Postawienie jakiejś bardzo niepopularnej tezy, popartej rzekomymi dowodami, stało się w ostatnich latach bardzo modne. Stwierdzenie, że holokaustu nie było, albo że Ziemia istnieje od zaledwie sześciu tysięcy lat, to błyskawiczny sposób na wypromowanie swojego nazwiska. Perspektywa szczególnie kusząca dla miernych badaczy, którym zabrakło standardowych argumentów do przebicia się w swoim środowisku. Takich karierowiczów dość łatwo rozpoznać i należy ich traktować w kategorii nieszkodliwych pajaców.


Sytuacja robi się znacznie poważ­niej­sza, kiedy mocno kon­tro­wer­syjne twier­dze­nie padnie z ust sza­no­wa­nego pro­fe­sora. Do jednego z naj­więk­szych tego typu skandali, doszło sześć lat temu. Wtedy to ojciec współ­cze­snej genetyki, noblista, jeden z odkryw­ców struk­tury DNA — James Watson — na łamach The Sunday Times, poddał pod wąt­pli­wość prze­świad­cze­nie o inte­lek­tu­al­nej rów­no­rzęd­no­ści przed­sta­wi­cieli rasy czarnej i białej.

Nasza polityka spo­łeczna w kwestii Afryki, opiera się na prze­ko­na­niu, iż przed­sta­wi­ciele rasy czarnej dorów­nują inte­li­gen­cją przed­sta­wi­cie­lom rasy białej. Tym­cza­sem badania pokazują, że jest inaczej. Wiem, że to śliski temat, trudny do roz­wią­za­nia. Naszą nadzieją jest to, że wszyscy są równi, ale ludzie, którzy mają do czy­nie­nia z czarnymi pra­cow­ni­kami muszą przyznać, że to nie­prawda. (…) Nie ma powodu, aby uważać, że zdol­no­ści inte­lek­tu­alne poszcze­gól­nych grup oddzie­lo­nych geo­gra­ficz­nie ewo­lu­owały iden­tycz­nie. Sama wiara w rów­no­upraw­nie­nie to za mało, aby stało się ono faktem.
~ James Watson

Rasizm wciąż żywy? James Watson bynaj­mniej tak nie uważa i prędko prze­pro­sił za swoje słowa, utrzy­mu­jąc, że jego wypo­wiedź nie miała rasi­stow­skiego zabar­wie­nia. Jak widać, ciemni pro­stacz­ko­wie nie podołali zadaniu wycią­gnię­cia pra­wi­dło­wych wniosków ze słów pro­fe­sora. Szczę­ście matu­rzy­stów, że na egza­mi­nie doj­rza­ło­ści nie muszą się mierzyć z tak kar­ko­łom­nymi inter­pre­ta­cjami.

Przy­znaję, że mimo­wol­nie prze­cho­dziło mi już przez głowę pytanie o inte­lek­tu­alne zróż­ni­co­wa­nie między rasami. Powód do prze­my­śleń jak każdy inny. Zwłasz­cza, że każdy przesąd powinien mieć gdzieś swoje źródło, co samo w sobie wydaje się inte­re­su­jące.

Przy­kła­dowo, jedna z wielu prze­śmiew­czych grafik jakie można wyszpe­rać w cze­lu­ściach inter­netu, pre­zen­tuje powszech­nie przyjęty ste­reo­typ: niezbyt bystrego murzyna z ogromnym przy­ro­dze­niem, genial­nego Azjaty i białego znaj­du­ją­cego się gdzieś pomiędzy nimi. Praw­dziwa przy­czyna takiego postrze­ga­nia problemu bez wąt­pie­nia istnieje, choć została zasypana zwałami uprze­dzeń i głupoty o grubości wielu kilo­me­trów.


