Umarły AstroCiekawostki, niech żyją AstroGify! Nowy cykl szybkich ciekawostek, jak łatwo zgadnąć, będzie oparty już nie suchych tekstowych faktach, lecz ukochanych przez internautów animowanych gifach. W każdym odcinku tej serii zaserwuję wam 21 gifów obrazujących i rozjaśniających tajemnice fizyki, astronomii i nie tylko.


Dlaczego akurat 21? To oczy­wi­ście ukłon w stronę zaku­rzo­nych, ale swojego czasu bardzo popu­lar­nych 42 Astro­Cie­ka­wo­stek (kto to jeszcze pamięta?). Z góry prze­pra­szam wasze łącza sieciowe, ale nie chciałem nad­mier­nie zmniej­szać jakości gifów.

 

Tak wyglą­dało z bliska odpa­le­nie pięciu mon­stru­al­nych silników F-1, które oderwały od Ziemi słynną rakietę Saturn V z załogą misji Apollo 11 na pokła­dzie.

 

Tak wygląda tzw. skok kwantowy. Elektron nie zmienia swojego poło­że­nia w atomie w sposób płynny, lecz skacze emitując lub pobie­ra­jąc okre­śloną energię.


Tak wygląda galeria osób odpo­wie­dzial­nych za stwo­rze­nie podwalin mecha­niki kwan­to­wej. Planck, de Broglie, Pauli, Born, Heisen­berg, Schro­din­ger i Bohr.


Tak małym skraw­kiem sekundy jest naj­mniej­sza jed­nostka czasu, czyli czas Plancka.

 

Tak wygląda wizu­ali­za­cja zamysłu tunelu cza­so­prze­strzen­nego, wyja­śnia­jąca dlaczego ich ist­nie­nie mogłoby być pomocne w podró­żach na wielkie odle­gło­ści.


Tak wygląda prze­su­nię­cie ku czer­wieni, na pod­sta­wie którego astro­no­mo­wie wnio­skują czy dany obiekt się od nas oddala i jak szybko.


Tak wygląda z bliska urokliwy pier­ścień Saturna. W istocie to gru­zo­wi­sko, pełne drobnych skał i brył lodu.


Tak wygląda pro­tu­be­ran­cja, czyli wybuch sło­necz­nej plazmy, ukła­da­jący się w cha­rak­te­ry­styczny kształt pier­ście­nia. Zazwy­czaj struk­tury te są na tyle duże, że bez kłopotu prze­le­cia­łaby przez nie planeta wiel­ko­ści Ziemi.


Trochę inży­nie­rii. Tak wygląda projekt koń­czo­nego w tym roku, nowego sar­ko­fagu dla ruin elek­trowni w Czar­no­bylu.


Tak wyglądał z pokładu bombowca próbny wybuch naj­sil­niej­szej ame­ry­kań­skiej bomby ter­mo­ją­dro­wej Shrimp, zde­to­no­wa­nej w 1954 roku. Więcej na ten temat tutaj.

 

W taki sposób ziemska magne­tos­fera chroni nas przed szko­dli­wym wiatrem sło­necz­nym i innymi cząst­kami jakie docie­rają do naszej planety z głębi galak­tyki.


Tak wygląda proces roz­pę­dza­nia wiązek cząstek (naj­czę­ściej protonów) w naj­więk­szym współ­cze­snym akce­le­ra­to­rze. Więcej na ten temat znaj­dzie­cie tutaj.


A tak to “widzą” cząstki pędzące z szyb­ko­ścią bliską pręd­ko­ści światła.


Tak wyglą­dało niezbyt udane lądo­wa­nie rakiety Falcon 9 pro­duk­cji SpaceX, jakie miało miejsce w maju tego roku. Było bardzo blisko.


Dla odmiany, tak wyglądał udany test zało­go­wego modułu Dragon, pro­duk­cji SpaceX.


Tak działa zjawisko soczew­ko­wa­nia gra­wi­ta­cyj­nego, pozwa­la­jące na sza­co­wa­nie masy obiektów oraz wykry­wa­nie ciemnej materii.


Tak wyglądał przelot Mię­dzy­na­ro­do­wej Stacji Kosmicz­nej, na tle tarczy Księżyca.


Porów­na­nie wiel­ko­ści zwier­cia­deł Kosmicz­nego Tele­skopu Hubble’a i cze­ka­ją­cego na roz­po­czę­cie pracy Kosmicz­nego Tele­skopu Webba.


