Czytaj dalej

Ostatnie strony czasopisma New Scientist od lat wypełniają pytania nadesłane przez ciekawskich czytelników. Ktoś wpadł na pomysł zebrania najlepszych spośród nich i publikacji w ramach osobnej książki.

Formuła popu­la­ry­za­tor­ska, spro­wa­dza­jąca się do odpo­wia­da­nia na kon­kretne pytania nie jest może szcze­gól­nie odkryw­cza, ale sku­teczna i chyba nigdy nie wyjdzie z mody. Sam od czasu do czasu doń sięgam, pisząc niektóre ze swoich krót­szych tekstów. Podobną ideę reali­zują pomy­sło­dawcy wydanej właśnie w naszym kraju pracy Jak długo trwa teraz? Fascy­nu­jące odpo­wie­dzi na 191 naj­dziw­niej­szych pytań.

Tytułowe pytania nie pochodzą z głowy jakiegoś poje­dyn­czego autora, lecz od czy­tel­ni­ków reno­mo­wa­nego magazynu New Scien­tist. Mówiąc ściślej, książka pod redakcją Franka Swaina stanowi zbiór naj­lep­szych listów i odpo­wie­dzi uka­zu­ją­cych się przez dekady w rubryce “Ostatnie słowo”. A jako, że cza­so­pi­smo nie ogra­ni­cza się do jednej dzie­dziny, recen­zo­wana publi­ka­cja również została podzie­lona na kilka roz­dzia­łów tema­tycz­nych. Są to kolejno: Kró­le­stwo zwierząt, Wyżej i jeszcze wyżej, Domowe sekrety, Ciało ludzkie, Życie na Ziemi, W szerokim świecie, Fizyka, Samoloty, pociągi i samo­chody, Tech­no­lo­gia, Cóż to jest, do licha?, oraz Nasze ostatnie słowo.

Innymi słowy mamy tu sporo biologii, chemii i fizyki, ale nie brakuje też ele­men­tów nauk o Ziemi, astro­no­mii oraz inży­nie­rii. Nie zawarto tu jednak wielkich rozważań z zakresu fizyki teo­re­tycz­nej czy genetyki (no, z drobnymi wyjąt­kami), lecz głównie drobne zagadki powią­zane w mniej­szym lub większym stopniu z życiem codzien­nym. Treści pre­zen­tują różny stopień zaawan­so­wa­nia, ale co naj­istot­niej­sze, chyba udało się uniknąć nad­mier­nej wtór­no­ści. Nawet jeśli niektóre z pro­ble­mów brzmią dzie­cin­nie (a nie brakuje takich, które rze­czy­wi­ście zadał kil­ku­la­tek), to i tak potrafią dać do myślenia. Sam złapałem się na tym, że nie­któ­rych pytań nigdy nie posta­wi­łem – a powi­nie­nem! Żeby lepiej zro­zu­mieć czym jest i do kogo adre­so­wana została praca, wystar­czy rzucić okiem na przy­kłady pro­po­no­wa­nych zagad­nień:

Dlaczego niektóre zwie­rzęta, w tym ludzie, śpią na leżąco, a inne, takie jak słonie i żyrafy, wtedy stoją?

Ile powi­nie­nem odczekać po opusz­cze­niu pełnej butelki z piwem, zanim wręczę ją swojemu gościowi? I w jaki sposób ciśnie­nie w jej środku mogło wzrosnąć, jeśli układ znajduje się w rów­no­wa­dze?

Dlaczego w trakcie snu nie kichamy?

Czy morze pachnie rybami, czy ryby pachną morzem? Co odpo­wiada za cha­rak­te­ry­styczny morski zapach i czy morze go miało, zanim pojawiły się pierwsze ryby?

Jak daleko poza widmo widzialne rozciąga się światło tęczy?

Czy nowy odtwa­rzacz muzyki MP3 waży mniej niż taki, na który wgrano muzykę?

Druga rzecz to odpo­wie­dzi. Podobnie do pytań – ich autorami są sami czy­tel­nicy New Scien­tist. I tu pojawia się moja naj­więk­sza wąt­pli­wość wobec książki. Z jednej strony otrzy­mu­jemy naj­róż­niej­sze, pomy­słowe i często nie­oczy­wi­ste pytania od ludzi z całego świata, z drugiej dosta­jemy zwięzłe (zwykle około strony) odpo­wie­dzi równie przy­pad­ko­wego pocho­dze­nia. Co prawda pod każdą treścią znaj­dziemy podpis, ale naj­czę­ściej zdradza on tylko nazwisko i miejsce zamiesz­ka­nia autora (Jennifer Assnick, New­mar­ket, Ontario, Kanada itp.). Tylko nie­wielka część odpo­wia­da­ją­cych chwali się swoim zawodem lub wykształ­ce­niem (np. David Muir, Wydział Nauk Przy­rod­ni­czych, Por­to­bello High School, Edynburg, Wielka Brytania).

Wszystko to nasuwa mi sko­ja­rze­nie z grupami i forami dys­ku­syj­nymi w stylu Quora.com, tyle tylko, że w wersji papie­ro­wej. To samo w sobie nie stanowi zarzutu. Sam lubię buszować w sieci i bez­wied­nie prze­glą­dać wątki, w których kil­ku­na­stu inter­nau­tów głowi się nad rzuconą im zagadką. Problem polega na tym, że fora – jako miejsca wolnej wymiany myśli – skupiają tyleż cennej wiedzy, co spe­ku­la­cji i powie­la­nych mitów.

Czy w zbiorze pytań do New Scien­tist jest podobnie? Podczas lektury Jak długo trwa teraz? na szczę­ście nie natkną­łem się na nic co wzbu­dzi­łoby moją podejrz­li­wość (choć niektóre z odpo­wie­dzi były raczej zbyt lako­niczne). Pozo­staje mi więc zaufać osądowi Franka Swaina, który – mam taką nadzieję – w jakiś sposób spraw­dził popraw­ność kilkuset wypo­wie­dzi ano­ni­mo­wych Johnów Smithów z Bostonu.

Jeśli przyj­miemy zało­że­nie, że redaktor naprawdę wiedział co robi, trudno się do czegoś przy­cze­pić. Zgodnie ze swoimi zało­że­niami, książka pozo­staje lekka w odbiorze, przy­pra­wiona szczyptą humoru, nie wymaga wer­to­wa­nia od deski do deski i nie przy­nu­dza. Przede wszyst­kim jednak, pozwala na roz­bu­dze­nie w czy­tel­niku wewnętrz­nego dzie­ciaka; tego, który zamęcza rodziców seriami nie­do­rzecz­nie trafnych pytań.

Info:
Autor: praca zbiorowa pod red. Franka Swaina;
Oryginalny tytuł: How Long is Now? Fascinating Answers to 191 Mind-Boggling Questions;
Tytuł polski: Jak długo trwa teraz? Fascynujące odpowiedzi na 191 najdziwniejszych pytań;
Przełożyła: Maria Brzozowska;
Wydawnictwo: Insignis Media;
Wydanie: Kraków 2020;
Liczba stron: 399.
Autor
Adam Adamczyk

Adam Adamczyk

Naukowy totalitarysta. Jeśli nie chcesz aby wpadli do Ciebie naukowi bojówkarze, zostaw komentarz.