Sprawę rzekomej głupoty murzynów można sobie wytłu­ma­czyć całkiem łatwo. Jako jedyni nie stwo­rzyli potęż­nego ośrodka cywi­li­za­cyj­nego (Imperium Mali to jednak nie Cesar­stwo Rzymskie), a przez ostatnie wieki byli raczej przed­mio­tem, a nie pod­mio­tem naszych zain­te­re­so­wań. Humo­ry­stycz­nie (?), można się odwołać do bardziej roz­bu­do­wa­nej teorii zapre­zen­to­wa­nej w filmie “Chłopaki nie płaczą” Olafa Luba­szenki.

Kom­plet­nie nie­zro­zu­miały jest dla mnie nato­miast mit ponad­prze­cięt­nie inte­li­gent­nych Azjatów. Owszem, były momenty w historii, w których to oni uczyli Euro­pej­czy­ków (papier, proch strzel­ni­czy), ale koniec końców roz­trwo­nili przewagę i ustąpili nam pola. Na próżno doszu­ki­wać się jakiś poważ­nych, nowo­żyt­nych odkryć rodem z Chin czy Japonii. Skąd więc mit Azjaty z oku­la­rami na nosach, doko­nu­ją­cego w pamięci mega skom­pli­ko­wa­nych obliczeń? Skąd, skoro Japonia — bogata i dys­po­nu­jąca godnymi pozaz­drosz­cze­nia centrami nauko­wymi — wcale nie zdo­mi­no­wała w żaden sposób współ­cze­snej nauki? Oczy­wi­ście, pro­fe­so­ro­wie z Kraju Kwit­ną­cej Wiśni zdobyli kil­ka­na­ście nagród Nobla i nie mają się czego wstydzić, ale mówienie o ich inte­lek­tu­al­nej prze­wa­dze nad resztą świata, wydaje się lekką przesadą.

Poszu­ku­jąc w tym wszyst­kim ździe­bełka prawdy, możemy zajrzeć do sta­ty­styk. Te, jak powszech­nie wiadomo, nawet przy pra­wi­dło­wej metodzie, sku­tecz­nie zaciem­niają obraz rze­czy­wi­sto­ści. Jest oczy­wi­ste, że jedna z ras musi odzna­czać się naj­wyż­szą średnią poten­cjału inte­lek­tu­al­nego, a inna naj­niż­szą. Trudno sobie wyobra­zić sytuację, w której te liczby byłyby równe lub niemal równe i jestem nawet skory uwierzyć, że Afry­ka­nie wypadają poniżej prze­cięt­nej euro­pej­skiej lub ame­ry­kań­skiej. Jednakże nie możemy zapo­mnieć, iż nie istnieje ktoś taki jak sta­ty­styczny Euro­pej­czyk, podobnie jak nie istnieje sta­ty­styczny Afry­ka­nin. To, że IQ oby­wa­teli Nigerii jest średnio o 5 punktów niższe od IQ Polaka, nie oznacza, że Ty lub ja jesteśmy inte­li­gent­niejsi od przy­pad­kowo spo­tka­nego Nige­ryj­czyka. I odwrot­nie. Mimo, że Szwaj­ca­rzy są sta­ty­stycz­nie naj­zdol­niej­szym narodem na świecie, nie unie­moż­li­wia spo­tka­nia idioty podczas wypadu do Berna.

Spo­tka­łem się też z “argu­men­tem Noblow­skim”. Skoro wszyst­kie nacje są równie inte­li­gentne, to dlaczego jakieś 90% lau­re­atów nagrody Nobla w dzie­dzi­nach fizyki, chemii czy medycyny to ludzie biali? Oso­bi­ście sądzę, że najpierw wypada ujrzeć belkę we własnym oku. Odpo­wia­da­jąc nie­grzecz­nie pytaniem na pytanie: dlaczego żaden polski nauko­wiec nie zbliżył się do naj­wyż­szych wyróż­nień? Od czasu madame pani Curie Skło­dow­skiej, rodzime sukcesy naukowe są porów­ny­walne z osią­gnię­ciami Bia­ło­rusi czy Albanii. Czy to powód, abyśmy odczu­wali kom­pleksy względem naszych sąsiadów?

