Głupota na niedzielę: proszę nie pić wody chlorowanej

Tym razem krótko o głupocie, która sama ostatnio wpadła mi w ręce. Przy okazji, może wy pomożecie mi w zidentyfikowaniu jej źródła.

Idę sobie, czy raczej przedzieram się przez rozkopane Katowice i dostaję do ręki ulotkę. Jak to mam w zwyczaju, nie zapoznając się z treścią zmiąłem śmieć w ręku z myślą rychłej utylizacji. Wczas się powstrzymałem, zauważając, że agitka jest jakaś nietypowa: na zwykłym papierze (nie śliskim jak zazwyczaj), czarno-biała, bez żadnych zdjęć. Rozwinąłem kartkę i moim oczom ukazała się taka oto wiadomość (pisownia i pogrubienia oryginalne):

Człowiek stosując tabletki antykoncepcyjne, prezerwatywy podczas sexu zgrzeszy, ponieważ nie przestrzega 5 przykazania bożego nie zabijaj.
Proszę nie stosować antykoncepcji.
Woda w wodociągach (z kranu) jest z chlorem woda, żywność spożywana z chlorem powoduje choroby – organów, nowotwory, tycie
Proszę nie pić wody chlorowanej. 
Proszę pić wodę ze studni i źródeł. (Najlepiej wykopać studnię w centrum miasta — dop. A.)
Kto człowieka przezywa zgrzeszy, ponieważ nie przestrzega piątego przykazania bożego.
Proszę nie ubliżać człowiekowi.
Jedzenie, picie, potraw wody zimnych powoduje chudnięcie. Gorących tycie.

Zareagowałem podobnie do legendarnych kierowców rajdowych, na trasie których znikąd wyrosła ciężarówka.

Analiza powyższej treści od kilku dni nie daje mi spokoju. Powiedzmy, że pierwszy fragment wygląda jeszcze na w miarę zrozumiały. Nie jest żadną tajemnicą, że nawet w XXI wieku istnieją osoby traktujące antykoncepcję za zbrodnię dokonywaną w imię zaspokajania zwierzęcych popędów oraz zbędnego hedonizmu (swoją drogą, jeśli spotkacie się kiedyś z zestawianiem łóżkowych igraszek z zachowaniami “zwierzęcymi”, strzelcie rozmówcę w ucho, bo poza ludźmi niewiele gatunków uprawia seks wyłącznie dla przyjemności).  Niech będzie; w sumie ich wstrzemięźliwość wyjdzie wszystkim na dobre.

Nie mam jednak żadnego pomysłu na sensowne scalenie wszystkich zawartych w ulotce treści. Konotacje religijne są oczywiste, zważywszy na odesłanie do dekalogu. I to dekalogu interpretowanego ekstremalnie szeroko; skoro per analogiam traktuje śmierć komórki rozrodczej i człowieka. Ale antykoncepcja, woda, tycie, ubliżanie… Przypomina to jakąś dziwaczną fuzję kilku quasi-chrześcijańskich sekt. Niestety na kartce nie ma żadnego podpisu ani wskazówki, skąd ona pochodzi. Próbowałem trafić na jakiś trop w sieci, ale również na próżno. A może to jakiś niezrozumiały trolling? Jeśli tak to komuś wyraźnie się nudzi, bo skądinąd wiem, że identyczne ulotki rozdawano również w innych miastach.

Czy ktokolwiek wie coś więcej?

Głupota na niedzielę: Koncerny mordują Filipińczyków! Głupota na niedzielę: Jak ze znanego faktu robi się sensację Głupota na niedzielę: “Nie chcę się szczepić i to tylko moja sprawa”!