"Tajemnice piramid" – piramidalne bzdury czy fakty? | Kwantowo.pl

Chciałem, może nie tyle polecić, co zachęcić was do obejrzenia i koniecznie podzielenia się opiniami, na temat podesłanego mi niedawno filmu. Z jednej strony “Tajemnice piramid”, to kolejny grający na emocjach i mnożący sensacyjne wnioski pseudodokument. Z drugiej jednak zawiera kilka faktów, która mają prawo zainteresować do zgłębienia tematyki piramid w Gizie i starożytnego Egiptu.

Moje pierwsze podej­ście do Tajemnic piramid (La révéla­tion des pyra­mi­des), nie skoń­czyło się naj­le­piej. Dobra, bez owijania w bawełnę spoiler na start: autorka okręż­nymi drogami dochodzi do wniosku o wspólnym pocho­dze­niu nie­sa­mo­wi­tych sta­ro­żyt­nych budowli, roz­miesz­czo­nych w różnych czę­ściach świata i ich nie­zwy­kłym prze­zna­cze­niu. Mia­no­wi­cie, nekro­po­lia w Gizie ma według jej teorii stanowić swoisty zegar, odmie­rza­jący cykle ruchu pre­ce­syj­nego Ziemi. Niestety mnogość nacią­ga­nych hipotez przed­sta­wia­nych jako niezbite fakty, ton godny łowców Ilu­mi­na­tów i muzyka rodem z thril­lera klasy B, mocno mnie znie­sma­czyły. Jednak widząc nad­zwy­czaj wysokie oceny filmu i pochlebne komen­ta­rze, posta­no­wi­łem spędzić kilka godzin na oddzie­la­niu ziarna od plew. Sprawiło mi to tym większy ból, że szeroko eks­plo­ato­wany Egipt zawsze pozo­sta­wał w ogonie moich zain­te­re­so­wań histo­rycz­nych.

Muszę uczciwie przyznać, że przy­naj­mniej kilka przed­sta­wio­nych przez panią Guil­le­mette Andreu pro­ble­mów, rze­czy­wi­ście nurtuje i wręcz błaga o lepsze zbadanie. Nie mamy pojęcia o wiedzy mate­ma­tycz­nej i astro­no­micz­nej Egipcjan. Nie znamy metod ich pracy ani nie opi­sa­li­śmy w miarę realnego modelu jej orga­ni­za­cji. Nie umiemy również ziden­ty­fi­ko­wać wielu narzędzi sto­so­wa­nych przez sta­ro­żyt­nych. Wsty­dliwy temat, zwa­żyw­szy na niemałą popu­lar­ność egip­to­lo­gii i trwające od ponad dwóch wieków badania.

Podczas seansu prze­wra­ca­łem oczami i pry­cha­łem wie­lo­krot­nie. Zwłasz­cza wtedy gdy nar­ra­torka Tajemnic piramid powo­ły­wała się na tajem­ni­czego, wszech­wie­dzą­cego infor­ma­tora. Taki osobisty Indiana Jones, który nie dał się omamić głównemu nurtowi nauki i samotnie zgłębił wszyst­kie sekrety antycz­nego Egiptu. I nie tylko. Szczerze mówiąc wolałbym żeby – dla zwykłej dzien­ni­kar­skiej przy­zwo­ito­ści – Andreu wzięła odpo­wie­dzial­ność za kon­tro­wer­syjne, czasem zwa­rio­wane tezy, na swoje barki, albo wprost podawała źródło tych wszyst­kich rewe­la­cji, zamiast chować się za plecami ano­ni­mo­wego mędrca. Ale ad rem.

Naj­bar­dziej zacie­ka­wił mnie, jakżeby inaczej, wątek około astro­no­miczny. Wielki infor­ma­tor powiada, iż rozkład budowli w Gizie nie jest przy­pad­kowy i mógł służyć do kon­tro­lo­wa­nia trwa­ją­cego ~26 tysięcy lat cyklu precesji naszej planety. Jako nie­po­prawny sceptyk, od razu włą­czy­łem Google Earth żeby w ogóle skon­tro­lo­wać, czy aby foto­gra­fie pokazane w doku­men­cie są praw­dziwe. Są. Co więcej, mnie również uderzyło ulo­ko­wa­nie piramid w ten sposób, aby kra­wę­dzie podstawy pozo­sta­wały idealnie rów­no­le­głe względem połu­dni­ków i rów­no­leż­ni­ków. Niezły wyczyn jak na lud sprzed 4,5 tysiąca lat. Do reszty mam jednak zastrze­że­nia.
Ułożenie piramid w Gizie i SfinksaFak­tycz­nie, prze­pro­wa­dzony okrąg prze­biega przez szczyty piramid Cheopsa i Chefrena, oraz łeb Wiel­kiego Sfinksa. W rzeczy samej, bok trójkąta rów­no­ra­mien­nego, z wierz­choł­kami umiej­sco­wio­nymi na pira­mi­dach Cheopsa i Myke­ri­nosa, również biegnie prosto przez głowę oso­bli­wej figury. (Swoją drogą, ledwo powstrzy­ma­łem się od umiesz­cze­nia na powyż­szej ilu­stra­cji wszyst­ko­wie­dzą­cego oka :).) Jednak im dłużej zasta­na­wiam się nad tą zagwozdką, tym trudniej uznać mi to za celowe dzia­ła­nie budow­ni­czych. W Gizie roi się od innych budowli, w tym mniej­szych piramid, które jednak z jakiegoś powodu nie pasują do żadnych wydu­ma­nych teorii. Nasuwa się też pytanie, dlaczego przed­sta­wiony na ilu­stra­cji trójkąt, pozba­wiony jest prawego wierz­chołka? Dlaczego w tym miejscu nie wybu­do­wano żadnej piramidy? Nie wiem jak wy, ale gdybym ja chciał prze­ka­zać jakąś infor­ma­cję przy­szłym poko­le­niom, posta­rał­bym się o bardziej dosadną, wykoń­czoną sym­bo­likę.