W żadnym wypadku nie chcę tu przed­sta­wiać Polaków jako murzynów Europy. Nasza ojczyzna jest jednak idealnym przy­kła­dem tezy, którą chcę postawić na koniec. Mia­no­wi­cie, rzekome zróż­ni­co­wa­nie umysłowe między nacjami na poziomie gene­tycz­nym nie istnieje bądź jest zanie­dby­wal­nie małe; a ewen­tu­alny rozziew wynika głównie z przyczyn eko­no­micz­nych i stan­dardu życia na danym obszarze. 

Neil deGrasse Tyson zanie­mó­wił po usły­sze­niu tezy Watsona.

Naj­do­bit­niej potwier­dza to przykład Stanów Zjed­no­czo­nych. Dzięki zapew­nie­niu naj­lep­szych warunków oraz pom­po­wa­niu w naukę rzeki pie­nię­dzy, pod ame­ry­kań­skim sztan­da­rem roz­wi­jały się naj­tęż­sze umysły XX wieku. Wybitne indy­wi­du­al­no­ści o różnym kolorze skóry, pocho­dze­niu, płci, wyznaniu i poglą­dach.

  • http://www.blogger.com/profile/06131535797419376182 Dawid Jędrze­jew­ski

    “a ewen­tu­alny rozziew wynika głównie z przyczyn eko­no­micz­nych i stan­dardu życia na danym obszarze.“
    Poniekąd racja, ale czy to nie w Afryce od x setek lat stoją domki z ziemi i patyków (nie mówię tu np. o Egipcie, który wg. mnie jest wyjąt­kiem od reguły), gdzie wła­ści­wie na więk­szo­ści obszarów na naszej planecie roz­wi­jała się jakaś cywi­li­za­cja? Oczy­wi­ście że np. Europę wyprze­dzili np. Sume­ro­wie, no ale koniec końców “jakoś” wyszli­śmy…

    Idąc dalej tym tropem, jeśli kultury euro­pej­skie roz­po­częły swój rozwój później niż bli­skow­schod­nie, a obecnie więk­szość nobli­stów jest białych, to czy czeka nas w nie­okre­ślo­nej przy­szło­ści “nalot” super­in­te­li­gent­nych murzynów? 😀

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • Ano­ny­mous

      Egip­cja­nie to rasa biała.

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • http://www.blogger.com/profile/11397196611078180548 Adam Adamczyk

      W dużej mierze zgadzam się z poniż­szym komen­ta­rzem Tomasza Kwiat­kow­skiego. Cywi­li­za­cja pojawiła się bardzo niedawno, w skali bio­lo­gicz­nej. To, że roz­wi­nięta kultura pojawiła się akurat w basenie Morza Śród­ziem­nego, było spo­wo­do­wane milionem czyn­ni­ków, z którymi genetyka nie ma nic wspól­nego. Jednym z naj­waż­niej­szych jest gospo­darka rolna. Człowiek żyjący w Europie, nizinie chiń­skiej bądź rejonie żyznego pół­księ­życa mógł roz­po­cząć uprawę zbóż, co kom­plet­nie zmieniło jego styl życia. Gleby i klimat więk­szo­ści rejonów Afryki, nawet przy dzi­siej­szej tech­no­lo­gii, nie sprzy­jają roz­wi­nię­temu rol­nic­twu. Ludzie przez długi czas żyli tam jako koczow­nicy, myśliwi i zbie­ra­cze, bo nie mieli więk­szego wyboru — a to z kolei, blo­ko­wało powsta­nie silnych ośrodków pań­stwo­wych.

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • Ano­ny­mous

      Bo w egipt zamiesz­kuje rasa biała tak samo jak całą pół­noc­na­afrykę łacznie z Mau­re­ta­nią.

