Cześć i czołem. Pora na pierwszą odsłonę Komunikwantów, czyli szybkiego przeglądu najciekawszych naukowych wiadomości z ostatniego miesiąca. Dzisiaj będzie m.in. o rozdaniu Ig Nobli, nowym sukcesie eksperymentów LIGO/Virgo oraz o australijskiej konferencji Elona Muska.

Im starszy kot, tym bardziej “płynny” stan przybiera

Za nami 27. odsłona Ig Nobli, czyli nie do końca poważ­nych nagród, przy­zna­wa­nych za mocno nie­ty­powe osią­gnię­cia naukowe. W tym roku, laur w dzie­dzi­nie fizyki zdobył Francuz Marc-Antoine Fardin, za opis faktu, z którego istniena zdaje sobie sprawę chyba każdy wła­ści­ciel kota. Doktor z Lyonu zasto­so­wał swoje zain­te­re­so­wa­nie pla­stycz­no­ścią materii, w celu lepszego zro­zu­mie­nia zacho­wa­nia kocich orga­ni­zmów. Na pytanie: “Czy kot może być jed­no­cze­śnie ciałem stałym oraz płynnym” odpo­wie­dział w publi­ka­cji z 2014 roku, którą możesz przej­rzeć tutaj. Teraz czekamy na wyja­śnie­nie dualizmu, dzięki któremu futrzaki potrafią przy­bie­rać, zależnie od warunków stan płynny lub kształt bochenka chleba.

Uszy człowieka rosną także po trzydziestych urodzinach

Innym ciekawym odkry­ciem nagro­dzo­nym Anty­no­blem, popisał się Bry­tyj­czyk James Heath­cote. W swojej pracy opu­bli­ko­wa­nej w British Medical Journal z 1995 roku, posta­no­wił spraw­dzić, czy starsi ludzie rze­czy­wi­ście posia­dają większe uszy od młodych, czy może jest to tylko złu­dze­nie. Okazało się, że w istocie nasze uszy nie prze­stają rosnąć wraz z resztą ciała i powięk­szają się o jakieś 0,2 mm, wła­ści­wie aż do śmierci. Co prawda, nie każdy będzie wyglądał jak Jerzy Urban, ale więk­szość z nas powinna pogodzić się ze zwięk­sze­niem średnicy uszu o przy­naj­mniej pół cen­ty­me­tra.

Szykują się podwyżki dla laureatów nagrody Nobla

Ig Noble już były, teraz czekamy z nie­cier­pli­wo­ścią na rozdanie tych wła­ści­wych Nobli. Jak donosi Wprost, towa­rzy­sząca nagro­dzie gra­ty­fi­ka­cja pie­niężna, w tym roku ulegnie powięk­sze­niu. Każdy laureat otrzyma  940 tys. euro (9 mln koron szwedz­kich), a zatem o 100 tys. euro więcej niż w roku ubiegłym. Dobry ruch, choć i tak nie wydaje się aby była to suma w pełni wyna­gra­dza­jąca wielki trud naj­tęż­szych umysłów świata.

Nastąpił najsilniejszy od dekady rozbłysk słoneczny

Na początku ubie­głego miesiąca, Słońcu solidnie się odbiło. Doszło do serii sporej wiel­ko­ści roz­bły­sków sło­necz­nych, w tym do naj­więk­szego od co najmniej dzie­się­ciu lat wyrzutu cząstek i pro­mie­nio­wa­nia, ozna­czo­nego jako X9.3. Roz­bły­ski zaczęły docierać do Ziemi po czterech dniach, 10 września, powo­du­jąc zakłó­ce­nia komu­ni­ka­cji radiowej oraz w nawi­ga­cji. O stanie pogody w Układzie Sło­necz­nym, oczy­wi­ście bez przerwy infor­mo­wała nas NASA oraz NOAA (Ame­ry­kań­ska Narodowa Służba Oce­aniczna i Mete­oro­lo­giczna), nato­miast u mnie mogli­ście poznać kilka godnych uwagi faktów na temat tego typu kosmicz­nych zdarzeń.

