Dzień dobry Kwanciki! Właśnie zdałem sobie sprawę, że udało mi się wytrwać w moim małym posta­no­wie­niu: przez cały miesiąc nie­zmor­do­wa­nie, każdego dnia (tzn. nie licząc week­en­dów) publi­ko­wa­łem na blogu nowe notki. Zgodnie z tym co sobie zamie­rzy­łem, po tych czterech tygo­dniach muszę podjąć decyzję, czy dalsze publi­ko­wa­nie Budzików ma sens. I nie ukrywam, że chciał­bym podjąć decyzję w oparciu o wasze zdanie.

Jaki jest Kwantowy budzik każdy widzi. Trudno powie­dzieć czy wyszło mi to co zapla­no­wa­łem, ponieważ poza bardzo ogólnym zarysem – zapra­gną­łem bliżej nie­okre­ślo­nych krótkich wpisów cie­ka­wost­kowo-infor­ma­cyj­nych – nie dumałem nad tą ini­cja­tywą zbyt długo. Ot taki spontan. Na pewno nie miałem ambicji urzą­dza­nia tutaj kolej­nego serwisu z wia­do­mo­ściami, bo po cholerę? Jest ich już pełno, złych i gorszych. Sta­wia­łem raczej na nie­skrę­po­waną formułę, w której mógłbym na przemian pod­rzu­cać wam jakieś warte uwagi newsy, cie­ka­wostki (na których dłuższe potrak­to­wa­nie nie mam akurat czasu), bądź jakieś pole­canki. Teraz mam wąt­pli­wo­ści czy wybrałem dobrze i nie lepiej byłoby w to miejsce wstawić, na przykład, kilku mniej­szych serii o bardziej spre­cy­zo­wa­nej tematyce. 

Nie jestem również pewny, czy dobrze zrobiłem serwując wpisy śnia­da­niowe zamiast jakichś wie­czor­ni­ków. Oso­bi­ście wolę prze­glą­dać inter­nety po zmroku, ale prze­mó­wił do mnie argument, jakoby wiele osób lubiło robić rundkę po swoich ulu­bio­nych stronach przy porannej kawie. To także pytanie do was.

Oso­bi­ście jestem zado­wo­lony z tych 22 wpisów. Jasne, że kilka razy zmagałem się z prze­możną chęcią rzucenia tego wszyst­kiego w pierony – zwłasz­cza gdy o obo­wiązku odświe­że­nia bloga przy­po­mi­na­łem sobie w środku nocy – ale przy­naj­mniej otrzy­ma­łem probierz dla swej wąt­pli­wej sys­te­ma­tycz­no­ści. Jed­no­cze­śnie, wyro­bi­łem dość istotny dla mnie nawyk, codzien­nego zaglą­da­nia na tweetery, profile, blogi i serwisy, kil­ku­na­stu zacnych uczonych, insty­tu­cji i pro­jek­tów badaw­czych. Chyba nigdy nie byłem tak na czasie z nauko­wymi nowin­kami jak obecnie. 

Jest zapo­trze­bo­wa­nie? W ogóle ktoś to czyta? Może chcie­li­by­ście widzieć na Kwantowo coś innego? Czy ktoś zapłacze gdy w ponie­dzia­łek nie nadej­dzie 23 odcinek KB?



  • Mirz

    Hej 😉
    Dla mnie, seria jest genialna. Ot, coś, na co zawsze poluję w moim czytniku RSS po nocy, kiedy widzę tam te dwieście, czy trzysta newsów. Zawsze ciekawi mnie “a o czym napisze dzisiaj?”. Samo przed­sta­wie­nie notek jest krótkie i rzeczowe, co jest bardzo fajne, bo ja sam róż­no­ra­kie newsy — czy to naukowe, czy to z innych dziedzin — czytam dość rzadko. Niestety, ale narzekam na chro­niczny brak czasu.
    A tutaj wyska­ku­jesz ty, z tą serią. Idealne remedium na moje problemy, tylko chcia­łoby się, aby twórcy innych blogów, które obser­wuję, też zde­cy­do­wali się na podobną formę publi­ka­cji takich szortów 😀
    Ale, według mnie, obecna forma tego wszyst­kiego, nie powinna stanowić żadnej wielkiej prze­szkody w pisaniu więk­szych arty­ku­łów. Jeśli tak jest, to według mnie trzeba by pomyśleć nad zmianą formy.
    No i, jeśli prze­szka­dza to jakoś tobie, w pro­wa­dze­niu życia, czy czymś podobnym, ale to jest rzecz raczej oczy­wi­sta.

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Gość

    Moim zdaniem jest świetnie, zróż­ni­co­wane infor­ma­cje, lekkie, przy­jemne, nie­skom­pli­ko­wane. A jak przy okazji sam się roz­wi­jasz, to jeszcze lepiej 😀 Tak, regu­larny budzik może zostać, a nawet byłoby super, gdyby został 😉

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Zashi

    Seria jest bardzo dobra. Oso­bi­ście nic bym nie zmieniał, także pory uka­zy­wała się notek. Jak miałbym rano w pracy czytać nowy wpis, gdyby one uka­zy­wały się wie­czo­rem? 😉

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • wodorost

    jak dla mnie kwantowy budzik był fajnym prze­ryw­ni­kiem, ale oso­bi­ście tęsknię za arty­ku­łami typu “kwarki czyli kwantowi więź­nio­wie” czy “poplą­tane splą­ta­nie: od epr do bella” ;p