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • http://www.blogger.com/profile/18337558636910038612 Katt Przekora

    Rozwój cywi­li­za­cji zależy również od ukształ­to­wa­nia kon­ty­nentu — łatwiej prze­miesz­czać się na trasie wschód-zachód (taki sam klimat) niż na trasie południe-północ. To oczy­wi­ście tylko jeden argument za tym, że rozwój cywi­li­za­cji zależny jest w dużej mierze od czyn­ni­ków zewnętrz­nych.

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • rasista

    Ale ten Watson to mądry gość. Nie boi się powie­dzeić prawdy nawet jeżeli grozi mu zlin­czo­wa­nie. Murzyni są głupsi i udo­wad­nia nam to cała historia! Zawsze mieli problem z wytwo­rze­niem praw­dzi­wej cywi­li­za­cji i nadawali się jedynie do pracy na roli swoich panów.

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • http://www.blogger.com/profile/17994544213781349365 Tomasz Kwiat­kow­ski

    Nie znam się jakoś spe­cjal­nie na historii i geo­gra­fii, ale jako że o biologii a zwłasz­cza neu­ro­lo­gii mam dość spore pojęcie to stwier­dzam, że pan Watson nie miał podstaw do takiego stwier­dze­nia. Moje wyja­śnie­nie jest proste — W Afryce są są niefajne warunki kli­ma­tyczne (susze, upały itd.) co hamuje rozwój. Druga sprawa — homo sapiens pojawił się jakieś 200 tys. lat temu a praw­dziwa cywi­li­za­cja powstała sto­sun­kowo niedawno. Czemu biali nie zbu­do­wali samo­lo­tów i kom­pu­te­rów np. 20 tys. lat temu? Bo nie było okazji. Zbieg różnych oko­licz­no­ści pozwolił im się rozwinąć sto­sun­kowo niedawno. Być może gdyby Afryka pozo­stała odizo­lo­wana to za kilka tysięcy lat murzyni wytwo­rzy­liby zaawan­so­waną tech­no­lo­gię.
    Możecie więc zapytać czemu obecnie żyjący ciem­no­skó­rzy np. w Ameryce i Europie mają gorsze osią­gnię­cia i więcej wśród nich prze­stęp­ców. To tez jest proste — ich pra pra pra (…) dziad­ko­wie byli w dużej części nie­wol­ni­kami co ich potomkom dało gorszy start. Poza tym praw­dziwa równość prawna ras w USA pojawiła się dopiero niedawno. Co za tym idzie więcej czarnych niż białych rodzi się w biednych rodzi­nach przez co trudniej im coś osiągnąć. Za kil­ka­dzie­siąt lat różnica ta zapewne się zatrze.

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • Ano­ny­mous

      Tylko jak wyja­śnisz fakt że po znie­sie­niu nie­wol­nic­twa zaczęto spro­wa­dzać azjatów do USA i nie trak­to­wano ich jako równych , a dziś ich status spo­łeczny jest wyższy nie tylko od czarnych ale i od białych.

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • Ano­ny­mous

      Jeszcze jedno badania pokazały że czarne dzieci wycho­wy­wane przez biasłych rodziców też maja nizsze IQ jak to wyja­śnisz?