Drugą cie­ka­wostką pozo­stają wymiary Wielkiej Piramidy. Powiedzmy, że Tajem­nice piramid prze­ko­nały mnie do uznania tezy o inten­cjo­nal­nym wyko­rzy­sta­niu przez budow­ni­czych liczby pi. Już w XIX wieku John Taylor – co ciekawe ani historyk, ani inżynier – ogłosił, że wysokość monu­mentu jest w takiej samej relacji do obwodu podstawy, jak promień koła do jego obwodu. Anglik stwier­dził również, że ta pro­por­cja objawia się wyłącz­nie w przy­padku miejsca spo­czynku Cheopsa. To akurat osłabia tezę o spe­cjal­nym prze­zna­cze­niu piramid – bo jak wierzyć, że tylko wybrane spośród wielkich i drogich pomników kryją za sobą jakieś wia­do­mo­ści? Dlatego też jestem skory do uznania egip­skiej wiedzy na temat liczby π, ale nie suge­ro­wa­nych dalej impli­ka­cji. Krótko mówiąc, widoczne w Wielkiej Pira­mi­dzie π oznacza li tylko, że archi­tekci znali π. Co zresztą nie jest aż tak szo­ku­jące w świetle współ­cze­snych badań, przy­pi­su­ją­cych podobną wiedzę również Babi­loń­czy­kom.
Wymiary Wielkiej Piramidy CheopsaPrzesadą jest nato­miast doszu­ki­wa­nie się w każdym miejscu słynnej złotej pro­por­cji i innych stałych mate­ma­tycz­nych. Jak to szło? Powierzch­nia ścian podzie­lona przez powierzch­nię podstawy daje φ. Dzieląc połowę obwodu przez wysokość bez­względną osiągamy φ2… Właśnie zmie­rzy­łem wymiary swojej kla­wia­tury i okazało się, że gdy podzielę jej sze­ro­kość przez prze­kątną, otrzymam 1,2 – a więc początek stałej Apéry’ego. Nie twierdzę, że w pira­mi­dzie Cheopsa nie ma złotej liczby. Mogę nawet przyjąć, iż boska pro­por­cja pojawiła się tam nie­przy­pad­kowo! Tyle tylko, że racjo­na­lizm wymaga choćby wzięcia pod uwagę jakiejś kore­la­cji między π a φ. Być może takie wymiary musiały zaist­nieć w związku z zasto­so­wa­niem takiej a nie innej metody obliczeń? Może złota liczba zama­ni­fe­sto­wała się tu i ówdzie w sposób spon­ta­niczny? W innym wypadku, pochopne sta­wia­nie tak mocnych tez jest… pira­mi­dalną głupotą.

W doku­men­cie pojawia się również kilka wyraź­nych mani­pu­la­cji, na czele z finałową kon­klu­zją o obie­ga­ją­cej Ziemię linii (a raczej wstędze), łączącej tajemne budowle z czasów antycz­nych. Powta­rza­jąc za autorką i nie­skoń­cze­nie mądrym infor­ma­to­rem: piramidy w Gizie, Moai z Wyspy Wiel­ka­noc­nej, geoglify Nazca, Machu Picchu, Cuzco, krainę Dogonów, Gizę, Petrę, Ur, Per­se­po­lis, Mohendżo Daro, Pyay i wiele innych zabytków, łączy tajem­ni­cza wspólna geneza. Nie trzeba być geniu­szem aby zauważyć, że wybór monu­men­tów oparty został wyłącz­nie na chciej­stwie. Co np. z dzie­siąt­kami chiń­skich piramid, które nar­ra­torka chętnie przy­wo­ły­wała w pierw­szej części filmu, a które nie mieszczą się na magicz­nej wstędze? Co z pira­mi­dami w Bośni? Z pra­sta­rymi osadami w Azji Mniej­szej, połu­dnio­wych Indiach czy Mezo­ame­ryce? Czemu by nie prze­pro­wa­dzić kolej­nych linii wokół Ziemi, łączą­cych zupełnie inne słynne miejsca?

Kiedy więc autorka po raz enty, z ironią w głosie pytała “Czy to przy­pa­dek?”, miałem nie­po­ha­mo­waną chęć prze­mó­wić do monitora: “Tak, połowa tych zbież­no­ści to cholerne przy­padki i fakty łączone na siłę przez jakiegoś maniaka nie­po­tra­fią­cego przyznać, że stracił lata swego życia na bajanie o michał­kach”! To nie­bez­pieczne. Gdy człowiek zabrnie tak głęboko w wyima­gi­no­waną rze­czy­wi­stość, nie potrafi wrócić. Wszędzie węszy spisek, wszyst­kich posądza o ukry­wa­nie prawdy, każdy nie­zba­dany fakt przy­po­rząd­ko­wuje z góry obranej tezie. 

Ciesz się fantazją, zabawą, bajkami,
ale zawsze pamiętaj, że jest wyraźna i ostra granica,
której nie należy prze­kra­czać.
Inaczej wpad­niesz w odmęty sza­leń­stwa.
James Randi


Dlaczego zatem zawracam wasze szanowne głowy Tajem­ni­cami piramid? Przede wszyst­kim z powodu ogromnej popu­lar­no­ści tego obrazu i wielu pochleb­nych ocen od osób, niemal bez­kry­tycz­nie przyj­mu­ją­cych posta­wione w nim tezy. Jestem szalenie ciekaw waszych opinii i tego czy nie zauwa­ży­cie nie­ści­sło­ści, które mogły mi umknąć. Poza tym, to całkiem dobre kino roz­ryw­kowe, zwłasz­cza dla fanów prozy Dana Browna.

Tak na mar­gi­ne­sie. To smutne, że ludzie sta­ra­jący się zachować otwar­tość umysłów z nie­prze­jed­na­nym scep­ty­cy­zmem potrafią pod­cho­dzić do “książ­ko­wej” wiedzy ser­wo­wa­nej przez pro­fe­so­rów, ale łykają niczym krokodyl antylopę, efek­ciar­skie teorie podawane przez anonimów o nie­moż­li­wych do zwe­ry­fi­ko­wa­nia kom­pe­ten­cjach.

podpis-czarny

  • m

    Adamie, “ad rem” znaczy “do rzeczy”. Nie trzeba przed tym sfor­mu­ło­wa­niem dodawać jeszcze “do”.

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • https://www.kwantowo.pl/ Adam Adamczyk

      Fak­tycz­nie, dzięki.

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Kuba

    “Właśnie zmie­rzy­łem wymiary swojej kla­wia­tury i okazało się, że gdy podzielę jej sze­ro­kość przez prze­kątną, otrzymam 1,2” — chętnie zoba­czył­bym tę kla­wia­turę 🙂

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • Bredlisz

      A ja właśnie sobie pomie­rzy­łem swój monitor i dzieląc prze­kątną przez wysokość prawie mi wyszła Fi :D. Ciekawe co japoń­czycy z sony chcieli mi prze­ka­zać?

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Anty­chryst

    Przy­znaje że materiał trochę zakręcił mi w głowie ale nie ma się co dziwić, autorzy takich filmów wiedzą jak wywołać okre­ślone uczucia i skołować widza. Twój komen­tarz trochę mnie zobiek­ty­wi­zo­wał.

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Tobiasz Hrynski

    Taki natłok infor­ma­cji ‚że odsie­wa­nie prawdy od fałszu jest dość trudne ale nie nie­moż­liwe 🙂
    Naj­le­piej komen­to­wać i oglądać w toku oglą­da­nia .
    Po pierwsze co mi się rzuciło w oczy — masa półprawd już na starcie .Dziwna próba suge­ro­wa­nia ‚że w okresie powsta­wa­nia piramidy Cheopsa tylko w Egipcie istniała cywi­li­za­cja — jakoś dziwnie zapo­mi­na­jąc o Sumerze czy cywi­li­za­cji Indusu (a są to przecież zbliżone ramy czasowe i zbliżone poziomy rozwoju )

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • https://www.kwantowo.pl/ Adam Adamczyk

      Dzięki za wyczer­pu­jący komen­tarz. Właśnie kwestia roz­rzu­ce­nia tych wszyst­kich budowli na osi czasu wydaje się naj­bar­dziej podej­rzana. Autorka zbywa to łopa­to­lo­gicz­nym błędem w dato­wa­niu. Przyznam szczerze, że nie mam pojęcia jakich technik użyto do osza­co­wa­nia wieku piramid i innych antycz­nych zabytków, ale wątpię czy mogły być aż tak nie­do­kładne. Cheopsa od Machu Picchu, według naszej rachuby, dzieli 3,5 tysiąca lat…

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • Dzoana

        Wlasnie w tym problem ze one sa tak nie­do­kladne i geolog w tym filmie mowi prawde jedynie co moga oznaczyc to kiedy powstaly same kamienie a nie kiedy doklad­nie zostaly oszli­fo­wane

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • rex

      Nie zasta­na­wia was, ze przy wspol­cze­snej wiedzy i technice nie jestesmy w stanie zblizyc sie do precyzji obrobki kamienia, nie mowiac juz o tym, ze nie wielu byloby stac na taka budowle. Moze mysl tech­niczna byla bardziej zaawan­so­wana niz nasza? A co wy byscie dzisiaj posta­wili zeby prze­ka­zac wiedze, ktora prze­trwa­laby tysiac­le­cia, byla bez­pieczna i nie­przy­pad­kowa, i w miare latwa do wykrycia. Komputer z dys­kietka? Bunkier na dnie morza?

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • https://www.kwantowo.pl/ Adam Adamczyk

        Roz­pa­tru­jesz problem i jak rozumiem temat filmu, od tyłu. Między pytaniem “Jak Egip­cja­nie ciosali te kamienie?” a suge­ro­wa­nym w mate­riale ostrze­że­niem dot. precesji planety znajduje się nie luka a kanion. Podobnie jak przy łączeniu piramid z innymi zaawan­so­wa­nymi budow­lami, nie­zwy­kle roz­rzu­co­nymi w czasie i prze­strzeni.

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • Indu Sand

        Do sugestii per­cep­cji się w ogóle nie odnoszę bo takie ostrze­że­nie jest nic nie warte. Człowiek siłom przyrody nie sprosta. Od tyłu…? no może ja głupi jestem…

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • https://www.kwantowo.pl/ Adam Adamczyk

        Trudno mi ocenić czy warte czy nie — o sens nale­ża­łoby spytać osoby, które w tego typu teorie (spiskowe?). Być może założyli, że sta­ro­żytni wie­dzieli o jakichś natu­ral­nych, cyklicz­nych kata­stro­fach, na które można się jakoś przy­go­to­wać albo wierzyli, że zaawan­so­wana tech­no­lo­gia przy­szło­ści pozwoli na ratunek. Trudno powie­dzieć.

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • Indu Sand

        Abso­lut­nie nie mogę się zgodzić by dziś precyzja obróbki kamienia była gorsza. Uważam, że jest znacząco lepsza. Mar­mu­rowe rzeźby nawet sprzed wielu wieków nie odstają od umie­jęt­no­ści Egipcjan.

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • Jacek

      ” .Jeśli dobrze pamiętam ‚podobne pytania i zarzuty co do nie­moż­li­wo­ści sto­so­wana do budowli kamien­nych w Ameryce Płd czy to Olmeków czy Majów a na pewno budowli przed inka­skich w Peru — pada więc teza jakoby roz­wią­za­nie zasto­so­wane w Egipcie było uni­ka­towe” Jest wręcz prze­ciw­nie autora mówi wprost o podo­bień­stwach a wręcz sugeruje wspólny rodowód tech­no­lo­gii i budowli. Ten dokument jest o tyle ważny że ofi­cjalna egip­to­lo­gia ma nas za durniów. Naj­waż­niej­sze dla mnie są takie fakty: 3 mln bloków — 20 lat — 1,7 min na usta­wie­nie bloku. Na blok. Oczy­wi­ście można sobie wyobra­zić że przy dobrze zaawan­so­wa­nej pierw­szej warstwie zaczyna się budowa drugiej itd. Ale docho­dzimy w ide­al­nych warun­kach do powiedzmy 3 min. A warun­kach nie labo­ra­to­ryj­nych? Czym wyższa kon­dy­gna­cja tym trudniej wciągać po jakiś “rampach”. Czy ktoś sobie wyobraża rampę która ma wysokość 120m (ponoć z piasku) i wznosi się powiedzmy 5%? Jej kubatura musia­łaby być gigan­tyczna. Pamię­tajmy o jej sze­ro­ko­ści bo tam tłum ludzi ciągnie bloki w odstę­pach 3–5 minu­to­wych. Sprawa kucia w kamieniu — usta Ramzesa są nie­moż­liwe do wyrzeź­bie­nia przy pomocy kamien­nych bądź mie­dzia­nych narzędzi.(żona rzeźbi). Podobnie z tymi wazami. itd. itp Takich rzeczy jest w tym filmie kil­ka­na­ście, gdyby go pozbawić otoczki sensacji i zostawić same pytania, krytycy tego filmu staliby z roz­dzia­wio­nymi buziami. Jeszcze jedna rzecz mi się sko­ja­rzyła. Budowa tego rodzaju (pry­mi­tywna) wyma­ga­łaby gigan­tycz­nych ilości drewna. Skąd ? Następna bloki trans­por­to­wano ponoć Nilem. Rozumiem że możliwa była budowa barek o nośności kil­ku­na­stu ton ale zała­du­nek i roz­ła­du­nek takiego ładunku wyma­gałby dobrego nabrzeża/portu . (roboty na 20 lat żadnej pro­wi­zorki) Gdzie on? To jest masa statków jeden po drugim by zmieścić sie w tempie 1,7 -3 min na blok.

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • https://www.kwantowo.pl/ Adam Adamczyk

        Nie będę stał z roz­dzia­wioną buzią. To tak jak gdybyś zakładał, że budując dom można w jednym momencie położyć tylko jedną cegłę w jednym miejscu. Piramida jest ogromna i wręcz należy założyć, że prace posuwały się w kilku miej­scach jed­no­cze­śnie co kil­ku­krot­nie skróci ten czas.

        “ofi­cjalna egip­to­lo­gia ma nas za durniów”.

        Artykuły naukowe są pisane przez naukow­ców w języku naukowym dla innych naukow­ców. Żaden profesor nie zasta­na­wia się podczas pisania swojej publi­ka­cji nad tym jak “oszukać” prze­cięt­nego Kowal­skiego. I dotyczy to każdej dzie­dziny.

