Tagi


Archiwa


Zaprzyjaźnione


Grafiki i YT

Kwantowe Pigułki #6: Gdzie się kończy Układ Słoneczny?

18th Wrz '13


Voyager 1, jako pierwsze dzieło ludzkich rąk, uciekło poza Układ Sło­neczny. Tak przy­najm­niej głosi ofi­cjalny komu­nikat NASA. To dobra okazja na polemikę i zasta­no­wienie się nad tym gdzie tak naprawdę prze­biega granica między naszym systemem a prze­strzenią mię­dzy­gwiezdną. Wyznacza ją oddzia­ły­wanie cząstek wiatru sło­necz­nego, czy może jednak ruch najdalej poło­żo­nych pla­ne­toid? 

Mam nadzieję, że nowe tło pod pre­zen­tacją przy­padnie wam do gustu i będzie odpo­wiednim krokiem naprzód w ewolucji Kwan­to­wych Pigułek =).

Naukowy totalitarysta. Jeśli nie chcesz aby wpadli do Ciebie naukowi bojówkarze, zostaw komentarz.

  • http://www.blogger.com/profile/17600962924114259763 Pawlo03

    A czasem oddzia­ły­wanie gra­wi­ta­cyjne nie jest nie­skoń­czone? Będzie ono bardzo mar­gi­nalne ale wg wzoru (m1 x m2)/r^2 powinno być ono nie­skoń­czone.

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • Ano­ny­mous

      Myślę, że chodzi tu o to samo co w przy­padku granicy helios­fery – czyli odle­głość poniżej której sil­niejsze jest oddzia­ły­wanie gra­wi­ta­cyjne Słońca niż galak­tyczne.

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Ano­ny­mous

    „Voyager 1, jako pierwsze dzieło ludzkich rąk, uciekło poza Układ Sło­neczny.” A czy przy­pad­kiem pro­mie­nio­wanie nie było pierw­szym „dziełem” ludzkich rąk które prze­kro­czyło tą granice naszego układu. I zanim ktoś powie, że pro­mie­nio­wanie nie jest stwo­rzone przez czło­wieka to jednak trudno mi uwierzyć, że Voyager został stwo­rzony jedynie przez prace ludzkich rąk (nawet jeśli (szczerze mówiąc nie inte­re­so­wałem się prze­pra­szam (tak wiem nawias w nawiasie)) to mate­riały skądś wytrza­snął).

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • http://www.blogger.com/profile/01160983097846117838 Drangir

      Trudno porów­nywać pro­mie­nio­wanie które nie ma masy, do którego wysłania potrzeba tylko niezbyt wielkich ilości energii elek­trycznej i które nie wysyła nauko­wych danych badaw­czych z rubieży naszego systemu, do inten­cjo­nalnie wysłanej sondy wyko­rzy­stu­jącej skom­pli­ko­wane manewry mię­dzy­pla­ne­tarne. No i póki co trans­port materii w formie pro­mie­nio­wania na skalę większą niż poje­dyncze atomy jest odległą mrzonką, więc znów nie wiem co tu porów­nywać.
      Co do drugiej części komen­tarza, wyczuwam nadmiar źle ukie­run­ko­wa­nego filo­zo­fo­wania i nie jestem pewien czy dobrze zro­zu­miałem. Co znaczy, że Voyager nie został po części stwo­rzony przez ludzi? Chodzi o mecha­nicznie tworzone części? Bo raczej obcy nie pomagali.
      A mate­riały są przecież dostępne na Ziemi – metale, krzem, paliwo itd. Naj­bar­dziej pro­ble­ma­tyczne jest nie wydobyć (Co robimy od tysięcy lat) a złożyć to w funk­cjo­nalną i skom­pli­ko­waną całość. Gdyby twór­czość postrzegać w sposób jaki suge­ru­jesz, naj­lep­szym biznesem w Holywood byłoby pro­du­ko­wanie taśmy filmowej. Skoro pocho­dzenie surowca jest tak kluczowe…

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0