Kamienie z nieba – recenzja “Meteorów i meteorytów”

Wszyscy lubimy podziwiać świetliste ślady rysowane przez wpadające w atmosferę kosmiczne kamienie. Fizykę stojącą za tym fenomenem szczegółowo omawia Marek Żbik w swojej najnowszej książce “Meteory i meteoryty”.

Chociaż meteory należą do najbardziej efektownych i jednocześnie najłatwiejszych do zaobserwowania zjawisk astronomicznych, poświęca się im stosunkowo niewiele miejsca w literaturze oraz programach popularnonaukowych. Sam złapałem się na zawstydzającej ignorancji w tym temacie. Bo czy mogę powiedzieć o tzw. “spadających gwiazdach” coś więcej niż oferuje pierwszy akapit z Wikipedii? A przecież w ziemską atmosferę wpada rocznie nawet 40 tysięcy ton kosmicznego gruzu i ktoś musi cały ten proceder analizować i systematyzować.

Recenzowana pozycja wyszła spod ręki Marka Żbika – jednego z czołowych polskich znawców tematu i pracownika australijskiego Uniwersytetu Adelajdy. Doświadczony geolog, znany również jako autor kilku powieści science-fiction, od trzydziestu lat bada kratery, księżycowy regolit oraz skały pochodzące z różnych zakątków Układu Słonecznego. W przeszłości wzbogacił rodzimą literaturę m.in. takimi pracami jak Kosmiczne katastrofy w historii Ziemi, Tropem tunguskiej katastrofy oraz Tajemnice kamieni z nieba.

Najnowsze dzieło Żbika zdaje się swego rodzaju podsumowaniem zainteresowań autora i treściwym (210 stron) kompendium wiedzy na temat tytułowych Meteorów i meteorytów. Na początek autor przybliża nam teorię dotyczącą najdrobniejszych składników Układu Słonecznego. Wprowadza najważniejsze terminy, rozszyfrowuje kluczowe skróty jak IDP (mikrometeoroidy) czy MM (mikrometeoryty), jak również rozjaśnia kwestię tzw. rojów meteorów. Są to informacje, które prawdopodobnie przydadzą się każdemu, kto choćby raz wyczekiwał bezchmurnego nieba z nadzieją wypatrzenia sierpniowego zrzutu Perseidów.

Zawartość książki "Meteory i meteoryty"

W dalszych rozdziałach autor skupia się na bardziej szczegółowych aspektach fizyki oraz chemii zjawisk meteorytowych. Po krótkim omówieniu tematyki kraterów dostajemy rozbudowany przewodnik po meteorytach. Będziemy mieli okazję rzucić okiem na trzy podstawowe metody badawcze (mikroskopu petrologicznego, mikrosondy elektronowej, badań izotopowych tlenu), jak również zapoznać się ze złożoną klasyfikacją kosmicznych kamieni (chondryty, achondryty i inne dryty).

Na tym kończy się teoria, ale nie sama książka. Ostatnie strony uczony poświęcił na Poradnik łowcy meteorytów – i nie wątpię, że dla wielu odbiorców, to właśnie ten rozdział może okazać się najcenniejszy. Tak jak każdy z nas może pasjonować się zbieraniem minerałów, tak wyposażeni w odpowiednią wiedzę i cierpliwość, możemy polować na fragmenty meteorytów. Poradnik zawarty w książce nie jest zbyt długi, ale zawiera najważniejsze informacje pozwalające odróżnić kosmiczną skałę od zwykłego kamienia, jak również wskazówki ułatwiające poszukiwania.

Uczulam, że Meteory i meteoryty pod względem formy nie stanowią wzoru literatury popularyzatorskiej. Choć każdy wywód rozpoczynają przyjazne akapity wprowadzające, to zaraz po nich następuje encyklopedyczny wylew definicji, tabelek i danych. Mamy tu do czynienia raczej z podręcznikiem, aniżeli z książką czytaną dla czystej przyjemności. Dlatego też, opracowanie Marka Żbika skierowane jest przede wszystkim do zaawansowanych amatorów astronomii, zdecydowanych dowiedzieć się znacznie więcej, o tym co spada nam z nieba.

Info:
Autor: Marek Żbik;
Tytuł: Meteory i meteoryty;
Wydawnictwo: PWN;
Wydanie: Warszawa 2020;
Liczba stron: 210.
Najkrótszy kurs historii fizyki – recenzja “Fizyki w rysunkach” Garść szybkich uwag na temat ‘Interstellar’ Nitghtwish i muzyczny hołd dla Darwina