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Jade

    Szczerze mówiąc, to nie chce mi się oglądać tego filmu. Za dużo spisków jak dla mnie, choć nie wyklu­czam, że kiedyś go włączę ;). Bazuję zatem na tekście. Nie wiem dlaczego miałoby być dziwne, że Egip­cja­nie znali liczbę π czy ruch pre­ce­syjny. W końcu jakoś posta­wili te monu­men­talne budowle, więc nie byli ułomkami. O tym, że piramidy i Sfinks dostar­czają dowodów na zna­jo­mość precesji przez sta­ro­żyt­nych, sły­sza­łam już kil­ka­na­ście lat temu. W zasadzie, jedna z teorii spi­sko­wych idzie dalej i twierdzi, że piramidy i Sfinksa nie zostały posta­wione przez sta­ro­żyt­nych Egipcjan, tylko przez jakąś inną cywi­li­za­cję żyjącą jakieś 10 000 lat temu (mogłam coś pomylić w liczbach ;). Dlaczego? Bo Sfinks patrzy się wprost na gwiaz­do­zbiór Lwa, jaki wtedy byłby widoczny w tej części nieba. A sam Sfinks stał się Sfinksem, kiedy Egip­cja­nie “przejęli” sobie potem te budowle, gdy ta tajem­ni­cza cywi­li­za­cja zniknęła. Sfinks w ory­gi­nale zamiast głowy faraona natu­ral­nie miał posiadać łeb lwa. Świad­czyć ma o tym fakt, że głowa Sfinksa jest nie­pro­por­cjo­nal­nie mała w stosunku do reszty ciała i że wiadomo, że sta­ro­żytni Egip­cja­nie restau­ro­wali tę budowlę wiele lat po jej posta­wie­niu, więc czemu mieliby restau­ro­wać tylko raz. Nato­miast celem wybu­do­wa­nia tych obiektów miała być chęć pozo­sta­wie­nia po sobie śladu, że się istniało, poprzez zako­do­wa­nie wiedzy mate­ma­tycz­nej, astro­no­micz­nej i archi­tek­to­nicz­nej w czymś trwałym. Przy­znaję, że fajnie się to wszystko układa i tworzy ciekawy sce­na­riusz na film z Indianą Jonesem. Jednak to, że coś dobrze brzmi, nie oznacza, że jest praw­dziwe. Pewnie nie wiemy jeszcze sporo o wiedzy sta­ro­żyt­nych Egipcjan, ale w tym celu wcale nie trzeba tworzyć alter­na­tyw­nej historii świata.

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • https://www.kwantowo.pl/ Adam Adamczyk

      Oso­bi­ście przy­znaję, że z pewnych powodów byłbym w stanie przyjąć teorię o ist­nie­niu roz­wi­nię­tej cywi­li­za­cji w czasach uwa­ża­nych przez nas za pre­hi­sto­ryczne. Jest kilka poszlak i gdyby ktoś wykopał jakąś bombę, swego rodzaju kropkę nad i, to miałoby to ręce i nogi. Podobnie, od zawsze miałem problem z uznaniem piramid po prostu za grób. Wiem, że są różne stopnie mega­lo­ma­nii i fana­ty­zmu, ale pono­sze­nie nie­sły­cha­nego wysiłku eko­no­micz­nego tylko w takim celu? To wymyka się poza ramy zwykłego irra­cjo­na­li­zmu, za bardzo jak na lud potra­fiący już sprawnie pisać i liczyć. Ale od takich dumań jeszcze daleka droga do fan­ta­stycz­nych wniosków wysnu­tych w filmie. 😉

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • Jan Nowak

        Ja tylko z taką małą sugestią:

        “Oso­bi­ście przy­znaję, że z pewnych powodów byłbym w stanie przyjąć teorię o ist­nie­niu roz­wi­nię­tej cywi­li­za­cji w czasach uwa­ża­nych przez nas za pre­hi­sto­ryczne. Jest kilka poszlak…”

        Jak dla mnie to temat wystar­cza­jąco ciekawy, aby poświę­cić mu osobny wpis. Chętnie prze­czy­tał­bym coś takiego 🙂

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • Jade

        Ja również chętnie dowie­dzia­ła­bym się co to za poszlaki :). Jedyną, o jakiej wiem, to zacho­wany przekaz o Atlan­ty­dzie, dzięki opisowi Platona, który zresztą usłyszał tę historię od egip­skich kapłanów. Czyli poszlaka na zasadzie, że jedna pani prze­ka­zała coś drugiej pani i tak oto mamy cywi­li­za­cję 😉

        Istotnie, z punktu widzenia współ­cze­snego czło­wieka, budo­wa­nie monu­men­tal­nych piramid tylko na chwałę jednego czło­wieka, by ten po śmierci spoczął godnie, wydaje się idio­tyczne. Jednak należy wziąć pod uwagę, że tamci ludzie żyli kilka tysięcy lat temu. Nie mogli być tacy sami jak my. Musieli hołdować innym war­to­ściom, posiadać inne prio­ry­tety, więc oce­nia­nie ich działań z naszej per­spek­tywy, może pro­wa­dzić do mylnych wniosków. Osta­tecz­nie arche­olo­dzy i egip­to­lo­dzy spędzili wiele lat na badaniu tamtej cywi­li­za­cji i wytworów ich kultury. Jest mało praw­do­po­dobne, by wciskali nam kit, z sobie tylko znanych, ukar­to­wa­nych powodów 😉

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • https://www.kwantowo.pl/ Adam Adamczyk

        To nie jest naj­lep­sze miejsce do takich wywodów, zresztą nigdy sprawa mnie nie zaab­sor­bo­wała na tyle abym pro­wa­dził jakieś własne notatki na ten temat. Przy okazji wielu lektur i zdo­by­wa­nia wiedzy (przyp. — jestem również histo­ry­kiem), rzucały mi się w oczy różne nie­ści­sło­ści bądź też swego rodzaju “bra­ku­jące ogniwa”. Zresztą wiele jest powszech­nie znanych i wprost wyty­ka­nych w odpo­wied­nich mono­gra­fiach, to żadna tajem­nica. Z tych “dużych” spraw, zawsze pasjo­no­wała mnie kwestia opi­sy­wa­nej w wielu dziełach apo­ka­lipsy (naj­czę­ściej potopu) a także prze­biegu rewo­lu­cji neo­li­tycz­nej. Homo sapiens jak wiadomo pojawił się na Ziemi niemal 200 tys. lat temu, zaś jako taką cywi­li­za­cję zaczął budować bardzo około 10 tysięcy lat. Oczy­wi­ście tu kłania się kwestia klimatu, nie­wiel­kiej popu­la­cji itd., ale dys­pro­por­cja nadal bije po oczach.

        Nie twierdzę w żadnym wypadku, że jakaś cywi­li­za­cja wcześnie musiała istnieć! Myślę tylko, że gdyby za kil­ka­dzie­siąt lat arche­olo­dzy wpadli na coś wystrza­ło­wego, nie byłbym zszo­ko­wany. Nie spo­dzie­wam się śladów tech­no­lo­gii na naszą miarę, ale lud znacznie prze­ra­sta­jący swoich koczow­ni­czych ziomków, nie byłby zaska­ku­jący.

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • Seba­stian Daniel

      Blisko. Pierwsza twarz na pira­mi­dzie( inne piramidy to nieudolne,zawsze gorsze kopie) to oblicze boga Ningizzida,architekta piramidy. Potem zmie­niono rysy na syna Marduka Asara.

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • josoof

    “na czele z finałową kon­klu­zją o obie­ga­ją­cej Ziemię linii (a raczej wstędze)”
    “Tak, połowa tych zbież­no­ści to cholerne przy­padki i fakty łączone na sił”
    Nie odpo­wia­daj swoją tezą, może to koin­cy­den­cja, a może fakt? Jeżeli chodzi o kultury sta­ro­żytne i ich umiej­sco­wie­nie — to duży wpływ na ich poło­że­nie miały klimat i osiadły (rolniczy) tryb życia. Nie jest przy­pad­kiem, że budowle powsta­wały w takim, a nie innym klimacie w podobnej sze­ro­ko­ści geo­gra­ficz­nej w podobnym czasie, ale to już bardziej zadanie do wyja­śnie­nie przez antro­po­lo­gów. Ogólnie film to bzdura, ale Twoje komen­ta­rze powinny być mery­to­ryczne, a nie emo­cjo­nalne.

