Nie jest tajemnicą, że wśród setek i tysięcy zalewających nas z każdej strony newsów – również tych ze świata nauki – jest wiele śmieci. Przy czym do tej kategorii należy zaliczyć już nie tylko zwykłe bzdury i kłamstwa, ale również wiadomości merytorycznie prawdziwe, tyle tylko, że zdezaktualizowane lub wcale nie tak istotne, jak przedstawiają to polujący na sensację redaktorzy.

Zacznę od świe­żut­kiego newsa idealnie obra­zu­ją­cego opisany problem, i który właśnie mam przed oczami. Liczący prawie milion fanów, potężny serwis Physics-Astronomy.com, pod­lin­ko­wał na swoim fan­pej­dżu wieść o odkryciu przez astro­no­mów nowej Ziemi. Ludzka wyobraź­nia robi swoje i każda kolejna egzo­pla­neta o para­me­trach choćby trochę zbli­żo­nych do mat­czy­nej planety, budzi ogromne pod­nie­ce­nie. Dosko­nale to rozumiem i samo to nie budzi­łoby jeszcze moich zastrze­żeń. Ponad 10 tysięcy lajków i 6,5 tysiąca udo­stęp­nień wobec tak nośnej infor­ma­cji (nawet jeśli kan­dy­da­tek na Ziemię 2.0 mamy już kil­ka­na­ście…), zawsze będzie czymś natu­ral­nym.News o egzoplanecie Kepler-186fProblem polega na tym, że czytając o wspa­nia­ło­ści Keplera-186f przy­po­mnia­łem sobie, że ta nazwa już obiła mi się o uszy. I rze­czy­wi­ście, sam wspo­mi­na­łem o tym obiekcie w jednym z tekstów już trzy lata temu, a szybkie googlo­wa­nie pokazało, iż sukces astro­no­mów nastąpił w… kwietniu roku 2014. Może przy­pad­kowo (w co wątpię), może z pre­me­dy­ta­cją, portal thespaceacademy.org wrzucił wia­do­mość o odkryciu sprzed czterech lat, a Physics-Astronomy.com podał ten nie­świeży komu­ni­kat dalej. Od razu uprzedzę: w sprawie Keplera-186f nie pojawiły się żadne nowe wieści, a jeśli nawet, to lin­ko­wany artykuł o żadnych nie wspomina. Zresztą sam tytuł wyraźnie zwraca uwagę na odkrycie kolej­nego ciała zie­mio­po­dob­nego. Swoją drogą to całkiem cwana recepta. W czasie sezonu ogór­ko­wego po prostu wklejamy powtór­nie starą, popu­larną wia­do­mość. Skoro klikała się raz to i drugi raz nie zawie­dzie. A przecież żaden z inter­nau­tów ska­czą­cych leniwie wzrokiem po nagłów­kach nie pamięta czy czytał kil­ka­na­ście miesięcy temu o Keplerze 186f, 438b, 452b, czy innym dzi­wacz­nie ozna­czo­nym globie.

Nieco podobny jest kazus Betel­gezy, o którym wspo­mi­na­łem w jednym z dawnych tekstów. Infor­ma­cja o zbli­ża­ją­cej się wielkimi krokami, rela­tyw­nie nie­da­le­kiej eks­plo­zji gigan­tycz­nej gwiazdy, zde­cy­do­wa­nie może robić wrażenie na każdej osobie nie­ma­ją­cej do czy­nie­nia z astro­no­mią. Fakt ten namięt­nie wyko­rzy­stują różne media, od czasu do czasu rzu­ca­jące “łamiącą wieścią” typu: Tuż za rogiem wybuch­nie gwiazda!, Astro­no­mo­wie prze­wi­dzieli groźny kosmiczny wybuch!, Bliska super­nowa niebawem eks­plo­duje, Nad Ziemią zaświecą dwa Słońca!. Podobał mi się również tytuł wyda­rze­nia na face­bo­oku: Wezmę udział w eks­plo­zji Betel­gezy – oczy­wi­ście z podaniem kon­kret­nej daty dziennej, która minęła trzy lata temu. Heca z Betel­gezą bawi nie­zmien­nie, ponieważ gros redak­to­rów nie wie, albo udaje, że nie wie, iż w kosmicz­nej skali czasu czerwony olbrzym może i rze­czy­wi­ście kończy swój żywot, ale z naszego punktu widzenia mówimy o całych poko­le­niach. Gwiazda może ulec znisz­cze­niu za rok, za sto lat, czy nawet za tysiąc. Każdy z tych prze­dzia­łów mieści się w gra­ni­cach astro­no­micz­nego “niebawem”. Stąd sen­sa­cyjne donie­sie­nia brzmiące jakbyśmy dopiero co odkryli Betel­gezę, albo jakby światło super­no­wej miało do nas dotrzeć już naza­jutrz – są dość poważną kon­fa­bu­la­cją.Stephen Hawking i kosmiciPodobną, powta­rzalną praktyką jest przy­ta­cza­nie każdej opinii popu­lar­nego naukowca, często z pomi­nię­ciem kon­tek­stu i kręcenie wokół niej wielkiej afery. Długo eks­plo­ato­wa­nym celem pismaków był zmarły niedawno Stephen Hawking. Nie zliczę jak często musiałem czytać głup­ko­wate artykuły odno­szące się do jakiegoś poje­dyn­czego zdania autor­stwa pro­fe­sora, którego zna­cze­nie i wartość dzien­ni­karz zde­cy­do­wa­nie prze­ce­niał. Za przykład mogą służyć wypo­wie­dzi Hawkinga na temat obcych form życia bądź podróży w czasie, regu­lar­nie nawie­dza­jące prasowe nagłówki. Co w tym kurio­zal­nego? Głównie fakt, że astro­fi­zyk miał dość ugrun­to­wane poglądy i na dobrą sprawę podczas więk­szo­ści wystą­pień powta­rzał to co od lat widniało w jego publi­ka­cjach. Dlatego też news Hawking ostrzega przed kosmi­tami! powta­rzany każdego roku, nie był niczym szo­ku­ją­cym.

