Tagi


Archiwa


Zaprzyjaźnione


/ 14

Artykuły

Test na ratunek Ziemi

31st Sty '13

Jeszcze kilka lat temu otwarcie mówiono o możliwym zagrożeniu naszej planety przez planetoidę Apophis. Ostatnie pomiary pokazały, że nie ma się czego obawiać, co jednak nie przeszkadza Europejskiej Agencji Kosmicznej projektować systemu ochronnego dla Ziemi.

Zawsze gdy przy­tacza się apo­ka­lip­tyczne sce­na­riusze, pojawia się dylemat: znisz­czyć aste­roidę czy jednak zmienić jej tor lotu? Opcja pierwsza niesie ze sobą oczy­wiste ryzyko, rozbicia kosmicz­nego pocisku na kilka mniej­szych. Aby taka misja miała sens, skała musia­łaby zostać roz­drob­niona na tyle, aby pozo­sta­łości bez­pro­ble­mowo spłonęły w atmos­ferze. To trudne zadanie, zwa­żywszy na koniecz­ność posia­dania dokład­nych danych, nie tylko o kształcie, ale również struk­turze geo­lo­gicznej obiektu.

To, czy zepchnięcie aste­roidy z kursu koli­zyj­nego z Ziemią jest wyjściem bez­piecz­niej­szym, mają wykazać testy pro­wa­dzone przez ESA. Pierwsza z cyklu prób odbędzie się już w ciągu naj­bliż­szych kil­ku­nastu miesięcy. Najpierw sonda Sancho ustat­kuje się na orbicie wokół obiektu, zbie­rając nie­zbędne infor­macje; a następnie sonda Hidalgo uderzy w aste­roidę z pręd­ko­ścią 10 km/s. Kan­dy­du­ją­cych celów dla misji Don Quijot (tak, to na cześć tego co walczył z wia­tra­kami) jest kilka, wśród nich również sławna 99942 Apophis.

Na tym praca ESA się nie zakończy. Na przyszłą dekadę zapla­no­wano kolejny eks­pe­ry­ment, wymie­rzony w mniejsze ciało S/2003 (65803), będące natu­ralnym satelitą kil­ku­krotnie większej aste­roidy Didymos. W pro­jekcie AIDA (Asteroid Impact & Deflec­tion Asses­sment), ana­lo­gicznie do Don Quijota, wezmą udział dwa statki: mający prze­kie­rować aste­roidę DART, oraz moni­to­ru­jący akcję AIM. Cała misja ma bardzo ambitne zało­żenie, odchy­lenia i zmie­rzenia orbity obiektu o 10%, w czym na pewno nie pomoże oddzia­ły­wanie gra­wi­ta­cyjne pobli­skiego Didymosa.

