Z jednodniową obsuwą, zapraszam na listopadowe Komunikwanty, czyli skrótowy przegląd najważniejszych oraz najbardziej interesujących wiadomości ze świata nauki. Będzie trochę wieści z polskiego podwórka – zarówno świetnych jak i kiepskich.

Grafen ma potencjał do produkcji energii

Infor­ma­cja jeszcze ciepła, bo z wczoraj, choć kore­spon­duje z ubie­gło­rocz­nym odkry­ciem. W publi­ka­cji z Physical Review zauwa­żono, że tzw. mate­riały 2D, czyli struk­tury o grubości poje­dyn­czego atomu, wykazują pewne fluk­tu­acje. Naj­kró­cej mówiąc, badania wykazały, iż atomy budujące dwu­wy­mia­rowe struk­tury nie­ustan­nie drgają, co również tłumaczy ich nie­sły­chaną wytrzy­ma­łość. Paul Thibado z Uni­wer­sy­tetu w Arkansas, wpadł ostatnio na pomysł jak można nowo odkrytą wła­ści­wość wyko­rzy­stać w praktyce. Według niego, poprzez nie­znaczne ocie­ple­nie grafenu (naj­lep­szą z dostęp­nych sub­stan­cji tego typu) możemy dopro­wa­dzić do falo­wa­nia mate­riału, które wystar­czy prze­trans­for­mo­wać na energię elek­tryczną. Grafen jest rewe­la­cyj­nym prze­wod­ni­kiem ciepła, więc nawet nawet ciepłota ludz­kiego ciała mogłaby zostać wyko­rzy­stana np. do zasi­la­nia zegarka. Według wstęp­nych obliczeń, skrawek grafenu o powierzchni 100 mikronów kwa­dra­to­wych, dałby dziesięć mikro­wa­tów mocy.

Zmiana warty w ITME

A skoro jesteśmy przy tym temacie, to muszę nawiązać do nie­cie­ka­wej atmos­fery wokół pol­skiego grafenu. Do tej pory pewnych sukcesów na tym polu dostar­czał Instytut Tech­no­lo­gii Mate­ria­łów Elek­tro­nicz­nych, pod prze­wod­nic­twem dr. inż. Wło­dzi­mie­rza Stru­piń­skiego, jednego z pre­kur­so­rów badań nad mate­ria­łami 2D w naszym kraju. Zaledwie dwa dni temu zamiesz­cza­łem na blogu wywiad z panem doktorem, ale nie­spe­cjal­nie chciałem naciskać na rozmowę o kwe­stiach poli­tycz­nych. Fakty są jednak takie, że sza­no­wany w świecie nauki Stru­piń­ski, w nie­ja­snych oko­licz­no­ściach stracił sta­no­wi­sko i w opinii wielu osób przy­szłość ITME rysuje się w ponurych barwach. Ostatnio Vladimir Falko z bry­tyj­skiego National Graphene Insti­tute stwier­dził bru­tal­nie, że “ma szczere obawy o dalszą dzia­łal­ność Insty­tutu w ramach Graphene Flagship” oraz, że bez doświad­cze­nia Stru­piń­skiego “ITME nie wywiąże się ze zło­żo­nych zobo­wią­zań”. Można się zasta­na­wiać, na ile zaist­niała sytuacja ma związek z przyjętą w ubiegłym roku nowe­li­za­cją Ustawy o Insty­tu­tach Badaw­czych, która zli­kwi­do­wała konkursy na sta­no­wi­ska dyrek­tor­skie oraz obniżyła niektóre wyma­ga­nia. Od tamtego czasu mini­ster­stwo rozwoju usunęło wielu zarząd­ców placówek nauko­wych.