Znamy już dwa układy podwójne supermasywnych czarnych dziur

Astro­no­mo­wie z Roche­ster Insti­tute of Tech­no­logy, potwier­dzili ist­nie­nie zwią­za­nej gra­wi­ta­cyj­nie pary czarnych dziur w centrum odda­lo­nej o 400 mln lat świetl­nych galak­tyki spi­ral­nej NGC 7674. Oczy­wi­ście, to że układy takich kosmicz­nych potworów istnieją, postu­lo­wano od bardzo dawna, lecz bez­po­śred­nia radiowa obser­wa­cja stanowi niemałe wyda­rze­nie. Połą­czone wysiłki kilku obser­wa­to­riów pozwo­liły ustalić, że w centrum NGC 7674, znajdują się dwie super­ma­sywne czarne dziury o łącznej masie 40 milionów razy większej od Słońca. Dla porów­na­nia, stra­szący w środku Drogi Mlecznej Sagit­ta­rius A*, posiada masę mniejszą od 4 milionów Słońc.

Egzoplaneta WASP-19b zawiera w atmosferze tlenek tytanu

Należąca do klasy gorących Jowiszów planeta poza­sło­neczna WASP-19b, została odkryta w 2013 roku. Jednak dopiero dokonana niedawno analiza jej atmos­fery, pozwo­liła ustalić, że składa się ona głównie z wody, sodu i tlenku tytanu. Ostatni z tych związków pozo­staje raczej rzad­ko­ścią, a astro­no­mo­wie pra­cu­jący przy VLT (Bardzo Dużym Tele­sko­pie) spe­ku­lują, że może on bardzo sku­tecz­nie powstrzy­my­wać ucieczkę ciepła. Jeśli do tego dodamy, iż WASP-19b krąży bardzo blisko swej gwiazdy, okaże się, że na powierzchni panują tem­pe­ra­tury w oko­li­cach 2 tys. stopni.

Polskę odwiedził James Randi i zażył “śmiertelną” dawkę preparatu homeopatycznego

Między 22 a 24 września we Wro­cła­wiu odbył się 17. Euro­pej­ski Kongres Scep­ty­ków. Gwoź­dziem programu był występ Jamesa Randiego, świa­to­wej ikony scep­ty­cy­zmu i racjo­nal­nego myślenia. Randi to były ilu­zjo­ni­sta, który poświę­cił się dema­sko­wa­niu pseu­do­nau­kow­ców i szar­la­ta­nów. Zasłynął m.in. ufun­do­wa­niem nagrody w wyso­ko­ści miliona dolarów, dla osoby, która dowie­dzie posia­da­nia zdol­no­ści para­nor­mal­nych, jak tele­pa­tia lub jasno­wi­dze­nie. Podczas pobytu w Polsce posta­no­wił prze­te­sto­wać metody home­opa­tów – zresztą nie pierwszy raz – przez zażycie śmier­tel­nej dawki home­opa­tycz­nego “leku”. (Nie jestem pewny, ale oznacza to chyba eks­tre­malne roz­cień­cze­nie sub­stan­cji wła­ści­wej w wodzie. W końcu, według home­opa­tów, im mniejsze stężenie sub­stan­cji, tym mocniej ona działa). Spo­koj­nie, 89-latek przeżył i tę próbę.

Tymczasem inż. Jerzy Zięba nie otrzyma programu w TV

Skoro już jesteśmy przy szar­la­ta­nach i hochsz­ta­ple­rach. W ostat­nich tygo­dniach gruch­nęła łamiąca wia­do­mość, że popu­larny znachor otrzyma własny program tele­wi­zyjny w nocnym paśmie TVN. Niemal natych­miast pojawiły się petycje żądające cof­nię­cia tej decyzji, ale sam zain­te­re­so­wany zabrał głos i zaprze­czył tym donie­sie­niom. Spe­cjal­nie mnie to nie dziwi, wszakże trudno kreować się na skrom­nego, dobro­dusz­nego wroga main­stre­amu, jed­no­cze­śnie biorąc pensję od ame­ry­kań­skiej kor­po­ra­cji. Niepokoi jednak to, że inżynier zapo­wie­dział “coś lepszego”. Czyżby autorski program w innej, “nie­za­leż­nej” stacji?

