Naukowe “naj” 2016

Lepiej późno niż wcale. Tak jak w poprzednich latach, przedstawiam Wam zwięzłe, niezbyt formalne i mocno subiektywne zestawienie, najważniejszych, najciekawszych i najbardziej zapadających w pamięć wydarzeń mijającego roku.

Najważniejsze wydarzenie

ligoWiele, oj wiele się działo w tym roku w sferze badań kosmicznych. Sezon rozpoczęła publikacja rzucająca sensacyjną hipotezą istnienia nowej, dziewiątej planety Układu Słonecznego. W lipcu, po pięciu latach podróży, orbitę Jowisza osiągnęła sonda Juno. We wrześniu Chiny oddały do użytku gigantyczny radioteleskop FAST (Five-hundred-meter Aperture Spherical Telescope) o rekordowej, 500-metrowej czaszy, który przyćmił po wielu dekadach wysłużony teleskop Arecibo. Nie można też zapomnieć o medialnej konferencji Elona Muska, jak również o zapewnieniach NASA i rządu amerykańskiego o przyklepaniu programu załogowego lotu na Marsa.

fale-grawitacyjneNa pierwszym miejscu pozostawię jednak – bez niespodzianek – wielki sukces projektów LIGO-Virgo, czyli doświadczalne potwierdzenie istnienia fal grawitacyjnych. Odkrycia dokonano dzięki dwóm potężnym (długość ramienia wynosi 4 km) interferometrom, które wychwyciły efekt przejścia zakłócenia pola grawitacyjnego Ziemi, powodującego “skrócenie” wiązki lasera o 10^–18 m. Owa zmarszczka na płótnie czasoprzestrzeni była echem zderzenia w odległym układzie dwóch czarnych dziur. Wszystko to potwierdziło efekt postulowany od bardzo dawna przez pokolenia fizyków teoretycznych, opierających się o kończącą właśnie sto lat ogólną teorię względności Einsteina. Ładny prezent z okazji jubileuszu.

Najważniejsze wydarzenie w Polsce

adamasiewiczInformacja wciąż świeża, ale chyba zasługuje na szczególne wyróżnienie. 22 grudnia ekipa z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu dokonała karkołomnego zabiegu przeszczepienia dłoni pacjentowi, który nie miał jej od urodzenia. Była to pierwsza tego typu operacja na świecie, a co najważniejsze, zakończyła się pełnym sukcesem zespołu Adama Domanasiewicza. A przecież trudności było multum: operowany trzydziestolatek wymagał rekonstrukcji  nigdy nie posiadanych nerwów i naczyń krwionośnych, zaś jego mózg musi przyzwyczajać się do nowej kończyny, której nigdy nie czuł. Teraz półroczna rehabilitacja i pacjent będzie się cieszył (niemal) pełną sprawnością.

Najpiękniejsze zdjęcie

balwanekNo dobra, może nie najpiękniejsze zdjęcie, ale z całą pewnością najbardziej urocze. Przedstawia bałwanka o wysokości 3 mikronów, a zatem o gabarytach porównywalnych do bakterii E. coli. Jego twórcą jest Todd Simpson z Wydziału Nanotechnologii z Western University w kanadyjskim Ontario. Widoczne na fotografii kulki składają się z krzemu, natomiast do zarysowania twarzy użyto atomów platyny.

Najciekawsza wypowiedź

[ecko_youtube]wbsZRWCl4Os[/ecko_youtube]Zaraz znajdzie się malkontent oburzony mieszaniem nauki z polityką. Ale czy można milczeć gdy politycy włażą z utytłanymi ideologią buciorami na pole oświaty? Na nadciągającej reformie edukacji i programów nauczania, suchej nitki nie zostawili m.in. prof. Krzysztof Turzyński z UW czy kapituła Polskiej Akademii Nauk. Głośno było m.in. o usunięciu z ogólnych wymagań edukacyjnych zagadnień ewolucji oraz globalnego ocieplenia. Głos zabrał również prof. Iwo Białynicki-Birula, być może najwybitniejszy z żyjących polskich fizyków. Zrobił to w sposób dość zaskakujący, wykorzystując swoje przemówienie podczas uroczystości wręczania medali, w obecności kamer i prezydenta. Zresztą posłuchajcie sami (z góry przepraszam za gówniarski tytuł nagrania).

Najgłupsza wypowiedź

– Co ma zrobić kobieta, która może umrzeć? [w przypadku komplikacji ciąży – przyp.]- Nie ma takich przypadków medycznych.
Smutny jest fakt, że kandydatów do miana najgłupszej wypowiedzi jest znacznie więcej niż tych mądrych i intrygujących. Wybrałem zwięzłe, debilne zdanie, które miałem okazję usłyszeć oglądając program “Skandaliści” z ust niezastąpionego Wojciecha Cejrowskiego. Popularny podróżnik powraca tym samym na swoje miejsce po rocznej przerwie, ponieważ – jak może niektórzy pamiętają – w roku 2014 błysnął  równie wnikliwymi przemyśleniami na temat teorii ewolucji.

