Czytaj dalej
Ludzie to takie dziwne zwie­rzęta, które uwiel­biają przy­wią­zy­wać zna­cze­nie do symboli. A im więcej symboli powsta­nie, tym większa frajda. Kierując się tą prostą zasadą, szwedzki artysta Oskar Per­ne­feldt zapro­po­no­wał projekt uni­wer­sal­nej flagi dla naszej mat­czy­nej planety. Jego marze­niem jest aby proste nie­bie­sko białe ozna­cze­nie zdobiło ska­fan­dry astro­nau­tów misji mię­dzy­na­ro­do­wych, a w przy­szło­ści sztandar Ziemi został wbity w mar­sjań­ską glebę.

Odsu­nię­cie na bok nacjo­na­li­stycz­nych podzia­łów przy okazji eks­plo­ra­cji prze­strzeni kosmicz­nej to zacna idea, ale raczej wątpię czy ludzkość do niej dorosła. Zwłasz­cza, że nawet naj­ład­niej­sza grafika pozo­sta­nie tylko pustym symbolem, dopóki wszyst­kie lub przy­naj­mniej więk­szość państw, nie zacznie odczuwać odpo­wie­dzial­no­ści za losy naszego globu.

A co ozna­czają białe okręgi? Według artysty kom­po­zy­cja ma przy­po­mi­nać kwiat – jako metaforę życia – ale jed­no­cze­śnie (z uwagi na wszech­obecne krą­gło­ści) sym­bo­li­zo­wać planetę. W tym układzie nie­bie­skie pole oznacza zarówno życio­dajną wodę jak i prze­strzeń kosmiczną. Ja tam jestem prosty człek, toteż ocenę wyra­fi­no­wa­nej sztuki pozo­sta­wię wraż­liw­szym. Na moje chamskie oko, flaga ONZ pre­zen­tuje się lepiej. =)

flaga ziemi2
Na stronie flagonplanetearth.com, możecie zobaczyć wizu­ali­za­cje w pełnej rozdzielczości.

Autor
Adam Adamczyk

Adam Adamczyk

Naukowy totalitarysta. Jeśli nie chcesz aby wpadli do Ciebie naukowi bojówkarze, zostaw komentarz.