Na koniec jeszcze klasyk, czyli nie­za­stą­piona Fronda. Chodzi o tekst Fizyk kwantowy mówi wprost: Bóg stworzył świat!, doty­czący rzekomej wypo­wie­dzi Michio Kaku, który również miałem okazję szerzej sko­men­to­wać. Kiedy sobie pomyślę, ile dzi­wacz­nych kroków wykonali panowie redak­to­rzy w tym przy­padku, to jestem pełen uznania dla ich fantazji. Obej­rzeli krótki filmik z serii Big Think opu­bli­ko­wany w roku 2013, dokonali nie­sły­cha­nej nad­in­ter­pre­ta­cji słów autora, dodali trochę mądrze brzmią­cego bełkotu (dosłow­nie, redak­to­rzy rzucają ter­mi­nami fizycz­nymi na chybił trafił) i zrobili z tego newsa na pierwszą stronę. Ale to nie koniec! W kilka miesięcy po moim komen­ta­rzu dowie­dzia­łem się, że z wia­do­mych tylko sobie powodów Fronda zade­cy­do­wała o wrzu­ce­niu dokład­nie tej samej wia­do­mo­ści raz jeszcze (oczy­wi­ście po usu­nię­ciu ory­gi­nału). Dalej jestem ciekawy, czy zmyślony news był aż tak ważny, że należało go powtó­rzyć, czy przez zwykłe lenistwo tam­tej­sza redakcja od czasu do czasu wkleja po kilka razy te same treści jako coś nowego. 

Powyższe przy­kłady (może poza ostatnim) stanowią swego rodzaju “lekki” grzech ludzi piszą­cych o nauce. Takie wia­do­mo­ści nie muszą de facto okła­my­wać czy­tel­nika co do meritum, ale jednak powięk­szają nie­zno­śny chaos infor­ma­cyjny w sieci, rosnący równie ochoczo co entropia wszech­świata. I to wszystko tylko dla lajków.

Poza tym uważam, że wielkie portale należy znisz­czyć.
  • Justyna Żelazo

    Dlatego czytam komu­ni­kwanty 🙂

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • https://www.kwantowo.pl/ Adam Adamczyk

      Pra­wi­dłowy komen­tarz. 🙂

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • Jedfox

      Lizus 😛

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Djonizos

    Niestety, ale wielkie portale nie są dobrym źródłem infor­ma­cji na jaki­kol­wiek temat.
    To są portale “dla rozrywki”. Ale dopóki nie zgłębi się tematu gdzie indziej, zasad­ni­czo otrzy­mu­jemy śmieci i plotki do głowy.