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • https://www.kwantowo.pl/ Adam Adamczyk

      Nie ja spę­dzi­łem trzy­dzie­ści lat na ganianiu za duchami — napi­sa­łem tylko notkę na blogu. Te moim zdaniem jak naj­bar­dziej mogą zawierać — prze­pra­szam w tym miejscu wszyst­kich trak­tu­ją­cych blog jak cza­so­pi­smo naukowe — subiek­ty­wizm, nace­cho­wa­nie emo­cjo­nalne czy wtrą­ce­nia humo­ry­styczne i nie­nau­kowe. Innymi słowy stawiam na relację bloger-czy­tel­nik, a nie profesor-śro­do­wi­sko aka­de­mic­kie. 😉
      Zresztą odpo­wie­dzia­łem mery­to­rycz­nie na zacy­to­wany fragment, zauwa­ża­jąc, że wybór wymie­nia­nych budowli wygląda na cał­ko­wi­cie przy­pad­kowy. Można prze­pro­wa­dzić wiele podob­nych linii i ana­lo­gicz­nie znaleźć od groma leżących na jej drodze monu­men­tów.

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Tobiasz Hrynski

    Prze­pra­szam ‚że kolejny osobny post ale to dla wygody czytania 🙂
    Obej­rza­łem osta­tecz­nie film do końca .Aż włosy zaczęły się jeżyć w ostat­nich minutach .
    Jak wspo­mnia­łem ‚masa prze­kła­mań nie­do­mó­wień i skakanie po epokach (zarazem utrzy­mu­jąc ‚że przecież nie można nic pewne datować ) jest naj­więk­szą wadą tego filmu ,
    Zami­ło­wa­nie czło­wieka do astro­no­mii jest znane .Dotyczy to tak samo cywi­li­za­cji osia­dłych ale ludów paster­skich .
    Jestem gotów się zgodzić ‚że natłok obliczeń może robić wrażenie ‚jednak pojawia się jedno ale — jeżeli ta mate­ma­tyka sta­ro­żyt­nych była taka dosko­nała czemu wyniki zawsze był PRAWIE zbliżone co do wartości Pi ‚Phi,szybkości światła itd .O ile Phi i Pi to jednak liczby które nawet intu­icyj­nie są znaj­do­wane w przy­ro­dzie a co dopiero w archi­tek­tu­rze to co do wartości pręd­ko­ści światła wytłu­ma­cze­nie może być cho­ler­nie pro­za­icz­nie .Poka­za­nie fizykowi (jak w filmie) liczby o znajomej wartości zawsze wywoła sko­ja­rze­nie .Ludzka psychika jest prosta — jak coś koja­rzymy lub znamy to zawsze się tego doszu­ku­jemy .Mate­ma­tyk widząc 3,14 zobaczy Pi fizyk widząc 299,7 widzi prędkość światła — nie jest to dowód ‚że te właśnie wartości zostały zako­do­wane przez budow­ni­czych .
    Ale teraz do kon­klu­zji filmu ‚która o dziwo ma niewiele wspól­nego z piramidą .Jak trzeba naginać fakty by moty­wo­wać ‚że piramida wskazuje cykl 26 tyś letni powią­zany ze prze­bie­gu­no­wa­niem pola magne­tycz­nego ‚który jest zarazem powią­zany z cyklem kata­strof opi­sa­nych czy to w Biblii czy innych mitach ludz­ko­ści !!!!
    Zapo­mi­na­jąc ‚że życie na Ziemi to min 3,5 mld lat .Ludzie (dla uprosz­cze­nia od Homo Erectusa) to 1,5 mln lat .A skoro jest cykl to życie i ludzie musieli wie­lo­krot­nie doświad­czać tego “niby kata­stro­ficz­nego” wyda­rze­nia mimo wszystko wciąż ist­nie­jemy .Przy­pa­dek 😉 ?

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • Łukasz

      Skoro już popusz­czamy wodzę fantazji, to być może części ludz­ko­ści udało się opuścić planetę, zanim zorien­to­wali się co się święci (prze­bie­gu­no­wa­nie magnetyczne>kataklizmy). Jednak mimo tech­no­lo­gii pozwa­la­ją­cej na lot do innej zdolnej do zamiesz­ka­nia planety, nie byli w stanie zała­do­wać na statki całej popu­la­cji Ziemii (historia Noe i inne). Więc zała­do­wali na statki wybra­nych, a nie będąc pewnym co ich czeka na nowej planecie, która “wydaje się naj­lep­sza do zamiesz­ka­nia” — zosta­wili kosmiczny zegar dla ludzi, którym może uda się przeżyć mimo kata­kli­zmów. Wg tego zegara, który znajduje się w wielu sta­ro­żyt­nych cywi­li­za­cjach (http://lisabroderick.com/wp-content/uploads/2017/05/Vedic-Cycles-Light-Dark-with-Astro-and-Mayan.jpg) dopiero wycho­dzimy z “ciemnych wieków”. Złota Era dopiero przed nami. Już teraz kolo­ni­za­cja Marsa nie wydaję się nie­moż­liwa, a kul­mi­na­cja złotej Ery ma być dopiero mniej więcej w oko­li­cach 4000 roku. Pytanie jaką tech­no­lo­gią możemy dys­po­no­wać wtedy — patrząc na dzi­siej­szy loga­ryt­miczny progres. Może donie­sie­nia o kosmi­tach, którzy odwie­dzają Ziemię, to tak naprawdę wizyty naszych przodków, którzy uciekli przed kata­kli­zmami na Ziemii, a w warun­kach nowej gra­wi­ta­cji i innych czyn­ni­ków na nowej planecie — przez wiele pokoleń — zmieniły się ich cechy cha­rak­te­ry­sty­cze (wielkie oczy (mało światła), chude ciała (niska gra­wi­ta­cja), długie wąskie palce (cokol­wiek;)). Na nowej planecie nabrali cech które nie są odpo­wied­nie do miesz­ka­nia na Ziemii, więc przy­jeż­dżają nas badać, pomagać, cokol­wiek. Jakoś mi się to wszystko roman­tycz­nie składa — jak jest naprawdę i tak się pewnie nie dowiemy, więc snujmy teorie, sta­wiajmy pytania i starajmy się odpo­wia­dać;)

