Głupota na niedzielę: Ziemia jest płaska!

Jak głęboko znajduje się intelektualne dno internetu? Za każdym razem gdy wydaje mi się, że już się do niego dokopałem, w końcu natrafiam na coś jeszcze, uświadamiając sobie prawdziwość jednego z najsłynniejszych powiedzeń przypisywanych Einsteinowi.

Tym razem dotarłem do całej społeczności, która wypowiedziała wojnę tezie o… kulistości Ziemi. Wnioski niezależnych bojowników o prawdę okazały się druzgocące dla naukowego świata: nasza planeta jest płaska! Daliśmy się zmanipulować? Czyżby wszyscy fizycy, astronomowie i geografowie mieli interes w ukrywaniu prawdziwej natury świata? Na początek, przyjrzyjmy się “najciekawszym” argumentom,  prosto z jutubowej skarbnicy wiedzy:

Naukowcy twierdzą, że Ziemia obraca się wokół własnej osi z prędkością 1.674 km/h. A przecież prędkość dźwięku to 1.236 km/h. Jednak nigdy nie czujesz aż tak wielkiego wiatru wiejącego z taką prędkością, każdego dnia gdy wychodzisz na dwór.

Pierwszy argument i od razu próba nokautu powszechnie akceptowanej teorii. Oportuniści założyli, że najprostsze wyjaśnienia są najlepsze – skoro Ziemia obraca się szybciej niż półtora tysiąca km/h, to przy każdym wyjściu na zewnątrz, wiatr powinien próbować urwać nam głowę. A gdyby tak doliczyć do tego ruch naszej planety wokół Słońca, Układu Słonecznego wokół galaktyki, galaktyki w kierunku innych galaktyk, a grup galaktyk w stronę Wielkiego Atraktora? I my niby tego wszystkiego nie zauważamy? Spisek! Aż trudno uwierzyć, że naukowcy serwują nam tak nieprawdopodobne teorie.

W większości zdjęcia Ziemi, które znamy z filmów, książek czy magazynów są albo wytworem animacji komputerowej, albo CELOWEJ zmiany soczewki aparatu na tzw. soczewkę rybiego oka, która ukazuje obraz jako kula, albo zaokrąglony horyzont.

Łatwy przepis na szybkie i skuteczne zmylenie całej ludzkości: użycie filtru video, dostępnego w każdym edytorze multimediów.

W 2011 roku NIEZALEŻNA i przez nikogo nie sponsorowana grupa wspaniałych ludzi z Niemiec zebrała fundusze aby doczepiając kamerę do specjalnego balonu powietrznego unieść ją wysoko aby samemu się przekonać jak wygląda Ziemia…

Manipulacja sama rzuca się w oczy. Wspaniali ludzie oszukali system i jednym prostym doświadczeniem odsłonili największą mistyfikację w historii nauki. Oglądajcie materiał póki istnieje taka możliwość; wszak nie wiadomo kiedy NASA spróbuje zakneblować usta heretykom.

A więc sam widzisz, że jesteśmy okłamywani i manipulowani od wczesnych lat naszego życia. Naukowcy, nauczyciele, celebryci wmawiają nam poprzez nieprawdziwe filmy i zdjęcia, że Ziemia jest kulą i się kręci z prędkością większą niż prędkość dźwięku dookoła własnej osi, a na dodatek w okół Słońca z prędkością 30 km/s. Możesz to pojąć?

Myślę, że już wystarczy. Czy powyższy filmik to zwykła prowokacja? Uwzględniając poziom zawartego w nim kretynizmu, taka opcja wydaje się dość prawdopodobna. Rzecz w tym, że teoria płaskiej Ziemi ma również poważniejszych popularyzatorów, na czele z oficjalnym… Flat Earth Society, czyli Towarzystwem Płaskiej Ziemi.

Początki organizacji sięgają XIX wieku, a jej nową formułę stworzył w 1956 roku Samuel Shenton. Brytyjczyk wyobraził sobie Ziemię jako idealnie okrągłą tarczę, której środek stanowi biegun północny a krawędź okalają góry i lodowce Antarktydy. Innymi słowy, zapuszczając się na mroźne wody rejonu “bieguna” południowego, niebezpiecznie zbliżamy się do krańców Ziemi (wizja podobna do przedstawionej w trzeciej części Piratów z Karaibów). W teorii tej inaczej przedstawia się również konstrukcja całego systemu solarnego. Księżyc o średnicy zaledwie 50 kilometrów (!) wraz z równie maleńkim Słońcem, miałby okrążać ziemski dysk, stanowiący rzecz jasna środek wszechświata. Do łask wraca więc geocentryzm, jak i znacznie mniejsza, pozbawiona parseków i lat świetlnych skala odległości. 

Jeśli sądzicie, że śmierć autora, podróże w kosmos i nastanie XXI wieku, ucięły pseudonaukowe spekulacje, to możecie się srogo zawieść. W Polsce krzewieniem idei Shentona, od 2000 roku zajmuje się rodzimy oddział Stowarzyszenia Płaskiej Ziemi. Panowie zdążyli udzielić już sporo wywiadów na temat swoich poglądów i celów. Prawdziwą wisienką na torcie jest próba wytłumaczenia okrążenia Ziemi przez Magellana i innych śmiałków z pomocą… zasady nieoznaczoności Heisenberga i przeskoków kwantowych(!).

Jak zawsze przy tego typu pomysłach, nie mogę znaleźć dostatecznie dobrego motywu, dla którego rzesze naukowców, wojskowych i polityków miałyby utrzymywać ogólnoświatową blagę. Czy mamy do czynienia z wielkim spiskiem producentów globusów? Aż dziw bierze, że członkowie Stowarzyszenia Płaskiej Ziemi nie zostali jeszcze zaproszeni do komisji badającej okoliczności katastrofy smoleńskiej.

Głupota na niedzielę: Zmasakrował… zasady logiki i argumentacji Głupota na niedzielę: “naukowo” o grach komputerowych Głupota na niedzielę: Podarujmy dziecku życie! [+ zdjęcia poglądowe]