Tym razem Cejrowski zabrał się za wyjaśnianie, dlaczego każda kobieta myśląca o przerwaniu ciąży zasługuje na bezwzględne potępienie. A co jeśli życie płodu lub matki jest zagrożone? Najwygodniej po prostu zaprzeczyć: “Nie ma takich przypadków”. Problem z głowy, wizja świata utrzymana. Zresztą cała rozmowa Agnieszką Gozdyrą przebiegała w klimacie totalnej ignorancji i zacietrzewienia. Jak dobrze to podsumowała dziennikarka: “Ty Wojtek, masz piękny czarno-biały świat”. Showman w swoim stylu wypowiadał mocne hasła, poparte jedynie figurami własnej wyobraźni; a zapędzony w argumentacyjny róg i proszony o konkrety puszczał takie torpedy jak powyższa. Obyty tłumok, oczytany głupiec. 

Największy „skandal”

paoloPrzez moment chciałem pisać o przedwczesnym ogłoszeniu śmierci Wielkiej Rafy Koralowej, ale przypomniałem sobie o wydarzeniu, które znacznie lepiej wypełnia znamiona skandalu. Rzecz wyjątkowo bulwersująca, bo otarła się o najważniejsze osoby na świecie, szwedzki rząd i komisję noblowską.

Zastanawialiście się kiedyś, jak daleko można zajść w karierze zawodowej, opierając się na kłamstwach i podkoloryzowaniu swojego CV? Odpowiedź brzmi: na sam szczyt, co udowodnił mieszkający w Szwecji włoski chirurg Paolo Macchiarini. Lekarz trafił na pierwsze strony czasopism branżowych po pionierskiej operacji przeszczepienia tchawicy z wykorzystaniem komórek macierzystych. Wykorzystując imponujące osiągnięcie rozpoczął życie medycznego celebryty. Jeździł po świecie, rzekomo udzielał rad zdrowotnych papieżowi i amerykańskiej parze prezydenckiej oraz wszedł w związek z dziennikarką przygotowującą o nim materiał. Na nieszczęście dla Macchiariniego, kłamstwa okazały się mieć wyjątkowo krótkie nogi. Media oraz śledczy wykazali, że lekarz nie miał kontaktów z wielkimi tego świata, obiecywał swej lubej ślub mając żonę, a co najważniejsze – jego życiowe osiągnięcie skrywało ponury sekret. Proces trwa, ale wszystko wskazuje na to, że dokumentacja sławnej operacji została sfałszowana, zaś inni pacjenci (którymi Macchiarini jakoś się nie chwalił) zmarli. W aferę zaangażowanych było przynajmniej dwóch członków komisji noblowskiej, którzy zostali odwołani w trybie natychmiastowym.

Najciekawszy filmik

[ecko_youtube]plVk4NVIUh8[/ecko_youtube]Tak naprawdę sami dokonaliście tego wyboru, masowo lajkując i udostępniając krótki tekst: Na Harvardzie sfilmowano ewolucję. Filmik przedstawia sporej wielkości naczynie, podzielone na pasy nasączone różnym stężeniem antybiotyków. Im bliżej centrum, tym stężenie substancji jest większe, zaś przy krawędziach nie ma jej w ogóle. Po wypuszczeniu na arenę pałeczek okrężnicy, wyraźnie widać jak po pewnym czasie, wskutek mutacji pojawiają się osobniki oporne na antybiotyk i zdolne do zasiedlenia uprzednio trującego środowiska. Na przełomie kilkuset pokoleń, bakterie niewrażliwe na trudne warunki zdominowały populację zajmując całe naczynie. Mogę się więc jedynie powtórzyć. Powyższy materiał nie przedstawia niczego, z czego uczeni (i po prostu, rozgarnięci ludzie) nie zdawaliby sobie sprawy od dawna, jednakże doskonale ilustruje jak działa ewolucja oraz czym grozi bezmyślne i niekontrolowane faszerowanie organizmu antybiotykami.