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • yaxoo

    O rany, to już takimi głu­po­tami się tu zaj­mu­je­cie? Oma­wia­cie film dla idiotów, ale coś chyba nie poszło z wyja­śnie­niami, bo te w artykule nie są w cale takie jasne. Ale skoro tak się bawimy, to ja pójdę dalej. Moim zdaniem w pira­mi­dach nie może być niczego war­to­ścio­wego ani prze­kra­cza­ją­cego coś, co wiedzą nasze dzieci (że nie wspo­mi­na­jąc o praw­dzi­wej nauce), bowiem jest to wytwór skrajnej dyk­ta­tury. Zupełnie, jakby domnie­my­wać, że posągi na cześć Kim Ir Sena ukazują jakąś tajem­ni­czą i mate­ma­tycz­nie skom­pli­ko­waną prawdę o wszech­świe­cie. Nie zapo­mi­najmy, że mówimy o cywi­li­za­cji, która była rady­kal­niej­sza od Korei, gdzie cały lud czcił przy­wódcę poli­tycz­nego jako boga (a w lżejszej odmianie dyk­ta­tury — jako syna boga, pół czło­wieka), a wszelkie urzędy pań­stwowe, przepisy prawne i nawet lokalne pobory podat­kowe wypro­wa­dzał z prawd reli­gij­nych, przez co mito­lo­gia się im roz­bu­do­wała do absurdu i każdy gospo­darz miał swojego boga od swoich własnych krów, którego wytyczne prze­ka­zy­wał gospo­da­rzowi kapłan na zlecenie lokalnej władzy. W tym świecie nie było ważne życie pod­da­nych. Mieli budować piramidę i zdychać w potwor­nych warun­kach, zarazach, głodzie, prze­mę­cze­niu itd. Gdyby dziś dys­po­no­wać taką władzą, zapewne zbu­do­wa­li­by­śmy tunel metra bez­po­śred­nio na Księżyc. W to nie wątpię. Założę się, że w Korei gdyby wziąć dowol­nych pięć pomników ku czci Kim Ir Sena i połączyć je prostą, to można by zbudować na tej prostej takie trójkąt, a na nim taki okrąg, że też by udo­wad­niał liczne prawdy naukowe, geo­gra­ficzne, a może by jeszcze odnaleźć w nim takie prze­kształ­ce­nia, które dałyby wynik liczbowy wyno­szący np. stałej gra­wi­ta­cyj­nej? Albo pierw­szej i drugiej pręd­ko­ści kosmicz­nej? Cała bajera z filmami tego typu nie polega na teorii, które te filmy głoszą, lecz na odpo­wied­nim sposobie pre­zen­ta­cji. Targetem dla filmu jest idiota, który i tak nic nie zrozumie. Chodzi o to, aby oglądał film i słuchał lektora z roz­dzia­wioną paszczą, zaś sposób przekazu i zesta­wia­nia zdań jedno po drugim wzbudzi w nim nie­za­po­mniane emocje, jakich na pewno nie będzie w stanie w nim wzbudzić żadna opera, symfonia, ani książka o praw­dzi­wych tajem­ni­cach Egiptu.

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • http://nowaalchemia.blogspot.com/ zacie­ka­wiony

    Jeśli chodzi o tą Pi, to może być zbieg oko­licz­no­ści. Egip­cja­nie nie sto­so­wali miary kątowej dla okre­śle­nia jakiegoś kąta — jeśli chcieli wyrazić lub zbudować jakiś kąt, sto­so­wali trójkąt pro­sto­kątny. Zwykle sto­so­wano miarę w której kąt okre­ślano podając długości przy­pro­sto­kąt­nych — przy­pro­sto­kątna pionowa miała długość łokcia, który dzielił się na 7 dłoni i na 28 palców, zaś przy­pro­sto­kątna pozioma miała różne wyso­ko­ści. Kąty jakie były użyte w różnych pira­mi­dach i masta­bach, można wyrazić w ten sposób.

    W przy­padku piramidy Cheopsa miara użytego kąta to pięć dłoni i dwa palce na łokieć, czyli 22 palce na 28 palców. 22/28= Pi/4 (około). W efekcie możliwe stają się takie kom­bi­na­cje wyso­ko­ścią i podstawą w których będzie wycho­dzić Pi. Zwykle podawany wzór to podzie­le­nie obwodu przez wysokość i podzie­le­nie wyniku na dwa. Obwód w tej sytuacji to 22*8=176; 176/28= 6,28571…/2 = 3,1428…

    Kąt piramidy Chefrena to miara 28/21, w pira­mi­dzie Łamanej dolna część to miara 28/20. Wiele piramid i mastab ma miary w zakresie 28/20–28/24.

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Anonim

    Drogi Adamie, mnie również rozbawił opisany ‘film doku­men­talny’. Kilka kwestii jednak nie daje mi spokoju. Czy wszyst­kie piramidy w Gizie sa wykonane w tej samej tech­no­lo­gii? Czy moze te mniejsze sa rowniez bardziej pry­mi­tywne? Moze ich budow­ni­czymi byla inna kultura egiptu, ktora mogla nie przy­wia­zy­wac szcze­gol­nej uwagi do loka­li­za­cji tych obiektow ja tworcy 3 wielkich piramid. Czy w wielkich pira­mi­dach w Gizie odna­le­ziono mumie tak jak w pozo­sta­lych pira­mi­dach? Czy wszyst­kie piramidy w egipcie posia­daja szyby “wen­ty­la­cyjne”? Na koniec — czy w Bośni gory w ksztal­cie piramid sa napewno pira­mi­dami?

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • marcin

    jak jesteś taki dobry to kiedy ludzie poznali koło

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • https://www.kwantowo.pl/ Adam Adamczyk

      Po kwa­dra­cie. Taki jestem dobry.

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • stefan

    Szkoda tylko ze w bosni nie ma piramid, tylko natu­ralne wzgorza potwier­dzone przez uni­wer­sy­tety i ministra kultury. I

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • marcin

    wiesz pewnie że taka figura jest naj wytrzy­mal­sza pod względem ude­rze­nia fali ude­rze­nio­wej a skały wytrzy­mają najwyszą tępe­ra­turę

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Kamil Kołcz

    Dla takiego sceptyka jak ty sama wizyta kosmitów by cie nie prze­ko­nała o ich ist­nie­niu…
    Teoria spiskowa jest twier­dze­nie iz taka masa dowodow i zale­zno­sci to czysty przypadek(troche sporo tych przy­pad­kow…). Fakt, autorka troche nie­po­trzeb­nie pod koniec przed­sta­wiła swoje nie­spraw­dzone tezy, zamiast do końca ukazywać tylko fakty, ale napewno w jej slowach jest wiecej prawdy niz na lekcjach historii w szkole…

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • https://www.kwantowo.pl/ Adam Adamczyk

      Taka masa dowodów, czyli jaka? Chyba inaczej rozu­miemy słowo dowód, zwłasz­cza dowód oparty o meto­do­lo­gię naukową. Nie jest nim twier­dze­nie jakiegoś nie­zi­den­ty­fi­ko­wa­nego, enig­ma­tycz­nego “infor­ma­tora”, a sama ta otoczka tajem­nicy każe pod­cho­dzić do każdego wypo­wie­dzia­nego zdania z dystan­sem. Więk­szość z tych “faktów” oceniłem powyżej i wyja­śni­łem dlaczego zazwy­czaj wynikają z chciej­stwa i nacią­gnięć.

      “ale napewno w jej slowach jest wiecej prawdy niz na lekcjach historii w szkole…”

      Jako osoba pro­wa­dząca szkolne lekcje historii, pozwolę sobie się z tym nie zgodzić. Wolę jednak mło­dzieży prze­ka­zy­wać wiedzę opartą o źródła histo­ryczne, niż sensacje wyni­ka­jące z domysłów.

