KB #47: Falcon miał pecha | Kwantowo.pl
Dwa miesiące temu miała miejsce ważna próba rakiety wie­lo­krot­nego użytku Falcon 9. Spraw­dzian prze­bie­gał pomyśl­nie aż do klu­czo­wego momentu lądo­wa­nia na pokła­dzie barki: maszyna straciła rów­no­wagę i eks­plo­do­wała. Szczę­ście było jednak bardzo blisko i zgodnie z zapo­wie­dziami SpaceX wczoraj powtó­rzono start.

Niestety poszło znacznie gorzej, bo Falcon nie miał nawet szansy podejść do lądo­wa­nia. Po ponad minucie lotu doszło do eks­plo­zji, na tyle silnej aby na pewno unie­moż­li­wić powtórne wyko­rzy­sta­nie rakiety. Poniżej macie nagranie, do wybuchu dochodzi około 3:20.


Po twittach Elona Muska wiemy jedynie, że przy­czyną praw­do­po­dob­nie nie była stan­dar­dowa nie­szczel­ność zbior­ni­ków, ale na konkrety przyj­dzie nam trochę poczekać. Na pocie­sze­nie warto dodam, że na dotych­cza­sowe 19 startów Falcona doszło dopiero do pierw­szej kata­strofy. Poza czwartym testem z 2012 roku (który i tak dotarł do celu mimo awarii silnika) wszyst­kie starty prze­bie­gały wzorowo. SpaceX nie musi się więc niczego wstydzić.