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Jarosław Rybicki

    Dla mnie to nie­zmierna satys­fak­cja i radość móc codzien­nie po pracy tu zajrzeć i ujrzeć coś nowego. Treści są luźne ale ciekawe. Krótkie i treściwe — w sam raz na szybkie ode­rwa­nie się od codzien­no­ści po pracy. Jakoś tak się składa, że wia­do­mo­ści z KB nie pokry­wają się z tre­ściami, które prze­glą­dam na innych stronach co jest dużym plusem 🙂
    Jednak oso­bi­ście podobnie jak Wodorost tęsknie za arty­ku­łami stricte kwan­to­wymi. No i zaczynam martwić się, czy nie prze­pra­cu­jesz się z powodu KB 😛

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • http://COSMICBULLETIN.NET cosmicbulletin.net

    Owszem jako dodatek do całości wychodzi całkiem nieźle, ale na rzecz krótkich wpisów tracisz czas, który mógłbyś wyko­rzy­stać na obszer­niej­sze artykuły sku­pia­jące się na danym zagad­nie­niu, których ostatnio ukazuje się znacznie mniej. Mnie powoli ten blog zaczyna przy­po­mi­nać Disco­very lub National Geo­gra­phic Channel — kanały, które kiedyś ser­wo­wały programy o dużej wartości mery­to­rycz­nej a dziś hitem tych kanałów jest “walka o bagaż” czy licy­to­wa­nie pożu­co­nych kon­te­ne­rów — sami wiecie o czym piszę. Kiedyś wyznacz­ni­kiem muzycz­nej tele­wi­zji było MTV a dziś (a dokład­niej jeszcze pięć lat temu kiedy jeszcze zaglą­da­łem tam od czasu do czasu) programy pokroju “proszę zapnij moją mamuśkę” czy “kup mi Porsche” na szes­na­ste urodziny. Sam jakiś czas temu chciałem zapytać Adama czy mógłbym zamie­ścić swój artykuł na jego blogu ale pomy­śla­łem, że facet chce mieć coś swojego od początku do końca i posta­no­wi­łem sam odpalić bloga, który gdzieś tam wisi i kurzy się. Pro­wa­dze­nie takiej strony, tym­bar­dziej o takiej dość wąskiej i skom­pli­ko­wa­nej tematyce to spore wyzwanie. Jak widać w przy­padku kwantowo wytrwa­łość popłaca (którą w obecnych czasach mierzy się polu­bie­niami na fejsie). Uważam, że naprawdę trzeba zachować duży rygor, wytrwa­łość oraz poziom mery­to­ryczny aby osiągnąć taki wynik i jeszcze go utrzymać. Od siebie mogę tylko prze­strzec przed “spłasz­cze­niem” bloga i próbie zdo­by­wa­nia kolej­nych userów za pomocą krótkich, niewiele wno­szą­cych wpisów bo wydaje mi sie, że z czasem może autorowi odbić się to czkawką. Być może budzi­kowy wpis nie codzien­nie ale co trzeci dzień? A tym­cza­sem gra­tu­luję osią­gnię­tego rezul­tatu i zachęcam do częst­szego zamiesz­cza­nia obszer­niej­szych wpisów.

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • http://www.kwantowo.pl/ Adam Adamczyk

      Gdybyś nadal miał chęć podzie­le­nia się jakimiś roz­wa­ża­niami to wal śmiało. Tak się składa, że na Kwantowo bodaj dwu lub trzy­krot­nie zamiesz­cza­łem już gościnne wpisy. Uważam to za całkiem ciekawą alter­na­tywę. No i sam mogę odpocząć. 😉

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • http://www.kwantowo.pl/ Adam Adamczyk

    Cóż, jestem usa­tys­fak­cjo­no­wany waszymi komen­ta­rzami tu i na face­bo­oku. Skoro Budzik zachęca kogoś do regu­lar­nego klikania bloga to osią­gną­łem swój pod­sta­wowy cel.

    To nie jest tak, że płodząc te krótkie wpisy auto­ma­tycz­nie ogra­ni­czam two­rze­nie tych obszer­niej­szych. Przecież nadal poza samym KB przy­naj­mniej raz w tygodniu — czyli tak jak wcze­śniej — powstaje jakiś artykuł. Nie ma tu zasady albo, albo. Two­rze­nie Budzika wygląda zupełnie inaczej niż peł­no­war­to­ścio­wego tekstu i gdybym nie poświę­cał nań tych 20 minut każdego wieczora, to wcale nie znaczy, że prze­zna­czył­bym je na artykuł. Nie lubię pisać na raty, więc za dłuższe formy i tak biorę się wtedy gdy akurat mam 1–2 luź­niej­sze dni.

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Chris

    Według mnie ta seria to super sprawa o ile nie prze­szka­dza Ci w pisaniu dłuż­szych arty­ku­łów na bloga. Jeżeli chodzi o czas wsta­wia­nia wpisów to ja jestem jednym z tych, którzy lubią z rana po przyj­ściu na uczelnię prze­czy­tać parę cie­ka­wo­stek w inter­ne­cie, więc poranne budziki czytam regu­lar­nie i z przy­jem­no­ścią.

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • JamesVoo

    Nie będę wyjąt­kiem mówiąc że budziki to świetna seria.
    Sam komen­tuje dopiero dzisiaj, ponieważ miałem ciężki weekend nad jeziorem 😉
    Ale tak, od czasu powsta­nia serii wchodzę na Kwantowo codzien­nie, a nie tak jak wcze­śniej czasami raz na miesiąc nad­ra­bia­jąc zale­gło­ści 🙂
    I świetnie się to czyta

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0