Żeby wszyscy nie zapo­mnieli o misji Rosetty, ESA co jakiś czas publi­kuje nowe zdjęcia powierzchni komety Czu­riu­mow-Gie­ra­si­mienko. Pozo­sta­jąca na orbicie od kil­ku­na­stu miesięcy sonda (niedługo minie rocznica) dostrze­gła niedawno dość osobliwe – jak na kometę – struk­tury, przy­po­mi­na­jące produkty ziem­skiej erozji.

Na foto­gra­fii widnieją trzy, mniej więcej trzy­dzie­sto­me­trowe kamienie, przy­po­mi­na­jące znane choćby z pol­skiego kra­jo­brazu chybotki, czyli skały stojące na podłożu w oparciu o sto­sun­kowo wąską podstawę. Mówiąc bardziej obrazowo, to głazy wyglą­da­jące jakby lada chwila miały stracić rów­no­wagę i się prze­wró­cić. Pytanie, w jaki sposób takie obiekty powstały na powierzchni komety? Na Ziemi do wyrzeź­bie­nia takich form wystar­czy woda, wiatr i trochę czasu, w przy­padku śro­do­wi­ska pozba­wio­nego tych dobro­dziejstw sprawa jest bardziej zasta­na­wia­jąca. Być może rolę dłuta pełnią top­nie­jąca woda i gazy ulat­nia­jące się z komety podczas jej zbli­ża­nia do Słońca.

rosetta
chybotek

Chybotek gdzieś w Indiach – być może podobne formy znajdują się na komecie 67P.