Zaledwie 130 lat świetl­nych stąd znajduje się mło­dziutka (jakieś 30 milionów lat) gwiazda HR8799, która jak więk­szość gwiazd posiada własny system pla­ne­tarny. W jego skład wchodzą co najmniej cztery dorodne obiekty. Dla nas naj­cie­kaw­sze jest to, że układ HR8799 możemy podzi­wiać bez­po­śred­nio, dzięki trwa­ją­cym od 2004 roku, żmudnym pracom nie­miec­kich i ame­ry­kań­skich astro­no­mów.

Do tej pory odkryto dzie­siątki, jeżeli nie setki egzo­pla­net, lecz za każdym razem musie­li­śmy zado­wa­lać się obser­wa­cjami pośred­nimi. Naj­czę­ściej więc uczeni polowali na anomalie gra­wi­ta­cyjne obja­wia­jące się “gibaniem” gwiazd, bądź też obser­wo­wali zmiany ich jasności, powo­do­wane przez tranzyt poten­cjal­nej planety. Bez­po­śred­nie optyczne oglę­dziny to, z oczy­wi­stych powodów, wciąż wielka rzadkość. Wszyst­kie przy­padki takich badań można by policzyć na palcach jednej ręki. (Np. w tym tekście, wspo­mnia­łem o praw­do­po­dob­nym uchwy­ce­niu egzo­pla­nety Fomal­haut b.)

egzoplaneta1
Sukces kie­ro­wa­nego przez Uni­wer­sy­tet Arizony programu LEECH, jest o tyle inte­re­su­jący, że po raz pierwszy pozwolił na pod­gląd­nię­cie całego układu pla­ne­tar­nego. Obser­wa­cje sto­sun­kowo nie­wiel­kich obiektów – jakimi są planety – z dystansu jakichś 1200 bilionów kilo­me­trów, wymagały zaan­ga­żo­wa­nia potęż­nego tele­skopu LBT (wcze­śniej również hawaj­skiego Kecka), inter­fe­ro­me­tru LBTI oraz długiej zabawy z prze­twa­rza­niem i fil­tro­wa­niem uzy­ski­wa­nych obrazów. Zdjęcia co prawda nie porażają jakością, ale nie­wąt­pli­wie stanowią ważną cegiełkę w dzie­dzi­nie badań planet poza­sło­necz­nych.

Kwantowy budzik to nowa seria krótkich wpisów zawierających ciekawostki i wieści ze świata nauki, które będą pojawiać się na blogu od poniedziałku do piątku, każdego ranka. Odwiedzaj, lajkuj i czytaj regularnie!