Nie czarujmy się: sam pomysł opisania wszechświata, z pominięciem tak naturalnego elementu jak czas, nie może być przez nas traktowany inaczej, niż jako wyraz desperacji wyjątkowo szurniętego umysłu. Jednak dla rozwiązania niezwykłych zagadek, czasem musimy sięgać do równie niezwykłych hipotez.
Architekt nowej fizyki cz.2: cudowna dekada Einsteina
Albert Einstein nie przekroczył trzydziestki, a już zdołał wspiąć się na naukowy Olimp. W samym tylko roku 1905, młody urzędnik opublikował kilka godnych uwagi artykułów, w tym co najmniej trzy, które zmieniły oblicze fizyki. Prawdopodobnie nawet gdyby na tym poprzestał i tak każdy uczeń na świecie znałby jego nazwisko. Einstein był jednak znacznie ambitniejszy.
Architekt nowej fizyki cz.1: Albert Einstein i podejrzany czas
Blog popularnonaukowy nie byłby pełny bez artykułu poświęconego sylwetce architekta filaru, a właściwie kilku filarów całej współczesnej fizyki. Niniejszym – celebrując setną rocznicę sformułowania ogólnej teorii względności – rozpoczynam cykl, w którym przyjrzymy się schedzie Alberta Einsteina.
Zapewne kojarzycie odwieczne, filozoficzne pytanie: czy drzewo upadające w pustym lesie, na pewno wydaje dźwięk? Mam dla was jego relatywistyczną wariację: czy wobec braku jakiegokolwiek punktu odniesienia, możemy stwierdzić nasze przyśpieszenie?
Kwantowe Pigułki #10: Czym jest czasoprzestrzeń?
Sezon na fizykę relatywistyczną uważam za otwarty! Mija właśnie sto lat od ukończenia przez Alberta Einsteina równania pola grawitacyjnego wieńczącego jego ogólną teorię względności (oficjalna publikacja miała miejsce w 1916). Trudno wyobrazić sobie lepszy temat dla dziesiątego odcinka Kwantowych Pigułek.
Każde dziecko wie, że obiekt rzucony do góry musi spaść na ziemię. Cytując klasyka: „Praw fizyki nie zmienisz i nie bądź pan głąb”. Podrzucane jabłko nie uświadamia nam jednak niszczycielskiego potencjału, drzemiącego w tym pozornie niewinnym efekcie.
Wszystko co chcielibyście wiedzieć o czarnych dziurach cz.1
Kiedy w ubiegłym roku zapytałem czytelników o czym chcieliby przeczytać, przytłaczająca większość zagłosowała za dwoma opcjami: scenariuszami końca świata i czarnymi dziurami. Nie dziwi mnie to. Tajemnice czarnych dziur ekscytują i budzą kontrowersje od niemal wieku. Najpierw stanowiły niewiarygodną ciekawostkę teoretyczną, później niewygodną hipotezę. A dziś?
Poprzednie Następne
Ostatnie komentarze: