Bohater ludu. Wspaniały reformator i człowiek czynu. Charyzmatyczny wykładowca. Uzdrowiciel, żeby nie powiedzieć cudotwórca. Nasz wielki nauczyciel i prorok nowej ery. Drodzy państwo, przed wami mgr inż. Jerzy Zięba i jego akolici.

Kiedy ktoś się pyta na face­bo­oku: “Mam raka takiego i takiego, co teraz robić”? A ja mówię, poczytać drugą część Ukrytych Terapii!
– Jerzy Zięba
Nie będę ukrywał, że jestem ziry­to­wany. Głupota mnie mierzi, a gdy prze­kro­czy pewien poziom, rodzą się kolejne odcinki Głupoty na nie­dzielę. Tym razem wpis zaini­cjo­wała osoba (niestety) powszech­nie znana. Do tej pory, omijałem Jerzego Ziębę szerokim łukiem. Przede wszyst­kim dlatego, że temat medycyny alter­na­tyw­nej (którą dalej będę nazywał celniej pseu­do­me­dy­cyną) wolałem pozo­sta­wić moim kolegom i kole­żan­kom, dalece bardziej zain­te­re­so­wa­nym sekre­tami ludz­kiego ciała. I pięknie się do tego zabrali m.in. w tym oraz tym tekście. Z satys­fak­cją obser­wo­wa­łem, gdy osoby posia­da­jące niemałe obycie w temacie punk­to­wały dyr­dy­mały sprze­da­wane przez znachora, jed­no­cze­śnie mając nadzieję na mery­to­ryczne roz­bro­je­nie pokaź­nego zakonu ziębitów. Niestety szybka naukowa kontr­ofen­sywa przy­nio­sła tylko sym­bo­liczne zwy­cię­stwo.

Być może nadal sie­dział­bym cicho w okopach, gdyby nie wywiad jaki zoba­czy­łem kilka dni temu. Oto on (szcze­gól­nie polecam para­no­iczny fragment od 45–50 min):


Ekhm. Spróbuję sko­men­to­wać w narzeczu naszego bohatera. Ostatnio sły­sza­łem coś takiego, że myślałem, że spadnę z krzesła nor­mal­nie. Wyobraź­cie sobie, że do jednego z kanałów YT zapro­szono inży­niera, który skończył Wydział Maszyn Gór­ni­czych i Hut­ni­czych na AGH. Inżynier, wystę­po­wał w tym pro­gra­mie jako ekspert (!), kry­ty­ku­jący lekarzy i biologów. I ten dziadek, nie­do­uczony, studiów medycz­nych nie skończył, kry­ty­kuje to wszystko, robiąc z siebie abso­lut­nego błazna. Co naj­gor­sze, hehe, ten gość wypo­wiada się w stacji, której misją jest sze­rze­nie wia­do­mo­ści na temat UFO i zjawisk para­nor­mal­nych i nazywa się poważnym eks­per­tem. Ja myślałem, że gdybym miał zajady, to by mi usta popękały. Hehehehe (więcej wymu­szo­nego śmiechu).
W sumie wszystko się zgadza, poza tym ostatnim. Usta by mi nie popękały, bo to co usły­sza­łem nie przy­wo­łało na moją twarz uśmiechu, lecz raczej grymas zaże­no­wa­nia. Jak dorosły człowiek, autor książek i zwierz sce­niczny, może tak sobie strzelać w kolano? Jak można kpić ze studenta biologii – tylko dlatego, że jest stu­den­tem – kiedy samemu nie odebrało się żadnego wykształ­ce­nia w tymże kierunku? Powiem wyraźnie: bacząc na same “tytuły”, to osoba kończąca studia ściśle związane z zagad­nie­niami chemii, przyrody, ludz­kiego orga­ni­zmu i całej tej reszty – w żadnym wypadku nie wydaje się mniej kom­pe­tentna od pana Zięby.

Zaiste, genialna linia obrony dla inży­niera zaj­mu­ją­cego się na co dzień popra­wia­niem lekarzy. O argu­men­cie “do wieku”, aż szkoda mi gadać. To brzytwa dla każdego starego osła tonącego w morzu mery­to­rycz­nej dyskusji. Ktoś młodszy wbił Ci szpilę? Powiedz, że to pod­ro­stek, że gówniarz, że nie zna życia. Nie zgadza się z Tobą lekarz? Pewnie dlatego, że należy do systemu i drży o swój stołek. Kry­ty­kuje bloger lub dzien­ni­karz? Chyba jasne, że został opłacony przez nik­czemne koncerny. Świetna recepta: nagle wszyscy sceptycy i ich uwagi tracą wartość. Nie panie Zięba, tak to nie działa; a młody głupiec zazwy­czaj wraz z wiekiem zmienia się w starego głupca.

Gdyby skoń­czyło się na infan­tyl­nej i durnej wypo­wie­dzi znachora, pewnie nie pochy­lił­bym się nad kla­wia­turą. Mobi­li­za­cja przyszła wraz z lekturą zamiesz­czo­nych poniżej filmu komen­ta­rzy.

Fontanna naiwności wybiła.

zieba1 zieba2 zieba3 zieba4 zieba5 zieba6 zieba8 zieba9 zieba10Jerzy Zięba nie posiada czy­tel­ni­ków, on zjednuje sobie wyznaw­ców. Podej­rze­wam, że apo­sto­ło­wie nie ufali tak Jezusowi, jak ziębici swemu prze­wod­ni­kowi. Kiedy używam słów nasu­wa­ją­cych sko­ja­rze­nia z religią – czy raczej sektą – to w ogóle nie prze­sa­dzam, bo całe to towa­rzy­stwo ewoluuje właśnie w tym obrzy­dli­wym, irra­cjo­nal­nym kierunku. Ja również czasem dostaję komen­ta­rze, od których robi się ciepło na sercu, ale czegoś takiego chyba nigdy nie widzia­łem. Nikt nie ogra­ni­cza się do zwykłych pochwał, prze­cho­dząc od razu w rodzaj glo­ry­fi­ka­cji pseu­do­me­dycz­nego kapłana.

Nie chodzi już o książkę czy leczenie: osobę Zięby zaczęła otaczać nie­zdrowa aura uwiel­bie­nia; swoiste halo roz­cią­ga­jące się daleko poza jego zwykłą dzia­łal­ność. Abs­tra­hu­jąc od Ukrytych terapii – z komen­ta­rzy bije ten rodzaj bez­gra­nicz­nego zaufania, który nie­uchron­nie rodzi fanatyzm. Zięba to już nie tylko “uzdro­wi­ciel”, ale ocze­ki­wany refor­ma­tor, wielki nauczy­ciel, ostoja rozsądku, wieża mądrości i materiał na króla królów. Chciał­bym hiper­bo­li­zo­wać, ale auten­tycz­nie wzdrygam się na myśl o tym wysypie naiw­no­ści pomie­sza­nej z brakiem scep­ty­cy­zmu. Ziębowi akolici nie różnią się niczym od nie­wy­kształ­co­nych Haitań­czy­ków, którzy wynieśli do władzy okrut­nego Fra­nço­isa Duva­liera. (Jeśli nie wiecie, “Papa Doc” Duvalier zyskał w połowie XX wieku ogromną popu­lar­ność na swojej wyspie jako oddany ludowi lekarz, który chodził od wsi do wsi rozdając lekar­stwa. Kiedy połączył to z miej­sco­wym kultem voodoo i sza­leń­czym nacjo­na­li­zmem, szybko został wynie­siony na fotel pre­zy­denta. Jak się okazało, swój urząd pia­sto­wał już doży­wot­nio, co dzie­siątki tysięcy jego prze­ciw­ni­ków poli­tycz­nych przy­pła­ciło życiem).

Zakończę ten wywód pesy­mi­styczną kon­sta­ta­cją. Więk­szość z tych ludzi jest już stra­co­nych, zaś sam inżynier nie­ty­kalny. Jedyne co możemy robić to dbać o siebie i doceniać własny racjo­na­lizm. To oręż, którego fanatycy tak nie­fra­so­bli­wie się pozby­wają, a który tyle znaczy w czasach szar­la­ta­nów, zna­cho­rów i psu­edo­nau­kow­ców. Nie twórzcie nie­ska­zi­tel­nych auto­ry­te­tów i nie przyj­muj­cie niczyich słów jako dogmat. Również tych, które teraz czytacie.



  • Tomasz Wolny

    Mówiąc szczerze — jako zwykły śmier­tel­nik, który nie ma szans, żeby pro­fe­sjo­nal­nie zajmować się polityką, czy nauką (grasz takimi kartami, jakie masz, i możesz osiągnąć jeden, góra dwa cele, a nie wszyst­kie…) — po obej­rze­niu kolej­nego odcinka SciFun’a gdzie walczy z “pła­sko­ziem­cami”, wpadam na Twój artykuł, gdzie dowia­duję się jak wielu wyznaw­ców stworzył Zięba. Patrząc na sytuację poli­tyczną w Polsce, gdzie prym wiodą wyznawcy “zamachu Smo­leń­skiego”, wierzący w che­mi­tra­ils, negujący ewolucję, czy ludzki czynnik w efekcie cie­plar­nia­nym (albo efekt cie­plar­niany w całości), dochodzą do wniosku, że ludzkość czeka marny koniec… I dlaczego skazuję swoje dzieci na życie w świecie rzą­dzo­nym przez głupców? Na prawdę mam odczucie jakby te głosy rozsądku zanikały w hałasie idio­ty­zmów, że prawda została zrównana z jakimś szlamem pseudo-prawd — że jesteśmy świad­kami odro­dze­nia się “wieków ciemnych”, ale to będą ostatnie takie wieki, bo po nich nie będzie warunków umoż­li­wia­ją­cych odro­dze­nie się cywi­li­za­cji. Czy to samo czuli arabscy mędrcy gdy fana­tyczny islam wkraczał w ich świat? Czy to samo czuli nauczy­ciele antyczni, gdy rodziło się chrze­ści­jań­stwo?
    Fatalizm przeze mnie prze­ma­wia, ale martwi mnie gdy widzę, jaką siłę (synergię) potrafią osiągnąć “wyznawcy” różnych idei, głupot gdy się zor­ga­ni­zują — co im Internet stwo­rzony przez znie­na­wi­dzo­nych naukow­ców umoż­li­wia — z jakim fana­ty­zmem potrafią nawzajem izolować się od faktów…

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • kw

      Rozumiem Pańskie obu­rze­nie, podzie­lam treść, ale argument o „ciemnych wiekach“ oraz chrze­ści­jań­stwie jako irra­cjo­nal­nej sile są nie­tra­fione. Po pierwsze wystar­czy zapiznać się z nie­za­leż­nymi źródłami dot. śre­dnio­wiecz­nej myśli i praxis, aby nie kojarzyć tej epoki z ciemnotą, bynaj­mniej.

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • Tomasz Wolny

        ja nato­miast rozumiem Twoją niezgodę na łączenie rodzą­cego się chrze­ści­jań­stwa z irra­cjo­nal­no­ścią. Niestety musimy wziąć pod uwagę, że chrze­ści­jań­stwo na początku nie miało zbyt wielu myśli­cieli, to była religia prostego ludu, a ponieważ sprzyja rady­kal­nym postawom: wiara przede wszyst­kim, bo zba­wie­nie jest waż­niej­sze — to takie wyda­rze­nia jak spalenie Biblio­teki Alek­san­dryj­skiej np były częstsze. Tak filo­zo­fia znalazła swój bez­pieczny przy­czó­łek w Kościele, zmie­nia­jąc go powoli. Ale dlaczego musiała? Kościół RK akcep­tuje teorię ewolucji, ale czy sze­re­gowi ją akcep­tują?

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • kw

        Za sze­re­go­wych nie mogę się wypo­wie­dzieć;)

        Zgoda, należało uściślić, że chodziło o początki chrze­ści­jań­stwa.

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • Tomasz Wolny

        myślałem, że to oczy­wi­ste, gdy pwo­eidzia­łem: “Czy to samo czuli nauczy­ciele antyczni, gdy rodziło się chrze­ści­jań­stwo?”

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • kw

        Niech będzie.

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • ffatman

        “Czy to samo czuli nauczy­ciele antyczni, gdy rodziło się chrze­ści­jań­stwo?” Spytaj Plotyna o kolegę ze studiów, Ory­ge­nesa. Nie, albowiem nie na tym polega tyrania bez­ro­zumu, a na “In Pivo and Pałka Veritas”. “Pivo and Pałka” była bronią Cyryla, Hitlera a teraz (tu może jeszcze pocze­kajmy z nazwi­skami)… Tu poboczny lemacik, ze takie Zięby zawsze są, nie zawsze tyrani bez­ro­zumu tworzą się z nich zero-jedyn­kową policje natych­mia­sto­wej prawdy.

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • Mariusz C

      Masz rację. Świat jest pełen wyznaw­ców a jednym z nich jesteś ty.
      Są wyznawcy wielu różnych religii, ide­olo­gii, świa­to­po­glą­dów, teorii.
      A naj­więk­szą bolączką ludz­ko­ści są ci , którzy “święcie“przekonani o praw­dzi­wo­ści swojego wyznania ‚gotowi są nawet zabijać aby krzewić praw­dzi­wość i nie­omyl­ność swojej logiki wyzna­nio­wej.
      Przy­kła­dem tego może być zarówno islam jak i dia­bo­liczna “religia“zwolenników aborcji.
      Z twoim komen­ta­rzem zgodził bym się w 40%, więc moje (odmienne od twojego)wyznanie świa­to­po­glą­dowe nakazuje mi wytoczyć działa(na szczę­ście w prze­no­śni).
      Otóż bardzo się dziwię, twojemu poj­mo­wa­niu sytuacji poli­tycz­nej w Polsce i podej­ściu do kata­strofy Smo­leń­skiej. Segre­gu­jesz ludzi według własnego skrzy­wio­nego zwier­cia­dła.
      Ja jestem” wyznawcą zamachu Smo­leń­skiego”, jednak uważam , iż ewolucja to fakt (nie­za­prze­cza ona ist­nie­niu Boga), nie wierzę w che­mi­tra­lis i wiem , że ma miejsce efekt cie­plar­niany.
      Jednak nie mogę wyjść z podziwu nad naiw­no­ścią i dziw­no­ścią ludzi, którzy uważają , że nie należy badać kata­strofy Smo­leń­skiej przy­naj­mniej tak solidnie jak każdej innej .
      Tylko tego chcą Polacy.
      Bo to co zrobiła komisja mak i komisja Millera to było przed­sta­wie­nie dla maluchów z przed­szkola.
      Jeżeli ty i tobie podobni tego nie zauwa­żyli ‚to zaczynam wierzyć w che­mi­tra­lis, tylko dlatego, że wy to negu­je­cie.
      Jeste­ście dziwną, naiwną ‚bezwolną sektą.

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Maciek Mar­ci­now­ski

    Czasem zadaje sobie pytanie co jest naj­lep­szym i naj­prost­szym przy­kła­dem nie­fal­sy­fi­ko­wal­nej teorii czy hipotezy, okazuje się że te spiskowe dosko­nale się nadają, same spro­wa­dza­jąc się do absurdu. Taki czy inny teoretyk spiskowy będzie roz­cią­gał spisek szerzej i głębiej, wciągał każdy prze­ciw­do­wód w kolejne kręgi spisku, aż kiedyś taki nie­po­ha­mo­wany spisek osiągnie granice wszech­świata, wcią­ga­jąc wszystko w swoją struk­turę. Problem w tym że dla więk­szo­ści, teoria którą można roz­cią­gnąć od wiel­kiego wybuchu po wielki kołaps, przez to że nie da się obalić, nie jest irra­cjo­nalna ale właśnie praw­dziwa, no bo skoro nie można czegoś obalić, to jest naj­lep­szym dowodem na popraw­ność. Zostaje tylko szpilka w postaci nie­fal­sy­fi­kal­no­ści mark­si­zmu :d W każdym razie cały problem spro­wa­dza się do nie­przyj­mow­na­nia racjo­nal­nego i kry­tycz­nego myślenia oraz wycią­ga­nia kon­se­kwen­cji z własnych poglądów, a w istocie rzeczy brak awersji do absurdu. Bo o to chyba chodzi, absur­dal­ność nie jest postrze­gana jako nega­tywna; ponieważ wyka­zy­wana jedynie meto­do­lo­gicz­nie (przyjętą formą myślenia), więc nie wyka­zy­wana tre­ściowo (nie da się prze­pro­wa­dzić osta­tecz­nego prze­ciw­do­wodu, jeśli nie liczyć w to analogii do jed­no­roż­ców), nie jest postrze­gana jako argument. Absur­dal­ność jest w ten sposób rodzajem intuicji; postrze­gamy w możliwie racjo­nalny meto­do­lo­gicz­nie sposób żeby uniknąć ilu­zo­rycz­nych hipotez, stąd wzdry­gamy się na myśl o absur­dzie, nie defi­niu­jąc czym w tym wypadku jest, poza tym że błędem metody pro­wa­dzą­cym do iluzji. Fana­ty­ków z tekstu to nie przeraża, absurd jest abs­trak­cyjny, nie jest niczym, nie wycią­gają kon­se­kwen­cji ze sposobu w jaki postrze­gają, intuicja nie jest wtło­czona w kry­tyczny racjo­na­lizm myślenia, ona zaprzęga myślenie we własne nastroje i stany psy­chiczne. A przy­naj­mniej takie mam na teraz spo­strze­że­nie, nie wiem czy celne, ale na pewno wypada postu­lo­wać ogra­ni­cze­nie siebie samego ramami racjo­nal­nej metody myślenia, zamiast używać myślenia do argu­men­to­wa­nia na potrzeby samego siebie.

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • Ania Szur

      Teo­re­tycz­nie możnaby fal­sy­fi­ko­wać przez równanie Grimesa ( http://sekretynauki.pl/matematyka/rownanie-spisku/ ) — ale wtedy trzeba też wierzyć w matematykę/statystykę/dane które zebrał… A przecież jakie­kol­wiek myślenie naukowe jest ziębitom nie w smak. Marność, marność, wszystko spisek.

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • Maciek Mar­ci­now­ski

        Ciekawe równanie, niestety Gri­me­sowi odpar­liby że jest częścią spisku etc. Takie życie 🙂 Wydaje mi się że odczu­wa­nie absur­dal­no­ści lub nie, w efekcie czego przy­ję­cie racjo­nalno kry­tycz­nego myślenia lub nie (czy też innego), to kwestia po części odpo­wie­dzial­no­ści, a w większej mierze kon­se­kwent­no­ści. Oczy­wi­ście na bardzo pier­wot­nym poziomie i w cudzy­sło­wie; bo absur­dal­ność wyni­ka­jąca z prze­ciw­do­wodu logicz­nego nikogo nie przekona do odrzu­ce­nia poglądów, o ile nie obawiają się absurdu; to jest życia iluzjami, nie­od­po­wie­dzial­nego postrze­ga­nia siebie oraz innych (można źle sądzić o ludziach do woli), ogólnie szko­dli­wego dla siebie i innych postrze­ga­nia rze­czy­wi­sto­ści (podej­mo­wa­nia na tej pod­sta­wie decyzji). Ale nie każdy absurd jest wprost nega­tywny, więc logikę i kry­tyczny racjo­na­lizm stosuje się wybiór­czo, wedle potrzeby, czasem wstrzy­mują się przed linczem czekając na sąd, innym razem skazują bez wyroku. Raz będą racjo­nal­nie dowodzić, innym razem szerzyć spisek szcze­pion­kowy. To jest ogromnie hipo­kry­tyczny brak kon­se­kwent­no­ści. Więc meto­do­lo­giczny dowód na absur­dal­ność, jego ostroż­ność, nie prze­ko­nają fanatyka, fana­ty­kowi absurd nie straszny. Najpierw jest potrzeba psy­chiczna i nastrój, a później narzę­dzia do ich sank­cjo­no­wa­nia.

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • Mariusz C

      W prze­szło­ści wiele teorii spi­sko­wych , które wcze­śniej wydawały się absur­dalne , potwier­dziło się.

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • Maciek Mar­ci­now­ski

        Zależy co przez to rozu­miesz, nale­ża­łoby spojrzeć na przy­kłady i roz­są­dzić każdy jeden z osobna. Na przykład mark­si­stow­ska teoria walki klas też się kiedyś potwier­dzi, czy to jest argument za jej praw­dzi­wo­ścią? zmieni się jedynie wiedza o rze­czy­wi­sto­ści albo stan rze­czy­wi­sto­ści do którego teoria się odnosi, potwier­dza­jąc ją, a sama nadal pozo­sta­nie nie­fal­sy­fi­ko­walna, nato­miast w dalszej przy­szło­ści nastąpi kolejna zmiana, może pozo­sta­nie potwier­dzona a może nie. Jeśli nie, jej zwo­len­nicy i tak będą uważać że to tylko chwilowa anomalia historii, a kiedyś wszystko będzie zgodne z teorią. No i może w końcu, świat trafi znów na tory którymi ona się porusza, a później je zmieni. Dla mar­ki­stów to będą dowody i anomalie, teoria zawsze będzie praw­dziwa. Czy jest? nie jest fal­sy­fi­ko­walna, nie można jej ocenić, lepiej odłożyć na półkę (nie oznacza to twier­dze­nia o nie­praw­dzi­wo­ści, jedynie o nie­usu­wal­nej nie­moż­no­ści oceny).

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • kw

        Nale­ża­łoby slre­cy­zo­wać właściwe zna­cze­nie terminu teoria naukowa.

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • Maciek Mar­ci­now­ski

        Tylko w jakim celu? każda hipoteza speł­nia­jąca pewne warunki wska­zy­wane przez moeto­do­lo­gię, posia­da­jąca wsparcie dowodów etc. jest warta tego żeby się nad nią pochylać. Czy to jest na gruncie lite­ra­tury i poezji czy fizyki 😉

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Barbarus

    Jedyny sposób to dyskusja na argu­menty

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • kw

      Niestety nie do końca. Jak ustawimy dyskusję, że druga strona jest opłacana przez bigfarmę;) to żaden racjo­nalny argument nie pomoże. Metoda stara jak świat. Tau­to­lo­gia.

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • http://www.blogojciec.pl/ Kamil Nowak

      Niestety fanatycy są odporni na argu­menty niemal równie sku­tecz­nie jak na posia­da­nie IQ prze­kra­cza­ją­cego 70.

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • Szymo Nides

        Żeby to było takie piękne i fanatyzm można było połączyć z niskim IQ. To brzydkie uogól­nie­nie i do tego skrywa to, że bycie inte­li­gent­nym daje wrodzoną odpor­ność na fanatyzm.

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • http://www.blogojciec.pl/ Kamil Nowak

        W sumie racja. Mój błąd.

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • http://blogba.rtnik.com Jan Bartnik

    Myślę, że z języka mgr. inż. Zięby można spo­koj­nie zrobić świetną pracę naukową z zakresu PR, a może nauk poli­tycz­nych… a może socjo­tech­niki… no płodny grunt w każdym razie. Idealne jest już nawet to zdanie z tego artykułu: “Kiedy ktoś się pyta na face­bo­oku: „Mam raka takiego i takiego, co teraz robić”? A ja mówię, poczytać drugą część Ukrytych Terapii!”. Nie obiecuje wyle­cze­nia, nie obiecuje nawet, że w tej książce cokol­wiek będzie na ten temat. Coś jakby: “lekarz dał mi miesiąc życia; zajmę się szy­deł­ko­wa­niem”. Zięba bardzo roz­waż­nie dobiera słowa. Ciężko go złapać na jakiejś mani­pu­la­cji.

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • http://jacek-belof.blogspot.com/ Jacek

    Hmm… powiem krótko acz­kol­wiek bru­tal­nie… im więcej czytam takich arty­ku­łów i poli­ty­ków, tym bardziej jestem zapow­szech­nym dostępem do broni i ansrchą.

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • http://www.totylkoteoria.pl/ Lukasz

      I co by Pan chciał robić? Strzelać do Ziębitów?

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • Jakub Zawi­now­ski

      Istnieje spora szansa, że broń nie będzie potrzebna w tym przy­padku — przy takim podej­ściu do medycyny, przy pierw­szej poważ­niej­szej chorobie powinna zadzia­łać selekcja natu­ralna…

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • http://nowaalchemia.blogspot.com/ zacie­ka­wiony

    Zna­la­złem ostatnio coś lepszego — kanał MiziaTV. Jego twórca pokazuje swoje “doświad­cze­nia” mające poka­zy­wać co jest wspa­nia­łym lekiem na ciężkie choroby a co jest szko­dliwe. W jednym z odcinków udo­wad­niał że cukier biały to mie­sza­nina cukru, słodzika i jakiegoś białego wypeł­nia­cza. Gdy zaczął dostawać komen­ta­rze, że doświad­cze­nie zostało błędnie zrobione, nakręcił drugi film. Uznał że ci którzy go kry­ty­kują to albo wariaci albo najęci trolle, a fakt że tyle osób go skry­ty­ko­wało uznał za dowód, że powie­dział prawdę. [facepalm jak stąd do Niagary]
    Jego odcinki mają dzie­siątki tysięcy wyświe­tleń i pozy­tywne komen­ta­rze.

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Szymo Nides

    Nie martwi mnie tyle liczba ziębitów, co fabryka kont stojąca za Ziębą.

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Adam Kołaczek

    pry­mi­tywny hejt wykrzy­czany w pro­stacki, pełen jadu i nie­na­wi­ści sposób. Zero argu­men­tów, zero wiedzy, tylko pora­ża­jąca głupota. Jest mi was żal, zwłasz­cza autora, który praw­do­po­dob­nie utopił się w pianie którą to utoczył.

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • http://www.kwantowo.pl/ Adam Adamczyk

      Na szczę­ście, w opozycji stoi Twój komen­tarz: mery­to­ryczny, pozba­wiony jadu i nie­na­wi­ści, pełen argu­men­tów oraz wiedzy, mądry i jakże elo­kwentny. Niestety, mi Ciebie nie żal.

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • Marian Jąkała

        Nie ma co odpo­wia­dać. Obrona inte­re­sów, bo p. Adam jest twórcą serii filmików na które poszła zbiórka wśród akolitów (jeśli się nie mylę, jakieś 30 tys. zł na odcinek — a może serię, wtedy nie jest już to tak wyraźne). Filmiki do zna­le­zie­nia na YT i oceny czy rze­czy­wi­ście takie pie­nią­dze są potrzebne ;).

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Jakub Zawi­now­ski

    Ciekawe, ile Panu, panie Adamczyk zapła­ciły koncerny far­ma­ceu­tyczne za ten artykuł! 😀 (Hehe, mam nadzieje, że dużo, to by i portal było łatwiej utrzy­my­wać) 🙂

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • http://www.kwantowo.pl/ Adam Adamczyk

      Tylko nie portal. ;(
      Big Pharma płaci w szcze­pion­kach. Przy­ją­łem już 5, ale ciągle mi mało.

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • Jakub Zawi­now­ski

        Prze­pra­szam za faux pas słowne, już edy­to­wa­łem 😉
        O nie, tylko nie szcze­pionki! Przecież już naukowo potwier­dzono, że szcze­pionki to samo zło!

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • http://www.kwantowo.pl/ Adam Adamczyk

        Nie jest tak źle. Na pięć przy­ję­tych, tylko trzy spo­wo­do­wały u mnie autyzm. 😉

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Radosław Białowąs

    Dawno mnie tu nie było. Ja wiem ze taka seria tema­tyczna. Jednak nasuwa mi się pytanie do Ciebie Adamie: Quo vadis?

    Hater­stwem nikt nigdy daleko nie zaszedł a ten tekst jest prze­sy­cony nega­ty­wem.
    Pozdra­wiam i pene­truję dalej bloga po powrocie.

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • http://www.kwantowo.pl/ Adam Adamczyk

      Zde­fi­niuj hejt. Jeżeli kpienie, kry­ty­ko­wa­nie i pod­wa­ża­nie pseu­do­nauki i jej piewców jest hejtem, to od początku jestem hejterem i mam nadzieję nadal być. Godzenie się na pewne postawy jest dla mnie abso­lut­nie nie do przy­ję­cia — przy­po­mi­nam, że jestem “naukowym tota­li­ta­ry­stą” ;). Zatem zmierzam ciągle w tym samym kierunku.

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • anonim

    Oso­bi­ście znam ten obóz, sam niegdyś (jakieś 10 lat temu będąc młodszym) czytałem różne fora i zawie­rza­łem w teorie spiskowe dziejów jakoby ziemia miała być płaska lub pusta, rep­ty­lia­nach na wysokich stołkach w rządzie USA, spre­pa­ro­wa­niu lądo­wa­nia na księżycu, wiele dat w których miał nastąpić koniec świata czy przej­ście do 4tej gęstości i inne tego typu dyr­dy­mały i powiem tak — ludzie w to wierzą — bo to jest proste, nie wymaga ani krzty myślenia, po prostu wiara że tak jest lub że — coś musi być nie tak w tym lub tamtym. Pomaga to też w poczuciu że coś się wie, myślenie typu “znam się na tematyce ufo/reptylianach/wstaw coś innego, obej­rza­łem wiele filmów, prze­czy­ta­łem wiele rzeczy na ten temat, więc jestem w mniej­szo­ści ludzi którzy znają “prawdę” i mogę uczyć innych i czuć się mądrzejszy(być eks­per­tem)”. Nie­któ­rym to pomaga się po prostu dowar­to­ścio­wać.

    W przy­padku Zięby i tematyki lekar­skiej, to pro­ble­mem wydaje się być w/g mnie to, że wszędzie naokoło słyszy się o ludziach umie­ra­ją­cych na raka, pro­ble­mach auto­im­mu­no­lo­gicz­nych, der­ma­to­lo­gicz­nych, dodajmy do tego naszą krajową służbę zdrowia gdzie na wizytę do spe­cja­li­sty czeka się z reguły w mie­sią­cach, i mamy w/g mnie coś co z tego wychodzi, czyli gniew na bliżej nie­okre­śloną medycynę ogólnie i wychwa­la­nie pseu­do­me­dy­cyny która znajduje się w odpo­wied­nim miejscu i czasie na wycią­gnię­cie ręki. Dodajmy do tego to, że więk­szość wie­rzą­cych w tego typu rzeczy z reguły nigdy nie było w sytuacji bez­po­śred­nio zagra­ża­ją­cego ich życiu czy ciężkiej choroby więc po prostu ślepo w to wierzą bo tak jest prościej.

    Pokażcie mi ziębite który będąc w stanie zagra­ża­ją­cego życiu powie “ah chwila, zajrze tylko do książki Jerzego Zięby co on zaleca w takim wypadku, może wlew z witaminy C?”, i tu wchodzi Zięba i mówi — “ale ja nigdy i nigdzie nie napi­sa­łem że odradzam lekarza w przy­padku bez­po­śred­niego zagro­że­nia życia, ja tylko mówie jak leczyć raka i inne scho­rze­nia”. Ktoś zauważa tu paradoks? Tak rodzi się iście makia­we­liczna mani­pu­la­cja.

    Dlatego dobrze że są takie miejsca w sieci które nie bazują na ślepej wierze i nie­po­twier­dzo­nych infor­ma­cjach, a pokazują racjo­na­lizm i realną wiedzę, za co dzięki i szacun.

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • Dominik Kurek

      Fajnie, że jak niegdyś Astro­faza wysze­dłeś z ciemnego, wyda­wa­łoby się zaklę­tego kręgu.

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • ffatman

      Bo umysł “wolny” naj­wy­raź­niej ma ten­den­cję two­rze­nia spe­ku­la­cji z narze­ka­nia. Jak np. JA, co z narze­ka­nia na Micro­soft, mam ten­den­cją spe­ku­lo­wa­nia o GNU.

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • gosc

    Walka z takimi typami jest równie bez­na­dziejna jak walka z parą Budka-Sowa&Co. To są typu nie­na­pra­wialne, lepiej jest ich nie zauważac, po licho się dener­wo­wać.

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Dominik Kurek

    Kolejny przykład jak nie­trudno można porwać za sobą tłum niezbyt roz­gar­nię­tych wyznaw­ców…

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • ffatman

    Wiesław! Wiesław! Wiesław na Pre­zy­denta! Bo ja zwo­len­ni­kiem Wiesława jestem — https://pl.wikipedia.org/wiki/Wies%C5%82aw_Zi%C4%99ba .

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Adrianna

    Ukryte terapie widzia­łam w jednej z bardzo popu­lar­nych księ­garni wyeks­po­no­wane w dobrze widocz­nym miejscu. Nad książ­kami był duży napis : PORADNIKI MEDYCZNE. Brak mi słów. To jest spo­łecz­nie szko­dliwe… Ciarki prze­cho­dzą jak pomyślę, że ktoś się tym leczy

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • http://www.kwantowo.pl/ Adam Adamczyk

      Co więcej, jego książki są kupowane do biblio­tek. W mojej, małej miej­skiej biblio­tece brakuje funduszy na nowe książki popu­lar­no­nau­kowe, ale “dzieła” Zięby dumnie spo­czy­wają na półkach.

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • scep­ti­cus

    Mierny autorze powyż­szego pasz­kwila.
    Gdybyś prze­czy­tał choć jedną z jego książek (dotyczy także twoich wyznaw­ców) to może zauwa­żył­byś że jest ona pełna odno­śni­ków do publi­ka­cji nauko­wych.
    Nie wiem czy często wyrywasz zdania z kon­tek­stu jak tutaj aby pluć na kogoś wobec kogo jesteś uprze­dzony ale polecam — zmień nazwę zamiast kwantowo czy pasz­kwi­lowo.

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • http://www.kwantowo.pl/ Adam Adamczyk

      Drogi mierny autorze powyż­szego komen­ta­rza.
      Jeśli chcesz możemy pody­sku­to­wać o kon­kret­nych tezach pocho­dzą­cych z Twoich ulu­bio­nych lektur. O pamięci i struk­tu­ry­za­cji wody np. (sprawa fizyczna, proszę bardzo), albo o cudow­nych wła­ści­wo­ściach witaminy C. Na początku podałem również linki do tekstów kry­ty­ku­ją­cych poszcze­gólne idio­ty­zmy pocho­dzące z tychże książek. Żądasz czegoś? Zacznij od siebie i zauważ, że krytyka Zięby od samego początku podnosi, że ten człowiek nie potrafi korzy­stać ze źródeł nauko­wych, robi to w sposób szemrany, wyrywa (nomen omen) fakty z kon­tek­stu lub je bardzo nad­in­ter­pre­tuje. Takich analiz pojawiło się sporo i miałem okazję się z nimi zapoznać.

      “Nie wiem czy często wyrywasz zdania z kon­tek­stu jak tutaj aby pluć na kogoś wobec kogo jesteś uprze­dzony ale polecam”
      Właśnie widzę, że pre­zen­tu­jesz podej­ście “nie wiem ale się wypowiem”. Co jest wyrwane z kon­tek­stu? Kon­kret­nie facet, bo na razie walisz na oślep jakbyś nie potrafił prze­czy­tać ze zro­zu­mie­niem kil­ku­dzie­się­ciu prostych zdań. Wytłu­macz, dlaczego uważasz, że słowa Zięby dot. “studenta biologii” są przeze mnie wyrwane z kon­tek­stu. Jaki jest ten kontekst? Na czym polega moja mani­pu­la­cja i dlaczego uważasz, że inży­nie­rowi przy­słu­guje prawo do szka­lo­wa­nia swojego krytyka? Bo tak się składa, że on sam nie odniósł się nigdzie do mery­to­rycz­nych zarzutów, celując w tegoż studenta wyłącz­nie ad personam. 

      Ziębie wolno?

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Piotrek

    Nie rozumiem trochę tego artykułu.

    Roger Shawyer + EmDrive = OK
    Jerzy Ziemba + teorie nie­za­leż­nych naukow­ców = NOTOK

    Ciekawe.

    “Kult” J.Ź. również mi się nie podoba ale widzę w jakim stanie jest nasza służba zdrowia, i jakie pie­nią­dze idą za wszyst­kimi lekami.
    Tak naprawdę nie znamy moż­li­wo­ści naszego orga­ni­zmu, żyjemy w czasach, w których media=koncerny są w stanie wcisnąć nam naj­więk­sza głupotę a my jeszcze za to podzię­ku­jemy. Wystar­czy spojrzeć na młodzież ogłu­pianą przez tv i internet, jedzącą chipsy popijane colą i popra­wiane mack­do­nal­dem.
    Patrzymy się w kosmos a zapo­mi­namy kim jesteśmy i czym jest nasza planeta, jakie nam daje moż­li­wo­ści. Wszyscy mówią o tym że zio­ło­lecz­nic­two, suple­men­ta­cja czy sposoby leczenia, które przed­sta­wia J.Ź. to medycyna alter­na­tywna, dla mnie to natu­ralne sposoby, które nam dała Planeta Ziemia, do których powin­ni­śmy się zwracać w pierw­szej kolej­no­ści jeżeli jesteśmy chorzy(oczywiście są nagłe wypadki: złamania maje­ran­kiem nie wyle­czysz:)), dopiero później łapać się za proszki wciskane przez lekarzy jako alter­na­tywne roz­wią­za­nie.

    Przykład jest prosty

    Cho­dze­nie — poru­sza­nie się natu­ralne zgodne z naszą naturą,
    Jazda samo­cho­dem — alter­na­tywa przy długich podró­żach

    W dzi­siej­szych czasach bardzo łatwo jest pomylić co jest natu­ralne a co jest alter­na­tywą, dlatego zanim zaczniemy kogo­kol­wiek kry­ty­ko­wać za jego poglądy i doko­na­nia radzę zasta­no­wić się czym jesteśmy i dokąd zmie­rzamy. Czy rozwój techniki daje nam odpo­wie­dzi czy może zataja naszą naturę.

    Szcze­pionki
    Grypa
    GMO

    Wystar­czy spraw­dzić wartość rynku far­ma­ceu­tycz­nego i zasta­no­wić się czemu tak negowane i wyśmie­wane jest leczenie ziołami dostęp­nymi dla każdego i za darmo. 

    a głupota na Nie­dzielę to ślepe ufanie mediom i ludziom robiącym na nas pie­nią­dze

    Pozdra­wiam

    P.

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • http://www.kwantowo.pl/ Adam Adamczyk

      Ale Piotrku drogi, bez mani­pu­la­cji. Co oznacza:
      “Roger Shawyer + EmDrive = OK
      Jerzy Ziemba + teorie nie­za­leż­nych naukow­ców = NOTOK”
      Prze­czy­ta­łeś mój tekst doty­czący EmDrive? Nie zauwa­ży­łeś jak bardzo starałem się nadać mu ton scep­ty­cy­zmu i ostrze­ga­łem przed zbyt pochop­nym otwie­ra­niem szampana? Poza tym musimy roz­ma­wiać o kon­kre­tach, bo jak można stawiać obok siebie EmDrive, czyli kon­kretny wyna­la­zek opra­co­wany przez inży­niera, obok książki pełnej róż­no­ra­kich pomysłów, pością­ga­nych z prze­róż­nych źródeł, bardzo często nie­po­par­tych należytą wery­fi­ka­cją? Reszta Twojego komen­ta­rza to niestety pusto­sło­wie i stan­dar­dowe gadanie o ogłu­pia­niu spo­łe­czeń­stwa i powrocie do natury — z którego nic nie wynika, i które nie wnosi nic do tematu. No chyba, że chcesz prze­strzec przed ogłu­pia­niem prze­cięt­nego zjadacza chleba przez zna­cho­rów o trudnych do zbadania kom­pe­ten­cjach.

      Nikt, a na pewno nie ja, nie neguje moż­li­wo­ści wyko­rzy­sty­wa­nia “natu­ral­nych” (nie lubię tego okre­śle­nia, chemia to część natury) środków lecz­ni­czych, ale musi to odbywać się w zgodzie z obecnym stanem wiedzy. Zresztą nie jest to wtedy “medycyna alter­na­tywna” a po prostu medycyna — bo działa. 

      “a głupota na Nie­dzielę to ślepe ufanie mediom i ludziom robiącym na nas pie­nią­dze”
      O to, to. Np. ludzie nie będący leka­rzami, koszący od nich znacznie większą kasę na sprze­da­wa­niu “cudow­nych” i “natu­ral­nych” sposobów leczenia, bez brania na siebie odpo­wie­dzial­no­ści. O tym cały czas mowa.

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • Piotrek

        Przykro widzieć ze umiesz­cza Pan tylko wybrane przez siebie komen­ta­rze. Skłania mnie to do przy­zna­nia racji co do spon­so­ro­wa­nia artykułu 

        Pozdra­wiam

        I wyrazy współ­czu­cia

        Piotr

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • http://www.kwantowo.pl/ Adam Adamczyk

        Przecież napi­sa­łem, że zapła­cili. Za ten krótki tekst dostałem w zeszłym miesiącu 5 szcze­pio­nek, wbi­ja­nych oso­bi­ście przez Sorosa. ( ͡º ͜ʖ͡º)

        A jeśli w komen­ta­rzu będziesz się opierał na szkole ery­stycz­nej im. Zięby (“bo ty nie rozu­miesz, bo jesteś młody, bo cię opłacili”…), pod­sy­pu­jąc to pomó­wie­niami, to w żadnym wypadku się one tu nie ukażą. Pora wziąć do ręki dzieło Scho­pen­hau­era i obejrzeć raz jeszcze powyższy i inne filmy Piotrze, bo chyba nie pojąłeś o czym tu piszę. Nie dys­ku­tuję tu z praw­dzi­wo­ścią terapii — bo to robili i będą robić inni — więc Twój komen­tarz był nie na temat i nie odnosił się do moich słów. Pora zacząć czytać ze zro­zu­mie­niem.

        Ja niestety nie współ­czuję.

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • Piotrek

        Mój komen­tarz odniósł się do kwa­li­fi­ka­cji autora artykułu oraz do jego wygła­sza­nia opinii na temat fuzyki i medycyny skoro nie posiada On wykrztał­ce­nia w wyżej wymie­nio­nych dzie­dzi­nach. Co do cytatu “bo ty nie rozu­miesz, bo jesteś młody, bo cię opłacili”… to niw wiem z kad go Pan wziął No ale wygodne jest mody­fi­ko­wa­nie treści na forach. Poprostu żal mi Pana żadnej wiedzy, kom­pe­ten­cji a kry­ty­kuje innych

        A co do szcze­pień to radził bym się wstrzy­mać z takimi uwagami bo już niedługo się Pan zdziwi. Radził bym się zain­te­re­so­wać tematem a dopiero potem sobie żartować.

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • http://www.kwantowo.pl/ Adam Adamczyk

        Chwi­leczkę, czyżbyś uważał, że inż. Zięba nie powinien pisać książek doty­czą­cych medycyny? To powiem Ci, że ja tak kry­tyczny wobec niego nie jestem. ( ͡° ͜ʖ ͡°) W tekście wypunk­to­wa­łem jedynie hipo­kry­zję czło­wieka, który czepia się studenta biologii, a sam bio­lo­giem nie jest, ergo strzelił sam w sobie w kolano. Ty właśnie zrobiłeś to samo — choć chyba nie jesteś tego świadom. 

        Oso­bi­ście znam przy­padki dzie­sią­tek książek napi­sa­nych przez amatorów jak i nawet ważnych prac nauko­wych stwo­rzo­nych przez nie-naukow­ców. Ale skoro dla Ciebie brak kon­kret­nego dyplomu dys­kwa­li­fi­kuje daną osobę, to ufam, że już nigdy Ukrytych Terapii do rak nie weźmiesz. Ja skry­ty­ko­wa­łem jedynie sposób argu­men­ta­cji, nie samo wykształ­ce­nie — ale jak mówiłem trzeba czytać ze zro­zu­mie­niem.

        A propos krytyki przez ludzi bez wiedzy i kom­pe­ten­cji: piszemy “skąd”, nie “z kąd”. Gwoli ści­sło­ści:

        “to niw wiem z kad go Pan wziął”

        Twoje komen­ta­rze:
        “jeżeli Pan nie widzi zbież­no­ści to mi przykro.”
        “Jest Pan jeszcze młodym czło­wie­kiem i wątpię żeby miał Pan stycz­ność z wielkimi mię­dzy­na­ro­do­wymi kon­cer­nami, i naj­nor­mal­niej w świecie nie wie Pan jak działa ten cały mecha­nizm”
        “Skłania mnie to do przy­zna­nia racji co do spon­so­ro­wa­nia artykułu”
        “Panu współ­czuję — ogłu­pia­nie odnosi ocze­ki­wane sukcesy.”

        A jeszcze teraz dodajesz kłamstwo, jakobym mody­fi­ko­wał jakieś wypo­wie­dzi na forach. Ale jak mówiłem, mi Ciebie w żadnym wypadku nie żal. Jesteś idealnym mate­ria­łem na ziębite — nie tylko zma­ni­pu­lo­wa­nym, ale też mani­pu­lu­ją­cym — i obyś nie musiał ponieść tego kon­se­kwen­cji. Temat uważam za zamknięty. Mam nadzieję, że to krótkie zdanie w języku ojczy­stym pojmiesz.

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • http://www.pilaster.blog.onet.pl pilaster

    Z doświad­czeń pilastra z takimi grupami/sektami jasno wynika, że wyznaw­ców takiego guru nie da się prze­ko­nać żadnymi racjo­nal­nymi argu­men­tami. Za dużo już w swoje oddanie prze­wod­ni­kowi zain­we­sto­wali, aby się wyco­fy­wać.

    Nato­miast wokół twardego jądra sekty zawsze krąży znacznie większa grupa zain­te­re­so­wa­nych, nie­zde­cy­do­wa­nych, myślą­cych, że kto wie, może i coś w tym jest, etc.. Są oni mniej widoczni od “twardego jądra’ ponieważ zde­cy­do­wa­nie mniej się w dys­ku­sjach udzie­lają, ale jest ich też od “jadra’ znacznie więcej. O takich warto i należy walczyć i można ich prze­ko­nać sto­sun­kowo łatwo.

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • sławomir

    Pan Jeży Zięba to WIELKI CZŁOWIEK! Oby więcej takich!!!!

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0