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • pwn

        Panie Adamie — prosze o przy­go­to­wa­nie har­mo­no­gramu prac, uwzgled­nia­ja­cego pro­duk­cje i trans­port takiej ilosci blokow jaka jest nie­zbed­nia do wybu­do­wa­nia takiej piramidy, prosze sie posluzyc dzi­siej­szymi mozli­wo­sciami tech­nicz­nymi. prosze jednak roz­pla­no­wac jakie i ile maszyn i narzedzi oraz ilu ludzi bedzie nie­zbed­nych do zapew­nie­nia odpo­wied­niej plyn­no­sci prac.

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • https://www.kwantowo.pl/ Adam Adamczyk

        Panie pwn — prosze o przy­go­to­wa­nie har­mo­no­gramu prac, uwzgled­nia­ja­cego pro­duk­cje i trans­port takiej ilosci blokow jaka jest nie­zbed­nia do wybu­do­wa­nia takiej piramidy, prosze sie posluzyc dzi­siej­szymi mozli­wo­sciami tech­nicz­nymi. prosze jednak roz­pla­no­wac jakie i ile maszyn i narzedzi oraz ilu ludzi bedzie nie­zbed­nych do zapew­nie­nia odpo­wied­niej plyn­no­sci prac.

        I frytki do tego. Zakładam, że w przerwie między pracą a buszo­wa­niem w inter­ne­cie, ma pan czas o prze­jażdżkę do Egiptu, rozmowę z paroma egip­to­lo­gami, zbadanie kilkuset źródeł i oczy­wi­ście spo­rzą­dze­nie skru­pu­lat­nych obliczeń. Tylko po to aby odpisać komuś na komen­tarz.

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • sir­Lu­ca­sius

        Dla przy­kładu: Piramida Chefrena ma podstawę kwa­dra­tową o boku 700 stóp (około 213 metra) i pokrywa prze­strzeń dwa razy większą niż rzymskie Koloseum. Jej wysokość to 454 stopy (138 metrów). Wagę tej piramidy obli­czono na około 5 309 000 ton. Jeden człowiek jest w stanie wydobyć ręcznie około tony kamienia w ciągu tygodnia unor­mo­wa­nej pracy (wydo­by­wa­nie tony kamienia to nie to samo, co wrzu­ce­nie tony węgla do piwnicy). Samo więc wydo­by­cie kamienia potrzeb­nego do budowy tej piramidy zajęłoby jednemu czło­wie­kowi około 100 000 lat. Żeby czas ten skrócić do 10 lat potrzeba 10 tysięcy robot­ni­ków zajętych tylko wydo­by­wa­niem samego kamienia o jego obróbce, trans­por­cie, budowie ramp i ukła­da­niu w ogóle nie wspo­mi­na­jąc. A trzeba by jeszcze doliczyć czas na zasiew i zbiory? Według naukow­ców głównego nurtu piramidę tą zbu­do­wano w ciągu 20 lat. Nawet jeśli przy budowie tej piramidy miałoby pracować 50 tysięcy ludzi to jest to prze­ol­brzy­mia inwe­sty­cja! Tak ogromna … że w żadnym egipskim piśmie nie została ona opisana. Aż trudno w to uwierzyć. Tak na mar­gi­ne­sie — podstawą do ofi­cjal­nych twier­dzeń naukow­ców, co do sposobu budowy piramid jest opis Herodota z Hali­kar­nasu, który urodził się … 2000 lat po budowie piramidy Chefrena. Ciekawe …

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • grekkus

        Nie żeby coś, ale do źródeł histo­rycz­nych zali­czają się nie tylko źródła pisane.

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • sir­Lu­ca­sius

        Masz oczy­wi­ście rację, ale drążąc dalej temat Biblii — księgi, która została spisana 300 po uro­dze­niu Jezusa, przez jego własnych wyznaw­ców (zupełnie nie­obiek­tyw­nych). To jest właśnie taki “głuchy telefon”. Znasz na pewno tę zabawę z przed­szkola i wiesz jaka jest “sku­tecz­ność końcowa”. Zarówno jeśli chodzi o Biblię jak i opis Herodota — są one zwy­czaj­nie mało wia­ry­godne.

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • Indu Sand

      Ja zaś sły­sza­łem, że praw­dzi­wym i nie­pod­wa­żal­nym dowodem na ist­nie­nie UFO i wyższej inte­li­gen­cji jest właśnie to, że się ludz­ko­ści nie pokazują.

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Tomasz

    intencję filmu (nie wchodząc w szcze­góły) odczy­tuję jed­no­znacz­nie, zbadajmy, sprawdźmy dowiedzmy się więcej, polecam “piramidy pod mikro­sko­pem” https://www.youtube.com/watch?v=DrtqmyroOuI

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • Łukasz

      Świetny wykład. Druga część jeszcze lepsza:)

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Koń Fetti

    pomi­ną­łeś coś.… piramida pokazuje równonoce…jednak gdyby była częścią tego magicz­nego okręgu łączą­cego święte miejsca… to też była by przecież odchy­lona od osi 30 stopni a co za tym idzie??? nie wska­zy­wała by teraz rów­no­nocy tylko wtedy przed poprzedni prze­bie­gu­no­wa­nie.… czy może się mylę??? bo przecież biegun to strefa osi własnej… kiedy zmienia poło­że­nie zmienia też się miejsce osi czyli kierunek obro­tu­stwier­dam że była budowana na tej pod­sta­wie po ostatnim przebiegunowaniu.…a nie wiem kiedy było 😀

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • Łukasz

      Mylisz biegun obrotu, z biegunem magne­tycz­nym.

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Andrzej Muller

    Piramida to dom (Boga) tajnego ognia daje moż­li­wość tech­no­lo­gią Reicha spo­żą­dze­nie eliksiru życia jego esensii ponieważ generuje lewo­skrętne pole torsyjne czyli oczysz­cza

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Indu Sand

    Na mnie film wywarł ogromne wrażenie, choć nie lubię przyj­mo­wać nowych infor­ma­cji bez­kry­tycz­nie. To że cywi­li­za­cje wzno­szące takie monu­menty upadły gospo­dar­czo wydaje się jasne. Nie jest zaś w żaden sposób oczy­wi­ste podo­bień­stwo tych budowli, szcze­gól­nie gdy chodzi o tą magiczną linię sze­ro­ko­ści 100 km w której zawie­rają się te szcze­gól­nie popu­larne i chyba naj­bar­dziej szalone dzieła… no właśnie, dzieła kogo i po co? Prze­czy­ta­łem w Twoim komen­ta­rzu, że inte­re­su­jesz się potopem. Oso­bi­ście nie wierzę w historie o Noe jednak pomy­śla­łem właśnie, że to być może podczas budowy kanałów w Egipcie takież mogły powsta­wać.