2,5 mld lat stąd, rozerwało gwiazdę

We wszech­świe­cie eks­tre­malne zjawiska i wielkie kata­strofy są chlebem powsze­dnim. Katalog pozna­nych kosmicz­nych eks­plo­zji jest więc dość długi i praw­do­po­dob­nie wcale nie­za­mknięty. Astro­no­mo­wie z obser­wa­to­rium La Palma na Wyspach Kana­ryj­skich, dostrze­gli oddalony o ponad 2 miliardy lat świetl­nych wybuch, na pierwszy rzut oka przy­po­mi­na­jący super­nową na ste­ry­dach. Zdaniem Cosimo Inserry z Uni­wer­sy­tetu w Southamp­ton, gwiazda nie zakoń­czyła żywota samo­dziel­nie, lecz została roze­rwana na strzępy przez siły gra­wi­ta­cyjne super­ma­syw­nej czarnej dziury. Tym samym, zda­rze­nie to należy do odkrytej w 2010 roku klasy błysków PS1-10adi, spo­ty­ka­nych w pobli­żach centrów aktyw­nych galaktyk.

VLT pogłębił Ultragłębokie Pole Hubble’a

Pamię­tasz zdjęcia wykonane przez Kosmiczny Teleskop Hubble’a, znane jako Głębokie Pola Hubble’a? Jeśli nie, to możesz spojrzeć do mojego artykułu sprzed lat na ten temat. W 1995 roku astro­no­mo­wie zaprzę­gli słynne urzą­dze­nie do badania nie­wiel­kiego i pustego z pozoru obszaru na nie­bo­skło­nie. Po 10 dniach wpa­try­wa­nia się w to miejsce, oczom uczonych ukazał się znie­wa­la­jący obraz zawie­ra­jący około trzech tysięcy jasnych obiektów. Każdy z nich był osobną, oddaloną o miliardy lat świetl­nych galak­tyką. W kolej­nych latach wynik ten popra­wiano, tworząc Ultra­głę­bo­kie Pole Hubble’a i Eks­tre­mal­nie Głębokie Pole Hubble’a. Właśnie Ultra­głę­bo­kie Pole Hubble’a, przed­sta­wia­jące fragment nieba z gwiaz­do­zbioru Pieca, stało się ostatnio celem analizy badaczy z Euro­pej­skiej Agencji Kosmicz­nej. Przy zasto­so­wa­niu leżącego w Chile Bardzo Dużego Tele­skopu (VLT) badano odle­gło­ści i wła­sno­ści ponad półtora tysiąca galaktyk z Ultra­głę­bo­kiego Pola. Dzięki obser­wa­cjom spek­tro­sko­po­wym zebrano wiele infor­ma­cji na temat galaktyk ledwie widocz­nych na foto­gra­fii Hubble’a, a nawet zauwa­żono 72 nowe obiekty, których kosmiczny teleskop nie zdołał zare­je­stro­wać.

Sfilmowano proces modyfikacji genetycznej

Teraz coś fil­mo­wego. W czasie bio­tech­no­lo­gicz­nej kon­fe­ren­cji w Big Sky w ame­ry­kań­skiej Montanie, pojawiło się pierwsze bardzo szcze­gó­łowe nagranie CRISPR/Cas. W naj­prost­szym ujęciu, to technika pole­ga­jąca na wycięciu frag­mentu DNA i wsta­wie­niu w to miejsce innego elementu. Oczy­wi­ście o jakości HD trudno tu mówić, ale sam fakt uchwy­ce­nia w ruchu struktur o wiel­ko­ści rzędu miliar­do­wej części metra – robi niemałe wrażenie. 

Na UW odkryto mechanizm hamujący stwardnienie rozsiane

Choroby neu­ro­de­ge­ne­ra­cyjne to paskudz­two, a stward­nie­nie rozsiane to chyba naj­gor­sze draństwo jakie może się przy­tra­fić. Komórki nerwowe ciała powoli odma­wiają posłu­szeń­stwa, aż człowiek staje się więźniem we własnym, bez­wład­nym ciele. Jako takie leczenie SM nie istnieje, jednak medycyna stale poprawia swoje wyniki w tamo­wa­niu objawów choroby. Jedna z naj­now­szych terapii powstaje na Uni­wer­sy­te­cie War­szaw­skim i przeszła wstępne testy na myszach.  Dr Kata­rzy­nie Donskow-Łyso­niew­skiej, udało się spo­wol­nić postęp stward­nie­nia u gryzoni, a w ciągu 9 dni dopro­wa­dzić do jego cał­ko­wi­tego wyha­mo­wa­nia. Jak prze­ko­nuje uczona: “Jest bardzo praw­do­po­dobne, że odkryty mecha­nizm zadziała również w przy­padku innych chorób auto­im­mu­ni­za­cyj­nych, ponieważ może mieć on cha­rak­ter uni­wer­salny”.