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • H_D

    Sprawa jest nie­roz­strzy­gniona dopóki nikt nie przed­stawi bez­po­śred­nich dowodów na różnice w inte­li­gen­cji (btw. czym jest inte­li­gen­cja?) pomiędzy rasami. Zawsze przed takim pro­ble­mem trzeba zadać sobie pytanie “Czy to możliwe?”.
    Moim zdaniem jak naj­bar­dziej. Rasy ukształ­to­wały się po tysią­cach lat izolacji, w tym czasie doszło do zmian gene­tycz­nych względem pier­wot­nego “czło­wieka”. Skoro różnią się wyglądem, to dlaczego nie miałyby się różnić wewnętrzną budową mózgu. Każda rasa musiała zmierzyć się z innnymi pro­ble­mami, człowiek w środ­ko­wej Afryce rozwijał się w innych warun­kach niż człowek we wschod­niej Azji.
    Te moje “tysiące lat” oczy­wi­ście mogą nie wystar­czyć do zmian w inte­li­gen­cji, ale z drugiej strony wcale nie trzeba wielkiej zmiany żeby naruszyć tak deli­katną struk­turę jaką jest mózg. Tu można zadać kolejne pytanie: Czy jeśli prze­nie­siemy się w czasie u porwiemy niemowle ze sta­ro­żyt­nego Babilonu i umie­ścimy we współ­cze­snej rodzinie, to jakie będzie ono miało wyniki w nauce?

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • http://www.blogger.com/profile/11397196611078180548 Adam Adamczyk

      Bo różnice w wyglą­dzie są tymi naj­prost­szymi, które można wykształ­cić zde­cy­do­wa­nie naj­szyb­ciej. Zobacz jak prędko zwięk­szyła się róż­no­rod­ność w obrębie pso­wa­tych i koto­wa­tych.

      Jeżeli ewolucja w ciągu zaledwie kil­ku­na­stu tysięcy lat, spo­wo­do­wa­łaby odczu­walne zmiany w mózgach, to tym bardziej powin­ni­śmy dostrze­gać różnice w innych czę­ściach układu ner­wo­wego. Z kolei same różnice w budowie mózgów powinny rzutować na coś więcej niż “inte­li­gen­cję”. Dlaczego sektory odpo­wie­dzialne za zmysły lub pamięć miałyby być u wszyst­kich iden­tyczne, a jedynie zdol­no­ści inte­lek­tu­alne się odróż­niać? Czy sama budowa mózgu osoby czar­no­skó­rej jest inna? A może neuronów? Z tego co wiem, nic takiego nie ma miejsca.

      W jednym artykule natra­fi­łem na stwier­dze­nie, że niemowlę urodzone 20 tysięcy lat temu, oddane na wycho­wa­nie dzi­siej­szej rodzinie, praw­do­po­dob­nie nie róż­ni­łoby się od swoich rówie­śni­ków.

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Ano­ny­mous

    Chcac byc poli­po­prawny sam zape­dzi­les sie w kozi rog.
    Afro­ame­ry­ka­nin jak sama nazwa wskazuje to Ame­ry­ka­nin pocho­dze­nia Afry­kan­skiego.
    Jesli chcesz poli­po­praw­nie nazwac murzyna z Europy to pisz Afro­eu­ro­pej­czyk, w Azji Afro­azjata, a w Austra­lii Afro­au­stra­lij­czyk.
    Prawda, ze nie dosc ze to glupie to jeszcze skad masz wiedziec z jakiego kon­ty­netu dany osobnik pochodzi?
    To jest murzyn lub czar­no­skory ot tak po prostu, nie ma w tym niczego obra­zli­wego.

    Za duzo filmow z Usa i pozniej w Polsce na murzyna mowi sie Afro­AME­RY­KA­NIN, choc kom­plet­nie nic go z Ameryka nie laczy.

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • http://www.blogger.com/profile/11397196611078180548 Adam Adamczyk

      W zasadzie nie zależało mi tu na poli­tycz­nej hiper­po­praw­no­ści. Zdanie prof. Watsona, odnosiło się do wszyst­kich przed­sta­wi­cieli rasy czarnej. Dla ści­sło­ści usunę “Afro­ame­ry­ka­nów” z tekstu.