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • pwn

      Nie ma koniecz­no­sci bys wierzyl w historie biblijna.. Poczytaj jednak rozne mito­lo­gie ludow roz­sia­nych po calej kuli ziem­skiej a znaj­dziesz ten sam motyw…

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Boris Rossen

    Druga część filmu jest nacią­gana trochę moim zdaniem, ale twórcy mają prawo do własnych poglądów i ich przed­sta­wie­nia. Niemniej jednak pokazane ślady wska­zu­jące na sto­so­wa­nie narzędzi mecha­nicz­nych do obróbki kamienia oraz uświa­do­mie­nie widzowi skali przed­się­wzię­cia jakim była budowa piramid są nie do pomi­nię­cia i wskazują moim zdaniem na tzw. reset cywi­li­za­cyjny spo­wo­do­wany jakąś kata­strofą. Egip­cja­nie mogli przecież tylko wyko­rzy­sty­wać zastane budowle do własnych celów. Nie­ko­niecz­nie są budow­ni­czymi piramid. Chyba, że treści odczy­tane z papi­ru­sów mówią coś innego (tego zwy­czaj­nie nie wiem)>

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • https://www.kwantowo.pl/ Adam Adamczyk

      “mają prawo do własnych poglądów i ich przed­sta­wie­nia”

      Nauka nie opiera się o poglądy, lecz o fakty. Faktów niestety powyższy film nie przed­sta­wia. To fan­ta­styka nie dokument i z per­spek­tywy czasu tak go traktuję.

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • Boris Rossen

        nooo — ślady wierteł co najmniej dia­men­to­wych w kamieniu na pła­sko­wyżu Giza to chyba twardy fakt.

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • https://www.kwantowo.pl/ Adam Adamczyk

        Kto stwier­dził, że jest to ślad kon­kret­nie wiertła dia­men­to­wego? Film dąży od początku do kon­kret­nej, bardzo odległej i roz­bu­do­wa­nej tezy, której nawet nie upraw­do­po­dab­nia. Zbiera białe plamy (bo oczy­wi­ście, takie istnieją), nie­do­mó­wie­nia i kłamstwa, tworząc miks nadający się na książkę przy­go­dową. Swoją drogą, już pomi­ja­jąc zmy­ślo­nego “tajem­ni­czego infor­ma­tora” — warto pobu­szo­wać w poszu­ki­wa­niu infor­ma­cji o reszcie eks­per­tów. O ile pamiętam, nic nie zna­la­złem o tym egip­to­logu, który wszystko rzekomo neguje. I nie zdzi­wił­bym się, gdyby to byli po prostu aktorzy, podobnie do prze­bie­rań­ców uda­ją­cych lekarzy i den­ty­stów w tele­wi­zyj­nych rekla­mach. Jako historyk znam trochę nazwisk oraz hipotez doty­czą­cych antycz­nego świata — tutaj nato­miast widzę samych noł­nej­mów opo­wia­da­ją­cych o odpo­wia­da­ją­cych autorce ele­men­tach. Cała formuła filmu jest wyre­ży­se­ro­wana, jed­no­stronna i nie­wia­ry­godna. Zresztą o tym traktuje ten tekst.

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • Łukasz

        W takim razie jaki materiał for­mo­wany przez ludzi “w czasach budowy piramid” wg Ciebie jest stanie tworzyć takie ślady w granicie? I jak takie narzę­dzia były wyko­ny­wane? Ude­rza­nie kamie­niem o granic Twoim zdaniem tworzy takie proste linie? Granit może zawierać nawet do 60% kwarcu, którego nie zary­su­jesz nawet stalą narzę­dziową, a co dopiero kamien­nym dłutem czy innym “dra­pa­deł­kiem”.

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • https://www.kwantowo.pl/ Adam Adamczyk

        Jeśli masz w głowie jakąś tezę, to się nią podziel. Nato­miast jeśli rze­czy­wi­ście inte­re­suje Cię odpo­wiedź, to istnieje multum arty­ku­łów, stron i książek na ten temat. Popu­larna jest cho­ciażby hipoteza z wyko­rzy­sta­niem prostych, drew­nia­nych klinów: https://www.cheops-pyramide.ch/khufu-pyramid/stone-cutting.html Prze­pro­wa­dzano takie eks­pe­ry­menty i zgodnie z prze­wi­dy­wa­niami, granit bardzo ładnie pękał, niczym prze­cięty piłą — bo taka jest cha­rak­te­ry­styka tej skały.

        Nie mogę pojąć jednej rzeczy. Abs­tra­hu­jąc od wszyst­kich nie­sa­mo­wi­tych pomysłów na temat piramid: dlaczego tak łatwo ludzie ignorują histo­ryczne fakty i źródła, które już mamy w ręku. Jeśli to nie Egip­cja­nie budowali piramidy, to dlaczego w pobli­żach piramid znajdują się również osiedla robot­ni­cze. Skąd liczne szczątki robot­ni­ków, ze śladami kontuzji oraz ciężkiej pracy fizycz­nej? To jest poszu­ki­wa­nie “prawdy” przez igno­ro­wa­nie tego co mamy przed oczami. Swoją drogą, dobry temat na artykuł.

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • sir­Lu­ca­sius

        Metoda z wyko­rzy­sta­niem prostych, drew­nia­nych klinów? Naprawdę? Naprawdę wierzysz w to, że takowa było sto­so­wana? Widzia­łeś jak dokład­nie obro­bione są te bloki? Oglą­da­łeś podstawę (plat­formę kamienną), na której stoi piramida Cheopsa? Granit jest jedną z naj­tward­szych skał na świecie. Jego obróbka jest trudna i cza­so­chłonna nawet w obecnych czasach, a Egip­cja­nie “ofi­cjal­nie” sto­so­wali narzę­dzia wykonane z miedzi. Powtórzę: z miedzi! Tak więc obra­bia­nie granitu w tamtych czasach można porównać do próby prze­bi­cia stalowej blachy kredą. Odnośnie jeszcze drew­nia­nych klinów — metoda ta zostawia na skałach wyraźne ślady, co też jest udo­wod­nione naukowo. W blokach, z których zbu­do­wane są piramidy takowych śladów nie ma. I mam się dać prze­ko­nać, że Egip­cja­nie wykań­czali te bloki narzę­dziami z miedzi? Prędzej uwierzę w ist­nie­nie Yeti. Prawda jest taka, że nie mamy pojęcia o tym, jak piramidy były budowane. Igno­ro­wa­nie tego, co mamy przed oczami to akurat domena współ­cze­snych egip­to­lo­gów. Najpierw twierdzą oni, że Egip­cja­nie byli pry­mi­tywni, po czym udo­wad­niają, że wybu­do­wa­nie tak potężnej piramidy zaj­mo­wało im do 60 lat. To czysta igno­ran­cja. Egip­cja­nie, którzy w swoich papi­ru­sach i wyrytych hie­ro­gli­fach opi­sy­wali wszystko ze swojego życia, łącznie z tym w jaki sposób się bzykali, zapo­mnieli opisać tak mało istot­nego faktu jak sposób budo­wa­nia piramid. Nigdzie takiego opisu nie znaj­dziesz. Oso­bi­ście wydaje mi się, że Egip­cja­nie wcale tych piramid nie zbu­do­wali, a jedynie zaadop­to­wali. Są one wytworem cywi­li­za­cji dużo starszej niż nawet sume­ryj­ska. Pomijam już rewe­la­cje zawarte w filmie.

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0