Alicja Chruścińska znalazła się wśród najlepszych fizyczek świata

To nie koniec aka­de­mic­kich sukcesów Polek. Women in Physics 2017, to druga edycja, orga­ni­zo­wa­nego przez wydaw­nic­two Elsevier, rankingu przed­sta­wi­cie­lek płci pięknej, które wydatnie wpłynęły na rozwój fizyki. Wśród 45 wybit­nych pro­fe­so­rek z całego globu, znalazło się miejsce dla dr hab. Alicji Chru­ściń­skiej, na co dzień pra­cu­ją­cej w Zakła­dzie Fizyki Sto­so­wa­nej na Uni­wer­sy­te­cie Mikołaja Koper­nika w Toruniu. Swoją pozycję zawdzię­cza arty­ku­łowi Na temat nie­któ­rych, fun­da­men­tal­nych cech sty­mu­lo­wa­nych optycz­nie pomiarów lumi­ne­scen­cji, opu­bli­ko­wa­nemu na łamach Radia­tion Measu­re­ments. Jako, że nasze uczelnie nie są w stanie nawet powąchać pierw­szych setek świa­to­wych kla­sy­fi­ka­cji, jest to sukces warty odno­to­wa­nia.

W równaniu kwantowomechanicznym dostrzeżono liczbę π

Buzię widzę w tym tęczu! No może nie buzie, tylko liczbę pi, i nie w tęczu a w opisie atomu wodoru – ale i tak jest ciekawie. Zde­ma­sko­wa­nia podstawy geo­me­trii dokonali pra­cow­nicy Uni­wer­sy­tetu w Roche­ster: Carl Hagen i Tamar Fried­mann. Kon­kret­niej, dostrze­gli oni wzór na pi, sfor­mu­ło­wany w XVII wieku przez bry­tyj­skiego mate­ma­tyka Johna Wallisa. Zgodnie z arty­ku­łem opu­bli­ko­wa­nym w Journal of Mathe­ma­ti­cal Physics, ta leciwa formuła jest obecna w kwan­to­wych wyli­cze­niach dla poziomów ener­ge­tycz­nych atomu wodoru. Co naj­lep­sze, uczeni niczego takiego się nie spo­dzie­wali: “Nie szu­ka­li­śmy wzoru Wallisa dla liczby pi. On po prostu wpadł na nas” – rela­cjo­nuje Hagen. Czy odkrycie to wpłynie na rozwój mecha­niki kwan­to­wej, czy jedynie na filo­zo­fię nauki, dopiero się okaże.

Błyskawica może doprowadzić do reakcji jądrowej

Prawdę mówiąc, sądziłem, że to odkrycie mamy już dawno za sobą. Jednak dopiero niedawno udało się ponad wszelką wąt­pli­wość empi­rycz­nie dowieść, że natu­ralne wyła­do­wa­nia elek­tro­ma­gne­tyczne dopro­wa­dzają do reakcji jądro­wych. Wytężone badania tego procesu pro­wa­dził japoński zespół dr. Teru­akiego Enoto z Uni­wer­sy­tetu w Kioto. W artykule opu­bli­ko­wa­nymNature, okre­ślono chmury burzowe wręcz jako “natu­ralne akce­le­ra­tory cząstek”. Wyła­do­wa­nie nie tylko prowadzi do inte­rak­cji z elek­tro­nami, ale również wpływa na niektóre jądra atomowe, czego wynikiem jest wzrost pro­mie­nio­twór­czo­ści, emisja anty­czą­stek oraz drobne błyski pro­mie­nio­wa­nia gamma. Jednak skala tego zjawiska i tak pozo­staje mniejsza od innych natu­ral­nych źródeł radiacji, więc nie powinna istotnie wpływać na żywe orga­ni­zmy.