Po 20 latach od startu, sonda Cassini spłonęła w atmosferze Saturna

Dzie­więt­na­ście lat i jede­na­ście miesięcy – tyle dokład­nie minęło od momentu wystrze­le­nia bez­za­ło­go­wej sondy Cassini i próbnika Huygens z Przy­lądka Cana­ve­ral, do pla­no­wa­nego poże­gna­nia sondy 15 września 2017. Bez naj­mniej­szej przesady należy stwier­dzić, że wyprawa Cassini-Huygens należała do naj­waż­niej­szych misji w dziejach badań Układu Sło­necz­nego. Cassini po długim locie trafił na orbitę Saturna w 2004 roku i od tamtego momentu wykonał prawie 300 okrążeń, wykonał setki tysięcy foto­gra­fii i powie­dział nam o maje­sta­tycz­nym gazowym olbrzy­mie więcej, niż jakie­kol­wiek inne urzą­dze­nie. Kilka inte­re­su­ją­cych faktów na ten temat, przy­wo­ła­łem w tym tekście.

Wiek ojca ma wpływ na kondycję genetyczną dziecka, nawet większy niż wiek matki

Dość powszech­nie uważa się, że wiele chorób i wad gene­tycz­nych dzieci wynika ze zbyt zaawan­so­wa­nego wieku kobiet, decy­du­ją­cych się na ciążę. Jednak jak donosi New Scien­tist, wiek partnera również nie jest w tym przy­padku pozba­wiony zna­cze­nia, a wręcz może okazać się istot­niej­szy od wieku part­nerki. Badania prze­pro­wa­dzone na 15 tysią­cach Island­czy­ków wskazały, że nawet 80% nowych mutacji pochodzi od ojca. Oczy­wi­ście większa liczba mutacji może również przy­nieść skutki pozy­tywne, choć szanse na to są znacznie mniejsze.

Legendarny radioteleskop Arecibo, uległ drobnym uszkodzeniom po przejściu huraganu Maria

Dla Ameryki ostatni miesiąc był wyjąt­kowo trudny. Meksyk nawie­dziło potężne trzę­sie­nie ziemi, zaś Karaiby i południe USA pusto­szyły huragany Irma i Maria. Na trasie żywiołu znalazło się m.in. Por­to­ryko, w tym miej­sco­wość Arecibo, słynąca z posia­da­nia byłego naj­więk­szego radio­te­le­skopu świata (Arecibo straciło palmę pierw­szeń­stwa w 2016, na rzecz chiń­skiego radio­te­le­skopu FAST). Według Scien­ti­fic American, zdra­dziecka pogoda na jakiś czas odizo­lo­wała obser­wa­to­rium od świata, ale dzięki umiej­sco­wie­niu wysoko nad poziomem morza, obiekt nie został zalany.

Badacze pracujący przy eksperymencie LIGO/Virgo, po raz czwarty uchwycili ślad fal grawitacyjnych

Jak może pamię­tasz, na początku 2016 roku świat obiegła infor­ma­cja o wie­ko­pom­nym odkryciu: dzia­ła­jący od 2002 roku inter­fe­ro­metr (a wła­ści­wie inter­fe­ro­me­try) LIGO uchwycił po raz pierwszy ślad fal gra­wi­ta­cyj­nych. Nie minęły dwa lata, a Ame­ry­ka­nie we współ­pracy z euro­pej­skimi fizykami pra­cu­ją­cymi przy eks­pe­ry­men­cie Virgo, powta­rzają to doko­na­nie już czwarty raz! Jak infor­muje Phys.org, zda­rze­nie, które znów roz­bu­jało cza­so­prze­strzeń, miało miejsce 1,8 mld lat świetl­nych stąd. Doszło tam do zde­rze­nia dwóch czarnych dziur, w wyniku czego powstała jedna, o masie 53 razy większej od Słońca.