Tak z Ziemi wygląda fragment nieba, który sfo­to­gra­fo­wał Hubble w ramach Ultra­głę­bo­kiego Pola Hubble’a. Na tym małym obszarze, zaob­ser­wo­wano dziesięć tysięcy galaktyk. Więcej na ten temat znaj­dzie­cie tutu.


A tak z naszej per­spek­tywy wyglą­dają oddalone o 7 tysięcy lat świetl­nych Filary Stwo­rze­nia, w Mgławicy Orła.


Tak będzie wyglą­dało naj­więk­sze naziemne obser­wa­to­rium, czyli budowany w Chile Eks­tre­mal­nie Wielki Teleskop Euro­pej­ski.


To tyle na dziś. 42 Astro­Cie­ka­wostki docze­kały się pięciu odcinków – to ile zostanie opu­bli­ko­wa­nych części Astro­Gi­fów, zależy rzecz jasna od was.

Ach, i żeby tradycji stało się zadość, pod­rzu­cam kli­ma­tyczny sound­track:



podpis-czarny

  • http://polowanie-na-zdrowie.blogspot.com/ Tyiu

    A ten skok kwantowy to nagranie spod mikro­skopu czy jakaś wizu­ali­za­cja?

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • http://www.kwantowo.pl/ Adam Adamczyk

      Oczy­wi­ście, że wizu­ali­za­cja. 🙂 Atom w tak ładny, ułożony sposób nie wygląda. Optycz­nym dowodem na skok kwantowy jest analiza światła, czyli energii emi­to­wa­nej przez elektron w momencie skoku (tzw. prążki widmowe).

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • http://polowanie-na-zdrowie.blogspot.com/ Tyiu

        Ok ok, nigdy nie miałem do czy­nie­nia z tymi super mikro­sko­pami elek­tro­no­wymi itd.

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Gerl

    “21 jeden” — taki kfia­tu­szek.
    A ogólnie, to wpis po prostu lepiej, niż zacny!

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • mrx

    Jak mecha­nika kwantowa wyjaśnia pozorne prze­kro­cze­nie pręd­ko­ści światła przez elektron, który, natych­mia­stowo przecież, prze­ska­kuje z orbity na orbitę?

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • mądry

      Zasta­na­wia­łeś się dlaczego mówimy o mecha­nice ‘kwan­to­wej’? Elektron skacze bo nie może istnieć mniejsza energia niż ta którą wydala przy skoku kwan­to­wym, dlatego nie może być już nic pomiędzy.

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • mrx

        Wiem, że energia elek­tronu w atomie nie może przy­bie­rać dowol­nych wartości. Chodziło mi o to, jak to się ma do stwier­dze­nia Ein­ste­ina, że nic nie może poruszać się szybciej od światła.

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

      • Lidia Tar­czew­ska

        To jest naj­więk­szy problem fizyki aktualnie;p uni­fi­ka­cja kwan­tówki i rela­ty­wi­styki ;p. Ale co do pytania, gene­ral­nie elektron wcale się nie porusza. Nie prze­kra­cza pręd­ko­ści światła. On jest w jednym miejscu i za chwilę jest w innym. Nie przebywa żadnej drogi, nie można mówić o pręd­ko­ści, a co dopiero o jej prze­kro­cze­niu. Jeśli idea takiego znik­nię­cia i poja­wie­nia się w innym miejscu jest dla Ciebie nie­in­tu­icyjna, można o tym też myśleć inaczej. Elek­trony są nie­roz­róż­nialne-zatem można to samo zjawisko opisać jako znik­nię­cie elek­tronu w jednym miejscu i poja­wie­nie się „innego” elek­tronu w drugim miejscu (elek­trony są nie­roz­róż­nialne, zatem nie możemy stwier­dzić, czy to ten sam elektron. Równie dobrze możemy go uważać za „inny”). Oczy­wi­ście może pojawić się pytanie o infor­ma­cję-dlaczego „inny elektron” „wie”, że powinien się pojawić i wie to natych­miast, czyżby infor­ma­cja “prze­pły­nęła” doń szybciej niż światło? Otóż, na dzień dzi­siej­szy-tak :). W mecha­nice kwan­to­wej znane są zjawiska, w których “infor­ma­cja” prze­pływa szybciej niż światło, natych­mia­stowo-np. efekt splą­ta­nia. I to jest właśnie jedna z głównych przyczyn tego, że teoria względ­no­ści i kwantów nie chcą się ze sobą ładnie połączyć i sen biednym fizykom z powiek spędzają

        Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • kra­ko­wia­czek

    Gif nr 4 robi wrażenie i wyobra­że­nie z jak małymi jed­nost­kami (i dużymi liczbami) mamy do czy­nie­nia. Trudne do ogar­nię­cia.

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0