Moim zdaniem, biorąc pod uwagę kry­te­rium uty­li­tar­ności, to jedno z naj­istot­niej­szych działań czło­wieka w prze­strzeni kosmicznej. To coś więcej niż wyścig na Księżyc czy nawet abs­trak­cyjne badania odle­głych kwazarów. Wreszcie astro­no­mowie i inży­nie­rowie zwrócili się ku sprawie pod­sta­wowej: ochronie miesz­kańców Ziemi. Brzmi pate­tycznie, ale aż dziw bierze, że potra­fi­liśmy wydawać grube miliardy dolarów wyłącznie w celach badaw­czych lub pre­sti­żo­wych; tak późno przy­po­mi­nając sobie o zagro­że­niach czy­ha­ją­cych na naszą planetę. Z nie­wy­obra­żalnie krótkiej, ludzkiej per­spek­tywy czasu, tego typu dra­ma­tyczne zda­rzenia wydają się bardzo rzadkie; ale w skali wszech­świata? Nie potrzeba wiel­kiego obiektu aby uni­ce­stwić sporej wiel­kości miasto, a przy odro­binie pecha może nam się trafić coś więk­szego. Mimo to, nie­którzy mal­kon­tenci dosadnie wyrażają obawy wobec pro­gramów ESA:
Takie eks­pe­ry­menty mogą wywołać efekt domina. Aste­roidy moim zdaniem mają w tej chwili swoje tory lotu które nam nie zagra­żają. Sta­bi­li­zacja trwała tysiące lat i nie warto jej naruszać bo wygi­niemy jak dino­zaury ‚szanowni naukowcy.
~noe
Panuje powszechne prze­świad­czenie o sta­bil­ności Układu Sło­necz­nego, galaktyk czy nawet struktur wiel­ko­ska­lo­wych, co oczy­wi­ście jest złudne. Mamy osiem planet oraz kilka planet kar­ło­wa­tych, o różnych budowach, wiel­ko­ściach i cechach ruchu. Więk­szość posiada natu­ralne satelity – czasem jeden jak w przy­padku Ziemi, a czasem kil­ka­dzie­siąt jak u Saturna. Jakby tego było mało, System wypeł­niają miliony mniej­szych skał, zarówno wokół planet, jak i bez­po­średnio wokół Słońca – w pasie głównym, pasie Kuipera lub swo­bodnie jak świnia na wybiegu. Są też obiekty pocho­dzące ze słabo zba­da­nego Obłoku Oorta, leżącego na samych obrze­żach Układu. To właśnie one – nie­wielkie aste­roidy i komety – wywołują tyle zamie­szania. Nie jesteśmy w stanie ich wszyst­kich zauważyć, a co dopiero skla­sy­fi­kować i stale moni­to­rować, a przecież w każdej godzinie któraś ze skał zderza się z inną, wyla­tując z dotych­cza­sowej orbity.

Właśnie dlatego, nie należy zwlekać i szczę­dzić pie­niędzy. Powtó­rzenie kata­strofy Tun­gu­skiej w regionie gęsto zalud­nionym, byłoby tragedią bez pre­ce­densu. Pytanie, czy musimy do niej dopuścić, aby zmo­bi­li­zować się do roboty?
Zobacz też:
www.Esa.int;
www.MeetingOrganizer.copernicus.org.
podpis-czarny

Naukowy totalitarysta. Jeśli nie chcesz aby wpadli do Ciebie naukowi bojówkarze, zostaw komentarz.

  • http://www.blogger.com/profile/11774974709299808119 Robert Piekarz

    „Takie eks­pe­ry­menty mogą wywołać efekt domina. Aste­roidy moim zdaniem mają w tej chwili swoje tory lotu które nam nie zagra­żają. Sta­bi­li­zacja trwała tysiące lat i nie warto jej naruszać bo wygi­niemy jak dino­zaury ‚szanowni naukowcy.
    ~noe”

    człowiek jest w centrum wszech­świata. dzięki temu wszystko się tak układało przez te miliardy lat aby akurat w nas nic nie uderzyło. logiczne 🙂

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • http://www.blogger.com/profile/11397196611078180548 Adam Adamczyk

      Dobrze chociaż, że chłop dodał „moim zdaniem”. Wolny kraj – każdy może głosić własne teorie =).

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Ano­ny­mous

    A niech walnie. Mam nadzieje, że im coś nie wyjdzie i zmienią kierunek tak, że walnie w te miasto 😀

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • http://www.blogger.com/profile/10794809137083463607 Sergi

    Zasko­czyłeś mnie tym wpisem. Myślałem że takie roz­wią­zania to bajki godne Bruce’a Willisa, a tym­czasem, całkiem na serio, zajmuje się tym agencja kosmiczna. Tylko czy nie taniej byłoby stworzyć symu­lacje kom­pu­te­rowe? Chyba że ten etap już potwier­dził sku­tecz­ność takich działań.
    Nato­miast od tych badań waż­niejsze wydają mi się próby ter­ra­for­macji np. Marsa. Nawet jeśli ochro­nimy się przed zagro­że­niem w postaci meteorów, prędzej czy później będziemy musieli opuścić Ziemię.