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • http://www.blogger.com/profile/10528883981154766376 Michał Łaszczyk

    Świe­żutki tekst z dnia wczo­raj­szego: Should Research on Race and IQ Be Banned?. Według mnie debata nad rasą i inte­li­gen­cją jest o tyle ułomna, że badamy mgliste i mało pre­cy­zyjne pojęcia jakimi są zarówno inte­li­gen­cja jak i rasa. W dodatku potworne trud­no­ści meto­do­lo­giczne, w oddzie­le­niu tego, co w inte­li­gen­cji jest wrodzone a co nabyte. Według mnie, pytanie o inte­li­gen­cje poszcze­gól­nych ras nie mieści się w gra­ni­cach pytań nauko­wych i przy­po­mina dylemat, czy ładni ludzi są mądrzejsi od brzyd­kich. Rozumiem, że Adam uważa, iż istnieją tu jakieś fakty i dane, więc zapewne się ze mną nie zgodzi.

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • http://www.blogger.com/profile/11397196611078180548 Adam Adamczyk

      Dlaczego nie? Również uważam inte­li­gen­cję za pojęcie bardzo abs­trak­cyjne (podobnie jak parametr IQ), na które składa się pewnie wiele pomniej­szych cech. Ale nawet postrze­ga­jąc sprawę w tak ogólnym zarysie, wątpię czy można dowieść inte­lek­tu­al­nego zróż­ni­co­wa­nia ras. Skoro przy odpo­wied­nich warun­kach, czar­no­skó­rzy mogą zostawać leka­rzami, praw­ni­kami, poli­ty­kami, naukow­cami itp. to naj­wy­raź­niej geny tu nie stoją na prze­szko­dzie.

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Ano­ny­mous

    “rzekome zróż­ni­co­wa­nie umysłowe między nacjami na poziomie gene­tycz­nym nie istnieje bądź jest zanie­dby­wal­nie małe”

    Czynniki śro­do­wi­skowe mają ogromny wpływ na szeroko rozu­mianą inte­li­gen­cję i to w zasadzie jest jasne. Ale na jakiej pod­sta­wie twier­dzisz, jak wyżej? Czy są badania które to jed­no­znacz­nie potwier­dzają? Jeśli tak to OK, ale jeśli nie ma, to znaczy że należy ten temat badać. A badać to znaczy stawiać hipotezy, choćby nie wiem jak bardzo się ktoś miał obrazić.

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • http://www.blogger.com/profile/11397196611078180548 Adam Adamczyk

      Nie badamy mózgów od wczoraj. Można znaleźć infor­ma­cje o tym jak to naukowcy odna­leźli jakąś zmianę np. w mózgu psy­cho­paty; albo o tym, że mózgi kobiet różnią się od męskich. Czy mamy coś takiego w przy­padku osób czar­no­skó­rych? Jeżeli nie, to należy założyć — z braku innych prze­sła­nek — że ich inte­li­gen­cja jest taka sama jak białych. Nie widzę podstaw aby wycho­dzić od tezy prze­ciw­nej i trak­to­wać murzynów jako głup­szych do czasu udo­wod­nie­nia, że to nie prawda.

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • Ano­ny­mous

      “Nie badamy mózgów od wczoraj.” — to prawda, przy czym dalej nie wiemy o nich prawie nic. Z przy­to­czo­nego cytatu Watson’a wnio­skuję, że chodzi raczej o badanie różnic genotypu.

      “Nie widzę podstaw aby wycho­dzić od tezy prze­ciw­nej”

      Od jakiej tezy wycho­dzimy, zależy od tego jakie mamy prze­słanki do jej posta­wie­nia i meto­do­lo­gii badań, możemy przecież coś udo­wod­nić nie wprost. Watson pisze przecież że “badania pokazują inaczej”, więc jakieś prze­słanki ma (chyba że łże).

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • http://www.blogger.com/profile/11397196611078180548 Adam Adamczyk

      Nie chcę tu nazywać nikogo kłamcą, zwłasz­cza, że Watson osta­tecz­nie się ukorzył i wszystko odszcze­kał. Być może to nie kwestia krę­tac­twa a odmien­nej inter­pre­ta­cji doświad­czeń?

