Wiedza czło­wieka o mecha­ni­zmach dzia­ła­nia wszech­świata powięk­szyła się w XX wieku w sposób nie­zwy­kły. Zarówno fizyka dużych jak i małych obiektów przeszła dra­styczną reno­wa­cję, a na hory­zon­cie nauki pojawiły się takie elementy jak teoria względ­no­ści, atomy, cząstki ele­men­tarne, pro­mie­nio­twór­czość, oso­bli­wo­ści i tak dalej. Zain­spi­ro­wało to zmarłego w 2002 roku Victora Weis­skopfa do roz­ry­so­wa­nia swego rodzaju schematu obra­zu­ją­cego rozwój fizyki.

Uczest­nik Projektu Man­hat­tan i dyrektor CERN-u umieścił na swoim sche­ma­cie dwie współ­rzędne. Pionowo znaj­do­wała się inten­syw­ność badań fizycz­nych, zależąca od tego jak głęboko wnikamy w roz­trzą­sane zagad­nie­nie. Naj­ła­twiej to zro­zu­mieć na przy­kła­dzie badań mikro­świata: zaczę­li­śmy od udo­wod­nie­nia ist­nie­nia atomu, następ­nie pozna­li­śmy elek­trony i nukleony, a obecnie co rusz odkry­wamy nowe, jeszcze bardziej “ele­men­tarne” skład­niki rze­czy­wi­sto­ści. Poziomo widnieje obszer­ność, ozna­cza­jąca powsta­wa­nie nowych rejonów badań, tudzież krzy­żo­wa­nie z innymi dzie­dzi­nami wiedzy. Warto także zauważyć kore­la­cję między wzrostem obszer­no­ści a moż­li­wo­ściami prak­tycz­nego zasto­so­wa­nia danej wiedzy. 

Na przykładzie zaczerpniętym z A. K. Wróblewski, "Historia fizyki".

Na przykładzie zaczerpniętym z A. K. Wróblewski, Historia fizyki.

Schemat Weis­skopfa wskazuje na bardzo istotną ten­den­cję: natura ma pewną hie­rar­chię i mniej więcej zgodnie z tą kolej­no­ścią ją pozna­jemy. Jed­no­cze­śnie im dalej brniemy tym częściej wyko­rzy­stu­jemy wiedzę nabytą wcze­śniej, stąd stale rośnie “obszer­ność”, a wraz z nią pro­por­cjo­nal­nie coraz szybciej wyklu­wają się nowe pomysły na wyko­rzy­sta­nie odkryć. To ważne zjawisko, o którym powinien usłyszeć każdy mal­kon­tent reagu­jący obu­rze­niem na “trwo­nie­nie” pie­nię­dzy na funk­cjo­no­wa­nie wielkich ośrodków badaw­czych czy pracę teo­re­ty­ków. Schemat mogli­by­śmy dowolnie powięk­szyć i umieścić w nim choćby mecha­nikę kwantową. Wyszli­by­śmy wtedy od ukucia pojęcia kwantu przez Maxa Plancka, które poza war­to­ścią teo­re­tyczną nie wpłynęło na niczyje życie. Później jednak prace Heisen­berga, Schro­din­gera, Bohra, Borna, Pauliego i innych, posze­rzyły wiedzę na tyle, że obecnie możemy śmiało wycze­ki­wać takich osią­gnięć jak komputer kwantowy lub kryp­to­gra­fia kwantowa. Jednak aby do tego doszło, potrzeba było długiego czasu i sys­te­ma­tycz­nego “inten­sy­fi­ko­wa­nia” badań. 

Pozna­wa­nie wszech­świata zawsze przynosi profity, tylko czasem trzeba na nie poczekać. A trudno gdzieś dojść nie wyko­nu­jąc pierw­szego kroku.

Kwantowy budzik to seria krótkich wpisów zawierających ciekawostki i wieści ze świata nauki, które będą pojawiać się na blogu od poniedziałku do piątku, każdego ranka. Odwiedzaj, lajkuj i czytaj regularnie!