym fakcie. Jak pewnie się domyślacie, wielkim przedsięwzięciem jest samo zapewnienie łączności między Ziemią a sprzętem oddalonym o około pół miliarda kilometrów (dla porównania: Ziemia jest położona “zaledwie” 150 milionów kilometrów od Słońca). I rzeczywiście, każda informacja radiowa dociera do nas z opóźnieniem wynoszącym 28 minut. Tak więc na potwierdzenie sukcesu misji przyjdzie nam czekać prawie pół godziny od rzeczywistego lądowania!

Edit: 16:40

Ach te internety. Nawet pod newsem o dzisiejszej misji można znaleźć dyskusje polityczne prowadzone przez sympatyków jednej, szczególnie popularnej w sieci partii. Smutek.

Edit: 16:45

Na następną informację z samego lądownika mamy podobno czekać do godziny 17:02. W tym czasie poznajmy naszego drugiego bohatera (bohaterkę?), czyli kometę 67P/Czuriumow-Gierasimienko. Posiada wymiary 3,8 na 4 kilometry; dla zobrazowania, to sporo więcej niż najwyższy szczyt Japonii, Góra Fudżi. Rzecz jasna, w warunkach kosmicznych to nadal niewielki kamyczek. 

Edit: 16:54

W razie gdybyście naiwnie sądzili, że zaobserwujecie Czuriumow przez wasz podręczny teleskop – od razu sprowadzam was na ziemię. Obiekt jest nawet sto razy gorzej widoczny na nieboskłonie niż Pluton, toteż nawet najlepszy możliwy do kupienia amatorski teleskop w żaden sposób wam nie pomoże.

Edit: 16:58

Twarze pracowników Centrum Operacji Kosmicznych w Darmstadt wyglądają na dość strapione, ale trudno im się dziwić. 10 lat pracy wisi na włosku. Dla odstresowania polecam ten uroczy filmik (a nie tylko ten Bagiński i Bagiński!):

Edit: 17:05

Jest poruszenie. Chyba się udało!!!

Edit: 17:07

@Philae2014: Przyłożenie!  Mój nowy adres: 67P #CometLanding! =)

Edit: 17:12

W Darmstadt ogromne podniecenie, większość już świętuje. Wiadomo, że lądownik osiadł na komecie. Pytanie tylko w jakim jest w stanie i czy cała aparatura zadziała jak należy.

Edit: 17:18

Tweety oficjalnie potwierdzone przez Jeana Dordaina. Philae osiadł bezpiecznie na 67P/Czuriumow. Otwieramy szampana. 😉

Edit: 17:25

W centrum trwa seria podniosłych przemówień, które można streścić w krótkim oświadczeniu: oto jesteśmy świadkami największego sukcesu w dotychczasowej historii Europejskiej Agencji Kosmicznej. Stary Kontynent nie musi już odczuwać kompleksów względem konkurentów ze wschodu czy zachodu. 

Jak powiedział ostatni prelegent: Forza ESA, forza Rosetta! 🙂

Edit: 17:30

Minęło już prawie pół godziny od lądowania (a raczej od otrzymania informacji o lądowaniu) więc chyba mogę zakończyć relację. Na szczęście z satysfakcją. Teraz pozostaje czekać na uruchomienie wszystkich podzespołów oraz następne porcje zdjęć, już z samej komety. Pierwszych newsów powinniśmy się spodziewać w ciągu najbliższych kilku, kilkunastu godzin. 

Świętujemy!

Dziękuję wszystkim za to pełne emocji popołudnie!
podpis-czarny
Lot Virgin Galactic Unity 22 – Przewodnik dla zabieganych Kamienie prosto z Marsa 42 Astrociekawostki cz.1