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • baal

    Mnie inte­re­suje, jedna, może stricto nie­zwią­zana z tematem zagwozdka. Jest wiele teorii powsta­nia Wszech­świata, teoria Wiel­kiego Wybuchu, Teoria Strun, M-Teoria itp., także egzo­tyczne, być może praw­dzi­wie ale na dzi­siej­szą wiedzę nie­osią­galne do zbadania. Dlaczego nie jest naj­bar­dziej praw­do­po­dobne, że nasz Wszech­świat powstał np. z obni­że­nia punk­to­wego energii próżni (przej­ścia do próżni praw­dzi­wej) w innym wszech­świe­cie lub co zgodnie z naszą wiedzą także praw­do­po­dobne: różne stałe i zmienne fizyczne w rów­no­le­głych wszech­świa­tach co mogło pro­wa­dzić do “anomalii” cza­so­prze­strzen­nych. Albo.…przecież nie mamy opcji dowie­dzieć się , jak działają Wszech­światy Rów­no­le­głe, więc na nic wszelkie dywa­ga­cje, brak danych, inna fizyka…Dobrze się rozmyśla po lekturze 2 części Odysei Kosmicz­nej Clarke’a, zwłasz­cza w audio wyko­na­niu Czubówny; )

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • https://www.kwantowo.pl/ Adam Adamczyk

      Nie, nie, nie. Mieszasz. Teoria wiel­kiego wybuchu to wyja­śnie­nie początku wszech­świata, teoria strun to poten­cjalna teoria wszyst­kiego, zaś M-teoria to jej wariacja. Oczy­wi­ście M-teoria może rzutować na pewne szcze­góły wiel­kiego wybuchu, ale trzon zostaje ten sam.

      “Dlaczego nie jest naj­bar­dziej praw­do­po­dobne…”

      Bo żeby coś było bardziej praw­do­po­dobne, trzeba to upraw­do­po­dob­nić. Posta­wi­łeś postulat, ale teraz trzeba go czymś poprzeć.

      “lub co zgodnie z naszą wiedzą także praw­do­po­dobne: różne stałe i zmienne fizyczne w rów­no­le­głych wszech­świa­tach”

      Z jaką wiedzą? Co nasza obecna wiedza mówi o wszech­świa­tach rów­no­le­głych? To hipotezy z pogra­ni­cza science-fiction i nie ma cienia dowodu na nic takiego. Innymi słowy to budo­wa­nie zamków z piasku na fun­da­men­tach z piasku. Oczy­wi­ście nie możemy tego wyklu­czyć, ale również w żadnym stopniu udo­wod­nić czy upraw­do­po­dob­nić. Zresztą sam to zauwa­ży­łeś.

      “Dobrze się rozmyśla po lekturze 2 części Odysei Kosmicz­nej Clarke’a, zwłasz­cza w audio wyko­na­niu Czubówny; )”

      Tak, to prawda. Również słu­cha­łem. 🙂

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • baal

        Oczy­wi­ście, że namie­sza­łem Adamie, w porywie spon­ta­nicz­nego stru­mie­nia prze­my­śleń (i pewnego trunku) , wybacz 🙂 Chodziło mi o wyja­śnie­nie źródła początku pier­wot­nej eks­pan­sji energii. Roz­wa­ża­nia Kaku, Leder­mana czy Kraussa, zwięk­szają fru­stra­cję spo­wo­do­waną faktem, że więk­szo­ści aspektów różnych teorii nie zbadamy pewnie nigdy a przy­naj­mniej nie w czasie gdy istnieje nasz układ sło­neczny (lub dopóki jesteśmy cywi­li­za­cją 0). Przy okazji, wczo­raj­sze sci-fi jest dzi­siej­szym faktem, gdy uświa­do­mić sobie wiedzę o nauce i tech­no­lo­gii sprzed 30 lat, to a propos np. dzi­siej­szej lektury o “krysz­ta­łach czasu”. Pozdra­wiam i tak trzymaj, to jeden z lepszych blogów o astrofizyce/ fizyce kwan­to­wej. 🙂

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • arthy

    Pod ostatnim zdaniem pod­pi­suję się czterema nogami. Próbuję oduczyć rodzinę korzy­sta­nia z tego typu portali, ale leniwce lecą po nagłów­kach i myślą, że dzięki temu wiedzą co się w świecie dzieje. Ech…

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • luRp

    A jest jakiś stream z zewnątrz stacji a nie wewnątrz? Z góry dziękuję za odpo­wiedź.

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Marta Alicja Trzeciak

    Heeej! Nie każdy pisa­rzyna to zły pisa­rzyna! 🙂

    A tak serio to oczy­wi­ście pełna zgoda. Te artykuły są bardzo w stylu “nie śpi, bo trzyma kredens”, tyle, że ze słowem “gwiazda”, “kosmos” albo “nauka” w tytule. 🙂

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Zour

    To oczy­wi­ste że takie wie­eel­kie portale typu Wyborcza czy Pikio potrafią z każdego cytatu jakiegoś naukowca zrobić kaszanę nie mającą wiele wspól­nego z kon­tek­stem.

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0