Czytaj dalej
Trafiłem wczoraj na cytat jednego z naj­bar­dziej roz­po­zna­wal­nych eko­no­mi­stów XX wieku, Miltona Fried­mana: Nie istnieje coś takiego jak darmowe obiady. Czytając te słowa nie mogłem się lekko nie uśmiech­nąć. Tak bowiem się składa, że słowa Fried­mana są idealnym prze­ci­wień­stwem myśli rzuconej kiedyś przez fizyka Edwarda Tryona: Wszech­świat jest naj­więk­szym darmowym obiadem. 🙂

Oczy­wi­ście mamy do czy­nie­nia z dwoma zupełnie nie­po­wią­za­nymi dzie­dzi­nami, ale obie mądrości w piękny sposób uzmy­sła­wiają jak nie­in­tu­icyjna potrafi być fizyka, zwłasz­cza jeżeli w grę wchodzą reguły mecha­niki kwan­to­wej. Eks­pe­ry­ment Casimira udo­wod­nił wszem i wobec, że w pozornej próżni, w sposób spon­ta­niczny mogą powsta­wać cząstki wir­tu­alne. Kwantowy budzik nie służy dłuższym roz­wa­ża­niom, więc poprze­stanę tylko na przy­po­mnie­niu, że według Tryona i wielu kosmo­lo­gów, ana­lo­giczny kwantowy proces mógł dopro­wa­dzić do narodzin całego wszech­świata. W takim układzie, rze­czy­wi­ście, byłby to darmowy i nie­zwy­kle obfity obiad.

Zob. więcej:
Po co nam Bóg;
Czy wszechświat jest płaski?;
oraz prace Lawrence’a Kraussa.

Autor
Adam Adamczyk

Adam Adamczyk

Naukowy totalitarysta. Jeśli nie chcesz aby wpadli do Ciebie naukowi bojówkarze, zostaw komentarz.