Najlepsza książka

lisa-randallMuszę przyznać, że w poprzednich latach łatwiej było mi wskazać wyraźnego zwycięzcę. W ostatnim czasie przewinęło mi się przez dłonie kilka naprawdę niezłych książek (Nieświadomy mózg Mlodinowa, Prawda ostateczna Gribbina, Piękne pytanie Wilczka, biografia Elona Muska Vancea), ale żadna nie rzuciła na kolana. Wyróżnię zatem świeże i dość zaskakujące dzieło Lisy Randall. Przyznaję, że sam tytuł  Ciemna materia i dinozaury – wzbudził we mnie najwyższą ciekawość. Hipoteza enigmatycznej ciemnej materii powstała dla wyjaśnienia kontrowersji dotyczących brakującej masy galaktyk, koniecznej do prawidłowego opisania ich konstrukcji i dynamiki. Fizyczka z Harvardu uważa, że obłoki ciemne materii (jeśli istnieją) skrywają znacznie szersze znaczenie. Ich grawitacyjna obecność mogłaby tłumaczyć okresowe anomalia trapiące Układ Słoneczny, co można by połączyć z masowymi wymieraniami w dziejach Ziemi. W tym również ze słynną zagładą dinozaurów. Lekturę ukończyłem nie dawno i zapewne za jakiś czas postaram się szerzej opisać tę niezwykłą koncepcję na łamach bloga. Bardziej wnikliwych zachęcam natomiast do sięgnięcia po Ciemną materię i dinozaury, zwłaszcza, że poza tytułowym problemem omawia wiele innych kwestii z zakresu astronomii i astrofizyki.

Najciekawsze science-fiction

Odwiedzając blog na pewno zauważyliście, że ten rok upłynął mi pod znakiem Westworld i nie ma sensu nagle silić się na oryginalność. No dobra, był jeszcze Arrival, warty podkreślenia po serii kiepskich lub najwyżej przeciętnych obrazach science-fiction, jakimi raczył nas w ostatnich latach Hollywood. Niemniej to produkcja HBO dokonała czegoś wielkiego, wynosząc serialową fantastykę do mainstreamu. Przeciętnego widza ukontentowanego widokiem litrów posoki i płynów ustrojowych podczas seansu Gry o tron czy innego Walking Dead, wciągnięto za kołnierz do zimnego świata sztucznej inteligencji i rozważań o ludzkiej świadomości. Żeby nie było, podzielam bardzo krytyczne oceny scenariusza Jonathana Nolana. Mogło być ciekawiej, żywiej, głębiej, bardziej spójnie (choć nadal uważam, że rzekome nielogiczności zostaną sensownie wytłumaczone w następnym sezonie); ale jak na masową superprodukcję, otrzymaliśmy naprawdę przyzwoity produkt.

Największe oczekiwania

Wiele badań i przedsięwzięć, o których słyszeliśmy w przeciągu 2016 roku, czeka na swój finał. Przede wszystkim mam nadzieję na oczyszczenie szumu informacyjnego dotyczącego EmDrive’a i wyłuskanie konkretnych, pewnych wniosków. Swoje testy będą kontynuowali Chińczycy oraz Amerykanie i możemy być pewni, że jeśli zasada działania kontrowersyjnego napędu zostanie wyjaśniona, to nazwisko Roberta Shawyera natychmiast znajdzie miejsce w podręcznikach historii eksploracji kosmosu. Ale nawet jeśli do tego nie dojdzie i tak nie powinniśmy narzekać na brak emocji. Zgodnie ze słowami Buzza Aldrina, wkraczamy w epokę nowego wyścigu kosmicznego. I chodzi tu już nie tylko o komercyjną rywalizację SpaceX z Blue Origin, ale również naukową walkę USA z Chinami. Właśnie w przyszłym roku odbędzie się misja Chang’e 5, podczas której bezzałogowy próbnik osiągnie powierzchnie Ksieżyca, zbierze 2 kilogramy skal i powróci na Ziemię. Swoje trzy grosze dorzuci też Europa, ponieważ krążąca na okołomarsjańskiej orbicie sonda ExoMars próbuje wyniuchać na Czerwonej Planecie ślady metanu. W przyszłym roku czeka nas również smutny moment, pożegnania po 20 latach służby sondy badawczej Cassini-Huygens. We wrześniu otrzymamy ostatnie fotografie Saturna i jego księżyców, po czym urządzenie skończy swój żywot wpadając w atmosferę gazowego olbrzyma.

Dla fanów fizyki teoretycznej najciekawszy może okazać się kryzys hipotezy ciemnej materii. No, może kryzys to zbyt duże słowo, ale konkurencja w postaci MOND (Zmodyfikowana dynamika newtonowska) zdaje się podnosić łeb. Z drugiej strony, orędownicy ciemnej materii z nadzieją spoglądają na wyniki płynące z eksperymentu DAMA/LIBRA. Jak twierdzi Katherine Freese z Uniwersytetu Michigan, los liczącej niemal 80 lat koncepcji, może rozstrzygnąć się w przeciągu najbliższych dwunastu miesięcy.

podpis-czarny


Podążając za Saganem: jesteś gotowy umrzeć za naukę? “A co Ciebie obchodzi, co myślą inni?” – feynmanowski konkurs! Głupota na niedzielę: Nie ma głupich pytań