Uczelnia w Mälardalen zapłaci odszkodowanie za bezwartościowe studia

Gardzisz swoją uczelnią? Uważasz, że zmar­no­wa­łeś swoje naj­lep­sze lata? Zamiast się czegoś nauczyć, doświad­czy­łeś inte­lek­tu­al­nej degra­da­cji? Pomyśl więc aby pójść w ślady Connie Asken­back, która w ubiegłym roku pozwała swoją Alma Mater do sądu i właśnie wygrała sprawę, otrzy­mu­jąc odszko­do­wa­nie w wyso­ko­ści 170 tys. koron szwedz­kich. Ame­ry­kanka ukoń­czyła analizę finan­sową na szwedz­kim Uni­wer­sy­te­cie Mälar­da­len i lekko mówiąc, była zaże­no­wana poziomem zajęć, w których uczest­ni­czyła. Oczy­wi­ście trudno oceniać jak rze­czy­wi­ście wyglą­dały wykłady w skan­dy­naw­skiej placówce, ale nie jest tajem­nicą, że uczelnie wyższe potrafią oferować skrajnie różną jakość kształ­ce­nia. W Polsce nie brakuje choćby szkół pry­wat­nych (zresztą nie tylko), znanych z dosto­so­wy­wa­nia się do lenistwa i miernej wiedzy stu­den­tów, jak również zatrud­nia­ją­cych uczonych o dys­ku­syj­nej renomie. Pytanie, dlaczego mają na tym cierpieć jed­nostki, które naprawdę chciały się czegoś nauczyć?

Nowa ryba, prosto z dna Rowu Mariańskiego

Co może żyć około 11 kilo­me­trów pod wodą, przy ciśnie­niu ponad tysiąc razy wyższym niż atmos­fe­ryczne? Okazuje się, że całkiem sporo orga­ni­zmów, na czele z rur­kow­cami parzy­deł­kow­cami, sko­ru­pia­kami i paroma gatun­kami ryb nazy­wa­nych śli­ma­kami morskimi (ang. sna­il­fish, chyba z uwagi na przy­po­mi­na­jącą mięczaki, obleśną struk­turę ciała). Naj­śwież­szym odkrytym gatun­kiem z Rowu Mariań­skiego jest Pseu­do­li­pa­ris Swirei. Różowawe stwo­rze­nie nic sobie nie robi z prze­ra­ża­ją­cego ciśnie­nia, sięgając po tytuł naj­głę­biej funk­cjo­nu­ją­cej ryby na świecie. Orga­ni­zmu nie udało się schwytać, ale nakrę­cono materiał filmowy oraz wykonano kilka foto­gra­fii. 

Następne Komu­ni­kwanty, oczy­wi­ście za miesiąc, a więc praw­do­po­dob­nie już w nowym roku.

  • Major Bień

    Co do grafenu i ITME, niestety źle to wygląda. Doświad­czeni ludzie, którzy tworzyli tą tech­no­lo­gię odeszli z Insty­tutu. Tutaj smutna rozmowa z Wło­dzi­mie­rzem Stru­piń­skim: https://tech.wp.pl/ojciec-polskiego-grafenu-po-34-latach-pracy-zostal-zwolniony-z-panstwowego-instytutu-nasz-wywiad-z-dr-wlodzimierzem-strupinskim-6193280351102593a
    Dla mnie to jest nie do ogar­nię­cia, że człowiek który prak­tycz­nie stworzył instytut i polską tech­no­lo­gię grafenu, został tak potrak­to­wany 🙁

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • http://www.kwantowo.pl/ Adam Adamczyk

      Nie wiem czy zauwa­ży­łeś, ale właśnie ten artykuł zalin­ko­wa­łem. 😛
      Co do sytuacji, to niestety nie powin­ni­śmy być zdzi­wieni. Gorzej, że to tylko jeden z podob­nych przy­pad­ków nagłego usu­nię­cia doświad­czo­nego czło­wieka z placówki badaw­czej. Wszystko to dopiero odczu­jemy.