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • AgmatiV

      Myślę, że symu­lacje kom­pu­te­rowe prze­pro­wa­dzono już dawno, ale wszyst­kiego nie da się prze­wi­dzieć i dlatego naukowcy chcę wypró­bować swoją broń w praktyce, żeby mieć więcej doświad­czenia na przy­szłość, gdy może to być konieczne (mogę się mylić).

      Powtó­rzenie kata­strofy tun­gu­skiej? Czyli to już pewne, że przy­czyną było ude­rzenie obiektu poza­ziem­skiego?

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • http://www.blogger.com/profile/03603837607405946735 Civril

      Podej­rzewam ‚że symu­lacje kom­pu­te­rowe to już były i to dawno, zawsze przy­chodzi jednak czas na praktykę. 

      Też jestem zasko­czony nie zdawałem sobie sprawy, że za mojego życia ktoś podejmie tak ważne kroki na rzecz ochrony ziemi.

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • http://www.blogger.com/profile/11397196611078180548 Adam Adamczyk

    Sergi – Podobnie jak AgmatiV, uważam że symu­lacja kom­pu­te­rowa to jedynie wstęp do praw­dzi­wych prób. Obli­czenia kom­pu­tera pozwolą nam opra­cować teorię, znaleźć odpo­wiednie warunki fizyczne itp., ale nie ukaże ewen­tu­al­nych pro­blemów tech­nicz­nych.

    AgmatiV – Wiem, że istnieją różne teorie na temat kata­strofy Tun­gu­skiej, ale nie daję im wiary. Cóż jeśli nie meteoryt? Poza tym, o ile pamiętam, ślady zna­le­zione w jeziorze leżącym w okolicy ude­rzenia, potwierdza ofi­cjalną wersję.

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • AgmatiV

      Nigdy nie zagłę­białem się w ten temat, także pewnie masz rację (sam skła­niałbym się ku tej teorii), z tym że gdzieś czytałem o tym, że w pobliżu rze­ko­mego krateru rosną stu­letnie drzewa, które zosta­łyby znisz­czone gdyby fak­tycznie był to meteoryt. Chociaż znając życie to raczej tylko kolejny nagięty przez miło­śników teorii spi­sko­wych fakt.

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Ano­ny­mous

    Wersja o mete­ory­ciie w Tajdze jest wersją oficjalną.Nie jest to zgodne z prawdą.

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • http://www.blogger.com/profile/11397196611078180548 Adam Adamczyk

      Pewność Twojej wypo­wiedzi sugeruje, że znasz prawdę. Liczę, że się nią podzie­lisz.

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Ano­ny­mous

    Nie wiem czy mnie pamię­tasz z CDA, ale tak tylko daje znać że masz kolej­nego czy­tel­nika, ponieważ po czasie nie­obec­ności właśnie tam i pierw­szej obec­ności tutaj, przy­po­mniałem sobie jak świetne teksty piszesz 😉
    Mam wiele do nad­ro­bienia widzę 🙂
    Pozdra­wiam
    JamesVoo

    Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • http://www.blogger.com/profile/11397196611078180548 Adam Adamczyk

      Jakbym mógł zapo­mnieć. Gdzie byłeś kiedy Cię nie było =)?

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

    • http://www.blogger.com/profile/16573981070138409431 JamesVoo

      @…AAA…(pozwolę sobie użyć foru­mowej ksywki ^^) – Musiałem na chwilę zająć się tym pod­sta­wowym życiem 😉
      Tak troszkę spraw się pomie­szało, więc na takie rzeczy jak forum nie miałem zbytnio czasu i teraz trzeba nad­ra­biać 😉

      Dobrze gada? Dobre 0 Słabe 0

  • Pingback: Co pierdykło nad Tunguzką? | Kwantowo.pl()