      Jego słowa nie wywołały wyłącz­nie burzy medial­nej, ale również w spo­łecz­no­ści naukowej. M.in. prof. Francis Collins — jego kolega po fachu — nazwał tezę Watsona bzdurą, mówiąc o tym, że badania ludz­kiego genotypu w żadnym razie jej nie uza­sad­niają.

      O mózgu rze­czy­wi­ście wiemy tyle co nic; podobnie jak o DNA (mimo wszystko). Jeżeli jednak, wedle dzi­siej­szej wiedzy różnic bio­lo­gicz­nych nie widać, to trzeba założyć, że poło­że­nie Afryki wynika z innych przyczyn. Każdy może mieć tu własną opinię, swoją własną uza­sad­ni­łem w tekście i komen­ta­rzach.

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • http://www.blogger.com/profile/07153408556515243869 Isinlor

    Ten komen­tarz został usunięty przez autora.

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • http://www.blogger.com/profile/07153408556515243869 Isinlor

    “Kom­plet­nie nie­zro­zu­miały jest dla mnie nato­miast mit ponad­prze­cięt­nie inte­li­gent­nych Azjatów.“
    Ludzie za inte­li­gent­nych uważają nie tylko wybit­nych naukow­ców, ale również osoby dobrze radzące sobie w szkole, a szkolny system oce­nia­nia promuje osoby pra­co­wite i sys­te­ma­tyczne. Uważam, że mit ponad­prze­cięt­nie inte­li­gent­nego Azjaty to tak naprawdę mit ponad­prze­cięt­nie pra­co­wi­tego Azjaty.

    “Bo różnice w wyglą­dzie są tymi naj­prost­szymi, które można wykształ­cić zde­cy­do­wa­nie naj­szyb­ciej. Zobacz jak prędko zwięk­szyła się róż­no­rod­ność w obrębie pso­wa­tych i koto­wa­tych.“
    Różne rasy psów są wyraźnie zróż­ni­co­wane również pod względem inte­li­gen­cji, cha­rak­teru itd.

    Doko­na­nia naukowe przed­sta­wi­cieli jakiejś grupy ludzi wydają się być zależne od uwa­run­ko­wań kul­tu­ro­wych tej grupy. Za bardzo wyra­zi­sty przykład mogą służyć muzuł­ma­nie. Niegdyś kraje muzuł­mań­skie były centrum naukowym świata po której to naukowej domi­na­cji mamy znane wszyst­kim pozostałości(cyfry arabskie, zero itp.). Wystar­czyło spro­wa­dzić mate­ma­tykę do roli pomiotu szatana i pufff… “inte­li­gen­cja” muzuł­ma­nów znikła, nie odra­dza­jąc się do dziś.

    Tak więc kultura wyraźnie wpływa na sposób myślenia, a roz­wi­ja­nie różnych sche­ma­tów myślo­wych poprzez utrwa­la­nie musi mieć wpływ na budowę mózgu. Wg mnie ludzie nie muszą dzie­dzi­czyć “inte­li­gen­cji” tylko gene­tycz­nie, mogą ją dzie­dzi­czyć również poprzez śro­do­wi­sko w którym żyją. Wydaje mi się, że wręcz można by porów­ny­wać poten­cjał różnych kultur jako całości z lepszym efektem, niż patrzeć się na wyżyny inte­lek­tu­alne czy średnią inte­li­gen­cje danej grupy.

    Ciekawa jest tutaj również kwestia kobiet i mężczyzn. Ponoć wśród facetów jest więcej durni i inte­li­gen­tów niż wśród kobiet, nato­miast wśród kobiet więcej prze­cięt­nych osób niż wśród facetów — inny rozkład na krzywej dzwo­no­wej, a jednak inte­li­gen­cja średnia na tym samym poziomie.

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Ano­ny­mous

    a ja myślałem że o tym nie wolno pisać?