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • Major Bień

        Gapa ze mnie. Nie klikałam w artykuł ;P

        A tak sły­nę­li­śmy z tego grafenu…

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • Jakub Zawi­now­ski

        Spo­koj­nie, ITME pracuje już nad pro­jek­tem, który przy­wróci nam sławę i chwałę — Wegański Grafen Bez­glu­te­nowy

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Arek Wit­t­brodt

    Kiedy pierwszy raz usły­sza­łem o pozwie stu­dentki prze­ciwko uczelni w Mälar­da­len, to pomy­śla­łem że to kolejny troll pozwowy (niestety w naszych czasach to zjawisko nie jest rzadkie). Ale po prze­czy­ta­niu tego artykułu myślę, że może rze­czy­wi­ście ten pozew był słuszny i owa stu­dentka słusznie go wygrała.

    Zasta­na­wiam się tylko, czy z niską jakością ofe­ro­wa­nych studiów powinno się walczyć sądownie. Osta­tecz­nie nikt nie zwróci Connie Asken­back zmar­no­wa­nego czasu. Lepiej byłoby chyba zapo­bie­gać tego rodzaju sytu­acjom (piszę to, bo nie znam się na dzia­ła­niu uczelni wyższych i mam na myśli odpo­wied­nie komisje, które by zatwier­dzały dane kursy — ale jak znam życie takie komisje pewnie już istnieją, tylko po prostu nie są w stanie wyłapać wszyst­kich pato­lo­gicz­nych przy­pad­ków).

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • https://www.instagram.com/kristopherk_/ Krzysz­tof Krysiak

    Bardzo lubię te “komu­ni­kwanty”! Dzięki za dawkę newsów 😀

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • http://www.kwantowo.pl/ Adam Adamczyk

      Bardzo się cieszę. 🙂 Tylko lajków nie­po­ko­jąco mało.

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • Jamci

        Bo nie wszyscy czy­tel­nicy są skażeni FB 🙂

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • http://www.kwantowo.pl/ Adam Adamczyk

        Jednak jest tam 14 tys. ludzi, a Komu­ni­kwanty lajkuje kil­ka­dzie­siąt. Kiepsko. 😉

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • Jakub Zawi­now­ski

        Zale­głość lajkowa nad­ro­biona 🙂 Oso­bi­ście bardzo mało siedzę na fb i przyznam szczerze, że nawet nie przyszło mi to do głowy, jako że zawsze czytam wszystko na stronie 🙂 Ale rozumiem że takie głupotki jak lajki mają wpływ na rozwój strony, a na tym nam wszyst­kim zależy 🙂
        Wyrazy uznania — komu­ni­kwanty są świetnym sposobem nad­ro­bie­nia przy­naj­mniej naj­bar­dziej pod­sta­wo­wych zale­gło­ści ze świata nauki dla osób, które na codzień mają bardzo mało czasu (i dla wszyst­kich innych też). Bardzo doceniam styl pisania, zawar­tość mery­to­ryczną i dobór newsów 🙂 Czekam na kolejne! 🙂 (Czy na koniec roku będzie zbiór naj­waż­niej­szych komu­ni­kwan­tów z 2017? :D)

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • http://www.kwantowo.pl/ Adam Adamczyk

        Cieszę się, właśnie czymś takim mają być. Zresztą mnie to też mobi­li­zuje do szpe­ra­nia w sieci i orien­to­wa­nia się co w nauce piszczy. Zbioru rocznego raczej nie planuję, bo same zesta­wie­nia zacząłem robić przecież dopiero we wrześniu. Ale jak zawsze zrobię jakieś ogólne pod­su­mo­wa­nie, zarówno naukowe jak i dzia­łal­no­ści bloga. 🙂

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • arthy

    Ale, że jeszcze pro­du­cenci baterii nie zablo­ko­wali tych badań nad alter­na­tywą dla nich…?!?

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Prze­my­sław Sękowski

    Mała uwaga co do gra­fe­no­wego źródełka prądu. 10 mikronów na 10 mikronów nie daje 10 mikronów kwa­dra­to­wych 🙂

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0