Miałem zre­la­cjo­no­wać test LDSD, który w końcu, z kil­ku­dniową obsuwą, odbył się dzi­siej­szej nocy. Niestety w momencie gdy piszę te słowa wciąż nie widać efektów doświad­cze­nia – więc wybacz­cie – kapi­tu­luję i rzucam temat zastęp­czy. Jest nim mała niklowa kulka.

O tym, że roz­grzana do czer­wo­no­ści bryłka niklu daje mnóstwo radochy, prze­ko­nuje nas od dawien dawna pewien ory­gi­nalny kanał na YouTube. Jeden z naj­star­szych i bodaj naj­bar­dziej znany film przed­sta­wia nie­ty­pową reakcję metalu po wrzu­ce­niu do wody:


Widzimy tu trochę nie­ty­pową wariację opóź­nio­nego paro­wa­nia cieszy, znanego też jako efekt Leiden­fro­sta. Zwróćmy uwagę, że przez więk­szość czasu kulka nie styka się bez­po­śred­nio z wodą. Eks­pe­ry­ment zrobił furorę, toteż autor kanału poszedł za ciosem i posta­no­wił spraw­dzić jak roz­grzany nikiel zachowa się przy kon­tak­cie z lodem:


Koniec końców, wynik musiał być podobny jak w przy­padku ciekłej wody. A co z materią orga­niczną?


Niezbyt wido­wi­skowy materiał. Nieco później autor posta­no­wił pod­sma­żyć mięso:


I na koniec niklowa kulka vs plastik. Przy­znaj­cie – każdy nie­cier­pliwy nowi­cjusz pró­bu­jący nie­udol­nie ułożyć kostkę, miał w końcu ochotę dokonać znisz­cze­nia tego cho­ler­stwa. =)


Nie da się zaprze­czyć, że w jakiś nie­zro­zu­miały sposób takie zabawy zawsze przy­ku­wają uwagę. Nie jestem pewien, czy to dlatego, że w każdym z nas drzemie zmysł małego odkrywcy (a co się stanie jeśli…), czy po prostu odczu­wamy nie­po­ha­mo­waną potrzebę siania destruk­cji. Bez względu na przy­czyny, niklowy fetysz cieszy się na tyle wielką popu­lar­no­ścią, że kanał Cra­san­dwa­ter opu­bli­ko­wał już grubo ponad sto bliź­nia­czych, ale ciągle gorąco kli­ka­nych mate­ria­łów.

Kwantowy budzik to nowa seria krótkich wpisów zawierających ciekawostki i wieści ze świata nauki, które będą pojawiać się na blogu od poniedziałku do piątku, każdego ranka. Odwiedzaj, lajkuj i czytaj regularnie!
  • http://COSMICBULLETIN.NET cosmicbulletin.net

    Nie widzia­łem wcze­śniej tych “eks­pe­ry­men­tów” i przyznam, że dwa pierwsze robią wrażenie. Dlaczego użyto akurat niklu?

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • https://www.kwantowo.pl/ Adam Adamczyk

      Podej­rze­wam, że mogą być dwa powody: 1. Nikiel chyba oddaje ciepło szybciej niż np. żelazo, 2. Bo akurat taką kulkę miał pod ręką. 😉

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • Jeremi Haber

        Nikiel jest też całkiem niezłym kata­li­za­to­rem wielu reakcji che­micz­nych, szcze­gól­nie widać to w przy­padku kontaktu z two­rzy­wami sztucz­nymi — zapalają się nad­zwy­czaj łatwo.

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0