Według Elona Muska, pierwsze rakiety z zapasami i sprzętem, wyruszą na Marsa w przeciągu 5 lat

Przed­wczo­raj zakoń­czyła się kolejna kon­fe­ren­cja IAC (Mię­dzy­na­ro­do­wego Kongresu Astro­nau­tycz­nego), z udziałem szefa SpaceX, Elona Muska. W austra­lij­skiej Ade­laj­dzie, podobnie jak w roku ubiegłym, w mek­sy­kań­skiej Guada­la­ja­rze, miliar­der pre­zen­to­wał swoje plany mające uczynić z ludz­ko­ści “cywi­li­za­cję mię­dzy­pla­ne­tarną”. Naj­waż­niej­szym punktem pre­zen­ta­cji wydaje się nowa rakieta o roboczej nazwie BFR, która w nie­da­le­kiej przy­szło­ści ma nam umoż­li­wić lądo­wa­nie na Marsie, oraz innych ciałach Układu Sło­necz­nego. Kon­fe­ren­cję streścił serwis SpaceX.com.pl, który zauważył, że zgodnie z obiet­ni­cami Muska, już do 2022 roku w kierunku Marsa powinny wyruszyć pierwsze rakiety “towarowe”, nato­miast misja załogowa poleci dwa lata później.

Do zoba­cze­nia za miesiąc!

  • Maciej Pod­stawka

    Świetny pomysł na nową formę komu­ni­ko­wa­nia w pigułce naj­waż­niej­szych wydarzeń ze świata nauki!
    Zde­cy­do­wa­nie do zoba­cze­nia za miesiąc 😉

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Omik

    Czy może są jakieś niusy na temat EMDrive. Chiń­czycy ostatnio infor­mo­wali o mających się odbyć testach na orbicie. Może coś Pan na ten temat słyszał/czytał ?

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • chal­wanna

    bardzo przy­ja­zna dorma w dzie­siej­szym bie­ga­ją­cym świecie. dzię­ku­jemy i do zoba­cze­nia za miesiąc : )

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Adam Sunny

    wracając do fal gra­wi­ta­cyj­nych (które swoją drogą umownie dostały dzisiaj nobla) to zauwa­ży­łem, że teoria zakłada roz­cho­dze­nie się takich fal w prze­strzeni z pręd­ko­ścią światła. 

    Nie znam się więc dziwię, gdyż ów prędkość bardziej powią­zana jest z fotonami które masy spo­czyn­ko­wej nie posia­dają.

    Czy ma to jakiś związek z pro­pa­ga­cją fali która “składa” się teo­re­tycz­nych gra­wi­to­nów? czy ich ist­nie­nie w końcu jest potwier­dzone? czy one również masy spo­czyn­ko­wej nie posia­dają?

    Lub skoro fale gra­wi­ta­cyjne to tylko falo­wa­nie cza­so­prze­strzeni to skąd wiadomo, że roz­cho­dzi się z mak­sy­malną pręd­ko­ścią światła?

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • http://www.kwantowo.pl/ Adam Adamczyk

      Nie, ist­nie­nie gra­wi­tonu wciąż nie zostało udo­wod­nione, ale jak słusznie zauwa­ży­łeś — skoro fale gra­wi­ta­cyjne roz­cho­dzą się z pręd­ko­ścią światła — to grawiton, jeśli istnieje, musi być pozba­wiony masy spo­czyn­ko­wej. Wspo­mnia­łem nawet o tym przy okazji ostat­niego tekstu o stożkach świetl­nych: stożek gra­wi­ta­cyjny dla danego obiektu jest iden­tyczny z jego stożkiem świetl­nym.

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • arthy

    Ta seria to rewe­la­cyjny pomysł na ścią­gnię­cie nowych odbior­ców Kwantowo. Krótkie, zwięzłe infor­ma­cje to jedyne przy­stępne źródło wiedzy dla wielu ludzi.

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Pafełek

    Komu­ni­kwanty — czyli jedyne czego na kwan­to­wie mi bra­ko­wało 🙂

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0