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • http://odpady.blog.pl/ odpady.blog.pl

    Bardzo ciekawy tekst… przy­jem­nie się czyta:)
    Pozdra­wiam
    Tomasz A. — odpady.blog.pl

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Ano­ny­mous

    Bul­wer­su­jące jest to, że w Stanach więk­szość uczelni wpro­wa­dziła system obni­żo­nych kry­te­riów rekru­ta­cji dla mniej­szo­ści etnicz­nych, dodat­kowe punkty za rasę (nie wiedzę i umie­jęt­no­ści!!!) dostają głównie Murzyni i Latynosi. To jest rasizm i krzyw­dze­nie rasy białej!

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • james­go­bio

    W kon­tek­ście rasa-inte­li­gen­cja nie ma dowodów na żadną kono­ta­cję, a jeżeli już to jest to nie­znaczna pre­dys­po­zy­cja, tak samo jak kobiety są nie­pre­dy­sty­no­wane do zawodów tech­nicz­nych, a mimo to nie brak kobiet inży­nie­rów.
    Nato­miast ww problem polega na tym, że naukowca, noblistę totalnie zmie­szano z błotem za rzucenie tezy. Nawet jeżeli teza jest nie­praw­dziwa lub brak jej dowodów to należało mu to wytknąć w dyskusji. Watson’owi znisz­czono karierę aka­de­micką i naukową, odwołano zapro­sze­nia na wykłady, semi­na­ria itd. Stał się persona non grata, ofiarą ostra­cy­zmu, bo wyraził nie­po­pu­larny pogląd. Dla mnie to zwykła cenzura, nic więcej.

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • kmw

    No i autor murzy­no­fil nie ma racji. Azjaci nam zaczęli uciekać tak jak jeszcze bardziej w tyle zostali Murzyni. Mamienie kogo­kol­wiek że Murzyn to tak samo inte­li­gentny zwierz jak Biały to tylko dema­go­gia poli­tycz­nie popraw­nych idiotów jak autor tego, nazwijmy artykułu. Pokaą mi czarnych sza­chi­stów w czołówce świa­to­wej a zmienie zdanie i wszystko odszcze­kam.

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • https://www.kwantowo.pl/ Adam Adamczyk

      No i komen­tu­jący murzy­no­fob nie ma racji, ale co gorsza nie prze­czy­tał tekstu oraz bru­tal­nie gwałci logikę. Nie odniósł się w swoim, nazwijmy to komen­ta­rzu, do argu­men­tów posta­wio­nych w tekście, samemu rzucając czymś, czego średnio roz­gar­nięty człowiek by się wstydził.

      “Pokaą mi czarnych sza­chi­stów w czołówce świa­to­wej a zmienie zdanie i wszystko odszcze­kam”.

      Widzę ranking naj­lep­szych sza­chi­stów na świecie i dostrze­gam np. sporą nad­re­pre­zen­ta­cję oby­wa­teli Rosji i byłego ZSRR (ponad 20 nazwisk). Idąc za tą pokrętną logiką, nale­ża­łoby zacząć zasta­na­wiać się nad wyż­szo­ścią cywi­li­za­cji wschod­nio­eu­ro­pej­skiej nad resztą świata i tym, dlaczego Rosjanie są naj­in­te­li­gent­niej­szą nacją planety. Problem polega na tym, że przy bada­niach IQ prze­ciętny Rosjanin wcale nie znajduje się w czołówce. Nie widać też nad­re­pre­zen­ta­cji Rosjan w suk­ce­sach nauko­wych. Wykaż mi więc rele­want­ność listy naj­lep­szych sza­chi­stów dla powyż­szego tematu, a wtedy wszystko odszcze­kam. W innym razie uznam to jedynie za komen­tarz demagoga-idioty silącego się na walkę z wyima­gi­no­waną poli­tyczną popraw­no­ścią. Ale na pewno takim nie jesteś, prawda?

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0